eKomercyjnie.pl

Czy Snapchat sprawdzi się w e-commerce?

yt-logoZachowania ludzi w Internecie są delikatnie mówiąc – nieobliczalne. Przenieśliśmy w cyberprzestrzeń praktycznie większość elementów, które jeszcze nie tak dawno były domeną wyłącznie „analogowego” świata. Teraz za pośrednictwem komputera pracujemy, często dla klientów po drugiej stronie globu, załatwiamy sprawy urzędowe, robimy zakupy, od tych takich najzwyklejszych, po te bardziej egzotyczne. Interakcje z ludźmi również coraz bardziej zastępuje nam komputer, telefon, tablet, kolejny „social”, gdzie poznajesz nowe osoby.

Jeszcze nie tak dawno temu wszystko działo się na Facebook’u. Najpierw wrzucaliśmy tam treści dosyć nieśmiało. Dziś, większość z nas ma sporo znajomych, tych faktycznie poznanych i tych, których znamy tylko z portali, wrzucamy zdjęcia, oznaczamy się w miejscach, przeżywamy ważne chwile, takie jak zaręczyny, ślub czy narodziny dziecka. Facebook jako pierwszy odarł nas z prywatności. I koniec końców, nadmierna ilość różnego rodzaju informacji, które po przefiltrowaniu często okazują się zupełnie bezwartościowymi, doprowadziła do tego, że ludzie zaczęli uciekać z serwisu Zuckerberga, szukając alternatyw. Przyznasz sam: trochę tych serwisów społecznościowych już mamy do wyboru. Jedne są nieco bardziej „zbranżowione”, łączące osoby o tych samych zainteresowaniach i pasjach, a inne są typowymi „zbiorowiskami”, które ciężko podpiąć pod jakiekolwiek „standardy”.

Jaki jest współczesny użytkownik social mediów? Jest nieco egoistyczny, ale na ogół umie wykorzystać potencjał tego typu serwisów. Obserwuje na nich marki, znane osoby, tylko niestety – spada mu poziom koncentracji. Jeszcze kilka lat temu potrafiliśmy się skupić na 12 minut. Dziś? Na około 5. I kto by pomyślał, że nawet ten fakt można wykorzystać, tworząc kolejne miejsce w e-społeczeństwie. Snapchat, bo dziś o nim mowa, to narzędzie do publikowania zdjęć i filmików w Internecie. To prosta aplikacja i wydawać by się mogło, że jest przeciętna. A jednak – miliony ludzi na całym świecie zaczęły uwielbiać ten program i jak kiedyś typowym tekstem było „wrzucę na fejsa”, tak teraz wszędzie krążą „snapy”.

O co w tym wszystkim chodzi?

Idea Snapchatu jest bardzo prosta. Możesz wysłać swoim znajomym zdjęcia lub/i filmiki. Ustawiasz im czas wyświetlania się (maksymalnie 10 sekund), po upływie którego one znikają. Tak po prostu. I gdzie tu fenomen? Wszystko skupia się na wspomnianym już obniżeniu koncentracji użytkowników. Szybka akcja wywołuje szybką reakcję. Bodziec jest natychmiastowy: zapada w pamięć, wzmacnia chęć wejścia w daną interakcję. Poza tym, komunikaty werbalne stają się coraz mniej efektywne. Żyjemy w czasach posługiwania się nowoczesnym pismem obrazkowym, piktogramami, emotikonami, które i tak coraz częściej wypierane są przez materiały video. Snapchat w opinii wielu osób, to idealna platforma do sextingu i zawierania znajomości „randkowych”. Tymczasem okazuje się, że wielu marketingowców, zajmujących się sprawami socialmediowymi, odkryło w tym programie ogromny potencjał sprzedażowy. Dlaczego? Bo Snapchat jest teraz na fali. Jego popularność rośnie w ekspresowym tempie (jest jedną z najczęściej pobieranych aplikacji na smartfony), a prostota przekazu okazuje się bardzo skuteczna. Plus to świetne narzędzie do storytellingu!

Snapchatowe how to

Zacznijmy od pionierów. Amerykańskie firmy dosyć szybko odkrywają potencjał i możliwości różnych serwisów i aplikacji, szczególnie gdy te zaczynają być po prostu modne i popularne. Chyba to właśnie w tym tkwi cały sekret. By być tam, gdzie są ludzie. Facebook zaczął tracić przez przeładowanie danymi. Nie jest też żadną tajemnicą, że firmom na tym portalu jest ciężko się przebić. Zyskują za to inne media społecznościowe, takie jak Twitter, ale coraz popularniejsze stają się i takie, o których ciężko pomyśleć, że w ogóle można na nich prowadzić kampanie reklamowe. Tinder, Foursquare, Vine i Snapchat i wiele innych projektów nieśmiało, ale bardzo skutecznie, zaczynają promować marki. Taco Bell przy pomocy „snapów” zapowiada nowe produkty w swojej ofercie.

taco

16 Handles korzystając z tej aplikacji rozsyła fanom kupony rabatowe. Warto tu również wspomnieć o American Eagle czy Intelu, które również w promocji socialmediowej używają Snapchata. Nie odpuszcza również Audi czy McDonald’s. W przypadku tego programu ważny jest pomysł. Liczą się interakcje z obserwującymi, odpowiednie animowanie ich, zachęcanie do działania. Warto również w kampaniach wprowadzić element ekskluzywności, dając fanom do zrozumienia, że dana informacja, zdjęcie czy video, jest tylko dla nich. Świetnie też działają konkursy, rozdania, czy promocje, wprowadzone na jeden, konkretny element układanki z mediów społecznościowych. Po Twojej stronie stoi przede wszystkim to, że visual content sprzedaje. Wizualizacja danego produktu, pokazanie go w użyciu, nawet jeśli miałoby to trwać tylko 10 sekund, daje bodziec, który wpływa na decyzję zakupową.

