eKomercyjnie.pl

Jak sprzedawać produkty hand made? – część druga

Jeśli już macie dość sprzedaży własnych wyrobów przez facebooka lub bloga i postanowicie wskoczyć na głębszą wodę, to warto zapoznać się  z drugą częścią tekstu o handmade, który wyszedł spod ręki Pauliny Wawrzyczek.

Sklepy internetowe

Czy trzeba od razu rzucać się na głęboką wodę kosztów, które generują sklepy dedykowane, dopasowane pod nasze wyobrażenie? Moim zdaniem nie. Oferta sklepów abonamentowych jest interesująca i dla początkującego sprzedawcy może być satysfakcjonująca. W przypadku wybierania platformy sprzedaży bardzo ważne jest sprawdzenie co ona nam oferuje, szczególnie, gdy chodzi o zaplecze techniczne (support, skrypty organizujące pracę i wysyłki itp.)

Art-madam

Centrum Handlowe in Internecie, czyli galerie

Bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się również różnego rodzaju portale dla twórców, które są swoistymi bazarami. W jednym miejscu znajdują się różnego rodzaju produkty, wystawione przez ogromne rzesze twórców. Wśród najpopularniejszych można wyróżnić galerie DaWanda, Trendsetterka czy Pakamera. Często trafiam również do ShowRoomu, Decobazaaru i Art-Madam. Są galerie, które specjalizują się w wąskim obszarze działania, np. umieszczone produkty są z jednego, dwóch materiałów, ale w większości przypadków twórcy mają pełną dowolność. Idea jest podobna: platformy oferują twórcom sprzedaż swoich dzieł za pośrednictwem internetowego butiku. Każdy twórca ma swój kąt, w którym oferuje przedmioty. Jakie? Wystarczy spojrzeć na wymienione galerie: od bibelotów, durnostojek, ozdób, wykonanych różnymi technikami, o których przeciętny Kowalski nawet nie wiedział, przez biżuterię (od typowo „koralikowej”, złożonej z półfabrykantów, po droższą, z najwyższej jakości kruszców) i ubrania, po meble! Co łączy te wszystkie produkty? Unikatowość, niepowtarzalność, wyjątkowość. Tego typu miejsca są dla osób, które oferują zupełnie nieszablonowe przedmioty, z ciekawych materiałów, różnych sposobach wykonania, nie wspominając już o przeznaczeniach. Przeglądając oferty ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że kreatywność to coś, co w żaden sposób nie jest ujarzmione i ograniczone. Tego typu platformy zawierają wszystko to, co powinny. Są jednocześnie portfoliem i sklepem, są tablicą z ogłoszeniami i miejscem, w którym można znaleźć inspirację. Dodatkowo twórcy mają „z głowy” promocję, bowiem między innymi to właśnie oferują im galerie. Każdy sprzedający ma szerokie spectrum działania: sam decyduje o każdym elemencie, o kosztach, o rabatach, o tym jak będzie reprezentował swój kąt. Jeśli zaś chodzi o stronę galerii, potencjalny sprzedający musi spełnić kilka warunków. Postawą są produkty bardzo dobrej jakości, wykonane w sposób dokładny, ze szczegółowo wykonanymi zdjęciami według podanych wytycznych. Nie do każdej galerii może dostać się dowolny twórca. Owszem, są takie, które zrzeszają każdą osobę, spełniającą warunki, ale są na rynku i takie, które na forach określane są jako „ekskluzywne”. Na usta ciśnie się pytanie: w jaki sposób galerie na siebie zarabiają? Otóż słowem-kluczem jest w tym przypadku prowizja. Jedne platformy oscylują na bardzo niskiej opłacie (np. 5% w DaWanda), chociaż zwykle marża wynosi ok. 20-30% ceny. Poszczególne galerie różnią się detalami, ale zwykle pracują na podobnych warunkach. Osoby, które zdecydowały się na taką postać sprzedaży podkreślają, że w tego typu sposobach najważniejsze jest umożliwienie szybkiego i łatwego sposobu kontaktowania się klienta ze sprzedającym, a także z pracownikami galerii. Support techniczny to bardzo ważny element szczególnie dla osób, które zaczynają swoją przygodę w e-butikach. Maksimum korzyści dla twórcy niesie obecność w kilku galeriach, bowiem większość kupujących ma swoje ulubione.

pakamera

Galerie mają wiele zalet, ale moim zdaniem najważniejszą jest promocja. Kilka osób krzyczy głośniej, niż jedna. Często spotykam się z boxami reklamowymi, które prowadzą wprost pod internetowe drzwi e-butików. Na miejscu czeka na mnie asortyment tak szeroki, tak zróżnicowany i bogaty, że jeszcze nigdy nie wyszłam z pustymi rękami, choć czasem bym chciała.

showroom

Artysto! Promuj się!!!

