eKomercyjnie.pl

eKomercyjnie linkuje #3

Przed Wami kolejna część nieregularnego cyklu wpisów, w których zbieram ciekawe materiały na temat ecommerce znalezione w polskiej sieci (link do poprzedniego zestawienia). Życzę przyjemnej lektury w poniedziałkowy, letni poranek.

→ Ogromna większość sklepów internetowych skazana jest na klęskę
Świetny materiał na blogu platformy sklepowej G-Forces, pod którym bez wahania się podpisuję (wiele aspektów przytaczam w swoich postach). Za rekomendację niech posłuży cytat: „Większość nowopowstających sklepów internetowych jest tworzona przez osoby, które w innych warunkach nigdy nie pomyślałyby o własnym biznesie. Otwarcie osiedlowego spożywczaka daleko wykraczałoby poza ich umiejętności”.

→ Nadajesz lub odbierasz paczkę? Tradycyjna przesyłka pocztowa to już przeżytek
Przekrojowy artykuł z Bankier.pl na temat nowych sposobów na dostawy paczek do klientów. Paczkomaty czy Paczka w Ruchu są ciekawą alternatywą dla usług Poczty Polskiej, jednak ciągle to poczta ma najwięcej do powiedzenia w sprawie dystrybucji przesyłek.

→ Optiner.pl – sport to zdrowie i pieniądze
Wywiad na blogu Artura Kurasińskiego, który świetnie wpasowuje się w cykl „Jak się robi e-handel w Polsce?”. Adam Stadnicki z firmy Optiner opowiada o początkach swojego biznesu i o tym, jak jego sklepy (MMO.pl i Fitbay.pl) radzą sobie teraz i jak powinny poradzić sobie w przyszłości.

→ Światowe trendy w zakupach online
Wyniki z badania marketingowego firmy Nielson – zakupy w sieci będą dalej się rozwijać, a patrząc na budżety wydawane online przez Europejczyków (55% badanych zostawia w internecie poniżej 5% miesięcznego budżetu) przed nami spore pole do popisu.

→ Jak nie kupiłem słuchawek w Komu Komu
Jeden niezadowolony klient powie o tym… wszystkim czytelnikom swojego bloga :-) Właśnie dlatego o pozytywną opinię każdego kupującego trzeba ciągle walczyć (a nie olewać).

→ Allepozytywy i Allenegatywy
Doświadczenia związane z Allegro, które dobrze oddają perspektywę polskiego klienta („Po co mam kupować w sklepie, skoro jest Allegro?!”). Nie zmienia to faktu, że na Allegro część sprzedawców stara się o wiele bardziej niż w swoich e-sklepach (wizja negatywnych komentarzy robi swoje).

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

SEO sklepu internetowego, czyli sprawdzony sposób na zdobycie klientów w Google

W pierwszym gościnnym artykule na eKomercyjnie, chciałem rozpocząć dyskusje o SEO sklepu internetowego. Jest to temat przez niektórych właścicieli sklepów bagatelizowany, co później odbija się czkawką w rankingach Google. Osoby, które jednak znają wartość swoich klientów pochodzących z Google, temat powinien zaciekawić.

AdvertisementReklama

Chwila, chwila, ale co to właściwie jest SEO? Search Engine Optimization to mówiąc w skrócie: działania techniczno marketingowe zmierzające do zwiększenia liczby wizyt w sklepie, z założeniem że odwiedzający pochodzą z organicznej (bezpłatnej) części wyników wyszukiwarki. W Polsce termin SEO, został dość mylnie przetłumaczony na pozycjonowanie, ale to osobny temat.

Warto też na wstępie zastanowić się, dlaczego SEO jest tak ważne?

Wyniki raportu e-Handel Polska 2009 wskazują, że 95,7% właścicieli sklepów, o sprzedaży miesięcznej ponad 100tyś zł, stosuje SEO. Jest to zarazem najczęstsza forma marketingu internetowego wsród ankietowanych. Marketing w wyszukiwarkach, czyli także SEO jest powszechnie postrzegany jako skuteczna metoda generowania sprzedaży, gdyż nasz produkt dociera bezpośrednio do osób nim zainteresowanych. Można śmiało stwierdzić że wszelkie korzystne zmiany w obszarze SEO Twojego sklepu wpłyną zdecydowanie pozytywnie na generowane zyski.