Wypróbuj to narzędzie u siebie!

Pomysłów na prowadzenie konta na Snapchacie jest mnóstwo. Najważniejsze jest to, by content znalazł wspólny mianownik z widownią. „Wódź na pokuszenie” – używaj snapów do wprowadzania zapowiedzi danych produktów. Sneak peak zawsze działa na obserwujących dobrze, bo otrzymują oni wyjątkową możliwość dowiedzenia się o danym produkcie przed całą resztą. W dobie ogromnej potrzeby na bycie trendsetterem, to wartość bardzo ważna. Snapchat to również świetne miejsce na robienie promocji i obniżek. Sprawdza się także rewelacyjnie przy okazji robienia relacji z eventów, a także jeśli chcesz uchylić fanom rąbka tajemnicy i zaprosić ich za kulisy. Ważna jest kreatywność oraz umiejętność rozbudzania zaangażowania i entuzjazmu.

fw

W Polsce nie mieliśmy zbyt dużo kampanii srticte pod Snapchata, ale warto tu wspomnieć o akcji, którą przeprowadziła marka H&M. W dwóch sklepach, w Krakowie i w Warszawie, postanowiono za pośrednictwem snapów przeprowadzić konkurs, podczas którego można było wygrać bilety na pewne wyjątkowe wydarzenie muzyczne. Zrobiono to w bardzo prosty i wręcz genialny sposób. Fani mogli pobawić się w podchody, a wskazówki znajdywali właśnie na Snapie. W obu sklepach ukryte były wejściówki, a podpowiedzi sukcesywnie pojawiały się w aplikacji. Akcja ta skończyła się medialnym szumem i zachwytem fanów, którzy bardzo chętnie przyglądali się i brali w niej udział. Nikogo nie zaskoczyło również to, że marce przybyło prawie 1000 fanów.

snap1

Snapy, wysyłane z różnych eventów, świetnie sprawdzają się jako forma tworzenia relacji w czasie rzeczywistym. Wiele rodzimych redakcji, piszących np. o technologii, ale także blogerów z szeroko rozumianego lifestyle’u pokazuje przy pomocy Snapachata co dzieje się podczas danego wydarzenia. Podobnie z dużymi imprezami i okolicznościami. Podczas prezentacji produktów Samsunga w Barcelonie, zaproszeni krajowi influencerzy wysyłali zdjęcia i filmiki. Tak samo było podczas mistrzostw IEM, zorganizowanych w katowickim spodku. Real-time marketing wszedł na wyższy poziom. Komunikacja efemeryczna, tworzona za pomocą snapów, opiera się na doświadczaniu, na emocjach, na nastrojach, a to, że dany materiał po chwili znika, jest zupełnie nieistotne. Ważne jest to, że dzieje się teraz, a widzowie mogą płynąć z nurtem.

snap z konta myapplepl

Nie zdziwiłabym się, gdyby to Snapchat zaczął wypierać inne, bardziej „kumulujące” treści media społecznościowe. Jego idea jest zupełnie inna, niż w przypadku największych klasyków z tej gałęzi marketingu, ale zapał fanów i budowanie ich zaangażowania entuzjazmem i spontanicznością może okazać się kluczem do sukcesu. Warto wzmacniać świadomość marki przy użyciu tej aplikacji, bo po pierwsze: jest ona bardzo modna, popularna i obejmuje zasięgiem ogromną ilość osób, a po drugie: ciągle nie jest przesycona markami. Całkiem możliwe, że Twojej konkurencji na Snapchacie nie ma, więc bądź o krok przed nimi.

Autor wpisu

1 komentarzy do tekstu

  1. Snap to fajne miejsce na promocję marki, tylko trzeba to odpowiednio rozegrać. Szkoda że nie mamy w Polsce więcej przykładów zastosowania tego narzędzia :)

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

E-maile od „stowarzyszenia na rzecz konsumentów” – ostrzeżenie przed spamem

spam-fotoliaW ciągu ostatnich dwóch dni na adresy e-mail polskich sklepów internetowych dotarła niepokojąca wiadomość na temat posiadania w regulaminie „postanowień, które naruszają interes konsumenta oraz normy prawne” wraz z wezwaniem do zmiany regulaminów, pod groźbą skierowania sprawy na drogę sądową. Na pierwszy rzut oka wiadomość wygląda bardzo niepokojąco, co wywołało lawinę zapytań do naszej redakcji. Chcemy uspokoić wszystkich właścicieli e-sklepów w związku z tą informacją, doradzić co należy zrobić i spróbować raz na zawsze powstrzymać kolejną lawinę takich podejrzanych wiadomości.

Jak wygląda wiadomość wysłana do sklepów?

Podejrzany e-mail był / jest wysyłany w ciągu ostatnich 48 godzin z adresu biuro@stowarzyszenie-libertas.waw.pl lub biuro@stowarzyszenie-knf.waw.pl, niektórzy odbiorcy mogli go też otrzymać z adresu libertas@op.pl (skrzynki pocztowe jednego z portali).