Ale załóżmy, że jesteś twórcą typu „Zosia Samosia” i nie interesują cię ani formy płatne, ani w żadnej sposób zbiorowe. Chcesz tworzyć swoją markę „tymi ręcami”. Czy wystarczy Fanpage? Nie. Czy wystarczy portal aukcyjny? Nie. Blog, forum? Nie. To dalej za mało. Internet wypełniony jest po brzegi pomysłami osób, które liczą na to, że samo się stanie, rozpromuje i osiągnie sukces. Tak to niestety nie działa. Zatem gdzie się promować? Odpowiedź jest banalna: WSZĘDZIE. Facebook i Twitter to podstawa. Instagram to narzędzie, które już pokazało, jak jest ważne i to jeszcze nie koniec jego możliwości. Okej, lajk czy retweet to jeszcze nie jest forma przełożenia na gotówkę, ale dzięki temu jednemu kliknięciu oferta dociera do kolejnych osób. Podobnie jak Pinterest czy polski odpowiednik Zszywka. Te miejsca są nie tylko portalami wypełnionymi inspiracjami, ale mogą one w prosty sposób prowadzić wprost do domowej fabryki rzeczy unikatowych. Spore sukcesy można wypracować na czyjejś popularności i tu prym wiodą blogerzy i vlogerzy szczególnie lifestylowi. Warto zaproponować takim osobą współpracę, bowiem za każdą z nich stoi masa subskrybentów. Tu podstawowa zasada brzmi: Nigdy nie proś o wyłącznie pozytywną recenzję. To totalny, absolutny obciach. Jeśli nie jesteś osobą, która boi się krytyki, pozostaw tworzenie na etapie Szuflandii…

decobaazar

Twórcy w Internecie mają pole do popisu. Zależnie od własnych oczekiwań, środków i ambicji, mogą sobie dorabiać, ale mogą też stworzyć niepowtarzalną markę, która podbije serce. Możliwości jest wiele. Mogą być one zupełnie nieodpłatne, mogą wymagać kosztów, ale prawda jest taka, że wszystko zależy od zaangażowania i jakości oferowanego produktu.

trendsetterka

Co zatem wybrać?

Cóż, mogłabym porównać to pytanie do innego – „Gdzie chciałbyś mieszkać?”

Opcji przecież jest tak wiele. Możesz żyć niczym hippisi w komunach, ze zgrają mniej lub bardziej znanych ci osób, dzieląc z nimi każdy kąt, w tym łazienkę i kuchnię. Rozwiązanie to jest na pewno tanie, ale w którym momencie szlag cię trafi z powodu zlewu pełnego brudnych naczyń? Możesz dodać „Jest tanio, poza tym ja tu tylko śpię!”, ale z zaletami jest tak, że często zamieniają się wady, a ty zaczniesz szukać czegoś innego. Ot, na przykład do wynajmowanego mieszkania… Niby lepiej, ale nie licz na to, że będziesz mógł przemalować ścianę na swój ulubiony kolor, że będziesz mógł powiesić obrazek w dowolnym miejscu, a o reorganizacji przestrzeni najlepiej już na starcie zapomnij. Oczywiście, da się tak żyć, ale w pewnym momencie organizm naturalnie zapragnie swobody. Cóż, ona trochę kosztuje. Musisz zmierzyć się z własnymi możliwościami i oczekiwaniami. Musisz odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań: „Czy mnie stać?”, „Czy mnie będzie stać?”, „Czego oczekuję?” i „Jak mam zamiar spożytkować tą możliwość?”…

dawanda

Ta pokrętna metafora służyć ma jednemu: zdefiniowaniu swoich wymagań oraz alternatyw. Wybór platformy, na której chcemy sprzedawać rękodzieło, zależny jest od ogromnej liczby czynników, ale moim zdaniem – warto postawić na sklepy internetowe, bo po analizie wszelkich plusów i minusów, to one wydają się najrozsądniejszą opcją, nawet jeśli biznes dopiero się rozkręca, a my sami nie wiemy co z tym faktem począć.

Autor wpisu

2 komentarzy do tekstu

  1. Patrycja Skutnik

    Bardzo lubię zakupy w sieci tym bardziej od młodych projektantów. poza SHWR fajnym miejscem jest niewspomniany w artykule conceptshop, gdzie znalazłam też kilka mniej znanych marek:)

    Odpowiedz ↓

  2. Młoda galeria ale ma coraz więcej fajnych projektantów shopsdesign.pl

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Klauzule niedozwolone w regulaminach sklepów internetowych – czerwiec 2013

Czerwiec był ewidentnie zapowiedzią sezonu wakacyjnego, który również dotyczy organizacji prokonsumenckich i SOKiK. Wpisów jest stosunkowo mało i dotyczą wyłącznie wcześniej zakazanych zapisów. Najwięcej problemu sprawiają e-sklepom przepisy o reklamacjach i zwrotach. Usilne próby obejścia prokonsumenckich zapisów nie tylko są nieskuteczne, ale narażają sprzedawców na koszty związane z procesem przed SOKiK.

