eKomercyjnie.pl

Gram.pl to miejsce dla każdego gracza – wywiad z Wiktorem Cegłą, prezesem Gram.pl sp. z o.o.

Gram.pl to czołowy polski sklep z grami, a także jeden z najpo- pularniejszych serwisów skupiających fanów elektronicznej rozrywki.
O tym, jak bardzo serwis contentowy ułatwia pozyskiwanie klientów oraz dlaczego wsparcie od Action S.A. otworzyło przed firmą zupełnie nowe możliwości –
z Wiktorem Cegłą, prezesem zarządu Gram.pl sp. z o.o., rozmawia Krzysztof Bartnik.

Krzysztof Bartnik: Jeżeli dobrze pamiętam, to 6 lat temu najpierw ruszył serwis dla graczy Gram.pl, a sklep dopiero jakiś czas później. To była dobra kolejność?

Wiktor Cegła (prezes zarządu Gram.pl sp. z o.o.): Łatwiej i szybciej buduje się lojalność użytkowników serwisów internetowych, niż sklepów. W serwisie powracający użytkownik jest gościem codziennie. W sklepie lojalny klient może robić zakupy jednego rodzaju towaru na przykład co rok i potrzebuje trochę czasu na przekonanie się, że dany sklep nie zawodzi. Na pewno łatwiej i szybciej buduje się serwisy contentowe, niż sklepy.

Gram.pl notuje obecnie ponad 1 mln użytkowników. Jak duże znaczenie dla Waszego sklepu ma prowadzenie i utrzymanie tego serwisu?

Bardzo duże. Nie chcemy być tylko dostawcą gier, ale przede wszystkim partnerem dla gracza. Partnerem, który te gry zapowiada, recenzuje, pokazuje na wideo, pozwala o nich pisać na blogach, dyskutować na forum i umożliwia wygrywanie ich w konkursach. Utrzymujemy nasz serwis w taki sposób, aby tworzyć długotrwały związek z dojrzałym graczem na wysokim poziomie. Z tej przyczyny nie emitujemy inwazyjnych reklam niezwiązanych z grami czy komputerami, nie tworzymy materiałów nastawionych typowo na generację odsłon. W reklamie działamy raczej niestandardowo, tworząc wartość dla czytelnika czy klienta. Naszą siłą jest sprzedaż – i serwis jest tu niezbędny, ale musi to być serwis, który zajmuje się także rzeczami, na które gdzie indziej nie ma miejsca, bo na przykład za słabo się „klikają”.

Musicie być dla użytkownika obiektywnym medium, a jednocześnie prowadzicie sprzedaż. Wystawianie słabych ocen ma z pewnością wpływ na Wasze przychody.

Wydawcy gier, z którymi współpracujemy od lat wiedzą, że naszym priorytetem jest zawsze szczerość wobec czytelnika. Dlatego nie mają do nas pretensji, gdy wydana przez nich gra dostanie na naszym serwisie słabą ocenę, jeśli naprawdę na to zasługuje. Trzymamy się tej reguły i, jak wskazują wewnętrzne statystyki gram.pl, przynosi ona oczekiwane rezultaty.

Jeśli natomiast chodzi o użytkowników, to już na początku nauczyłem się cenić ich dojrzałość. To są ludzie, którzy wiedzą o naszej podwójnej roli i rozumieją, że zarabiamy, sprzedając gry, a za pieniądze z handlu utrzymujemy dużą redakcję oraz specjalistę od społeczności. Myślę, że dla innych serwisów czy sklepów podwójna rola mogłaby być problemem, gdyby rozpoczęli ją teraz, nagle. U nas jednak od początku było to jasno zakomunikowane.

Co do ocen: nie zawsze to tak działa. Bardziej liczy się opinia znajomych, sympatia do danej marki czy gatunku, a niekoniecznie subiektywna ocena redaktora. Recenzja może zaszkodzić, ale dziś złych gier prawie nie ma. Poza tym, coraz częściej w momencie, gdy wydawca dostarcza grę do recenzji, nasi klienci mają ją już od jakiegoś czasu.

W maju 2009 roku ACTION S.A. objął pakiet większościowy gram.pl. Czy wtedy rozwój sklepu przyspieszył?

