eKomercyjnie.pl

Zapraszamy Ciebie i Twój sklep do udziału w akcji Dzień Darmowej Dostawy 2016! Zgłoś się już teraz »

Gratisy i prezenty dla klientów – jak je rozliczać w sklepie internetowym?

infakt-logo-newUpominki dla kupujących i inne formy bonusów często zachęcają do zakupów w e-sklepach. W zależności od wartości prezentu taka forma promocji może wiązać się z koniecznością odprowadzenia podatku nie tylko przez sprzedawcę, ale również przez klienta. Ten fakt może wpłynąć na opłacalność akcji promocyjnych.

Popularny cytat z filmu „Rejs” mówi, że najbardziej lubimy te melodie, które już znamy. Podobnie jest z klientami sklepów internetowych – chętniej korzystają z produktu, który mieli okazję wypróbować. Ten mechanizm jest często wykorzystywany przez sprzedawców. Oferują oni potencjalnym klientom bezpłatne próbki swoich towarów, chcąc zachęcić ich do kupna w przyszłości. Przykładowo, właściciel sklepu internetowego z soczewkami kontaktowymi może wysyłać płyn do mycia soczewek wraz z zamówieniem powyżej określonej wartości.

Podobną funkcję pełnią gratisy, czyli prezenty dodawane do zamówienia złożonego w sklepie i inne formy obdarowania klienta. Z punktu widzenia przepisów możemy wyróżnić kilka mechanizmów tego rodzaju promocji:

  • nieodpłatne przekazanie towaru lub usługi (np. pudełko na soczewki dodawane do opakowania szkieł),
  • sprzedaż premiowa towaru lub usługi (np. przy zakupie 3 opakowań soczewek butelka płynu gratis),
  • sprzedaż towaru za symboliczną kwotę (np. przy zakupie soczewki marki X istnieje opcja zakupu płynu za 1 zł).

Znajomość wymienionych form promocji jest istotna dla każdego właściciela e-sklepu, ponieważ umożliwiają obniżenie realnego kosztu akcji promocyjnej. Przepisy pozwalają bowiem zaliczyć niektóre wydatki na gratisy do kosztów prowadzenia działalności.

Warto również pamiętać o obowiązkach podatkowych, wynikających z bezpłatnego przekazania towaru lub znacznego obniżenia jego ceny. Brak zapłaty po stronie klienta lub zapłata w wysokości symbolicznej złotówki nie zwalniają przedsiębiorcy z konieczności zapłacenia podatku.

Gratisy dla klientów – VAT i podatek dochodowy

Dodawanie gratisu do zamówienia nie oznacza oczywiście wprost przychodu dla właściciela sklepu internetowego. Mimo tego nie wolno zapominać, że przepisy traktują tego typu działanie jako dostawę towaru, co wiąże się z obowiązkiem rozliczenia podatku dochodowego i VAT-u.

Według ogólnej zasady, prezent przekazywany klientowi podlega opodatkowaniu VAT-em. Stawka VAT, którą trzeba nałożyć jest wówczas taka sama, jak w przypadku sprzedaży tego towaru. Konieczności zapłaty VAT-u od gratisu można jednak uniknąć, co jest opisane poniżej.

W praktyce rozliczenie podatku odbywa się przez wystawienie dokumentu wewnętrznego (choć nie jest to niezbędne), który określa wartość netto towaru przekazanego bezpłatnie klientowi i należny VAT, który następnie rozlicza się w miesięcznej deklaracji VAT-7.

Natomiast jeśli chodzi o podatek dochodowy, to przekazanie gratisu nie jest rzecz jasna przychodem sprzedawcy, natomiast może być dla niego kosztem, analogicznie do innych wydatków. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy przedsiębiorca przekazuje wyjątkowo drogie i ekskluzywne prezenty, które mogą zostać uznane za reprezentację. Wtedy wydatku na prezent nie można ująć w kosztach uzyskania przychodu. Prezent może być jednak przychodem dla obdarowanego, co także jest opisane poniżej.

Obowiązek rozliczenia podatku od prezentów nie dotyczy tylko towarów. Ta sama zasada odnosi się do sytuacji, gdy klient otrzymuje gratis usługę. Może to być przykładowo bezpłatna przesyłka kurierem, którą opłaca sprzedający. Warto o tym pamiętać biorąc udział w Dniu Darmowej Dostawy, do którego corocznie przyłącza się wiele sklepów internetowych.