Dzięki naszym produktom – Regulaminy dla sklepów internetowych – ciągle sprawdzamy dla Was rejestr klauzul niedozwolonych i przedstawiamy regularne zestawienia na ten temat.

Zaznaczone na czerwono zapisy naruszają prawa klienta, gdyż zawierają zastrzeżenia i rozwiązania mniej korzystne niż uregulowania ustawowe. Na zielono oznaczyliśmy zaś nasze porady odnośnie klauzul.

Dane techniczne, opisy i zdjęcia

„Zamieszczone na stronach internetowych XXX informacje o produktach oferowanych do sprzedaży, takie jak: opis, skład, kaloryczność, waga opakowania i inne – pochodzą od producentów produktów. XXX dokłada starań, aby były one prawidłowe i aktualne, jednak nie ponosi odpowiedzialności za ich zgodność ze stanem faktycznym.

„Pomimo dołożenia należytej staranności w ofercie prezentowanej na XXX mogą pojawić się błędy, w szczególności dotyczące danych technicznych produktu, kolor oraz inne dane indywidualizujące produkt, które jednak nie mogą być podstawą do roszczeń wobec Sprzedawcy.

„Pracownicy sklepu internetowego XXX dokładają wszelkich starań, aby opisy i dane techniczne umieszczonych w sklepie produktów były zgodne z rzeczywistością. Nie ponosimy jednak odpowiedzialności za błędne podanie parametrów i właściwości towaru, lub nagłą ich zmianę przez jego producenta. Niemniej, w każdym przypadku, gdy dane (w tym opisy i dane techniczne produktów) prezentowane na witrynie internetowej sklepu w dniu złożenia przez konsumenta zamówienia nie pokrywałyby się z rzeczywistością, w ciągu 10 dni od daty zakupu ma on prawo odstąpienia od umowy bez podania przyczyn zgodnie z przepisami o odstąpieniu od umowy zawartej na odległość.”

„XXX dokłada najwyższych starań aby fotografie oraz opisy oferowanych towarów odpowiadały rzeczywistości w najwyższym możliwym stopniu. Nie można jednak wykluczyć pomyłek, które nie mogą stanowić podstawy do wysuwania jakichkolwiek roszczeń pod adresem firmy XXX.

„XXX dokłada wszelkich starań, aby opisy i dane techniczne umieszczonych w sklepie produktów były zgodne z rzeczywistością. Nie ponosimy jednak odpowiedzialności za błędne podanie parametrów i właściwości towaru, lub nagłą ich zmianę przez jego producenta.

Warto zapamiętać:

  • nie możemy zastrzegać prawa do błędu w opisie;
  • nie możemy zastrzegać prawa do błędu w danych technicznych;
  • nie możemy zastrzegać prawa do różnic pomiędzy zdjęciami, a sprzedawanym produktem;
  • nie możemy wyłączyć odpowiedzialności za powyższe błędy w regulaminie;
  • w przypadku błędu klient ma prawo nie do odstąpienia od umowy w terminie 10 dni, a roszczenie ze względu na niezgodność towaru z umową.

Masz już dość sprawdzania klauzul niedozwolonych?

  • Chcesz mieć bezpieczny i sprawdzony przez prawników regulamin w swoim sklepie internetowym?
  • Nie chcesz być pozwany do UOKiK za klauzule niedozwolone?
  • Nie stać Cię na usługę prawnika za 2 tysiące złotych?

Jeśli cztery razy odpowiadasz „tak”, to eKomercyjnie.pl przygotowało dla Ciebie
Wzór regulaminu sklepu internetowego »

 

Dostawa czas i odpowiedzialność

„XXX nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienia w dostawie będące rezultatem niestarannej pracy Poczty Polskiej bądź firmy kurierskiej.”

„Firma XXX nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienia powstałe w wyniku działań osób trzecich.”

„Przesyłki są dostarczane firmą kurierską w ciągu 1-3 dni. Sklep internetowy XXX nie odpowiada za opóźnienia w dostawie spowodowane nie wywiązaniem się przez firmy kurierskie z umów obsługi przewozowej.

„XXX nie odpowiada za opóźnienia wynikłe z winy przewoźnika, jak również za uszkodzenia towaru powstałe w czasie transportu.”

„Nie odpowiadamy za opóźnienia w dostawie przesyłek przez firmy kurierskie lub pocztę.”

