Rok 2007 był moim zdaniem ostatnim rokiem e-businessu jaki znaliśmy jeszcze kilka lat temu. Coraz mniej słychać o neurolingwistycznych, psychopatycznych wyznawców tajnej sztuki e-sprzedaży. – Paweł Fornalski z IAI-System.com podsumował ostatnie 12 miesięcy na rynku e-commerce w Polsce, a także ostatni rok działalności swojej firmy.
Podobne teksty:
Poniżej wybrałem najciekawsze (moim zdaniem) fragmenty podsumowania, jakie ukazało się na serwisie Aukcje.org.
Ogólnie o rynku e-commerce w Polsce
- Rok 2007 był moim zdaniem ostatnim rokiem e-businessu jaki znaliśmy jeszcze kilka lat temu. Coraz mniej słychać o neurolingwistycznych, psychopatycznych wyznawców tajnej sztuki e-sprzedaży. Coraz częściej tą formą sprzedaży interesują się poważne firmy, zwłaszcza hurtownie, które do tej pory biernie przyglądały się jak ich klienci sprzedawali na Allegro lub sklepach internetowych kupione u nich produkty.
- Wielkim wygranym roku 2007 okazała się być porównywarka Nokaut.pl która zdecydowanie wyprzedziła pozostałych konkurentów, poza wspieranym coraz mocniej przez Allegro – Ceneo.pl. Wielkim przegranym 2007 jest również samo Allegro, które dorobiło się w roku 2007 metki serwisu bardzo niestabilnego. Dziesiątki następujących po sobie awarii wpychają coraz mocniej polskich użytkowników w ręce eBay Polska, który nie wiedzieć czemu, nie potrafi tego wykorzystać.
- W przypadku samych sklepów internetowych w roku 2007 klienci zaczęli coraz częściej zwracać uwagę na dostępność produktów. Coraz mniej chętnie kupujemy w sklepach internetowych typu „just in time”. Wiarygodna informacja o dostępności produktu i czasie dostawy stała się podstawową informacją. Klienci przyzwyczaili się do zakupów w sieci o czym świadczyło jeszcze wcześniejsze kupowanie prezentów, już w listopadzie, a nie jak bywało w latach ubiegłych w połowie grudnia. Coraz większe obroty w handlu elektronicznym zachęcają do otwierania sklepów specjalistycznych, łamiąc kolejne bariery.
Rok 2007 w IAI-System.com
- Dla IAI-System.com rok 2007 był przełomowym. W trakcie mijającego roku podwoiliśmy zatrudnienie, zwiększając przy tym parokrotnie liczbę klientów i przychody. Końcówka roku 2007 i niewypał jakim okazały się być sklepy Allegro spowodowały lawinowy wzrost ilości zamówień. Już dzisiaj obroty łączne obsługiwanych przez nas klientów stanowią spory procent polskiego e commerce. Traktujemy to jednak jak rozgrzewkę i przygotowanie do prawdziwie masowej ekspansji w roku 2008.
Więcej szczegółów znajdziecie na blogu Pawła oraz w serwisie Aukcje.org, dla którego powstało powyższe podsumowanie.






