eKomercyjnie.pl

Zapraszamy Ciebie i Twój sklep do udziału w akcji Dzień Darmowej Dostawy 2016! Zgłoś się już teraz »

Jak stworzyć skuteczny landing page? Wskazówki i wytyczne dla sklepów internetowych

Budowa naprawdę skutecznych landing page’y (stron docelowych) wymaga czasu, pomysłu oraz pieniędzy na opracowanie wyglądu i wdrożenie. Wszystkie te nakłady będą wyższe, niż gdybyśmy po prostu odesłali klientów na standardowe strony produktowe. Dobry landing page sprzedaje jednak znacznie więcej, niż zwykła strona i to dlatego warto się nim zainteresować.

Krótko i konkretnie na temat landing page

Landing page, w odróżnieniu od zwykłych stron, komunikuje jedną, konkretną propozycję wartości.

Jak wynika z badań eye-trackingowych, podczas których rejestrujemy, na co patrzą testujący daną stronę, Internauci zaczynają od przeskanowania wzrokiem całej strony, aby szybko ocenić, czy zawiera ona to, czego się spodziewali. Jeżeli nie – wystarczy chwila, by przejść do drugiego wyniku z wyszukiwarki lub porównywarki cen. Być może czeka on już nawet otwarty w sąsiedniej karcie przeglądarki.

Analiza czasu, w jakim Internauci oceniają, czy strona w ogóle zawiera interesujące ich informacje, pozwala posłużyć się analogią do oceny billboardu widzianego z samochodu, w którym mijamy reklamę z prędkością kilkudziesięciu km/h. Możemy liczyć tylko na kilka sekund uwagi.

Skoro mamy zatem tak mało czasu, by zdobyć na dłużej zainteresowanie użytkownika, trzeba dobrze przemyśleć, co takiego wyjątkowego mamy do powiedzenia, a następnie zakomunikować to – zwięźle i przejrzyście.


O co chodzi w landing page?

Z punktu widzenia skutecznej komunikacji marketingowej, nasz komunikat przede wszystkim musi zostać zauważony. Kryterium to wydaje się być oczywistym, ale mimo to poświęcimy mu nieco więcej miejsca.

Projektując to, co chcemy, by zobaczył Internauta, musimy pamiętać o pojęciu leksji, zwanej inaczej „above-the-fold”, czyli „obszarem nad zgięciem”. To nic innego, jak część strony widoczna w przeglądarce bez konieczności używania pionowego paska przewijania. Najbardziej istotne elementy komunikacyjne landing page’a, takie jak logotyp, główne hasło, zdjęcie/grafika i przycisk akcji powinny być widoczne w leksji.

W zależności od grupy celu, dla której projektujemy kampanię i landing page, leksja będzie mieć na wysokość od 900 do 600 pikseli. Naturalnie wyższa leksja dostępna jest na monitorach pracujących w dużej rozdzielczości (monitory stacjonarne pracujące w HD o przekątnej ekranu 19” i więcej), a niższa dotyczy urządzeń takich jak tablety i netbooki.

To oznacza, że pierwszym krokiem na drodze do dobrego projektu landing page’a powinien być przegląd statystyk ruchu w naszym sklepie pod kątem dominujących rozdzielczości, a następnie przygotowanie projektu respektującego wszystkie rozdzielczości, które mają np. powyżej 5% udziału w całkowitej liczbie odwiedzin.

Z punktu widzenia ergonomii, aby mówić o widoczności / czytelności projektu, należy ograniczyć ilość jednocześnie występujących różnych czcionek (za sensowny, górny limit przyjmuje się występowanie do 3 czcionek naraz), a także pilnować, by zestawienie kolorów nie było ani zbyt kontrastowe (np. czerwone napisy na stronie o zielonym tle), ani zbyt mdłe (np. szare napisy na białym tle). Zdjęcia czy grafiki dotyczące produktu (packshot) musi mieć wielkość pozwalającą na zobaczenie i zrozumienie, co przedstawia.

Z punktu widzenia kompozycji, nagłówek oraz packshot powinny być rozmieszczone z uwzględnieniem istnienia tzw. mocnych punktów obrazu, które tworzą się na przecięciu linii umieszczonych w 1/3 i 2/3 wysokości/szerokości ekranu.