Zacznij SEO sklepu od kluczowych zmian

Na ranking Twojego sklepu w wyszukiwarce Google wpływa ponad dwieście różnych czynników, które nie są i prawdopodobnie nigdy nie zostaną oficjalnie potwierdzone przez firmę Google. Dodatkowo programiści tej wyszukiwarki aktualizują na bieżącą algorytm, a poważniejsze zmiany ustalania rankingu określane jako „Google Dance” wdrażane są około 3-4 razy w roku. Jedna z nowości to wprowadzenie do tych czynników, szybkości ładowania strony. Wspomniane fakty czynią SEO jedną z najszybciej zmieniających się form marketingu internetowego. Mając to na uwadze, najkorzystniejsze co możesz zrobić to skupić się na kluczowych zmianach, a te mniejsze zaparkować na później.

Wspomniane ponad dwieście czynników można podzielić na dwie grupy:

  1. On-Page SEO, czyli zbiór czynników wewnętrznych wpływających na pozycje strony w wyszukiwarce, np. Architektura strony, konstrukcja linków, Mapy HTML, itp.
  2. Off-Page SEO, czyli zbiór czynników zewnętrznych wpływających na pozycje strony w wyszukiwarce, np. Liczba i jakość linków zewnętrznych powiązanych tematycznie ze sklepem, popularność sklepu wśród innych stron.

SEO dobrze jest zacząć od poprawy czynników wewnętrznych, dlatego też na początek przyjrzyjmy się czterem najważniejszym aspektom On-Page SEO sklepu, a pozostałe czynniki także te zewnętrzne zostawimy na inną okazje.

Cztery aspekty On-Page SEO sklepu, które stymulują najważniejsze czynniki:

  1. Poprawne wykorzystanie unikalnych Title tagów i treści
  2. Płaska infrastruktura sklepu
  3. Linkowanie wewnętrzne produktów
  4. Mapy HTML z podziałami na kategorie
  1. Poprawne wykorzystanie unikalnych Title tagów jest jednym z najważniejszych aspektów On-Page SEO. Title tagi są obecnie najmocniejszym sygnałem dla Google w ustalaniu rankingów. Zawartości Title tagu powinna reprezentować najważniejsze słowa kluczowe podstrony którą promujesz. Ważne jest jednak by Title tagi trzymać w rejonach siedemdziesięciu znaków wraz ze spacjami i nie powtarzać błędu duplikacji treści z przykładu poniżej. Duplikacja Title tagów jest dla wielu sklepów częstym przypadkiem, szczególnie przy występowaniu dwóch lub więcej stron do tej samej kategorii produktów. Jak widać w przykładzie poniżej nawet duże sklepy nie unikają tego problemu.Temat unikalnych treści bardzo dobrze opisany jest w dwóch artykułach na eKomercyjnie: Praca u podstaw: opisy produktów w sklepie internetowym oraz Jak stworzyć opis produktu skierowany do kobiet?.

    Unikalny opis produktów ma faktycznie bardzo dużo znaczenie dla sklepu, szczególnie w kontekście SEO. Powinieneś jak ognia unikać automatycznego kopiowania opisów z hurtowni. Google dysponuje filtrami zdolnymi wykryć powtarzające się treści, a gdy już to uczyni strona produktowa może po prostu nie zostać zaindeksowana. Poza opisem produktu należy także zadbać o poprawną konstrukcje Title tagów / meta description i znacznika H1, jak także URLi produktowych.

  2. Płaska infrastruktura sklepu to taka, w której podstrony produktowe są możliwie jak najbliżej strony głównej sklepu. Np. SklepX.pl/NazwaProduktu/Takie rozwiązanie sprawia że indywidualne produkty wspiera siła strony głównej. Robot Google traktuje tak zaprezentowane produkty z wyższym priorytetem, w odróżnieniu do tych schowanych w wielowarstwowej strukturze. Np. SklepY.pl/KategoriaGłówna/Podkategoria/NazwaProduktu/
    Przykład:

    Rezultat po wpisaniu w Google.pl frazy Nikon d700 body:

    • Sklep e-cyfrowe.pl -> Pozycja 2
    • Sklep cyfrowe.pl -> Pozycja 5

    Oczywiście na te pozycje może wpływać sporo innych czynników, ale wybrałem przykład możliwie jak najbardziej porównywalny z podobną optymalizacją treści produktu i podobną ilością linków prowadzących do produktów. Zbliżony rezultat testu występuje nawet po wpisaniu frazy zawierającej nazwę podkatalogu: „aparaty nikon d700 body”, jak także w liczbie pojedynczej „aparat nikon d700 body”.