Oto treść całej wiadomości:

STOWARZYSZENIE NA RZECZ KONSUMENTÓW LIBERTAS WARSZAWA POLSKA (lub STOWARZYSZENIE NA RZECZ KONSUMENTÓW KNF WARSZAWA POLSKA)

Al. Stanów Zjednoczonych 53, 04-028 Warszawa
Szanowni Państwo!

Zawiadamiamy, że w Waszym regulaminie (ogólnych warunkach sprzedaży strony internetowej) znajdują się postanowienia, które naruszają interes konsumentów oraz obowiązujące normy prawne uchwalone a wchodzące wżycie w dniu 25.12.2014 roku, a także nie posiadacie obowiązkowych informacji wymaganych m.in. ustawami konsumenckimi.
Wzywamy aby w terminie do 7 dni od dnia otrzymania niniejszej wiadomości zmieniliście swój regulamin, gdyż jeżeli ww. terminie nadal będziecie naruszali interes konsumenta lub obowiązujące przepisy prawne złożymy pozwy do Sądu Okręgowego w Warszawie (zgodnie z art. 479 z indeksem 38 i n. kodeksu postępowania cywilnego) Wydziału XVII Ochrony Konkurencji i Konsumentów Sądu, a to wiąże się z poważnymi konsekwencjami prawnymi, zwłaszcza finansowymi (nawet parę tysięcy złotych) oraz anty reklamą, gdyż Sąd w Wyroku nakazuje publikację treści regulaminu (oczywiście na koszt pozwanego przedsiębiorcy) w rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonym przez Prezesa Urzędu ochrony Konkurencji i Konsumentów.

NOTA PRAWNA:
Regulamin jest wymagany:
Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną;
Ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów
oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny;
Ustawą z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego;
Ustawą z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej;
Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych;
Ustawą z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (zgodnie z art. 2 pkt. 1 tej ustawy za przedsiębiorcę można uznać nawet osoby, które prowadzą sprzedaż niezorganizowaną np. nie posiadam zarejestrowanej działalności, a dokonuje sprzedaży), a także kodeksem cywilnym oraz szeregiem innych aktów prawnych, w tym i ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która zawiera również przepisy karne.



Rekomendowane (certyfikowane) przez Stowarzyszenie podmioty piszące poprawne regulaminy:

link 1
link 2
link 3
link 4
Z poważaniem
Przedstawiciel Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Praw Konsumentów
Marek Staszak

wiadomosc-spam

Co zrobić jeżeli powyższa wiadomość dotarła do Twojej firmy?

Przede wszystkim, prosimy nie wpadać w panikę, nie podejmować żadnych nieprzemyślanych kroków i zrobić szybki rachunek sumienia pod kątem prawnym – odpowiedzieć sobie na dwa pytania:

1. Czy sklep ma zmieniony regulamin i jest dostosowany do zmian wchodzących w życie 25 grudnia 2014 r.?

Jeżeli NIE, to proszę od razu zapoznać się z naszym opublikowanym pod koniec roku szczegółowym poradnikiem Prawo konsumenckie od 25 grudnia: nowy regulamin, formularze i WSZYSTKO, co musisz wiedzieć i zmienić w swoim sklepie! »

W takiej sytuacji konieczna jest jak najszybsza, poprawna zmiana regulaminu i uzupełnienie witryny o wszystkie potrzebne informacje.

Jeżeli TAK, to na pewno nic nie zaszkodzi jeżeli ukryjesz swój regulamin w Google. Później odpowiedz sobie na drugie pytanie:

2. Czy wypełniasz wszystkie obowiązki narzucone przez nową ustawę (informacyjne, itp.)?

Upewnij się jeszcze, czy zostały podane wszystkie wymagane informacje dotyczące Twojego sklepu, a w szczególności:

  • pełna nazwa i adres siedziby
  • adres reklamacyjny
  • numery NIP i REGON
  • numer KRS (w przypadku spółek kapitałowych i jawnych) albo link do CEIDG (w przypadku osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą i spółek cywilnych)
  • numer księgi GIODO (w przypadku, kiedy jeszcze nie nadano numeru księgi, proszę użyć następującego sformułowania: „Sprzedający zgłosił zbiór o nazwie ……………. do GIODO (wniosek nr ……) i oczekuje na nadanie księdze numeru.”
  • czy wzór odstąpienia od umowy, do którego odwołuje się regulamin, jest wgrany na serwer
  • czy w ścieżce zakupowej prezentowane są odpowiednie komunikaty dla Kupujących?

Jeżeli oba te warunki są spełnione, to należy spać spokojnie i nie przejmować się wiadomością. Jeżeli nie, to konieczne jest jak najszybsze uzupełnienie braków.

Co w samym e-mailu wskazuje na to, że wiadomość nie jest rzetelna i nie pochodzi od wiarygodnego nadawcy?

  1. Wymienione jako podstawa prawna Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny i Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego zostały uchylone w dniu 25 XII 2014 roku wraz z wejściem Ustawy o prawach konsumenta, a sama ustawa nie została wymieniona, choć to właśnie ona jest podstawowym aktem prawnym na którym oparty powinien być regulamin sklepu internetowego.
  1. Nadawca nie podaje żadnych danych pozwalających na identyfikację “stowarzyszenia”. Wykorzystane adresy (biur wirtualnych), adresy e-mail i domena sugerują, że chodzi o Stowarzyszenie Libertas, które jednak wydało wczoraj oświadczenie, że nie ma z akcją nic wspólnego i przestrzega przedsiębiorców przed nadawcą tego e-maila (sic!).Pełna treść oświadczenia Stowarzyszenia Konsumentów Libertas:

