Dobry moment na eBay.pl?
- Artykuły
- Krzysztof Bartnik
- 19 marca 2008
- 1 komentarz
Polski eBay wprowadził od początku lutego opłaty, co spowodowało – jak podają różne media – zmniejszenie liczby aukcji o 90%. Rozważmy zatem aktualne plusy i minusy obecności sprzedawanych przez nas towarów na tej platformie.
Ze strony eBay.pl sprawa wydaje się prosta: pojawiają się opłaty, liczba aukcji maleje, mniej trzeba płacić za serwery i utrzymanie serwisu, generowane są pierwsze przychody i zmniejszamy stratę związaną z pojawieniem się witryny w Polsce (w skrócie i sporym uproszczeniu, ale chyba o to chodzi).
Można się zastanawiać czy szefowie strony wybrali odpowiednią chwilę na takie działania (do Allegro była daleka droga, teraz jest chyba jeszcze większa), ale zamiast tego proponuję pomyśleć, czy ten moment nie jest dobry na pojawienie się na eBay’u?
Największym plusem debiutu sklepu w tym serwisie wydają się bardzo niskie opłaty (z perspektywy Allegro). Wystawienie aukcji nie kosztuje dużo, prowizja też jest niska, a przecież jak nie sprzedamy to nie zapłacimy (chyba, że bardzo drobne kwoty za prezentację oferty).
Co dostajemy w zamian za wystawienie swoich towarów? Praktycznie brak jakichkolwiek konkurentów z naszego segmentu (wszyscy przepychają się wiadomo gdzie) plus zwiększanie świadomości marki sklepu. To bardzo dużo zważywszy na niewielkie kwoty, jakie będziemy przelewać na konto eBay’a.
Główny problem w takiej inicjatywie polega na tym, że tak naprawdę nie wiemy czy możemy liczyć na jakąkolwiek sprzedaż. eBay.pl daleko do Allegro pod względem użytkowników, także jeżeli prawie nikt nie przegląda codziennie strony to ciężko jest liczyć na dokonanie zakupów. Na polskim eBay królują produkty kupowane zza granicy i takie są też promowane. Trochę dziwnie poczułbym się, gdyby mój towar był traktowany jako „obcy” i nie pasujący do profilu witryny…
Nie zmienia to jednak faktu, że eBay.pl z pewnością ma większą oglądalność niż niejeden rodzimy sklep internetowy (niż mój 4play.pl na pewno). Rozpisałem sobie plusy i minusy pojawienia się na tej platformie i zdecydowałem się odkurzyć zakopany mail z loginem i hasłem. Z czystej ciekawości sprawdzę, czy to wypali.
A jak to wygląda u Was?
Zapomnieliście już, że eBay.pl istnieje czy raczej czekacie na rozwój wydarzeń?
Autor wpisu
Krzysztof Bartnik
Z branżą e-commerce związany zawodowo od 2006 roku. Redaktor naczelny serwisu eKomercyjnie.pl, w którym regularnie dzieli się z Czytelnikami swoimi spostrzeżeniami i poradami na temat prowadzenia sklepów internetowych. Oprócz tego, rozwija własny sklep z grami planszowymi GameClub.pl, katalog sklepów najSKLEPY.pl oraz zajmuje się usługami konsultingowymi w zakresie funkcjonowania sklepów internetowych (od tworzenia, przez obsługę klienta, aż do planowania kampanii promocyjnych). W przeszłości pracował m.in. w Vivid.pl, a swój pierwszy biznes uruchomił w 2006 roku. Przez ostatnie 3,5 roku (2007-2010) był także project managerem w Grupie o2, gdzie odpowiadał m.in. za stworzenie, rozwój i bieżące funkcjonowanie porównywarki cen Radar.pl oraz platformy do zakładania sklepów otwarte24.pl.
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Komentarze