Bardzo uważnie obserwuję to, co w ostatnim czasie dzieje się z eBay.com i – jeżeli w Polsce powtórzy się podobny scenariusz – to Allegro prędzej czy później będzie musiało zrezygnować z wysokich opłat, jakie pobierają od sprzedających.
Podobne teksty:
Skąd te wnioski? W najnowszym raporcie finansowym eBay Inc. możemy odnaleźć informacje o tym, że rynek aukcji w Stanach Zjednoczonych zwalnia (tylko 4% wzrostu z roku na rok). To wszystko sprawia, że firma planuje zmodyfikować swoją ofertę tak, by odzyskać dawną prędkość.
Jak planują tego dokonać? Najbardziej prawdopodobny scenariusz to obniżenie opłat za wystawianie aukcji oraz prowizji za sprzedaż. Do tego ma również dojść możliwość umieszczania w aukcjach darmowych zdjęć. Te dwie opcje podobno spotkały się z bardzo pozytywnym odzewem podczas testów na użytkownikach.
Podobny scenariusz prędzej czy później spotka Allegro. Serwis, podobnie jak eBay.com, zdominował polski rynek aukcji i podąża identyczną drogą. Sklepy Allegro są dla mnie pierwszym krokiem w stronę zatrzymania/przyciągnięcia nowych użytkowników – obniżone (w teorii) opłaty, umieszczanie swojego loga, etc. To dobry pomysł, ale nie zapominajmy, że eBay sklepy miał o wiele wcześniej a i tak doszedł do momentu, w którym jego wzrost zaczął hamować.
Allegro też zacznie w końcu hamować. Nie mówię, że stanie się to za miesiąc czy pół roku, ale wreszcie nadejdzie ten moment, w którym szefowie serwisu będą mieli wybór: nic nie robimy albo tniemy opłaty, bo nowych użytkowników nie przybywa a starsi przerzucają się na swoje unikatowe sklepy.
eBay.com ciągle czuje konkurencję ze strony Amazon.com (pojawiają się nawet plotki o przejęciu jednego podmiotu przez drugi i odwrotnie). W Polsce ciągle nie ma sklepu, który może zagrozić pozycji Allegro (moim zdaniem). Nie zmienia to jednak faktu, że armia małych sklepów ma coraz większą siłę przebicia. Żeby się bronić, Allegro będzie potrzebowało zmian. Najprościej jest zaś obniżyć kwoty za wystawienie aukcji i prowizję. To wystarczy (na jakiś czas…).







Dyskusja (9 komentarzy)
W Ameryce może eBay obniży ceny, ale nie w Polsce. Jak dzisiaj podaje money.pl, eBay wprowadza u nas od 1 lutego opłaty. Są to opłaty nie tylko za wystawianie przedmiotów, ale też za dodatkowe opcje typu: wyróżnienia. Myślę że jest to ostatni gwóźdź do trumny dla i tak słabego(w Polsce) eBaya. Allegro też raczej nie obniży cen, tylko raczej poczeka, aż eBay sam się wykończy. Nie obniżyli cen gdy eBay był darmowy, więc nie obniżą gdy eBay sam się dobija i wygania tych którzy z niego korzystali tylko dla tego że był darmowy.
Ja to widzę inaczej. Polski eBay przestanie być “nadużywany” przez ludzi. Kiedy w grę wchodzą pieniądze serwis staje się poważniejszy.
Przepraszam, ale co ma wprowadzenie opłat do bycia poważnym?
I co to znaczy – “eBay przestanie być “nadużywany” przez ludzi”? Allegro ma opłaty chyba od początku istnienia a jest najbardziej niepoważnym serwisem w Polsce. Ebay po prostu traci klientów, wprowadzając teraz opłaty. Wystarczy poczytać opinie na jego forum pod tematem o wprowadzeniu opłat – niemal jednogłośna rezygnacja z wystawiania aukcji. Podstawowym powodem rezygnacji jest – BRAK SPRZEDAŻY!Kto będzie płacił za wystawianie aukcji, jeśli nie będzie sprzedawał?
Ja płacę na Allegro za wystawianie przedmiotów i niekoniecznie sprzedaję wszystko.
Nadużywanie przez ludzi oznacza pogrubianie i CAPSowanie wszystkich akcji i próby wrzucania ich na stronę główną.
O traceniu klientów przez eBay będzie można mówić dopiero po dłuższym okresie (przecież jeszcze tych opłat nie wprowadzono!) i po przedstawieniu konkretnych liczb.
Żeby było jasne, nie jestem przeciwny wprowadzaniu opłat. Na czymś trzeba zarabiać:-) Ale myślę że na dzisiaj, polscy szefowie eBaya powinni się martwić jak ściągnąć ludzi do serwisu a nie wprowadzaniem opłat.
Czułeś pismo nosem. Zmiany wchodzą w przeciągu następnych 6 miesięcy. Jak teraz oceniasz zmiany na eBay?
Jest to fragment wypowiedzi z dyskusji pod tekstem Wojtka Kyciaka Aukcje hamulcem dla e-handlu?
http://ecommerce.blox.pl/2008/02/Aukcje-hamulcem-dla-e-handlu.html#ListaKomentarzy
Co do serwisu A. to się z Tobą nie zgodzę, w każdej branży wraz z rozwojem/ wzrostem rynku ceny powinny maleć oraz powinny byc elastyczne jeśli chodzi o wolumen sprzedaży dużo sprzedajesz – proporcjonalnie mniej płacisz. Serwis A. zachwuje się jak monopolista i dlatego psuje rynek dyskryminując sprzedawców i narzucając im niekorzystne warunki. Niektórzy nie mają wyboru i godzą sie na wszystko.
O praktykach serwisu A. polegających na ubezwłasonwalnianiu sprzedawców jeszcze napiszę.
dziękuję raz jeszcze za wartościowe wypowiedzi
Norbert
http://www.neosport.pl
PS: oplaty na rzecz serwisu A. to nie 0,5% tylko w moim przypadku wahaja się od 7.5% do 9%. Co uważam za grabież przy marżach na poziomie 20%. Zatem zostaje nieco ponad 10% na pokrycie wszystkich kosztów co powoduje, że sprzedaż jest na granicy opłacalności.
I ja się zgadzam… Allegro nie traktuje sprzedawców poważnie, i daje się to odczuć finansowo. Wystawianie z opcjami promocyjnymi wydusza ostatni grosz z człowieka nie dając żadnego zysku. Sprzedaje bielizne, zacząłem prawie 5lat temu, oglądalność aukcji spadła dramatycznie. 5lat temu produktów było na 5 podstron – w tej chwili na blisko 70! Bez promocji na górze strony cały biznes bierze w łeb – nikt nie kupi bo nie zobaczy produktu!
Widać, że ludzie zaczęli kupować taniej. Skorzystają na tym przede wszystkim sklepy dyskontowe. Zobaczymy co z elektroniką i przemysłem motoryzacyjnym.