    OSTRZEŻENIE – OSTRZEŻENIE – OSTRZEŻENIE – OSTRZEŻENIE – OSTRZEŻENIE

    W związku z licznie trafiającymi do naszego Stowarzyszenia zgłoszeniami z zapytaniem czy wiadomości mailowe wzywające przedsiębiorcę do zmiany regulaminu sklepu internetowego, pod groźbą skierowania sprawy na drogę sądową, pochodzą od Stowarzyszenia Konsumentów Libertas, informujemy że nie prowadzimy powyższych praktyk, a tym samym wiadomości te są wysyłane przez podmiot niezwiązany ze Stowarzyszeniem, który w swej nazwie wykorzystuje zwrot „stowarzyszenie-libertas” który jest jedynie tożsamy z nazwą naszego Stowarzyszenia.Przestrzegamy przed podmiotem wysyłającym takie wiadomości !!!

    Zrzut ekranu strony stowarzyszenia:strona-stowarzyszenia

 

  1. Sama domena stowarzyszenie-libertas.waw.pl lub biuro@stowarzyszenie-knf.waw.pl jest zarejestrowana na osobę prywatną, a nie organizację pozarządową.
  1. Trzy z czterech firm wymienionych w mailu (linki na końcu wiadomości) oświadczyły, że nie posiadają certyfikatów od “stowarzyszenia” i nie są w żaden sposób powiązanie z prowadzoną przez nie działalnością. Co więcej identyczne e-maile otrzymują klienci firm wymienionych jako “certyfikowane”!
    oswiadczenie-dobryregulaminOświadczenie DobryRegulaminosw-honesteOświadczenie Honesteoswiadczenie-regulaminOświadczenie RegulaminowoTylko jedna strona klik.sstore.com.pl udaje, że wszystko jest w porządku. I, co najlepsze, na jej stronie brakuje jakichkolwiek danych firmowych i sprzedaż NIE jest prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami (sic!). Zalecamy dużą ostrożność w przypadku tej witryny!!!
  2. E-mail jest napisany językiem nieporadnie imitującym język prawniczy i zawiera błędy, np. SOKiK nie nakazuje publikacji regulaminu zawierającego zapis uznany za niedozowolony, a jedynie uznany za taki fragment. Treść wskazuje, że został on napisany przed 25 XII 2014 roku, a więc zawarta w nim “analiza” nie może być aktualna.
  1. Organizacje prokonsumenckie nie działają w ten sposób. Najczęściej o “klauzuli” dowiadujemy się z doręczonego przez pocztę zawiadomienia SOKiK o złożeniu pozwu przeciwko naszej firmie, a nie e-maila ze wskazaniem firm, w których należy dokonać zakupu. Jak wykazało nasze krótkie śledztwo dziennikarskie, w przeszłości prawie identyczne akcje z wysyłką mailingów miały miejsce i NIGDY nie zakończyły się lawiną pozwów, gdyż nie stała za nimi organizacja prokonsumencka, a najprawdopodobniej firma zajmująca się sprzedażą regulaminów.

Nasz zdecydowany sprzeciw i propozycja działania

W ocenie eKomercyjnie.pl, rozsyłanie e-maili tego typu psuje opinię i morale handlujących w Internecie przedsiębiorców i negatywnie wpływa na ich pracę. Bardzo źle rzutuje także na faktycznie działające, rzetelne organizacje, które chronią interesy konsumentów. W zdecydowanej większości przypadków to bardzo szkodliwy spam, na wysyłanie którego nie dajemy przyzwolenia i na wysyłanie którego nie powinno być miejsca w polskim e-commerce!

 To nie jest pierwsza wiadomość tego typu, z jaką zetknęliśmy się w ostatnich miesiącach, dlatego postanowiliśmy rozpocząć kampanię przeciwko takim praktykom.

Chcemy zaproponować aktywną współpracę firm ze środowiska e-commerce w celu odkrycia faktycznego nadawcy powyższych wiadomości i/lub firmy, która za tym stoi!

Z naszej strony oferujemy wsparcie prawne, medialne i ew. środki finansowe na pozyskanie niezbitych dowodów, które mogą stanowić podstawę do postawienia zarzutów lub złożenia odpowiedniego pozwu sądowego.

Dlaczego zdecydowaliśmy się na taki krok? Zawsze staramy się wprowadzać “normalność” do biznesu i w naszych działaniach robimy wszystko, by wspierać sprzedawców internetowych. Nie możemy dopuścić do tego, żeby nadawcy tego typu wiadomości dalej wprowadzali niepotrzebne zamieszanie do pracy tysięcy polskich sklepów działających online.

Nie dajmy się zastraszyć! Jako środowisko e-commerce mamy wystarczające zasoby, aby wspólnie radzić sobie z patologiami. Choć na co dzień konkurujemy ze sobą, to w sprawach ważnych powinniśmy być zgodni i wspólnie szukać rozwiązania.

Od sprawdzania regulaminów są wyspecjalizowane firmy, prawnicy, a od rozstrzygania sporów między konsumentami a firmami właściwe instytucje, sądy oraz w ostateczności UOKiK i SOKiK. Nawet jeżeli ktokolwiek zauważy nieprawidłowości w regulaminach, to właśnie w tym kierunku powinien się udać, a nie prowadzić podejrzaną krucjatę odnośnie regulaminów i reklamować usługi tych czy innych firm.

Zaproszenie do wspólnego działania!

Jeżeli wiesz, jak ustalić faktycznego nadawcę tej wiadomości, to skontaktuj się proszę z nami jak najszybciej pod adresem redakcja@ekomercyjnie.pl.

