EmpikFoto.pl i dostawa kurierem
- Artykuły
- Krzysztof Bartnik
- 1 kwietnia 2009
- 4 komentarzy
EmpikFoto.pl to bardzo wygodny, dość tani (porównując z ofertami stacjonarnych zakładów fotograficznych) sposób na wywoływanie zdjęć i ich dostawę do domu, ew. odbiór osobisty w salonach Empik. W ostatnich dniach ponownie skorzystałem z oferty tego serwisu i spotkała mnie dość dziwna sytuacja.
Po wgraniu zdjęć na serwery (pomijam fakt, że nowy super szybki uploader nie działał i moja Żona musiała wszystko dodawać pojedynczo) oraz wybraniu rozmiaru odbitek, doszedłem do strony z wyborem sposobu dostawy. Zależało mi na czasie, dlatego chciałem otrzymać zdjęcia kurierem. Niestety, EmpikFoto.pl – w przeciwieństwie do swojego internetowego brata empik.com – nie oferuje takiej możliwości.

„Trudno” – pomyślałem i zdecydowałem się na odbiór osobisty w Empiku. Po zrealizowaniu zamówienia udałem się do warszawskiego centrum Blue City, aby odebrać paczkę. Znalazłem salon, zapłaciłem i pojechałem dalej. Dopiero później obejrzałem dokładnie kopertę, w której otrzymałem odbitki.
Okazało się, że moje zamówienie było przesłane kurierem (!) z innego warszawskiego Empiku na Grójeckiej właśnie do Blue City. Oczywiście za odbiór osobisty nie musiałem nic płacić, jednak zastanawiają mnie dwie kwestie:
- dlaczego w takiej sytuacji nie mogłem wybrać darmowej dostawy kurierskiej do domu? (skoro i tak zdjęcia były przesyłane kurierem pomiędzy salonami!),
- dlaczego EmpikFoto.pl nie oferuje możliwości przesyłki kurierskiej na swojej stronie? (skoro może brać za to dodatkowe pieniądze; sam chętnie bym dopłacił tylko po to, żeby odbitki ciut szybciej trafiły do mnie).
Nie wiem dokładnie, jakie są marże na drukowaniu zdjęć czy jak duże zniżki Empik posiada we współpracy z firmą kurierską, jednak uważam, że firma zmarnowała zarówno mój czas (miało być szybko i wygodnie, było trochę inaczej), jak i swoje pieniądze (niewielki zarobek, o ile w ogóle mówimy o zarobku).
Takie sytuacje w e-commerce (sklepowym czy usługowym) nie powinny mieć miejsca. Szkoda Klienta, szkoda potencjalnych przychodów. Zalecam szybką poprawkę, z korzyściami dla obu stron oczywiście.
P.S. Dziś Prima Aprilis. Dobry dzień na nowy początek.
Autor wpisu
Krzysztof Bartnik
Z branżą e-commerce związany zawodowo od 2006 roku. Redaktor naczelny serwisu eKomercyjnie.pl, w którym regularnie dzieli się z Czytelnikami swoimi spostrzeżeniami i poradami na temat prowadzenia sklepów internetowych. Oprócz tego, rozwija własny sklep z grami planszowymi GameClub.pl, katalog sklepów najSKLEPY.pl oraz zajmuje się usługami konsultingowymi w zakresie funkcjonowania sklepów internetowych (od tworzenia, przez obsługę klienta, aż do planowania kampanii promocyjnych). W przeszłości pracował m.in. w Vivid.pl, a swój pierwszy biznes uruchomił w 2006 roku. Przez ostatnie 3,5 roku (2007-2010) był także project managerem w Grupie o2, gdzie odpowiadał m.in. za stworzenie, rozwój i bieżące funkcjonowanie porównywarki cen Radar.pl oraz platformy do zakładania sklepów otwarte24.pl.
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Komentarze