Bardzo. Action to firma, dzięki której gram.pl w ogóle dziś istnieje – i jako sklep, i jako firma. Możliwości logistyczne tej giełdowej spółki są ogromne. Zobrazuję to na przykładzie. W maju tego roku mieliśmy premierę Edycji Kolekcjonerskiej Wiedźmina 2 na wyłączność w Polsce. 10 tysięcy numerowanych egzemplarzy wyjechało z magazynu jednego dnia, z czego pierwszy tysiąc miał trafić do konkretnych klientów, którzy od dawna wiedzieli, jaki będą mieć numer. Do tego kilka tysięcy sztuk edycji zwykłej. Cała ta operacja przebiegła, jak wspomniałem, jednego dnia, bez większych problemów.

Drugą korzyścią, jaką odnieśliśmy z przyłączenia do Action jest dostęp do prawie 140 punktów odbioru osobistego w całej Polsce. Większość z tych punktów znajduje się w salonach firmy Sferis (także należy do Action), z którą bardzo blisko współpracujemy. Sferis odpowiada za ofertę hardware PC i RTV w naszym sklepie. Ma 5 tysięcy produktów w atrakcyjnych cenach. Dzięki współpracy z tą siecią jesteśmy w stanie zaoferować naszym klientom kompleksowe usługi.

W 2008 roku gram.pl zrealizowało ponad 80 tys. zamówień, w grudniu 2010 roku pisałeś o 10 tys. przesyłek miesięcznie. Możesz zdradzić, jak to wygląda teraz?

Jeszcze lepiej. Natomiast konkretne liczby podamy wtedy, kiedy zamkniemy 2011 rok. Po świętach wciąż mamy dużo pracy i klientów, bo rozpoczęliśmy etap wyprzedaży.

Macie na swoim koncie największe wysyłki gier w Polsce. Czy bez zaplecza logistycznego od ACTION S.A. poradzilibyście sobie z tak dużym wyzwaniem? Jak wiele znaczy dobre zaplecze?

W skrócie: nie. Oczywiście w jakiś sposób, przez pewien czas (długi), angażując w to dodatkowych pracowników, byłoby to możliwe, bo przecież jeszcze za czasów CD Projektu Gram.pl realizował wysyłki po 5-6 tysięcy gier. Natomiast teraz, gdy liczę na to, że w pewnym momencie, może jeszcze w 2012 roku, pęknie nam bariera 20 tysięcy gier wysłanych jednego dnia, patrzymy na to już tylko od strony marketingu, pozyskania Klienta, a nie problemów czy zagrożeń logistycznych.

Action sprawia, że logistyka nie jest dla nas najmniejszym problemem. To ogromny komfort, który pozwala nam skupić się tylko na ofercie. Około 90% zamówień złożonych dziś dojedzie do klienta następnego dnia roboczego. Taką mamy średnią.

Jakie formy promocji stosuje Sklep.Gram.pl? Na pewno nie ograniczacie się do samego przekierowywania ruchu z serwisu dla graczy.

Nie, pewnie że nie. Ale robimy to samo, co każdy duży sklep internetowy: inwestujemy w marketing internetowy i sprawdzamy, czy dane działanie się opłacało. Ostatnio udało się nam też kilka filmów, które kręciliśmy podczas wysyłek Wiedźmina, Battlefield 3, czy Star Wars: The Old Republic. Ten ostatni ma już ponad 120 tysięcy odtworzeń na YouTube, na dwóch kanałach. Podoba się i lepiej pokazuje naszą dbałość o klienta, niż tekst reklamowy.

Czy uruchomienie punktów odbioru (usługa Go24) to odpowiedź na potrzeby klientów? Planujecie rozwijać ten system?

Oczywiście. Każdy, kto pracuje w sklepie internetowym, wie, że punkty odbioru są dla klientów bardzo ważne. Zapraszamy do współpracy firmy, które chciałyby z Go24 korzystać i stać się jego częścią. Niedawno zaczęliśmy także wprowadzać do tych punktów gry i widać już pierwsze efekty.

Co, Twoim zdaniem, jest kluczowe w utrzymaniu dynamicznego rozwoju sklepu internetowego?

Oferta i obsługa klienta. Najbardziej koncentrujemy się na tym, żeby mieć każdą premierę w jak najlepszej wersji oraz, aby w wypadku potencjalnych zapytań czy problemów, osoba, która u nas kupuje, została obsłużona szybko i w sposób, który zabezpieczy ją przed nerwami.

Cyfrowa dystrybucja gier nie zaszkodzi Gram.pl? Sprzedajecie w końcu produkty fizyczne.

