“Każdy potrzebuje Alicji” – to hasło reklamowe uruchomionego już jakiś czas temu, zachodniego sklepu Alice.com. Sklep może nie jest tutaj najlepszym określeniem, gdyż to bardziej internetowa aplikacja ze sklepem w środku, dzięki której Amerykanie mogą nie przejmować się tym, że skończył im się papier toaletowy :-)
Przed Wami pierwsze zestawienie najciekawszych materiałów dotyczących rynku e-commerce, jakie udało mi się znaleźć w ostatnim czasie w sieci. Cykl “eKomercyjnie linkuje” będzie ukazywał się nieregularnie, a kolejne notki z zestawem odnośników pojawią się dopiero, gdy nazbiera się ich sensowna liczba. Mam nadzieję, że takie listy (serwowane raz na jakiś czas) przypadną Wam do gustu.
Moi teściowe już od ponad dwudziestu lat (!) prowadzą regionalną firmę drzewną. Jednym z najmniej przyjemnych, lecz koniecznych do funkcjonowania przedsiębiorstwa zajęć jest dosypywanie materiału do palenia w kotle (to napędza suszarnię). Pomimo wielu różnych starań, tego procesu nie udało się zautomatyzować. Ostatnio zgłaszam się do tego zajęcia na ochotnika.
Artur Kurasiński podzielił się na swoim blogu informacjami o tym, jak idzie uruchomionej przez niego aptece internetowej Apteo.pl. Nie zważając na atrakcyjny tytuł notki, warto zapoznać się z jego przemyśleniami oraz przyjrzeć się konkretnym cyferkom.
W poście „Czy w internecie sprzedawać jest łatwiej?” Wojtek Kyciak słusznie zauważył, że uruchamianie handlu w sieci jest znacznie trudniejsze i początkowo może być dużo mniej opłacalne niż tradycyjna sprzedaż (sam pisałem o tym w notce z początku 2008 roku). Zgadzam się ze wszystkimi przytoczonymi argumentami (zwłaszcza finansowymi), lecz muszę powiedzieć jasno, że sam nie wyobrażam sobie innego rodzaju sprzedaży niż e-handel. Dlaczego?
Po tym jak 22 lipca świat obiegła informacja o tym, że Amazon.com przejął internetowy sklep z (głównie) obuwiem Zappos.com za niebagatelną kwotę około 928 milionów dolarów, w sieci pojawiło się bardzo ciekawa grafika, która ilustruje największe zakupy/inwestycje firmy Jeffa Bezosa od 1998 roku. Było ich całkiem sporo.
Wczoraj w siedzibie spółki Agora odbyło się XII seminarium z cyklu Rewolucja w komunikacji, poświęcone e-commerce i skutecznemu zarabianiu w sieci. Relację z tego wydarzenia szykuję na jutro, a dzisiaj chciałbym Wam przedstawić najciekawsze informacje z prezentacji Michała Chmielińskiego, który opowiadał o projekcie KomuKomu.pl.
Jest taki sklep internetowy, który ufa swoim Klientom i wysyła do nich towary zanim otrzyma wpłatę na konto. Jest taki sklep, w którym takie działanie to normalna zasada, gdyż jego właściciele i pracownicy wiedzą, jak bardzo zależy na czasie ich Klientom. Nie, to nie jest sklep wymyślony (czy wyśniony) i cieszę się, że jestem Klientem takiego sklepu.
EmpikFoto.pl to bardzo wygodny, dość tani (porównując z ofertami stacjonarnych zakładów fotograficznych) sposób na wywoływanie zdjęć i ich dostawę do domu, ew. odbiór osobisty w salonach Empik. W ostatnich dniach ponownie skorzystałem z oferty tego serwisu i spotkała mnie dość dziwna sytuacja.

Merlin.pl i Empik.com – bezpośredni konkurencji i dwa z największych sklepów internetowych w naszym kraju – rozpoczęły już kampanie świąteczne. Nic nie szkodzi, że mamy dopiero 7 listopada. W tym roku, ze względu na wszechobecny kryzys (?), świąteczna sprzedaż zaczyna się wcześniej.

Ikona/przycisk “Do koszyka” to jeden z ważniejszych elementów w każdym e-sklepie. Postanowiłem przyjrzeć się temu jak rodzimi sprzedawcy rozwiązali tę kwestię na swoich stronach i przygotowałem całkiem spore zestawienie, obejmujące ponad 30 bardziej lub mniej znanych podmiotów.
Polski eBay wprowadził od początku lutego opłaty, co spowodowało – jak podają różne media – zmniejszenie liczby aukcji o 90%. Rozważmy zatem aktualne plusy i minusy obecności sprzedawanych przez nas towarów na tej platformie.
Rozumiem, że niektóre produkty nie są dostępne w sklepach internetowych od ręki i czasem trzeba poczekać na ich dostawę (plus jeszcze później zmagać się z listonoszem lub kurierem). Nie lubię jednak słyszeć/wiedzieć/czytać o Walentynkach w styczniu…
Bardzo uważnie obserwuję to, co w ostatnim czasie dzieje się z eBay.com i – jeżeli w Polsce powtórzy się podobny scenariusz – to Allegro prędzej czy później będzie musiało zrezygnować z wysokich opłat, jakie pobierają od sprzedających.
Jeżeli szukasz nowych sposobów na promocję swojego sklepu/firmy w internecie i zastanawiałeś się nad reklamami przed wideo oglądanymi online, to jeszcze raz przemyśl swój pomysł.