„Za opóźnienia wynikające z działania Poczty Polskiej i firmy kurierskiej nie odpowiadamy.”

Warto zapamiętać:

  • nie możemy domagać się spisania protokołu szkody;
  • nie możemy uzależniać przyjęcia reklamacji od przedstawienia protokołu szkody;
  • nie możemy zastrzegać, ani ograniczać naszej odpowiedzialności za czas dostawy;
  • nie możemy zastrzegać, ani ograniczać naszej odpowiedzialności za szkodę powstałą do momentu wydania/dostarczenia przesyłki klientowi.

 

Ograniczenie odpowiedzialności sklepu

„XXX nie odpowiada za usterki w przesyłaniu e-mailowych potwierdzeń, spowodowane czynnikami niezależnymi od niej, np. awariami serwerów pocztowych (…)”

„XXX nie ponosi odpowiedzialności za wydłużony czas dostawy.”

Warto zapamiętać:

  • nie możemy zastrzegać, ani ograniczać naszej odpowiedzialności jeśli prawo taką odpowiedzialność przewiduje;
  • w przypadku poniesienia przez nas straty w wyniku działania lub zaniechania osób trzecich przysługuje na prawo dochodzenia od nich odszkodowania;
  • nagroda jest zrównana w prawach do reklamacji z zakupionym w e-sklepie produktem.

 

Reklamacje i zwroty

„Jeżeli sprawa będzie wymagała dodatkowych ekspertyz technicznych wykonanych przez zewnętrzne firmy termin rozpatrzenia reklamacji może zostać wydłużony do 30 dni.”

„Towar nie może być zwrócony jeśli Zamawiający zdjął opakowanie lub plomby zabezpieczające towar.”

„Reklamacje na uszkodzenia mechaniczne, powstałe podczas transportu, nie będą rozpatrywane bez poprawnie wypełnionego protokołu szkody z kurierem dostarczającym przesyłkę oraz bez fabrycznego opakowania reklamowanego towaru.”

„W przypadku zwrotu towaru, Klient ponosi koszty za transport w obie strony.”

„Zwroty dopuszczalne są tylko w przypadku towaru nie używanego (nie noszącego jakichkolwiek śladów używania) (…)”

„Zwroty dopuszczalne są tylko w przypadku towaru (…) oryginalnie opakowanego, jeżeli towar występował w opakowaniu.”

„Klient ma prawo do odstąpienia od umowy przez złożenie stosownego oświadczenia w terminie 10 dni od dnia dostarczenia towaru (dotyczy konsumentów). Zwrot towarów wynikający ze skorzystania z prawa odstąpienia następuje na koszt Klienta. Zwracany towar należy odesłać razem z otrzymanym wraz z nim paragonem fiskalnym oraz „oświadczeniem” o skorzystaniu z prawa zwrotu towaru. Zwracany towar musi być przesłany w oryginalnym i kompletnym opakowaniu oraz nie może nosić śladów użytkowania (w tym montażu itp.). Sklep gwarantuje zwrot kwoty równej cenie towaru. Zwrot ceny nastąpi w ciągu 14 dni roboczych przelewem bankowym na konto wskazane przez Klienta lub przekazem pocztowym pod adresem wskazanym w zamówieniu. Koszt odesłania towaru nie podlega zwrotowi.”

„W terminie 7 dni od sprawdzenia towaru Sklep zwraca Klientowi zapłaconą kwotę, pomniejszoną o koszty realizacji zamówienia.”

„W przypadku odstąpienia od umowy kupna koszt wysyłki zwrotnej pokrywa nabywca towaru, a zwracana nabywcy kwota zostanie automatycznie pomniejszona o faktycznie poniesione koszty wysyłki, koszty bankowe, związane z przelewem zwrotnym środków na konto nabywcy oraz ubezpieczenia przesyłki i opłaty za pobranie należności, jeśli takie zostały poniesione.

„XXX dokona zwrotu ceny produktu, koszty przesyłki oraz inne koszty uboczne transakcji nie podlegają zwrotowi.

„Gwarantujemy zwrot wartości produktu. Koszty dostawy (…) towaru nie podlegają zwrotowi.

„Zwrot zapłaty (bez opłaty pocztowej) następuje w ciągu 1-7 dni roboczych od daty wpłynięcia zwracanego towaru do sklepu, w formie przelewu lub przekazu pocztowego – zgodnie z dyspozycją Klienta. Sklep nie zwraca kosztów nadania przesyłki. Koszty związane z przesyłką zamówienia (…) leżą po stronie Klienta.”

W przypadku uszkodzenia podczas transportu przez zewnętrzną firmę (firma kurierska) XXX nie ponosi odpowiedzialności.