Niektóre prezenty mogą nie podlegać VAT

Odprowadzanie VAT od każdego, nawet najmniejszego prezentu byłoby uciążliwe dla przedsiębiorców. Z tego powodu przepisy uwzględniają dwa wyjątki, kiedy obowiązek podatkowy nie powstaje. Decydujące znaczenie ma przy tym wartość gratisu.

Rozliczanie VAT nie jest wymagane, jeżeli klient otrzymuje jednorazowy gratis o wartości nieprzekraczającej 10 zł. Analogiczne zwolnienie funkcjonuje wówczas, gdy dany klient jest obdarowany droższymi prezentami, o ile ich wartość nie przekracza łącznie 100 zł w ciągu roku. Wtedy przedsiębiorca ma jednak obowiązek prowadzenia ewidencji osób, które otrzymały od niego gratisy o wartości powyżej 10 zł umożliwiającej ustalenie tożsamości obdarowanych osób.

Drugą sytuacją, w której nie powstaje obowiązek podatkowy w zakresie VAT, jest przekazanie klientowi próbek towaru. Za „próbki” przepisy uznają taki towar, który pozwala klientowi ocenić jego walory, ale nie służy zaspokajaniu potrzeb. Mogą to być zatem niewielkie opakowania perfum, para soczewek jednodniowych czy pojedyncza czekoladka (jeżeli pełnowartościowym produktem jest bombonierka). Maksymalna wartość, czy wielkość próbki nie są określone przepisami, więc określenie co stanowi „próbkę” może podlegać interpretacji. Warto jednak wiedzieć, że przepisy nie wymagają, aby próbka była oznaczona słowami „próbka” czy „tester”.

Dodając do zamówienia prezent o wartości poniżej 10 zł lub próbkę właściciel sklepu internetowego nie musi wystawiać za nie faktury, czy paragonu dla klienta. Wystarczy udokumentować sprzedaż towaru będącego głównym składnikiem zamówienia.

Uważaj na wartość gratisu!

Prezenty dla klientów mają na celu poprawę wizerunku sklepu, jednak obdarowywanie kupujących zbyt kosztownymi gratisami może okazać się problematyczne. Osoba prywatna, która otrzyma jednorazowy prezent o wartości przekraczającej 200 zł jest zobowiązana do odprowadzenia podatku dochodowego. Przepisy traktują takie świadczenia jako uzyskanie przychodu.

W tej sytuacji sprzedawca ma obowiązek zdobycia od klienta pełnych danych, sporządzenia deklaracji PIT-8C, przesłania jej do urzędu skarbowego i do osoby obdarowanej. Tym samym klient, który otrzymał gratis, musi wykazać go jako przychód, uwzględnić w zeznaniu podatkowym i opodatkować razem z innymi przychodami jako przychód z „innych źródeł”.

Warto pamiętać, że limit 200 zł dający zwolnienie z podatku dochodowego otrzymanych prezentów dotyczy każdego z prezentów z osobna. Z punktu widzenia przepisów o PIT, istotna jest wartość pojedynczego gratisu, a ich łączna wartość w ciągu roku nie ma znaczenia.

Również obdarowany przedsiębiorca musi zapłacić podatek dochodowy od uzyskanych prezentów, przy czym wówczas nie obowiązuje granica 200 zł dająca zwolnienie z podatku dochodowego. Innymi słowy, dla przedsiębiorcy każdy prezent jest przychodem. W tym przypadku jednak obdarowujący nie odpowiada za rozliczenie obdarowanego (nie przekazuje PIT-a związanego z gratisem).

Sprzedaż premiowa – szczególny rodzaj gratisu

W odmienny sposób przebiega rozliczanie tzw. sprzedaży premiowej. To szczególny rodzaj promocji, z którą mamy do czynienia kiedy spełnione są wszystkie poniższe warunki:

  • klient nabywając towar lub usługę otrzymuje nagrodę lub prezent,
  • nagrodą jest towar lub usługa inne niż główny przedmiot transakcji,
  • klient otrzymuje nagrodę lub prezent po spełnieniu określonych warunków (a nie w drodze losowania),
  • sprzedawca sporządził regulamin sprzedaży premiowej dostępny dla klientów (np. na stronie internetowej).