Z tego powodu należy bardzo ostrożnie i świadomie operować wzajemnym położeniem i wielkością głównego komunikatu kampanii oraz packshotu, jednocześnie upewniając się, że w tle nie ma tzw. „szumu”, czyli dużej ilości nieistotnych informacji bądź elementów graficznych, które będą zaburzały czytelność głównego komunikatu.

 

intel-landing-ultrabook

Rysunek. Landing page kampanii poświęconej komputerom klasy Ultrabook. Cała komunikacja mieści się w leksji; dobrze skonstruowana ścieżka prowadzi wzrok od umieszczonego po lewej packshotu, przez nagłówek, do przycisku akcji (call to action) umieszczonego w prawym dolnym rogu.

 

Atrakcyjna propozycja w landing page

Dobry landing page ma starannie wybraną treść głównego, dobrze widocznego komunikatu, np.: „Tylko do 22.12 wszystkie pralki tańsze o 1000 zł”.

Dobry przekaz powinien w jednym zdaniu uchwycić propozycję wartości lub zaintrygować odbiorcę na tyle, że będzie on skłonny zapoznać się z dalszymi informacjami.

W następnej kolejności klienci dostrzegają komunikaty wspierające, których rolą jest utwierdzenie ich w przekonaniu, że oferta jest atrakcyjna i że warto poświęcić więcej czasu na jej przeglądanie.

Komunikaty wspierające to np.:

  • a) USP (unique selling pointy) – najważniejsze cechy promowanego towaru, często prezentowane za pomocą punktorów na liście,
  • b) testimoniale – wypowiedzi klientów, którzy już kupili taki produkt i są z niego zadowoleni,
  • c) inne uwiarygadniacze, np. ikona symbolizująca 5 lat gwarancji.

Warto zwrócić uwagę na następujące prawidłowości, które obserwuje się w przypadku mailingów sprzedażowych, a które mają przełożenie również na mechanikę landing page’y:

  • a) korzyści wyrażone kwotowo (obniżka o 10 zł) potrafią zapewnić nawet 45% więcej kliknięć, niż benefity wyrażone w procentach (teraz taniej o 5%)
  • b) darmowe podarunki (np. darmowa dostawa) statystycznie zapewniają najwięcej kliknięć – przeciętny CTR to 6% (w porównaniu do 3,5% jako średniej jest to o ponad 40% więcej)
  • c) polecenia użyte na przyciskach akcji, typu: „Zobacz ofertę” lub „Kliknij i zobacz”, gwarantują klikalność wyższą nawet o 50% w stosunku do samego „Nasza oferta”.

Wśród dobrze znanych marketingowych zabiegów do budowy atrakcyjnych propozycji wartości używane są także ograniczenie oferty w czasie (np. tylko do 22.12) oraz tworzenie nimbu ograniczonej dostępności oferty (np. dopisek: Oferta ważna tylko do wyczerpania zapasów).


Mniej w landing page oznacza więcej

W tym zaś konkretnym przypadku – chodzi o mniej linków. Z landing page’y z premedytacją usuwamy wszelkie linki, które mogłyby prowadzić do czegokolwiek innego, niż skorzystanie z oferty specjalnej. W końcu chodzi o maksymalną konwersję – a klient, któremu dajemy zbyt wiele do wyboru, ma utrudnione zadanie.

Dlatego linkujemy tylko na przyciskach akcji, chowamy zaś standardowo widoczne na innych podstronach sklepu górne i boczne menu nawigacyjne, skrócony widok koszyka oraz dolną stopkę, pozostawiając na widoku tylko logo sklepu, komunikat promocyjny, komunikaty wspierające i przyciski akcji.


Wiara czyni cuda, wiedza pozwala je systematycznie powtarzać

Najprostszym sposobem, aby przekonać się, czy nasz landing page jest dobry, są testy, testy i jeszcze raz testy. Ostateczne kryterium to zawsze konwersja (umieszczenie produktu w koszyku). Jakich metod możemy użyć, żeby wyeliminować błędy projektu?

