Jak idzie KomuKomu.pl? Statystyki i plany na przyszłość
- Artykuły
- Krzysztof Bartnik
- 30 lipca 2009
- 3 komentarzy
Wczoraj w siedzibie spółki Agora odbyło się XII seminarium z cyklu Rewolucja w komunikacji, poświęcone e-commerce i skutecznemu zarabianiu w sieci. Relację z tego wydarzenia szykuję na jutro, a dzisiaj chciałbym Wam przedstawić najciekawsze informacje z prezentacji Michała Chmielińskiego, który opowiadał o projekcie KomuKomu.pl.
KomuKomu.pl to wyjątkowy sklep internetowy, gdzie każdego dnia pojawia się tylko jedna oferta zakupu, ale w dość atrakcyjnej cenie. Całość oparto na założeniach amerykańskiego Woot.com, który a całym świecie doczekał się wielu kopii (iBood.com działający też w naszym kraju czy całkowicie polski Traffi.pl). Aktualnie co 24 godziny można tam znaleźć produkty z takich kategorii jak komputery, RTV czy zabawki.
Przy KomuKomu współpracują w sumie trzy firmy: Agora (dająca wsparcie marketingowe, łącznie ze świetnymi miejscami na portalu gazeta.pl i reklamami w Gazecie Wyborczej), Action (jeden z największych, jeśli obecnie nie największy dystrybutor sprzętu komputerowego w Polsce, który zapewnia rozwiązania logistyczne) oraz A.pl (delikatesy internetowe – spółka należąca do Action; dbają o obsługę klienta i wyszukiwanie ciekawych ofert). Wyprodukowanie strony trwało trochę ponad 3 tygodnie i dokładnie 1 czerwca KomuKomu wystartowało w sieci.

Oprócz podstawowych informacji o sklepie, Michał Chmieliński podzielił się także statystykami zebranymi po pierwszych 15 dniach funkcjonowania sklepu (1-15 czerwca). Wyglądały następująco:
- obroty: powyżej 200 tys. złotych
- sprzedaż: ponad 1000 sztuk produktów
- wizyty: ponad 150 tys.
- powracający użytkownicy: ponad 10 tys.
- liczba osób zapisanych na newsletter: ponad 1100
Poznaliśmy także trochę danych dotyczących sklepu ogółem, bez ograniczania do pierwszych piętnastu dni funkcjonowania:
- wybór produktów ma duże znaczenie na sprzedaż – trafiają się hity, które mają duże wzięcie, jak i towary omijane przez ludzi
- średnia wartość koszyka w sklepie to 450 zł
- 1500 zł to cena zaporowa, powyżej której klienci dłużej zastanawiają się nad zakupem i rzadziej się decydują na zakupy
- 22 359 użytkowników to rekord wizyt jednego dnia
- średnio w sklepie codziennie pojawia się 9836 osób (oprócz wejść bezpośrednich, spore znaczenie ma RSS oraz newsletter)
- 64% osób powraca na KomuKomu każdego dnia
Co czeka KomuKomu w przyszłości? Michał zapewnił, że sklep będzie rozwijany, a wśród planów zespołu jest m.in. wprowadzenie nowych kategorii produktowych, zaoferowanie jeszcze lepszych cen (rozmawianie bezpośrednio z producentami), rozpoczęcie sprzedaży w weekend, uruchomienie programu partnerskiego, a także ciągłe zwiększanie zasięgu i liczby klientów.
Sam jestem pozytywnie nastawiony do tego projektu (przez jakiś czas chciałem uruchomić coś podobnego:)) i jestem ciekaw, jak dalej potoczą się jego losy. W zależności od tego z kim rozmawiałem o powyższych danych, jedni byli zachwyceni wynikami, inni zaś zawiedzeni niską sprzedażą przy tak zorganizowanej promocji, co podzielało moje odczucia. Zobaczymy co przyniesie przyszłość – w końcu KomuKomu działa dopiero od dwóch miesięcy, a sporo osób już dobrze kojarzy tę markę.
Autor wpisu
Krzysztof Bartnik
Z branżą e-commerce związany zawodowo od 2006 roku. Redaktor naczelny serwisu eKomercyjnie.pl, w którym regularnie dzieli się z Czytelnikami swoimi spostrzeżeniami i poradami na temat prowadzenia sklepów internetowych. Oprócz tego, rozwija własny sklep z grami planszowymi GameClub.pl, katalog sklepów najSKLEPY.pl oraz zajmuje się usługami konsultingowymi w zakresie funkcjonowania sklepów internetowych (od tworzenia, przez obsługę klienta, aż do planowania kampanii promocyjnych). W przeszłości pracował m.in. w Vivid.pl, a swój pierwszy biznes uruchomił w 2006 roku. Przez ostatnie 3,5 roku (2007-2010) był także project managerem w Grupie o2, gdzie odpowiadał m.in. za stworzenie, rozwój i bieżące funkcjonowanie porównywarki cen Radar.pl oraz platformy do zakładania sklepów otwarte24.pl.
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Komentarze