W celu wyjaśnienia zasad sprzedaży premiowej wróćmy do przykładu ze sklepem z soczewkami kontaktowymi. Jeżeli przedsiębiorca rozpoczął akcję promocyjną „kup 3 opakowania soczewek X, a czwarte opakowanie tych soczewek dostaniesz gratis”, nie możemy mówić o sprzedaży premiowej. Nagrodą jest bowiem ten sam towar i mamy do czynienia z tzw. rabatem towarowym. Sprzedaż premiowa mogłaby natomiast wyglądać tak: „kup 3 opakowania soczewek X, a płyn dostaniesz gratis”. Oczywiście, klient musi mieć możliwość zapoznania się z regulaminem takiej promocji.

Warto pamiętać, że sprzedaż premiowa wymaga specyficznego rozliczenia podatków.

Jak rozliczyć sprzedaż premiową?

Pierwsza kwestia to VAT. Właściciel e-sklepu, który kupił nagrody do promocji (np. płyn do soczewek) i przy zakupie odliczył VAT, musi wykazać i zapłacić ten podatek w momencie, gdy nieodpłatnie przekazuje nagrodę uczestnikowi promocji. Podstawą opodatkowania jest cena zakupu towaru lub usługi będącej nagrodą (lub koszt ich wytworzenia). Wysokość obciążenia podatkowego można jednak zmniejszyć. Przedsiębiorca może zaliczyć VAT należny doliczony w związku z przekazaniem nagrody do kosztów uzyskania przychodu.

Druga kwestia to rozliczenie podatku dochodowego. Klient, będący osobą prywatną, który w ramach sprzedaży premiowej otrzymał nagrodę nie musi płacić podatku dochodowego, o ile wartość przekazanego prezentu nie przekracza 760 zł. W przeciwnym razie sprzedawca ma obowiązek pobrania zryczałtowanego podatku w wysokości 10% wartości nagrody. Następnie musi wystawić na dane kupującego deklarację PIT-8C i przekazać ją klientowi oraz urzędowi skarbowemu.

Inaczej jest, gdy uczestnikiem promocji jest inny przedsiębiorca i wiąże się ona z zakupem służącym prowadzeniu firmy. W takiej sytuacji otrzymana nagroda zawsze jest dla beneficjenta przychodem. Ma on obowiązek rozliczenia go razem z innych przychodami pochodzącymi z prowadzonej działalności gospodarczej.

Sprzedaż za złotówkę to też przychód

Jeszcze innym mechanizmem chętnie wykorzystywanym w e-commerce jest oferowanie towaru za symboliczną kwotę, znacznie niższą niż jego rzeczywista wartość. Przykładem może być oferta, w której klient kupując soczewki kontaktowe marki X może kupić drugie opakowanie tych szkieł płacąc 1 zł.

Ponieważ właściciel sklepu otrzymuje zapłatę za towar objęty promocją mamy do czynienia ze świadczeniem odpłatnym. To oznacza, że sprzedaż powinna zostać rozliczona na takiej samej zasadzie, jak sprzedaż towaru w pełnej cenie. Przychodem dla sprzedawcy jest zatem kwota 1 zł. W takiej sytuacji nabywca towaru za 1 zł nie musi rozliczać przychodu, nawet jeśli rzeczywista wartość towaru przekraczałaby 200 zł.

Tutaj warto jednak pamiętać o fiskusie. Sprzedaż towarów po znacznie obniżonej cenie bywa wykorzystywana przez oszustów do zaniżania przychodów firmy, a także unikania zapłaty VAT. Dlatego oferty promocyjne z produktami za złotówkę nie mogą budzić wątpliwości organów skarbowych co do celu obniżki i jej związku z przyszłymi przychodami firmy. Tego rodzaju upusty muszą być uzasadnione ekonomicznie i odpowiadać spodziewanym korzyściom sprzedawcy.

Autorem powyższego materiału jest Sebastian Bobrowski, Dyrektor Finansowy inFakt – firmy oferującej księgowość z dostępem do dokumentów i finansów w aplikacji online, darmowym kurierem i profesjonalną obsługą księgową.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

DPD Polska zamierza kupić Siódemkę

dpd-logo14 kwietnia 2014 został złożony w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów przez DPD Polska wniosek o pozwolenie na przeprowadzenie transakcji zakupu firmy kurierskiej Siódemka S.A. W efekcie powstałaby firma zajmująca drugie miejsce na polskim rynku usług logistycznych z 24% udziałem i minimalnym dystansem do lidera. Szacuje się, że obroty firmy po połączeniu mogą przekroczyć 1 miliard złotych.