Absolutnie nie. Kiedy będziemy gotowi do dystrybucji cyfrowej gier PC, a stanie się to wkrótce, wciąż będziemy największym polskim sklepem z grami, o najlepszej marce i zaufaniu klientów. Nie mamy podstaw, żeby się bać – po prostu rozszerzymy naszą ofertę. Zresztą, już teraz sprzedajemy wiele produktów cyfrowych.

Poza tym, jestem pewny, że gracze to w dużej mierze kolekcjonerzy – nic nie zastąpi półki wypełnionej edycjami specjalnymi gier, a pod tym względem nasza oferta też jest najlepsza. Oczywiście, na rynku będzie coraz ciężej, ale do każdej sytuacji trzeba się po prostu przystosować. Zakładając nawet najgorszy dla nas scenariusz, czyli całkowitą rezygnację wydawców gier z wersji pudełkowych, wciąż możemy sprzedawać hardware pecetowy i konsolowy. Mamy przecież pełną ofertę sieci Sferis.

Jaki macie najważniejszy punkt z planu na przyszły rok?

Być jeszcze lepszym dla klientów.


Wiktor Cegła – w gram.pl sp. z o.o. pracuje od stycznia 2010 roku, obecnie pełni rolę Prezesa Zarządu, a wcześniej pracował jako dyrektor zarządzający. Z branżą gier komputerowych związany jest od 2000 roku. W latach 2000 – 2009 pracował w wydawnictwie Axel Springer Polska jako dziennikarz, redaktor prowadzący i zastępca redaktora naczelnego grupy magazynów o grach komputerowych, był redaktorem naczelnym i project managerem serwisu Gamezilla.pl.

 

Powyższy artykuł pochodzi z Magazynu eKomercyjnie.pl #4. Zapraszamy do przeczytania całego numeru!

 

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Przegląd prasy e-commerce 11 stycznia 2012

W dzisiejszym przeglądzie prasy e-commerce: Facebook: ruszają sponsorowane wpisy, bez słowa „sponsorowane” | Gdy Google stwierdzi, że twoja strona jest niebezpieczna – to wiedz, że masz duży problem | Połowę środków wydanych na promocję wyrzucasz w błoto – tylko którą połowę (infografika) | Więcej praw dla konsumentów kupujących w Internecie | Internetowy Dom Handlowy nie boi się Amazona | Kto sprzedaje najwięcej fanów na Allegro? | Groupon game czyli jak to wygląda od środka | Jakie laptopy kupowaliśmy na Gwiazdkę?

Facebook: ruszają sponsorowane wpisy, bez słowa „sponsorowane” »
Facebook szuka nowych metod zarabiania: jedną z nich mają być wpisy sponsorowane w kanale „Aktualności”. Taka ingerencja w prezentowaną treść zapewne nie spodoba się użytkownikom. Czy Facebook nie obawia się, że tym sposobem straci userów na rzecz Google+?

Gdy Google stwierdzi, że twoja strona jest niebezpieczna – to wiedz, że masz duży problem »
Obszerny wywiad z Pawłem Fornalskim na Antyweb.pl. Prezes IAI S.A. opowiada o niedawnych problemach, które dotknęły całą platformę sklepową, kiedy Google z niewiadomych przyczyn zakwalifikowało stronę firmy oraz sklepy jej klientów jako niebezpieczne.

Połowę środków wydanych na promocję wyrzucasz w błoto – tylko którą połowę (infografika) »
Łukasz Plutecki prezentuje na swoim blogu kolejną ciekawą infografikę znalezioną na blogu ifbyphone.com. A jak Wy monitorujecie swoje działania marketingowe?

Więcej praw dla konsumentów kupujących w Internecie »
Dyrektywa unijna z dnia 25 października 2011 roku wprowadziła duże zmiany w przepisach regulujących handel w sieci. Dotyczą one m. in. procedury zwrotów, eliminacji niektórych opłat oraz obowiązków informacyjnych po stronie sprzedawcy. Chociaż na dostosowanie się do tych przepisów mamy jeszcze czas, to już teraz warto zacząć się przygotowywać do nowych, zaostrzonych wymogów.

Internetowy Dom Handlowy nie boi się Amazona »
Wywiad z Dariuszem Leśniakiem, który opowiada o tym, jak zaczynając od sklepu Emonety.pl doszedł do platformy handlowej IDH oraz dlaczego, jego zdaniem, wejście Amazonu do Polski niekoniecznie musi okazać się sukcesem.

Kto sprzedaje najwięcej fanów na Allegro? »
Handel fanami, fanpage’ami czy głosami w facebookowych konkursach wciąż kwitnie. Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy sprzedano ok. 1,3 mln fanów. Czy Facebook ukróci wreszcie ten proceder?