    Pozytywną różnice na korzyść sklepu cyfrowe.pl widać dopiero po wpisaniu frazy ogólnej: „aparaty cyfrowe”. Tym razem sklep e-cyfrowe.pl jest na dobrej trzeciej pozycji w porównaniu do pierwszego miejsca swojej konkurencji. Po teście pozostaje odwieczne pytanie: Long Tail czy frazy ogólne?

  3. Linkowanie wewnętrzne produktów z różnych podstron i podkategorii pozwala w znaczny sposób wzmocnić je w hierarchii sklepu. Prosta zasada mówi że, im więcej kontekstowo różnych linków wewnętrznych prowadzi do danego produktu tym bardziej staje się on ważniejszy dla Google. Dobrze jest wykorzystać do tego celu dodatkowe kategorie tematyczne dla kluczowej grupy produktów, które mieszczą się w większej niż jedna kategorii. Polecam także utworzyć dedykowane „top listy” produktów, które mogą linkować do tego samego produktu, ale w innym kontekście. Kluczem o którym trzeba tutaj pamiętać to tworzenie unikalnych podstron z dodatkową treścią i optymalizowanie każdej z nich indywidualnie.

    Przykłady:

    Produkt, który chcemy promować: aparat cyfrowy Nikon D3
    Kategorie Tematyczne: Aparaty Cyfrowe / Aparaty Nikon / Aparaty dla fotoreporterów / Aparaty dSLR
    Dodatkowe treści / top listy / porównania: Najlepszy aparat cyfrowy dla fotografów sportowych / Porównanie aparatów cyfrowych dSLR / Opinie o aparatach firmy Nikon

    W rezultacie jeden produkt linkowany jest sześć razy, co zwiększa jego rangę w oczach Google. Śmiało można stwierdzić że jak tylko zadbasz o właściwe i zróżnicowane linkowanie wewnętrzne to Twój sklep ma znacznie większe szanse, być w Top 10 na frazy powiązane z produktami, jak także zwiększyć potencjał długiego ogona.

  4. Mapy HTML to stara śpiewka ekspertów SEO, są one jednak elementem odróżniającym sklepy przyjazne dla wyszukiwarek od tych które kopią się z przysłowiowym koniem. Google przyznaje że mapy HTML zdecydowanie pomagają ich robotowi w łatwiejszym indeksowaniu i rozpoznawaniu ważności poszczególnych treści sklepu, czyniąc mapy HTML ważnym elementem układanki. Poprawne mapy podzielone są na segmenty tematyczne i kategorie z odpowiednimi linkami tekstowymi do produktów. Na przeciwnym biegunie mamy mapy stworzone niedbale, ponieważ ktoś tam kiedyś powiedział że mapa w sklepie się przydaje lub oprogramowanie samo wygenerowało mapę html.

Jak już wspomniałem wcześniej istnieje jeszcze około dwustu innych czynników, które w mniejszym lub większym stopniu decydującą o sukcesie sklepu w Google. Jednak cztery powyższe rekomendacje to dobry start, które po właściwym wdrożeniu przyniosą znaczne poprawy wyników sprzedażowych Twojego sklepu.

Podsumowując

Mam nadzieje że zainspirowałem Ciebie do rozpoczęcia lub kontynuacji SEO Twojego sklepu. Masa wątków powiązanych z artykułem, sprawia że temat SEO wart jest dalszej dyskusji. Chciałbym powrócić do tematu w kilku innych kontekstach, podejrzewam że będzie jeszcze taka szansa na blogu eKomercyjnie. Wszystkie komentarze i pytania dodatkowe są mile widziane.

Marcin Chirowski – SEO Menadżer w londyńskim oddziale firmy Kaplan. W wolnych chwilach bloguje na iFoxo.pl o SEO i marketingu internetowym.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Wirtualny doradca klienta – skuteczny sposób na zwiększenie sprzedaży w e-sklepie?

Sklep internetowy jest z reguły sklepem samoobsługowym – to klient decyduje, jaki towar go interesuje, a po pomoc pracowników obsługi sięga dopiero w ostateczności (choć dużo zależy tutaj od branży, w której działamy). Warto jednak (wręcz trzeba!) próbować pomagać kupującym w dokonaniu jak najlepszego wyboru. Można to zrobić na kilka sposobów, a jednym z pomysłów jest przygotowanie interaktywnej aplikacji, której rolą będzie wskazywanie konkretnych produktów po poznaniu potrzeb klienta.