Zapraszamy do wspólnego działania inne firmy e-commerce oraz właścicieli sklepów internetowych. Jeżeli również nie akceptujesz wysyłek takich maili i prób zastraszenia tego typu, możesz dołączyć do eKomercyjnie i pomóc nam w poszukiwaniach. Użyjemy wszystkich możliwych sposobów, aby ustalić, kto stoi za wysyłką tej wiadomości i podjąć próbę pociągnięcia go do odpowiedzialności lub rozpocząć sprawę w sądzie.

Autor wpisu

41 komentarzy do tekstu

  1. Wielkie, wielkie dzięki za ten artykuł. Gdy dostałem od nich maila, zrobiło mi się ciepło. Już kiedyś wygrałem z jednym takim „stowarzyszeniem” i nie chciałbym robić tego znowu.

    Odpowiedz ↓

    1. Łukasz podziel się w jaki sposób wygrałeś sprawę. Ja też miałam pozwy około 3 lata temu i żeby nie śmierć pozywającego na kilka dni przed rozprawą nie wiem czy by się to skończyło sukcesem. Do pozwu dołączył jedynie regulamin bez daty wydruku. Czy Ty Łukasz lub ktoś z Was czytających wie jak się zabezpieczyć, jak zapisać dowody (regulamin), oprócz oczywiście schowania go w googlach?

      Odpowiedz ↓

  2. Też dostałem tego maila.
    I wiem, że wszystko powinno być w porządku, bo nowy regulamin kupiłem w grudniu więc nie ma mowy żeby był nieaktualny, ale jednak dwa dni zamiast zająć się czymś produktywnym siedzę i sprawdzam, czy czegoś nie pominąłem.
    Ten sklep można też znaleźć na okazje.info – w opiniach o tej firmie w ciągu ostatnich dwóch dni przybyło kilka negatywów od osób, które też dostały maila.
    I wygląda na to, że to tylko jeden ze sklepów w których ktoś próbuje sprzedać regulamin.

    Odpowiedz ↓

  3. on nie wysyła prawdziwych danych bo przesyła spam, czyli niechcianą ofertę handlową, a za to ponoć od 25.12.14 grozi kara 3% przychodu. podejrzewam, że nazwisko i imię też sobie dobrał takie, by na pierwszym miejscu w wyszukiwarkach pojawił sie prokurator i prawnicy o tych danych. podejrzewam, że wszelkie dane są zmyślone a kto sie za tym kryje pewnie dowiemy się dopiero wtedy, gdy zaczną spływać pozwy. wówczas wyjdzie na jaw, która firma podszywała się pod stowarzyszenie, używała nieprawdziwych danych do rozsyłania spamu, używała fałszywych danych osobowych, itp

    Odpowiedz ↓

    1. Nie jest to wcale oferta handlowa. Nie namawia do czegokolwiek, tylko sugeruje, że regulamin jest do kupienia w jednym ze sklepów. Formalnie nie ma żadnego powiązania między jednym ze sklepów a nadawcą mailingu. Także pod „niezamówioną ofertę handlową” to nie podchodzi.

      Odpowiedz ↓

      1. Jak najbardziej jest to oferta zawierająca nazwę towaru i miejsca zkupu

        Odpowiedz ↓

      2. mylisz się. nie ważne czy się nazwie to ofertą czy jakkolwiek – jest to niechciana reklama, oferta zachęcająca do zakupu, czyli niezamawiany spam komercyjny. każdy mail zachęcający do zakupu czegokolwiek w sposób bezpośredni lub pośredni, podsyłający linki do sprzedawców, to spam komercyjny. Od 25 grudnia grozi za to kara w wysokości 3% przychodu.

        Odpowiedz ↓

  4. Ja również dzisiaj (o 2:30 w nocy) otrzymałem takiego maila. Najśmieszniejsze jest to, że nie mam sklepu internetowego, więc ściema na maxa.

    Odpowiedz ↓

  5. Dzięki za info. Otrzymałem takiego mailai szczerze mówiąc miałem wątpliwości co do swojej strony. Oczywiście została zaktualizowana po wejściu w życie nowych przepisów ale w takich sytuacjach jednak rodzą się wątpliwości. Niestety nie umiem namierzać takich krętaczy. Cieszę się że zrzeszacie polskich przedsiębiorców :-)
    Pozdrawiam
    TM
    http://www.misiakzabawki.pl

    Odpowiedz ↓

  6. Daria Pietrusza

    Ja prowadzę przedszkole i również dostałam takiego meila.
    Już raz dałam się nabrać na „darmowe pozycjonowanie strony” .
    Dzięki za artykuł. To dla nas, małych działalności ważne. A skandalem jest przyzwolenie państwa na takie działania oszustów.