Groupon game czyli jak to wygląda od środka »
Grzegorz Marczak z wizytą w Grouponie. Bardzo interesujący materiał na temat tego, jak działa czołowy serwis zakupów grupowych.

Jakie laptopy kupowaliśmy na Gwiazdkę? »
Jak widać, kryzys nam nie straszny, a na Święta lubimy zaszaleć. Na deser infografika przygotowana przez TradeWatch.pl: Jakie laptopy najczęściej kupowaliśmy pod choinkę?
Laptopy pod choinką

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Podsumowanie 2011 roku: Ewa Dudek, WebePartners

Czas na przedostatni artykuł z cyklu podsumowań poprzedniego roku, które przygotowali przedstawiciele firm działających w branży e-commerce. Poniżej znajdziecie wypowiedź Ewa Dudek – właścicielki sieci afiliacyjnej WebePartners.

Podsumowanie 2011 roku:

Rok 2011 dla zespołu WebePartners był kolejnym rokiem intensywnej pracy nad rozwojem naszej platformy. Udało nam się wdrożyć kilka nowych rozwiązań wspomagających działania wydawców.

Otrzymalismy bardzo dużo pozytywnych opinii między innymi na temat naszego generatora linków partnerskich. Produkt jest banalnie prosty w obsłudze, za to niezmiernie przydatny blogerom i serwisom, które nie opierają swoich działań promocyjnych na banerach czy plikach xml. Patrząc na nasze statystyki i dynamicznie rosnący ruch generowany przez sieć naszych wydawców bez wątpienia stwierdzić można, że świadomość zarabiania na programach partnerskich rośnie bardzo szybko. Dlatego cały czas staramy się dopasowywać do potrzeb wydawców.

Planowaliśmy osiągnąć na koniec roku 2011 liczbę 150 obsługiwanych programów partnerskich. Udało się z nawiązką, od końca grudnia na platformie działają 172 programy, a w trakcie integracji jest kolejnych kilkadziesiąt. Udało się to m.in. dzięki współpracy z platformami sklepowymi, do grona naszych partnerów obok IAI-Shop, RedCart i eCommerce24 dołączyli cStore i Selly. W trakcie integracji jest również platforma iStore.

Jako sieć dedykowana e-commerce, obsługujemy głównie programy sklepów internetowych w czysto efektywnościowym modelu CPS. Wydawcy mają dostęp do ofert sklepów w postaci plików xml. Obecnie nasza baza liczy 800 tysięcy produktów ze wszystkich najpopularniejszych kategorii. Na początku roku mieliśmy jedynie 100 tysięcy. Dzięki temu udało się nam pozyskać do grona naszych wydawców serwisy wyspecjalizowane w sprzedaży online, bazujące na efektywnościowych modelach współpracy. Rozpoczęło z nami współpracę wiele serwisów zagranicznych, które posiadają duży ruch na rynku polskim, a współpraca ze siecią afiliacyjną to najszybszy sposób na monetyzację tego ruchu.

Branża e-commerce AD2011:

Współpracujemy głównie ze sklepami internetowymi, stąd najwżniejsze dla nas jest aby rosło zaufanie internautów do zakupów online. Tak też się dzieje, dzięki czemu e-commerce w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie i sprzedaż rośnie. Obsługa sklepów internetowych i czas dostawy zakupionych produktów polepszają się z roku na rok, co bezpośrednio i pozytywnie wpływa na osiągane przez nas wyniki sprzedaży.

Rośnie równocześnie świadomość właścicieli sklepów odnośnie sposobów reklamy internetowej. Model współpracy gdzie za reklamę płaci się w momencie sprzedaży jest coraz bardziej doceniany i porządany. Dzięki temu platformy afiliacyjne takie jak nasza mają przed sobą perpektywę dynamicznego rozwoju. Najważniejsze dla nas jest, aby mądrze i skutecznie wykorzystać sprzyjające warunki.

Plany na 2012 rok:

W planach na rok 2012 mamy pracę i jeszcze raz pracę nad rozwojem WebePartners. Internet, a szczególnie rynek reklamy zmienia się z dnia na dzień, dlatego udoskonalanie obecnych rozwiązań jest niezbędne aby dostarczyć naszym reklamodawcom wyników jakich od nas oczekują. Planujemy podwoić liczbę programów partnerskich i przynajmniej potroić liczbę wydawców.

Ewa Dudek
CEO WebePartners.pl

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)