Content marketing, czyli przykuj uwagę klienta w sklepie internetowym

Autor tekstu eKomercyjnie.pl
Opublikowano 8 kwietnia 2014
Kategoria Artykuły
Czas czytania: 5 min

Walka o uwagę i lojalność klienta to jedno z najważniejszych wyzwań stojących przed właścicielami sklepów internetowych. Dobre ceny i rzetelne opisy produktów od dawna nie są wystarczające. Trzeba się wyróżnić, najlepiej wartościowymi treściami. Na pomoc przychodzi nam content marketing, który jest stosunkowo tanim i nieskomplikowanym rozwiązaniem, pozwalającym przykuć i utrzymać uwagę potencjalnych klientów.

Czy content marketing może dawać wymierne korzyści dla właścicieli sklepów internetowych? Zdecydowanie tak. O content marketingu od jakiegoś czasu robi się coraz głośniej, natomiast z samym zjawiskiem spotykamy się od bardzo dawna. Po prostu, do tej pory stosowany był intuicyjnie. Co kryje się pod tym pojęciem?

W dużym uproszczeniu content marketing to działania polegające na publikacji wartościowych treści dla użytkowników, w celu pozyskania i utrzymania długotrwałych relacji. To narzędzie bardzo dobrze sprawdza się również w budowie dotarcia do klientów sklepów internetowych.

Unikalna i atrakcyjna treść opisów produktów

Internet jest pełen dublujących się treści. Właściciele sklepów niejednokrotnie używają tych samych opisów i zdjęć oraz fraz reklamowych. Warto wyłamać się spośród tych, którzy idą tą samą ścieżką. Wykazanie się indywidualnością może zostać pozytywnie nagrodzone.

Opisując produkty, należy postarać się o unikalną treść. To absolutnie niezbędne minimum. Opisy powinny być dla potencjalnego klienta bardziej atrakcyjne i wartościowe, niż opisy sklepów konkurencyjnych. Dodatkowo bardzo wiele można zyskać w ocenie Google. Ta ocena rośnie, kiedy stosujemy unikalne treści, a mocno spada, kiedy strona internetowa składa się z opisów wielokrotnie powielonych w Internecie.

Realizacja taktyki stosowania unikalnych i atrakcyjnych (także wizualnie) opisów produktów jest kosztowna, w szczególności przy szerokim asortymencie i rozbudowanych opisach produktów. Jest jednak warta inwestycji. Może być realizowana wewnątrz struktur firmowych lub zlecana na zewnątrz. W wielu przypadkach nawet politykę stosowaną od lat warto weryfikować.

Nigdy nie wiadomo czy i kto zdążył skopiować treści umieszczone w opisach naszych produktów. Niektóre systemy mają zaimplementowaną taką funkcję, można ją też oprogramować. Dobrym pomysłem jest wykorzystanie platformy Copyscape.com, która pozwala na integrację poprzez API. Zadaniem Copyscape.com jest wyszukiwanie plagiatów przesłanych tekstów, gdzie system zwraca adresy URL i miejsca występowania tekstów z ich stopniem podobieństwa. Przy odpowiedniej konfiguracji i integracji platformy sklepowej monitoring występowania plagiatów w Internecie może być realizowany automatycznie.

Coś więcej, czyli „łowimy” klienta na treść

Struktura sklepu internetowego jest dosyć powtarzalna. Praktycznie zawsze jest strona główna z aktualnie obowiązującymi promocjami, lista produktów w kategoriach, wyszukiwarka oraz opisy poszczególnych towarów (czasami w wielu zakładkach). Do tego dochodzą powiązania, produkty dnia, regulaminy, polityka prywatności i cookies. Tak wygląda przeważająca większość sklepów internetowych.

Warto wyjść z tego schematu i pozostawić rutynę za sobą. Co można dzięki temu zyskać?

  • Dodatkowy ruch na stronie, co może przełożyć się na wzrost sprzedaży.
  • Efekt marketingu wirusowego – internauci chętnie polecają sobie nawzajem wartościowe i ciekawe miejsca w sieci.
  • Wyższą ocenę strony internetowej w Google, dzięki czemu nasz sklep będzie łatwiej odnaleźć.
  • Wizerunek eksperta, który pomoże zbudować postrzeganie sklepu jako profesjonalnego i godnego zaufania.
  • Lojalność klienta, który chętnie wróci do naszego sklepu, zamiast szukać konkurencji.
  • Wyróżnienie spośród innych sklepów, dzięki czemu na dłużej zapadnie on odwiedzającym w pamięci.

Realizacja strategii content marketingowej nie jest droga, sprowadza się w dużej mierze do budowania odpowiednich, ciekawych treści. Oczywiście należy założyć, że strategia realizowana jest świadomie i zakłada wysoką jakość.

Jak się za to zabrać?

Świadome budowanie treści poprzedza analiza potrzeb. Trzeba się zastanowić czego oczekują nasi klienci? Co zaspokoi ich ciekawość? Co odpowie na ich pytania? Co spowoduje, że klikną ten jeden raz więcej? Nietrudno się na przykład domyślić, że panowie poszukujący garnituru będą również zainteresowani poradami dotyczącymi mody męskiej, czy doborem kolorów ubrań. Sklep ze zdrową żywnością może pisać o składnikach odżywczych, dietach, czy ekologicznym trybie życia. Sklep z akcesoriami dla motocyklistów natomiast może zwracać uwagę na względy bezpieczeństwa, pomóc dobrać kask, czy zamieszczać fotorelacje z wypraw swoich klientów.