    Odpowiedz ↓

  7. Witam.
    I ja dziś dostałem takowego maila. Pomyślałem, że znów się czepiają ale przypomniałem sobie niedawną akcję. Otóż gdy założyłem sklep w zeszłym roku dostałem właśnie identycznego maila. Oczywiście natychmiast zacząłem sprawdzać regulamin wraz z prawnikiem. Okazało się, że wszystko jest OK. Odpuściłem temat. Jakież było moje zdziwienie gdy za kilka dni otrzymałem ponownie takiego samego maila. Nie zareagowałem. Sytuacja powtórzeyła się dwukrotnie. Będąc pewnym swego odpisałem, że SPAMowanie oraz upierdliwe nagabywanie jest także karalne i jeśli sytuacja się powtórzy zgłoszę sprawę odpowiednim władzom. Nastała cisza. Po wejściu nowelizacji ustawy (co uważam za chore, bo klienci i tak nie czytają regulaminu a w TV powiedzieli, że mogą zwrócić towar w ciągu 14 dni i tego się trzymają) natychmiast pomyślałem, że chyba niebawem otrzymam ponownie takowego maila. Nie pomyliłem się. No cóż. Sprawdzę go jeszcze raz mimo, że jestem przekonany, że obecny jest prawidłowy. Pozostaje tylko cieszyć się, że są osoby, które chcą pomóc i w razie potrzeby na pewno poproszę tutaj o pomoc.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz ↓

  8. Także moje firmy podostawaly takie maile mimo ze na rynku jestesmy od niedawna i nie posiadamy zadnej oferty internetowej w sieci, wiec adres e-mail zostal poprostu wpisany na jakis mailing podejrzewamy podczas kontaktu z klientem.

    Odpowiedz ↓

  9. Ten spam jest rozsyłany masowo, z automatu. Świadczy o tym fakt, że dostaliśmy wiadomość na 3 różne skrzynki sklepowe + 1 od firmowego bloga, na którym przecież żadnego regulaminu nie ma (zupełnie inna strona, na osobnej subdomenie)

    Odpowiedz ↓

  10. To Stowaryszenie nie istnieje. Nie ma takiego, zarejestrowanego podmiotu. Osoby, które rozsyłają te e-maile popełniają oszustwo i powinny być ścigane z urzędu.

    Odpowiedz ↓

  11. To ten sam klient co sprzedaje na allegro: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=8981992 – jego inne konta – zablokowane przez allegro: bazastron24_pl , studio-soft, dobry_sklepik, e-direct – on kryje sie za klik.sstore.com.pl

    Odpowiedz ↓

  12. Witam!
    Również otrzymałam meila (raczej dwa na różne adresy). Odesłałam do nich informację i co? mail delivery system… Czekam zatem na pozew, a sama chętnie ich pozwę za nękanie :)

    Odpowiedz ↓

  13. Na pięć firmowych stron, które prowadzę trzech właścicieli dostało tego maila. Mam pytanie czy każda strona musi mieć regulamin, nawet jeśli nie jest sklepem internetowym ? Bo jeśli chodzi o strony z jakimi mam do czynienia, raczej nic nie mają wspólnego z bezpośrednim handlem, a jedynie np. mają link do Allegro. THX za ODP lista moich stron na moim blogu proszę o komentarz czy coś muszę zrobić w kierunku takowych regulaminów, bo nie chce mieć później problemów.

    Odpowiedz ↓

    1. Nie, nie każda strona musi mieć regulamin. Wszystko zależy czy za jej pośrednictwem prowadzona jest sprzedaż lub świadczone są usługi. Typowa wizytówka firmowa raczej nie będzie potrzebowała regulaminu, natomiast serwis internetowy już raczej tak.

      Natomiast odnośnie polityki bezpieczeństwa/polityki prywatności powinna mieć ją w takiej czy innej formie prawie każda strona.

      Odpowiedz ↓

  14. Ja już dostałam dwa maile na dwa różne moje adresy mailowe.
    Maile są takie same tylko jeden jest ze stowarzyszenia KNF
    a drugi LIBERTAS. Co ciekawe, sklep mam czasowo wyłączony od 24.12.2014 gdyż oprócz zmiany regulaminu wprowadzam drobne zmiany, a więc osoba wysyłające maile nie ma możliwości sprawdzić regulaminu. Te maile wg mnie to nieudolna forma reklamy a raczej wymuszenia zakupu regulaminu z podanych linków. A może ktoś zrobi zakup regulaminu jako zakup kontrolowany:))
    A tak na marginesie ,miałam już sprawę w sądzie dwa lata temu za regulamin i wygrałam.

    Odpowiedz ↓

  15. Nie Podam

    Jeśli to pomoże w namierzeniu spamera

    Received: from SHOPER (user-94-254-209-238.play-internet.pl
    [94.254.209.238]) by vps-1062736-7969.cp.homecloud.pl (Postfix) with
    ESMTPSA id C8573DF4209B; Sat, 24 Jan 2015 08:33:13
    +0100 (CET)

    Odpowiedz ↓

  16. Ten SPAM nadal krąży firmowany nazwiskiem „Arkadiusz Nowaczyk”:
    Dnia 25 stycznia 2015 0:51 „Stowarzyszenie KNS”

    Podziękowania dla eKomercyjnie za zebrane informacje i podjęcie akcji dla ustalenia autorów.

    Odpowiedz ↓

  17. Krzysztof

    Oni te meile wysyłają ” w ciemno” korzystając z jakiejś bazy danych. Ja swój sklep zamknąłem ponad dwa lata temu a teraz dostałem tego meila. To jakiś oszust którego dobrze by było namierzyć zanim przerodzi się to w coś poważniejszego. Jeszcze przed zamknięciem sklepu dostałem meila od jakiejś firmy która ponoć zajmowała się certyfikacją sklepów z propozycją audytu bo jak nie to sklep może znaleźć się na „czarnej liście” nim zdążyłem zareagować otrzymałem od nich meila z informacją że to była pomyłka. Sprawdziłem ich stronę – została usunięta bardzo szybko z serwera. Prawdopodobnie ktoś złożył zawiadomienie na Policję. Takie akcje pewnie będą się zdarzały co jakiś czas.