„Zakładając, że UOKiK pozytywnie rozpatrzy nasz wniosek, połączenie z Siódemką uzupełni naszą ofertę o innowacyjne, przyjazne dla klientów rozwiązania, w szczególności dla sektora handlu elektronicznego (e-commerce). Siódemka ma na tym polu bardzo bogate doświadczenie i sprawdzone know – how.” – powiedział Rafał Nawłoka, prezes zarządu DPD Polska  – „Nasza firma zbudowała swoją mocną pozycję dzięki obsłudze klientów korporacyjnych. W czasach, gdy relacje handlowe z końcowym odbiorcą przenoszą się do Internetu, kapitał Siódemki postrzegamy jako niezwykle cenny” – dodał prezes Nawłoka.

„Siódemka przez ostatnie lata rozwija się bardzo dynamicznie i wyznacza standardy na krajowym rynku usług kurierskich. Zostało to zauważone przez największe międzynarodowe sieci, z którymi skutecznie konkurujemy” – skomentował Jarosław Śliwa, prezes zarządu Siódemka S.A. „Jesteśmy liderem we wprowadzaniu nowoczesnych i innowacyjnych rozwiązań dla klientów instytucjonalnych, w szczególności dla podmiotów z sektora e-commerce. Planowane połączenie stworzyłoby możliwość korzystania z naszych narzędzi i usług obecnym klientom obu spółek, stanowiąc wzajemne dopełnienie ich ofert” – dodał prezes Siódemki.

Firma DPD Polska (wcześniej Masterlink Express) rozpoczęła działalność w 1991 roku jako spółka ze stuprocentowym kapitałem polskim. Obecnie zatrudnia ponad 5500 pracowników i współpracowników, dysponuje flotą 3000 pojazdów i 50 oddziałami, w tym nowoczesną  i jedną z największych w tej części Europy sortownią w Strykowie. Grupa kapitałowa DPD Polska obejmuje firmę kurierską DPD wraz z firmą DPD Strefa Paczki, której oferta przeznaczona jest dla klientów indywidualnych, oraz agencję celną Air Cargo Poland prowadzącą działalność celną i spedycyjną – lotniczą, morską i drogową. W 1998 roku firma została kupiona przez Grupę Poczty Szwedzkiej. Aktualnie  w całości należy do francuskiego holdingu GeoPost, którego właścicielem jest poczta francuska LaPoste. Od 2007 roku firma posługuje się rozpoznawalną w całej Europie marką DPD i plasuje się na 3 miejscu z ok. 16% udziałem rynkowym.

Siódemka to polska marka, która wypracowała swoją pozycję przez 15 lat konsekwentnej, innowacyjnej obecności na rynku usług kurierskich. Posiada ofertę dla wszystkich segmentów biznesowych: klientów indywidualnych, mikro i małych przedsiębiorstw oraz średnich i dużych firm. Jest liderem we wprowadzaniu nowoczesnych i innowacyjnych rozwiązań – usług i narzędzi – zapewniających automatyzację oraz skuteczne zarządzanie procesem obsługi przesyłek oraz kontaktu z klientem. Posiada najliczniejszą – obok Poczty Polskiej – sieć Punktów Obsługi Przesyłek. Jest jednym z kluczowych partnerów krajowej branży e-commerce.

Oprócz usług i narzędzi dopasowanych do potrzeb e-sklepów, Siódemka aktywnie angażuje się w popularyzację wiedzy na temat handlu elektronicznego. W najnowszym rankingu opublikowanym w dzienniku Rzeczpospolita Siódemka zajmuje 3. miejsce wśród najczęściej wybieranych operatorów logistycznych na polskim rynku e-commerce. Firma zatrudnia 1400 pracowników i 2100 kurierów. Dysponuje 40 oddziałami, w tym centralną sortownią w Rawie Mazowieckiej.

Źródło: informacja prasowa DPD Polska

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Rework – jedna z książek, którą MUSI przeczytać każdy właściciel e-biznesu

Rework książka

Niezależnie od tego czy prowadzisz sklep internetowy czy rozwijasz serwis z treścią czy tworzysz online’owe aplikacje (albo robisz wszystko naraz), rekomenduje Ci zapoznanie się z bardzo niestandardową książką biznesową – Rework. Po lekturze (powtórzonej chyba kilkanaście razy w ciągu ostatnich 3 lat) czuję się zobowiązany do polecenia tej pozycji wszystkim osobom, które mają cokolwiek wspólnego z prowadzeniem własnej firmy. Zwłaszcza, że wreszcie jest dostępna w polskiej wersji.