Zwracany towar nie może być używany, ani uszkodzony oraz musi posiadać oryginalne opakowanie.

Warunkiem uznania zwrotu jest odesłanie towaru wraz z otrzymaną fakturą w sposób gwarantujący jego bezpieczny transport.”

XXX nie zwraca kosztów dostawy towaru do Klienta, ani nie pokrywa kosztów odesłania towaru.”

„Towar można zwrócić w ciągu 10 dni (bez podania przyczyny), licząc od daty otrzymania towaru (na swój koszt) zwracany towar nie może nosić śladów użytkowania, musi posiadać oryginalne opakowanie i oryginał dowodu zakupu.”

„§ 34 Sklep gwarantuje zwrot wartości zamówienia…Koszty dostawy…towaru nie podlega zwrotowi. § 35 Zwrot wartości zamówienia pomniejszany jest dodatkowo o poniesiony przez XXX koszt dostawy również wtedy, gdy zamówienie było wysłane na koszt sklepu i opłata ta nie była pobrana w pierwotnym zamówieniu.

„Sklep gwarantuje zwrot kwoty równej cenie towaru, (…) Koszty dostawy i odesłania towaru nie podlegają zwrotowi i ponosi je kupujący.”

„Podczas odbioru przesyłki kupujący jest zobowiązany do sprawdzenia stanu technicznego zamówionych artykułów i w przypadku stwierdzenia uszkodzenia sporządzić protokół uszkodzenia w obecności kuriera. Gdyż tylko takowy jest podstawą do ubiegania się o zwrot kosztów.”

„Suma zwrotu dotyczy wyłącznie ceny zakupionego towaru-wszelkie koszty przesyłek w tym wypadku, pokrywa Klient.”

„W przypadku odstąpienia od umowy otrzymujesz cenę uiszczoną tytułem nabycia towaru po pomniejszeniu jej o koszty wykonania przelewu. Nie możesz żądać zwrotu kosztów dostawy i odesłania towaru.”

Reklamacji podlegają wyłącznie fizyczne wady ukryte, powstałe z winy producenta w towarze niezużytym.

„Klient zgodnie z Ustawą z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumenckich oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny może odstąpić od umowy sprzedaży internetowej bez podania przyczyny w ciągu 10 dni od daty wydania produktu. Zwracany produkt ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba, że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu, musi mieć oryginalne opakowanie, kompletne wyposażenie i akcesoria oraz stosowne oświadczenie i dokumenty sprzedaży produktu. Koszty odesłania towaru oraz cena wykonanych na życzenie Klienta usług dodatkowych, w tym dostawy nie podlegają zwrotowi.”

„Klient ma prawo do zwrotu zakupionego towaru bez podania przyczyny w ciągu 10 dni od otrzymania przesyłki; towar należy odesłać na swój koszt, koszt ten jak również koszt dostawy nie podlegają zwrotowi.

„Sklep gwarantuje zwrot kwoty równej cenie produktu. (…) W przypadku zwrotu towaru, Kupujący płaci za jego transport zarówno do Kupującego jak i z powrotem wg pełnych stawek transportowych ponoszonych XXX.

„Każdy klient ma prawo w myśl art.221 Kodeksu Cywilnego odstąpić od umowy bez podania przyczyny w terminie 10 dni od daty otrzymania towaru. Musi jednak przysłać pisemne oświadczenie na adres firmy, oraz odesłać towar: – W nienaruszonym stanie, – W oryginalnym pudełku, – Bez śladów olejów, smarów itp.,- Bez śladów użycia typu „jedna próba”, „pobrudził się”, „porysował się” itp.,- Z dowodem zakupu, – OHK (komplet uszczelek nie rozerwane – by sprawdzić czy pasuje jest jedna strona cała przeźroczysta) W przeciwnym wypadku zastrzegamy sobie prawo do odmówienia przyjęcia zwrotu. Do załączonego zwrotu musi być załączona informacja o numerze konta na który ma zostać przelana kwota pieniędzy. Klient ponosi koszt odesłania do nas paczki, oraz kwotę 25 zł lub więcej (zależnie gdzie i o jakiej wadze był wysłany towar) z tytułu poniesionych przez nas kosztów wysyłki.

Warto zapamiętać:

  • nie możemy potrącać kosztów manipulacyjnych;
  • nie możemy wymagać dołączenia dowodu zakupu (paragon/faktura/rachunek);
  • nie możemy domagać się spełnienia innych warunków niż ustawowe np. numeru RMA
  • koszt dostawy ulega zwrotowi w takim zakresie w jakim zmieniła się po odstąpieniu treść umowy;
  • nie możemy wymagać zwrotu w oryginalnym opakowaniu;
  • nie możemy wymagać zwrotu produktu nieużywanego – produkt może nosić normalne ślady zużycia;
  • nie ograniczać prawa do reklamacji lub ograniczaj swojej odpowiedzialności/udziału w procesie reklamacji;
  • nie możemy wydłużać ustawowych terminów;
  • nie kreować dla siebie praw naruszających prawa konsumenta.