    Odpowiedz ↓

  18. Katarzyna

    Jestem szefem szkoły publicznej, nie mam nic wspólnego z handlem, tym bardziej z handlem przez internet, a mnie również wysłano te groźby.

    Odpowiedz ↓

  19. Ekomercyjnie czy będziecie informować Nas o nowych informacjach ws. ścigania spamera? :)

    Odpowiedz ↓

  20. A co jeśli nie prowadzę już działalności, a tylko wyprzedaję na allegro pozostały towar. Czy to mnie też dotyczy czy tylko użytkowników z kontem „FIRMA”?

    Odpowiedz ↓

    1. Z Allegro jest jeszcze inaczej, ale dla ułatwienia przyjmijmy, że zmiany w prawie dotyczą sprzedaży b2b. To o czym piszesz to „c2c”.

      Odpowiedz ↓

  21. Dostałem powyższego maila… przy czym nie mam sklepu internetowego. Natomiast chciałbym się upewnić – posiadając stronę internetową (nie sklep) powinienem mieć tylko info o cookie? (bez regulaminów etc)?

    Odpowiedz ↓

    1. Powtórzę, co napisałem powyżej Tomaszowi.

      Nie, nie każda strona musi mieć regulamin. Wszystko zależy czy za jej pośrednictwem prowadzona jest sprzedaż lub świadczone są usługi. Typowa wizytówka firmowa raczej nie będzie potrzebowała regulaminu, natomiast serwis internetowy już raczej tak.

      Natomiast odnośnie polityki bezpieczeństwa/polityki prywatności powinna mieć ją w takiej czy innej formie prawie każda strona.

      Odpowiedz ↓

  22. Dzisiaj też dostałam takiego maila na dwa różne adresy, również nie prowadzę sklepu internetowego, a jeden z adresów nie jest nawet powiązany z żadną stroną www. Forma maila jest żenująca.

    Odpowiedz ↓

  23. Takie maile krążą w sieci pisane przez „cwaniaków” za 5 groszy. To jak pisma po rejestracji działalności, że musisz wpłacić na rzecz ….. 150 pln to będziesz dopisany do bazy przedsiebiorców.
    Co do namierzenia łobuzów – można to zrobić bardzo prosto. Pełne dane. Problem polega na tym iż właściciel domeny bez nakazu sądowego nie udzieli żadnej informacji.
    Dane takiego spamera naciągacza do wiadomości redakcji.

    Odpowiedz ↓

  24. Pojawił się nowy mail z nieco zmienioną treścią jednak widać wyraźnie, że ma wspólne pochodzenie. Tym razem wiadomość pochodzi z :
    Organizacja Konsumencka KOMPEDIUM
    W tym przypadku również domena należy do osoby prywatnej.

    Odpowiedz ↓

  25. Dzięki za ten artykuł!
    Autor wciąż aktywny teraz to:
    Andrzej Narożny
    Organizacja Konsumencka KOMPEDIUM
    (przedstawia się w rozmowie telefonicznej jako inspektor 02.02.2015 r.)

    Odpowiedz ↓

  26. Również otrzymałem kilka tygodni temu mail od biuro@stowarzyszenie-libertas.waw.pl

    Dziś przyszedł mail z troche zmienioną treścią z adresu biuro@kompedium.info.pl

    Stanisław G

    Organizacja Konsumencka KOMPEDIUM

    ……………………

    Odpowiedz ↓

  27. Informuję, że przedsiębiorcy zwrócili się do naszego Stowarzyszenia z prośbą o wydanie opinii czy przesyłane maile wyczerpują znamiona przestępstwa. Opinia naszych prawników jest jednoznaczna. Maile te wyczerpują znamiona przestępstwa z Art. 190a.§ 1. K.k. oraz Art. 191. § 1.K.k. Przestępstwo z art. 191 § 1 K.k. jest przestępstwem formalnym, zatem znamiona jego zostają wypełnione już w chwili, gdy groźba, której oskarżony użyje wobec pokrzywdzonego, wzbudzi w nim uzasadnioną obawę.

    Odpowiedz ↓

  28. Od początku roku otrzymałem już trzy takie maile, pierwszy z stowarzyszenie-libertas.waw.pl drugi od kompedium.info.pl a trzeci z jeszcze innego adresu. Za każdym razem prawie identyczna treść. O tym, że wysyłka jest zautomatyzowana może świadczyć to, że dostaję je zawsze na adres tylko jednego z kilku sklepów, które oczywiscie są polinkowane miedzy sobą.
    Ciekawe czy uda się wykryć kto rozsyła ten SPAM?

    Odpowiedz ↓

  29. Wiesław Łysak

    Już chyba 4 raz dostałem takiego maila
    Kuriozalne jest, że nie prowadzę żadnego sklepu internetowego. Co więcej – nie mam nawet własnej strony internetowej. Wątpię, czy kiedykolwiek zdecydują się na jakiekolwiek dodatkowe działania – pozew czy inne. Wystarczy, że jeden na stu, do których ten mail trafi dla świętego spokoju kupi od nich te wypociny ( nie będę sprawdzał, ale poważnie wątpię, czy za wysłane pieniądze cokolwiek wartościowego dostanie, o ile wogóle dostanie

    Odpowiedz ↓

  30. Tak właśnie działa spam. Gdzieś się kiedyś zostawiło dane i teraz krążą wśród spamerów. A gdy dostaniemy jakiegoś dziwnego maila wystarczy zapytać Googla co sądzi o nadawcy..