  1. Sprawdzamy, czy nasz projekt spełnia kryteria najlepszej praktyki. Można to zrobić za pomocą np. check-listy Dobry landing page w sklepie internetowym.
  2. Robimy test korytarzowy – pokazujemy projekt landingpage’a (może to być wersja robocza w postaci JPG-a wydrukowanego na kartce papieru) kilkunastu osobom przygodnie napotkanym na korytarzu biurowca, w którym pracujemy, i zadajemy im kilka podstawowych pytań sondujących, np.:
    – Co sprzedaje ta strona?
    – Czy oferta już na pierwszy rzut oka jest ciekawa?
    – Co konkretnie otrzymasz, jeżeli skorzystasz z tej oferty?
    – Jakiego sklepu jest to oferta?Na podstawie uzyskanych odpowiedzi możemy ocenić, czy oferta została prawidłowo zakomunikowana i zrozumiana. Pytamy tylko o to, nie ma sensu pytać o odczucia estetyczne – to nie jest badanie ilościowe, które pozwoliłoby na wnioskowanie statystyczne, tylko prosty test jakości treści (tekstów, grafik, etykiet).
  3. Robimy testy A/B i korzystamy z zasady 10/10/80 – budujemy przynajmniej dwie wersje landinga różniące się wyglądem, etykietami na przyciskach call to action, położeniem przycisków, głównym komunikatem reklamowym, położeniem packshota etc. Następnie konfigurujemy np. za pomocą Google Analytics lub Optimizely eksperyment, na podstawie którego uzyskamy dane o tym, która wersja generuje większą sprzedaż. Jeżeli ruch na landing będzie przychodzić z zasięgowej kampanii, możemy pokusić się o zbudowanie nawet kilkunastu wersji landing page’y (praktyka często stosowana przez telekomy i banki), różniące się detalami komunikacyjnymi. 10% ruchu z kampanii kierujemy na landing A, 10% na landing B. Pozostałe, właściwe 80% ruchu kampanii kierujemy na landing, który lepiej sprzedawał w okresie testowym.


Na koniec

Dobrze przygotowany landing page to pierwszy krok na drodze od wizyty klienta w sklepie do zakupu. Pamiętajmy, że o ostatecznej konwersji decydować będzie także liczba utrudnień, na które napotka klient po tym, jak już umieści produkt w koszyku.

Jak zbadać, czy nasz sklep nie cierpi na typowe przypadłości, przez które klienci porzucają koszyk, to już temat na następne opracowanie.

Autorem powyższego poradnika jest Jacek Popko – absolwent wydziału Zarządzania i Informatyki na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Na drugim roku studiów, w 1999 r., założył agencję interaktywną KKVLAB. Brał udział w kilkuset projektach interaktywnych, w tym kilkudziesięciu z zakresu badania użyteczności stron i sklepów internetowych, oraz urządzeń mobilnych i aplikacji, m.in. dla Alior Sync, Cisco, Cinema3D, Eden Springs, Empik.com, Eurobank, Eurovia, Getinbank, Integrated Solutions (Orange), PURO Hotel, Qubus Hotel, Statoil, VB LEASING, Miasto Wrocław. W 2011 r. w związku ze specjalistycznym rozwojem kompetencji, rozwinął dział badawczy skoncentrowany na użyteczności (HCI, UX), funkcjonujący pod marką UsabilityLAB.





Autor wpisu

2 komentarzy do tekstu

  1. To prawda, że landing page sprawdza się lepiej niż kierowanie klienta do sklepu. Aktualnuie na polskim rynku istnieje edytor pozwalający przygotowanie landing page’y. Jest również w języku polskim, co jest dla mnie plusem. http://landingi.com/pl

    Odpowiedz ↓

  2. Dziekuje za ciekawy artykuł. Ciekaw jestem jak wykorzystać landing page do sprzedaży odzieży, gdzie klient bez zapoznania się z opisem, wymiarami, raczej nie kliknie a znowu umieszczać dodatkową treść jaką jest opis i wymiar, nie ma sensu i mija się to z wytycznymi landing page.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

PayPal notuje świetny kwartał. 1,5 mld USD zysku i 7,5 mln transakcji dziennie [infografika]

paypalPayPal zanotował kolejny udany kwartał. Wielkość płatności osiągnęła wartość ponad 41 mld dolarów – o 22% więcej niż rok temu, a przychody wyniosły 1,5 mld dolarów – wzrost o 20% w porównaniu do I kwartału 2012 roku. Już drugi kwartał z rzędu PayPal zyskał ponad 5 mln nowych klientów, którzy dołączyli do grona ponad 128 mln aktywnych kont na całym świecie.