UWAGA! Zwracany nie może być jednak produkt, który powinien być zwrócony w ramach reklamacji.

Masz już dość sprawdzania klauzul niedozwolonych?

  • Chcesz mieć bezpieczny i sprawdzony przez prawników regulamin w swoim sklepie internetowym?
  • Nie chcesz być pozwany do UOKiK za klauzule niedozwolone?
  • Nie stać Cię na usługę prawnika za 2 tysiące złotych?

Jeśli cztery razy odpowiadasz „tak”, to eKomercyjnie.pl przygotowało dla Ciebie
Wzór regulaminu sklepu internetowego »

 

Sąd właściwy dla sporu

„Ewentualne spory wynikające z zamówień w oparciu o regulamin rozstrzygać będzie Sąd właściwy dla siedziby XXX”

„Wszystkie sprawy sporne strony będą się starały rozwiązać na drodze polubownej a w sytuacji, gdy porozumienie takie byłoby niemożliwe, spór rozstrzygać będzie sąd właściwy rzeczowo dla siedziby XXX”

„Wszystkie sprawy sporne strony będą się starały rozwiązać na drodze polubownej a w razie, gdy porozumienie takie nie byłoby możliwe, spór rozstrzygać będzie Sąd właściwy miejscowo dla siedziby XXX”

„Wszelkie spory wynikłe z umów sprzedaży zawieranych za pośrednictwem hurtowni internetowej rozstrzygane będą przez sąd właściwy dla siedziby Sprzedawcy”

Warto zapamiętać:

  • nie możemy w jakikolwiek sposób zastrzegać określonej właściwości sądu;
  • sądem właściwym jest zawsze sąd właściwy rzeczowo i miejscowo dla rozstrzygnięcia sporu.

 

Zmiana regulaminu

„Właściciel XXX zastrzega sobie prawo do zmiany treści niniejszego regulaminu bez uprzedzenia.”

„XXX zastrzega sobie możliwość zmiany regulaminu bez wcześniejszego poinformowania o tym fakcie zarejestrowanych w serwisie Klientów. Wszelkie zmiany obowiązują od daty opublikowania ich na stronie XXX”

Warto zapamiętać:

  • nie możemy zmieniać postanowień i zasad „gry” w trakcie „gry”;
  • nie możemy zastrzegać prawa do zmian w regulaminie bez przedstawienia mechanizmu zmiany nie naruszającego praw nabytych klientów.

 

? czyli inne lub dziwne zapisy

„W przypadku wystąpienia okoliczności uniemożliwiających całkowicie lub czasowo realizację złożonego zamówienia, firma XXX zastrzega sobie prawo do wstrzymania realizacji zamówienia.”

„XXX zastrzega sobie prawo do odstąpienia od realizacji zamówienia bez podania przyczyny, w przypadku błędów w wyświetlaniu cen na stronie i ich stanie magazynowym.”

Warto zapamiętać:

  • należy poświęcić szczególną uwagę momentowi zawarcia umowy, gdyż z chwilą zawarcia umowy prawa i obowiązki stron są dokładnie uregulowane w obowiązujących przepisach;
  • złożenie zamówienia jest złożeniem zamówienia, a nie akceptacją regulaminu, czy zgoda na otrzymywanie informacji handlowych (na to należy odebrać osobne zgody).

UWAGA! Regulamin nie jest miejscem do umieszczania w nim wszystkiego co nam do głowy wpadnie! W regulaminie powinno znajdować się prawem przewidziane minimum i nic więcej.

Masz już dość sprawdzania klauzul niedozwolonych?

  • Chcesz mieć bezpieczny i sprawdzony przez prawników regulamin w swoim sklepie internetowym?
  • Nie chcesz być pozwany do UOKiK za klauzule niedozwolone?
  • Nie stać Cię na usługę prawnika za 2 tysiące złotych?