AdvertisementReklama

Jednym ze e-sklepów, które wykorzystują opisywane rozwiązanie jest Mega Market Odchudzania (MMO.pl), w którym dostępna jest aplikacja o nazwie Slimoner. Adam Stadnicki z firmy Optiner zgodził odpowiedzieć na kilka pytań związanych z wirtualnym doradcą.

Krzysztof Bartnik (eKomercyjnie): Skąd wziął się pomysł na stworzenie wirtualnego doradcy klienta?
Adam Stadnicki (Optiner, MMO.pl): Mega Market Odchudzania oferuje tysiące produktów związanych z odchudzaniem. Klientom ciężko wybrać jest coś, co będzie odpowiednie właśnie dla ich organizmu (dzięki czemu tak naprawdę schudną). Jest wielu potencjalnych klientów, którzy boją się lub po prostu nie chcą zasięgnąć telefonicznej lub mailowej porady sklepowego konsultanta. Właśnie dlatego wraz z agencją interaktywną Ibero oraz pracownią dietetyczną Isto, stworzyliśmy Slimonera.

KB: Jak działa Slimoner?
AS: Po przejściu przez trzy krótkie kroki aplikacja pozwala m.in. na wyliczenie aktualnego BMI, podpowiada ile kg powinniśmy schudnąć, analizuje dotychczasowe odżywiania i proponuje jego poprawę. Oprócz tego Slimoner przedstawia propozycję skutecznej suplementacji indywidualnie dopasowanej do organizmu, analizuje zapotrzebowanie energetyczne, pokazuje nam propozycję urządzeń fitness pomocnych przy treningu oraz daje konkretne zalecenia mówiące o tym, jak skutecznie schudnąć bez efektu jo-jo. Stworzyliśmy 80 profili mężczyzn oraz kobiet i dla każdego profilu proponujemy dopasowane dla niego produkty. Ilość profili można w każdej chwili zwiększyć, ale na razie to nam wystarczy. Oczywiście przy poszczególnych wynikach sugerowane są najlepsze produkty z naszych sklepów.

KB: Ile kosztowało przygotowanie aplikacji?
AS: Przy produkcji udało nam się wykorzystać kilka skryptów, które służą obecnie w portalu Slimon.pl. Gdybyśmy robili aplikację od zera, koszt wyniósłby około 10-15 tyś zł.

KB: Czy Twoim zdaniem wirtualny doradca pasuje do każdej branży?
AS: Sądzę, że tak. W każdej branży wdrożenie będzie specyficzne. Tak samo koszt i konwersja z pewnością będzie różna. Klienci lubią doradców, którzy znają się na tym co sprzedają. Trzeba zatem im pokazać, że nasz sklep jest specjalistą w tej branży. W sklepie Fitbay.pl robimy to np. poprzez rozpowszechnianie darmowych e-booków dotyczących branżowych tematów. Udostępniając klientom e-book Jak wybrać dobry jakościowo stepper nie tylko zwiększamy prawdopodobieństwo tego, że klient dokona zakupu właśnie u nas, ale także pokazujemy im, że sklep Fitbay.pl jest specjalistą w dziedzinie sprzętu.

KB: Ile osób skorzystało już ze Slimonera?
AS: Slimoner działa od około 2 tygodni i jak na razie z aplikacji skorzystało kilka tysięcy osób, które odwiedziły w tym czasie sklep MMO.pl.

KB: Czy wprowadzenie aplikacji przełożyło się na efekt sprzedażowy?
AS: Ciągle badamy konwersję aplikacji. Obecnie wynosi ponad 2% i pracujemy nad jej wzrostem.

Jestem ciekaw Waszych opinii na temat wprowadzenia wirtualnego doradcy do sklepu internetowego. Moim zdaniem to świetny sposób na zautomatyzowanie udzielania odpowiedzi na te same pytania zadawane przez różnych klientów. Nawet jeżeli kupujący nie wie, czego tak naprawdę szuka w naszym e-sklepie, to interaktywny asystent może mu podsunąć odpowiednie produkty pod nos zanim zdąży opuścić stronę e-sklepu. Koszt przygotowania takiego rozwiązania z pewnością zwróci się z czasem, a później aplikacja będzie już tylko zarabiać.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)