PayPal przyjął w tym czasie transakcje o wartości 41 mld USD – oznacza to 7,5 mln transakcji dziennie, z czego 795 mln USD pochodzi ze 193 rynków międzynarodowych. Pojął również współpracę z ponad 80 lokalnymi sklepami.

Najnowsze badania wykazały, że jest numerem jeden jeśli chodzi o korzystanie z elektronicznych portfeli w Stanach Zjednoczonych. Już prawie 75% Amerykanów używa takiej metody płatności – w tym połowa właśnie przez PayPal, który obsługuje w tej chwili ponad 20 tysięcy sklepów detalicznych w USA. Firma chce być wszędzie tam, gdzie ludzie chcą zapłacić – w sklepach, w Internecie, przez urządzenia mobilne – na każdym ekranie i urządzeniu.

Paypal nadal prężnie się rozwija i ma na celu stworzenie nowszych i jeszcze lepszych możliwości w korzystaniu z tego systemu płatności. Więcej wyników za I kwartał 2013r. prezentuje poniższa infografika.

Wyniki_PayPal_infografika

Źródło: PayPal

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

InPost uruchomi 2000 Paczkomatów w Wielkiej Brytanii do końca 2013 roku

integer-logoRok 2013 będzie przełomowy w międzynarodowej ekspansji Paczkomatów InPost. Zagraniczna ofensywa Grupy Integer.pl skupi się w I półroczu 2013 roku na – jednym z trzech największych na świecie pod względem wartości i wiodącym w Europie – brytyjskim rynku e-commerce. Sektor e-handlu w UK dynamicznie rośnie w tempie 40% rocznie . W 2012 roku wyceniany był na około 78 mld funtów – czyli niemal o 14 razy więcej niż polski e-commerce – a w 2013 roku może wzrosnąć o 11,5%, do 87 mld funtów.

Grupa Integer.pl wykorzysta potencjał tego rynku, wdrażając na nim do końca 2013 roku aż 2.000 Paczkomatów InPost. Dotychczas rozlokowała w UK już 200 urządzeń do całodobowego nadawania i odbierania przesyłek.

Ekspansja Grupy Integer.pl na brytyjski rynek e-commerce dokonywana jest w oparciu o nowy, łączony model biznesowy oparty na otwartej współpracy z partnerami, połączonej z aktywną sprzedażą własną. Tym samym Paczkomaty InPost będą udostępniane w Wielkiej Brytanii zarówno w ramach współpracy z lokalnymi operatorami i firmami kurierskimi, jak też bezpośrednio z branżą e-commerce. Na rzecz Grupy Integer.pl na rynku brytyjskim działa aktualnie 35-osobowy sales team oferujący pełną obsługę logistyczną dla 120 tys. brytyjskich e-sklepów, które stanowią 95% rynku e-commerce w UK.

Paczkomaty_UK_model sprzedaży - Kopia

Łączony model działania, pozwalający na wielokanałowy dostęp do milionów klientów, stanowi gwarancję rentowności projektu przy wyższej marżowości usług, co zapewni Grupie Integer.pl szybszy zwrot z inwestycji. ‘Brytyjski model sprzedaży’ stanowić może przełom w międzynarodowej ekspansji Paczkomatów InPost. Tym samym, Grupa Integer.pl zakłada wdrażanie analogicznej polityki sprzedażowej na kolejnych rynkach, na których rozwijana będzie sieć urządzeń do całodobowego nadawania i odbierania przesyłek. Plany w tym zakresie na 2013 rok obejmą – poza Wielką Brytanią – m.in. Francję, Węgry, Turcję, Norwegię i Szwecję, a tegoroczne inwestycje w rozwój sieci szacowane są nawet na miliard euro. Ponadto, w ciągu najbliższych dwóch lat Paczkomaty InPost mogą pojawić się również w obu Amerykach, a potem także w Azji.