Jeśli cztery razy odpowiadasz „tak”, to eKomercyjnie.pl przygotowało dla Ciebie
Wzór regulaminu sklepu internetowego »

 

Autor wpisu

Tagi

1 komentarzy do tekstu

  1. Monika Korbasiewicz

    mam pytanie dotyczące klauzul niedozwolonych. Jak zabezpieczyć się przed tym, że klienci mogą odesłać towar np buty bez pudełka czy odzież bez metek. Nie mogę przecież wtedy tego towaru wystawić do ponownej sprzedaży. Dlaczego mam ponosić koszty przesyłek jeśli klient stwierdził ,że niewygodnie mu się w czymś chodzi albo źle się wymierzył i rozmiar mu nie pasuje. Zawsze w przypadku gdy klient odesłał towar oddawało się tylko pieniądze za towar a nie za przesyłkę która już została doręczona. Może jakaś drobna podpowiedź jak sformułować poprawnie ten punkt regulaminu żeby nie narażać firmy na straty lub niemożność dalszej sprzedaży odesłanego towaru. Młodzież często kupuje koszulki przed weekendem na wyjście na dyskotekę a potem przynosi je spocone, śmierdzące papierosami ( tak było w naszym sklepie stacjonarnym dlatego w ogóle nie ma u nas już zwrotów, jedynie wymiana gdyby ktoś nie trafił z rozmiarem) . Jak nie będą musieli płacić za przesyłkę i będą mogli odsyłać używany towar bez metek to staniemy się darmową wypożyczalnią a nie sklepem. Jak umiejętnie ogarnąć ten temat w regulaminie?

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Jak sprzedawać produkty hand made? – część pierwsza

Twórczość to coś, co związane jest z genotypem człowieka, odkąd zszedł on z drzewa i w dumnej, wyprostowanej pozycji zaczął stąpać po ziemi. Zaczęło się od malowideł w jaskiniach, by stopniowo przechodzić od rzeźb po obrazy, nie zapominając o obróbce praktycznie każdego materiału, którego zrodziła Matka Ziemia. Każda epoka szczyci się ponadczasowymi dziełami, które często przetrwały do dziś, zaświadczając tym sposobem, że żadne wojny, żadne rozlewy krwi, zmiany monarchów i ustrojów nie pokonały w człowieku siły i wytrwałości do tworzenia.

Jesteś twórcą. Niezależnie, czy malujesz portret kobiety, którego dzień w dzień tysiące osób ogląda w Luwrze, czy w swojej domowej „manufakturze” produkujesz bransoletki z koralików. Sprawiasz, że wyobrażenie zmienia się w materialną rzecz, która cieszy, budzi podziw i zachwyt. Żyjąc w czasach prawie totalnej cyfryzacji życia, twórcy mają wiele możliwości, by przestać tworzyć wyłącznie „do szuflady” i zacząć ekspansję swoich dzieł nie tylko po gronie znajomych.

Ja niestety nie należę do osób, które potrafią obrobić w magiczny sposób skrawek materiału, tworząc torbę. Każde próby stworzenia czegoś przez siebie, zaczynały się i kończyły w ten sam sposób. Najpierw był impuls i inspiracja, po chwili już grzebałam w internetach, szukając półproduktów, a następnie było wyczekiwanie na listonosza. Kiedy w domu pojawiała się już paczka wypełniona farbami, serwetkami, gąbkami, klejami, bo akurat chciałam zrobić sobie listownik metodą decoupage (do dziś nie wiem po co byłby mi listownik, do tych 10 listów, które przychodzą do mnie w ciągu całego roku?), ja próbowałam przerodzić się w twórcę. Rozkładałam swój warsztat, ale już po nałożeniu pierwszej warstwy farby zapalony płomień przygasał. Cały ekwipunek dogorywa na strychu, czekając na lepszy dzień. Czeka już ze 2 lata, podobnie jak zestaw koralików, które zanim zaczęły tworzyć jakąś sensowną uprząż na szyję, bądź frywolne zwisacze z uszu, rozsypały się w popłochu. Teraz wiem, że to była próba ucieczki z ich strony. Na pojedyncze egzemplarze trafiam do dziś. Zatem jeśli chodzi o wszelaką postać działań typu „Do it yourself”, czy „Handmade”, ja powierzam je osobom zaawansowanym, ale dzięki temu sprawdziłam na sobie różne sposoby promowania i kupowania, które zaraz przedstawię.

Fanpage na Facebooku…

Początki zwykle są nieśmiałe. Ciężko na starcie ocenić swój zasięg i możliwości, dlatego twórcy wybierają zwykle platformy bezpłatne, które dają stosunkowo duże możliwości. Na czele aktualnie stoi Facebook, gdzie szybko i sprawnie można rozpropagować swoją manufakturę. Starożytny myśliciel mawiał: „Nie masz fejsa? Nie istniejesz!”. Metodą „zarażającą” poprzez własnych znajomych możemy dotrzeć do dziesiątek, setek i tysięcy innych osób. Ale warunek jest jeden: trzeba podejść do tego profesjonalnie. Dobre zdjęcia i obsługa to najważniejsze czynniki, które gwarantują zalążek sukcesu. Czasami masz ochotę trzepnąć kogoś kursorem i wrzeszczysz do monitora „Umiesz czytać?!”, ale potem grzecznie odpisujesz na pytanie, które było zadane już 15 razy. Fanpage na Facebooku daje szereg różnych możliwości. Pozwala na szybkie i sprawne działania, umożliwia promowanie siebie i swoich produktów. Jest dobrą platformą na zrobienie pierwszego kroku, wprost do stworzenia sklepu internetowego, ale zanim do niego dotrzemy, przemyślmy temat form bezpłatnych i bardzo tanich.