    Odpowiedz ↓

    1. Nie trzeba zostawiać danych aby spamer „odnalazł” adres mailowy. Czasem przychodzi spam na adresy które mam założone „do wewnętrznych celów specjalnych”. Adresy te nigdy i nigdzie nie były ujawniane (upubliczniane) i nie były używane do korespondencji z kimkolwiek a mimo to w jakiś sposób spamerzy do nich dotarli. Faktem jest, że niewiele spamu na nie trafia, ale jednak. Włam na komputer jest bardzo mało prawdopodobny (zabezpieczenia) choć oczywiście całkowicie wykluczyć go nie można. Jak więc pozyskali takie adresy?

      Odpowiedz ↓

  31. A na jakiej podstawie podanie „numer księgi GIODO” jest wymagane?

    Odpowiedz ↓

  32. Podanie księgi GIODO z jednej strony jest spełnieniem obowiązku wynikającego z art 24.1 ustawy o ochronie danych osobowych z 29.08.1997 (Dz.U.1997 Nr 1333 poz. 833) i art 12. pkt 2 ustawy o prawach konsumenta z 30.05.2014 (Dz.U. 2014 poz. 827). Z drugiej strony wielokrotnie kontrole czy to GIODO czy PIH w zaleceniach pokontrolnych wskazywały na konieczność poinformowania o rejestracji.

    Zapis taki w regulaminie nie może mieć negatywnych konsekwencji. Oczywiście w świetle nowelizacji ustawy o ochronie danych osobowych – pojawieniu się alternatywnej do rejestracji zbiorów możliwości rejestracji ABI należy się zastanowić, czy firmy wybierające drugie rozwiązanie nie powinny zamiast podawać nr wpisu w rejestrze ABI podawać informacji wymaganych art 24.1 bezpośrednio.

    Zresztą jak zwykle w Polsce, ustawy ustawami a urzędnicza wykładnia urzędniczą wykładnią, o czym można przekonać się było w marcowym komunikacie ZUS w sprawie umów zlecenia – prawo się nie zmieniło, tylko jego wykładnia.

    Odpowiedz ↓

  33. Katarzyna

    Otrzymałam maila 10.04.2015 z adresu stowarzyszenie_libertas@wp.pl z tematem maila WEZWANIE. Czyli dalej wysyłają…

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

VIII Targi eHandlu – święto internetowych sprzedawców w stolicy Wielkopolski

targi-ehandlu-logoNajwiększe w Polsce targi dla wszystkich sprzedających w internecie odbędą się już 24 marca w Poznaniu. Swoje usługi i ofertę przedstawi ponad 110 firm z branży e-Commerce z Polski i Europy. Targi eHandlu to unikalna impreza, bo tylko tutaj jednocześnie można zapoznać się z tyloma rozwiązaniami z zakresu logistyki, obsługi płatności, prawa w handlu internetowym, hostingu, e-mail marketingu oraz innych obszarów wspierających sprzedaż internetową.

Wśród Wystawców znalazły się po raz kolejny tak znane marki jak: DPD, Elavon, Komputronik, PayU, Skrill, Freshmail, FerBuy, Bold, Trusted Shops, IAI-Shop oraz wielu debiutantów, takich jak: DHL Parcel, OptiSale, Selly Shop, Spinacz.pl, FATPAK.PL, EIMAG Commerce, Mediaten, EmailLabs, bitREC, Frosmo. Poza znanymi już uczestnikom targów Wystawcami, w tej edycji pojawi się kolejnych 30 firm, które nigdy wcześniej w tej imprezie nie uczestniczyły.

foto_1

 

Organizator targów Fundacja Polak 2.0 ma świadomość tego, jak trudno jest będąc właścicielem eSklepu zapoznać się ze wszystkimi narzędziami i usługami, jakie pojawiają się na rynku. Dlatego po raz ósmy organizowana jest impreza, która gromadzi wszystkich najważniejszych graczy branży. Jak co roku, na Targach będzie okazja, by porozmawiać osobiście nie tylko z twórcami dedykowanych dla e-Sklepów aplikacji czy narzędzi, ale także praktykami z branży. Ludźmi, którzy na co dzień testują oferowane rozwiązania i mogą wyrazić autentyczne i wartościowe opinie na temat ich skuteczności.

wystawcy_teh

Poza możliwością zapoznania się z ofertą wystawców, goście imprezy mają – jak zawsze podczas Targów eHandlu – okazję do wysłuchania wykładów w formie case study. 18 prezentacji zostało podzielonych na dwie ścieżki, odbywające się równocześnie w dwóch salach.

Podczas paneli prezentacji swoją wiedzą podzielą się m. in.:

Eksperci przedstawią zagadnienia z zakresu SEO i SEM, wytłumaczą najbardziej problematyczne zagadnienia związane z nowelizacją ustawy konsumenckiej, przedstawią najnowsze narzędzia, stworzone z myślą o automatyzacji marketingu. Właściciele i osoby zarządzające e-Sklepami będą mogli dowiedzieć się jak znane firmy z branży e-commerce radzą sobie z logistyką czy poprawą konwersji.

Gwarancją ciekawych prezentacji jest fakt, że jest wybór tematów został oddany w ręce Internautów. Agenda powstała na podstawie listy rankingowej oddanych w sieci głosów.

Udział w Targach eHandlu i prezentacjach jest bezpłatnywystarczy wcześniej zarejestrować się na stronie www.targiehandlu.pl. Organizator zachęca, by rejestrować się jak najszybciej, ponieważ liczba miejsc podczas paneli prezentacji jest ograniczona.

Źródło: informacja prasowa / artykuł sponsorowany

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)