„Potencjał brytyjskiego rynku e-commerce jest niemal 14 krotnie większy niż w Polsce. Nie ma w Europie drugiego takiego kraju, w którym w tak dynamicznym tempie rozwija się sprzedaż online, a co za tym idzie – konieczność zapewnienia profesjonalnej obsługi logistycznej. Do wejścia z Paczkomatami na brytyjski rynek e-commerce przygotowywaliśmy się pod względem operacyjnym ponad rok. Projekt ten wymagał od nas nie tylko stworzenia dedykowanego zespołu sprzedażowego, który działa na lokalnym rynku, ale też zintegrowania Paczkomatów z platformami sprzedażowymi dostępnymi w UK. Koszty związane z wejściem do Wielkiej Brytanii szacujemy na 45 mln euro, ale zakładamy, że już po trzech latach wpływy z brytyjskiego rynku będą stanowiły nawet 25% naszych przychodów” – zapowiada Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl.

Globalna sprzedaż internetowa w systemie B2C wzrosła w 2012 roku względem 2011 roku – według analityków eMarketera – o 21,1% i osiągnęła poziom biliona dolarów , notując jednocześnie prognozowany 18,3% potencjał wzrostu w 2013 roku, co da 1,3 biliona dolarów. Wielka Brytania należy do czołowej, światowej trójki – po USA i Chinach – liderów sektora e-commerce pod względem wartości tego rynku.

Sprzedaż online_Europa_kraje - Kopia

Dane prognozowane przez eMarketera wskazują, że UK utrzyma w 2013 roku tę wysoką pozycję, zachowując jednocześnie – podobnie, jak rok wcześniej – pierwsze miejsce na świecie pod względem przychodu na jednego użytkownika kupującego online. Średnia wartość zakupów dokonywanych przez mieszkańca UK szacowana jest na 3.878 dolarów w 2013 roku w porównaniu z 3.585 dolarami w 2012 roku, przy średniej globalnej na poziomie 1.318 dolarów względem 670 dolarów w przypadku chińskiego rynku e-commerce.

Użytkownicy online_przychody jednostkowe

Wielka Brytania odnotowała w 2012 roku 14% wzrost liczby zamówień internetowych, a wartość sprzedaży online względem całości sprzedaży wynosiła 10% przy około 3% w przypadku Polski. W 2012 roku aż 34,8 mln Brytyjczyków zrobiło zakupy w sieci, a w 2013 roku liczba ta ma wzrosnąć do 36,5 mln . Ponadto, zgodnie z raportem IMRG – The UK’s Trade Body for e-Commerce całkowita liczba wysłanych paczek (razem ze zwrotami) na rynku brytyjskim wyniosła w 2012 roku 1,3 mld, a według prognoz ma wzrosnąć do 2017 roku o 67% do 2,2 mld paczek.

Eklienci_UK

„W Wielkiej Brytanii – która jest najbardziej zaawansowanym europejskim rynkiem w obszarze dostarczania przesyłek – już 60% klientów wybiera dostawę ‘kliknij i pobierz’, jako opcję odbioru paczki. Sieć Paczkomatów InPost to nic innego, jak sieć ‘kliknij i pobierz’ – tyle, że wygodniejsza: czynna całą dobę przez 7 dni w tygodniu. Właśnie te dane zdecydowały o mocnym wejściu InPost na rynek brytyjski” – dodaje Rafał Brzoska.

Ogromny potencjał rynku e-commerce w UK, na którym Grupa Integer.pl rozlokuje 2.000 Paczkomatów jeszcze w 2013 roku, daje optymistyczne perspektywy biznesowo-sprzedażowe nie tylko dla samej spółki, ale też dla całego polskiego e-handlu, który – zgodnie z raportem Paczkomatów InPost „Perspektywy e-commerce 2013” – będzie rozwijał się w podobnym kierunku.

Źródło: Genesis.pl

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)