Równie ważna jest jakość tworzonego contentu. Decydując się na poradę „jak wybrać garnitur na wesele” warto mieć świadomość że nie będzie to ani pierwsza, ani jedyna wskazówka tego typu. Dlatego właśnie koniecznie trzeba napisać tekst profesjonalnie, skorzystać z opinii eksperta, dodać wysokiej jakości zdjęcia i materiały wizualne.

Przed rozpoczęciem opracowania treści warto stworzyć tak zwaną księgę stylu. Księga stylu to zbiór zasad, reguł i norm pisania tekstów w strategii content marketingowej. Taka księga powinna zawierać:

  • określenie celu, w jakim będziemy tworzyć teksty (na podstawie wcześniejszej analizy potrzeb),
  • wybór stylu komunikacji z odbiorcami,
  • ustalenie długość i częstotliwość wypowiedzi,
  • określenie zasad cytowania, linkowania, formatowania, numeracji.

Poniżej omówione zostały działania i zyski ze stosowania content marketingu na dwóch przykładach.

Przykład #1: pytania i porady

Założenie jest takie, że posiadamy sklep, w którym oferujemy telefony Samsung Galaxy S. Jakie mamy możliwości tworzenia interesującej treści? Wystarczy sprawdzić jakie pytania zadają i jakich informacji poszukują klienci zainteresowani zakupem telefonu z serii Galaxy S. Możemy to zrobić w oparciu o rozmowy z klientami, przeszukując fora lub korzystając z narzędzi badających zapytania w wyszukiwarkach. Można zacząć od podpowiedzi Google.

Okazuje się, że klienci zadają mnóstwo pytań np.:

  • Czym różni się Samsung Galaxy S II od Samsung Galaxy S III?
  • Jak wymienić stłuczoną szybkę w Samsung Galaxy i IV i ile to kosztuje?
  • Jak skonfigurować telefon pod połączenie internetowe?

Jeżeli wiele osób zadaje takie pytania w Google, a my stworzymy artykuł o tytule zgodnym z tymi zapytaniami i wartościową treścią to zyskujemy:

  • Ogromną szansę na darmowy ruch organiczny.
  • Wizerunek eksperta, troszczącego się o potrzeby klientów.
  • Wzmocnienie naszej strony w oczach Google (łatwiej będzie można pozycjonować frazy komercyjne).

Warto dobrze zaplanować umiejscowienie bazy porad. Z jednej strony trzeba pamiętać, że jeżeli będzie ona związana z konkretnym produktem, a produkt przestaniemy sprzedawać, to porada zniknie. Z drugiej strony, brak jakiegokolwiek powiązania uniemożliwi konwersję. Optymalnym wyjściem może być zintegrowanie porad z grupą produktów lub marką.

Przykład #2: wzbudzamy emocje

Zadajmy sobie pytanie: który moment jest najciekawszy w procesie zamawiania naszego nowego gadżetu? Jeżeli mamy dzieci, to wystarczy się im przyjrzeć. Tym momentem najczęściej jest odpakowywanie produktu z pudełka. Pełna ekscytacja!

Załóżmy, że prowadzimy sklep z telefonami. Co możemy zrobić? Bardzo niskim kosztem możemy stworzyć film, w którym rejestrujemy proces odpakowywania wybranego produktu. Czyli jak wygląda oryginalna przesyłka z naszego sklepu (bo przecież pakujemy ładnie i starannie), jak otworzyć pudełko i jakie skarby się w nim znajdują. Po obejrzeniu takiego filmu ciężko będzie klientowi odmówić sobie zakupu.

Taki film ma też wartość praktyczną, klient wie czego może oczekiwać, poznaje produkt. Oto przykład: http://www.youtube.com/watch?v=RhX1Mfb4Kv8 – ponad 90 tysięcy odsłon mówi samo za siebie.

Oto co zyskujemy:

  • Szansę na ruch organiczny.
  • Zwiększenie konwersji.
  • Szansę na ruch wirusowy.
  • Dodatkową reklamę na YouTube.
  • Ciekawe wyróżnienie się.

Pomysł, analiza i dobra realizacja

Jak w każdej, także i w tej formie marketingu najważniejszy jest pomysł. Im większa kreatywność i znajomość oczekiwań klientów, tym większa efektywność i szansa na sukces na tym bardzo wymagającym rynku. Co więcej – analiza konwersji i rozbudowa elementów content marketingu powinny być procesem ciągłym, stale badanym i poprawianym. Pamiętajmy też, że w oczach klientów obronić się może tylko najwyższy poziom merytoryczny. Internet jest wręcz przepełniony informacjami i danymi średniej jakości.

whitepress-logoAutorem powyższego poradnika jest dr Paweł Strykowski z Whitepress.pl. Platforma Whitepress.pl to nowe na polskim rynku narzędzie, które wspiera działania PR i content marketing. Funkcjonuje na rynku od końca 2013 roku i obecnie skupia ponad 700 portali internetowych, będących własnością Wydawców. Reklamodawcy, którzy zarejestrują się na platformie zyskują ułatwione, bezpośrednie dotarcie ze swoimi treściami (eksperckimi i promocyjnymi) właśnie do Wydawców, którzy mogą je opublikować w swoich serwisach. W portalu może zarejestrować się każda firma.

Regularnie otrzymuj powiadomienia o nowych materiałach. Dołącz do grupy ponad 6500 osób, którzy prenumerują eKomercyjnie!