tell me why shop

 

…i jego starsi bracia: blogi i fora internetowe

Zanim portal Zuckerberga wziął szturmem cały świat, twórcy musieli posiłkować się innymi formami. One do dziś są popularne, ale musiały usunąć się nieco w cień. Mam tu na myśli przede wszystkim blogi i fora internetowe. Tu również niezwykle ważnym czynnikiem było profesjonalne podejście do tematu sprzedaży, ale moim zdaniem – były one utrudnione właśnie z powodu szybkości docierania. Fejs to szybkość i niezawodność. Blogi i fora to pola do popisu, które wymagają większego zaangażowania czasowego. Twórca musi przepychać się wśród wielu innych, musi ciągle pojawiać się z linkiem, musi być na bieżąco. Nie każdy ma charakter, który sprzyja rozpychaniu się łokciami. Jeśli miałabym porównać start sprzedaży wspomaganej Facebookiem, to mam przed oczami popularną zabawkę: kolorowe pudełko z rączką z boku, której nakręcenie spowoduje wystrzał pajacyka. Gotowe: uwaga skupiona na klaunie z szyderczym uśmiechem. W przypadku blogów i forów sprężynę trzeba nakręcać o wiele dłużej…

tell me why shop 2

Po raz pierwszy, po raz drugi, po raz trzeci… Portale aukcyjne

Wielu twórców decyduje się na sprzedaż za pośrednictwem portali aukcyjnych, co też nie wydaje mi się złym pomysłem, bo są rzesze osób, które szukając jakiegoś produktu, zamiast zacząć od wujka Google, od razu przechodzą do Allegro. Jeśli miałabym zwrócić uwagę na rzeczy, które dla mnie są najważniejsze, przy szukaniu produktów na tych portalach, to przede wszystkim: realne zdjęcia, dokładne opisy i tytuły aukcji, dzięki którym potencjalny klient szybko i sprawnie trafi na produkt, którego szuka. Ale nie zapominajmy o tym, że portale aukcyjne nie są darmowe. Rynkowy lider, Allegro, pobiera opłaty za wystawienie przedmiotu (koszt waha się zależnie od wartości i kategorii) oraz za sprzedanie produktu (szczegóły znajdują się tu: http://allegro.pl/help_item.php?item=102).

allegro

Ja i moje portfolio

Inną, dosyć popularną formą sprzedaży, jest tworzenie portfolio pod własną domeną. Ta opcja jest rewelacyjna dla osób, które nie lubią tkwić w jakimś narzuconym szablonie. Zatem jeśli ktoś chce mieć swobodę działania, powinien zainwestować w domenę i hosting. Nie trzeba od razu stawiać od podstaw systemu, bowiem na rynku jest wiele „bebeszków”, które zasługują na uwagę, podobnie jeśli chodzi o grafikę. Tak stworzone portfolio prac wygląda zdecydowanie lepiej i bardziej profesjonalnie, niż link do aukcji czy do bloga. Proces składania zamówień zwykle realizowany jest drogą mailową. Ale pytanie brzmi: skoro decyduję się na taką opcję, może lepiej zainwestować w dodatkową opcję, którą niesie za sobą skrypt sklepu internetowego?

To tylko wstęp do tego, w jaki sposób możemy zacząć sprzedawać nasze produkty. Jeśli jesteście ciekawi, gdzie uderzać z waszymi ręcznie robionymi przedmiotami, to zapraszamy do lektury części drugiej, która ukaże się w dniu jutrzejszym.

Autor wpisu

4 komentarzy do tekstu

  1. A gdzie tutaj jest pinterest, galerie produktów, inspiracje, fora? Zbyt ogólnikowo podeszłaś do tematu. Hand made sam w sobie jest wyjątkowy, to reklama też taka musi być. Na allegro jest tego strasznie dużo i nasz produkt ginie wraz z innymi.

    Odpowiedz ↓

  2. Zapraszam wszystkich na http://www.shoowear.pl – ciekawe pomysły w rozsądnej cenie. Nie lada gratka dla wszystkich fanów handmade :)

    Odpowiedz ↓

  3. Witaj. Jestem ciekawa jak to wygląda ze strony prawa. Czy mogę prowadzić taką strone na fb i przyjmować zamówienia? Link: https://www.facebook.com/mufflovequ

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)