Rework to książka napisana przez Jasona Frieda i Davida Heinemeiera Hanssona – założycieli firmy Basecamp (dawniej 37signals), która zajmuje się tworzeniem internetowych aplikacji do zarządzania projektami (Basecamp), kontaktami (Highrise), organizowania biznesu (Backpack) czy komunikacji (Campfire), przy czym najbardziej zajmują się tym pierwszym. Oprócz tego chłopaki robią tonę innych rzeczy, od prowadzenia fajnych prezentacji na różnych konferencjach do pisania firmowego bloga (ponad 150 tys. czytelników w RSS!), chociaż ostatnio trzeba przyznać, że publikują rzadziej.

W założeniach Rework opisuje filozofię działania, która sprawiła, że od 1999 roku systematycznie rozwijają swój biznes i osiągają sukces w tym, czym się zajmują. Wiedzy teoretycznej w Rework praktycznie nie ma – książka powstała dzięki praktycznym doświadczeniom właścicieli firmy.

O tym, że całość podoba się Czytelnikom świadczy to, w przez dłuższy czas była bestsellerem w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Wreszcie trafiła do Polski i też zajmuje pierwsze miejsca na liście najczęściej kupowanych książek w księgarni Onepress.

Co sprawia, że Rework jest książką, którą musi przeczytać każdy właściciel biznesu?

Popatrzcie na kilka konkretnych wskazówek, które wyciągniecie z tej lektury:

  • Zamiast uczyć się na błędach i wyciągać doświadczenia z porażek, skup się na wygrywaniu. Sukces to prawdziwa amunicja do działania.
  • Twoja firma wcale nie musi rosnąć i rozwijać się w sensie liczby pracowników. Dobierz dla niej idealny rozmiar.
  • Wystartuj ze swoim projektem, zacznij coś robić. Brak czasu to żadna wymówka.
  • Szukanie inwestora do Twojego projektu powinno być planem ostatecznym. Wydawanie nieswoich pieniędzy jest proste i uzależniające. Zarabianie na swoim trudniejsze, ale niesie za sobą większą nagrodę.
  • Uruchamiaj biznesy, a nie startupy – niech od początku generują przychody i – najlepiej – zyski.
  • Rób mniej niż Twoja konkurencja i rób to mądrzej.
  • Spróbuj sprzedawać projekty tworzone dla potrzeb swojego biznesu (np. 37signals oprócz tworzenia oprogramowania piszą książki, itd.).
  • Spotkania są toksyczne i zabierają mnóstwo czasu.
  • Wysypiaj się (brak snu to brak kreatywności i niestandardowego myślenia – nikt nie ma na to siły).
  • Pozwól swoim klientom, aby byli więksi niż Twoja firma.
  • Nie bój się zdradzać swoich sekretów – bądź jak najlepszy szef kuchni pokazujący innym, jak gotować.
  • Informacje prasowe to SPAM.

Powyższe przykłady to oczywiście tylko część zawartości i przesłania książki. Każdy punkt jest oczywiście poparty praktycznym przykładem, a cała pozycja pokazuje, że bez skomplikowanego biznesplanu też da się prowadzić biznes. Dla osób, które znały 37signals czy Basecampa przed wydaniem książki większość z opisanych rzeczy może wydawać się powtarzaniem tego, co David i Jason często opowiadali wcześniej. Mimo wszystko warto przeczytać ten poradnik dla zebrania wszystkich myśli w jedno miejsce.

Dlaczego polecam Rework? Ponieważ w sporym stopniu wyznawałem tę filozofię, zanim jeszcze ją poznałem:) Ponieważ (pomimo tego, że mieszkam w kraju nad Wisłą), mam podobne, a wielu miejscach wręcz identyczne podejście do prowadzenia swojej firmy i jej rozwijania.

Miłośnicy długich spotkań i pisania skomplikowanych biznesplanów mogą liczyć na szok po lekturze. I o to w tej książce chodzi. W dzisiejszych czasach firmę można prowadzić zupełnie inaczej, niż jeszcze kilkanaście lat temu. Warto przestawić myślenie. Książka daje solidnego, motywacyjnego kopniaka w nowym kierunku.

rework-okladka

kup-onepresskup-dropi

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)