eKomercyjnie.pl

Lifestyle zamknięty w pudełku. Rozmowa z Piotrem Biało, GlossyBox.pl

Nie mam problemu z doborem kosmetyków, ale chętnie testuję nowości. Na każdą przesyłkę z Glossybox czekam z niecierpliwością i rozpakowuję ją z wypiekami na twarzy. Za cenę 49 złotych dostaję pudełko z miniaturkami produktów. Dostaję również porcję luksusu z domieszką nowych trendów i posypką w postaci rozpieszczenia.

Reklama

Zakupy subskrypcyjne to hit na Zachodzie. Boxy produktowe, w których co miesiąc znajdują się nowości, docierają do coraz większego grona odbiorców, a w środku znaleźć można różne produkty. Zaczynając od butów, przez artykuły i zabawki dla dzieci, spersonalizowane pudełka dla mężczyzn, na kosmetykach skończywszy. Obecnie właśnie subskrypcje z kosmetykami zajmują największą część rynku. Trend ten dotarł także do Polski. Marka Glossybox jest aktualnie na naszym rynku liderem.

O tym, jak zdobyć żółtą koszulkę lidera (i ją utrzymać) z Piotrem Biało, szefem polskiej filii Glossybox, rozmawia Paulina Wawrzyczek.

Glossybox to marka obecna w wielu krajach. Jak trafiła do Polski?

Jesteśmy już w 18 krajach. glossybox wywodzi się z Niemiec, gdzie nasze pudełko zadebiutowało w marcu 2011 roku. Pomysł szybko rozprzestrzenił się do innych państw, w których pokochały go fanki pielęgnacji urody. W Polsce również takich nie brakuje, więc w lutym 2012 roku glossybox wszedł także na nasz rynek.

Czy produkty dla odbiorców z naszego kraju są identyczne, jak za granicą? Czy dla każdego państwa lokalny Glossybox dobiera je indywidualnie?

Produkty w każdym kraju są inne. Często się powtarzają, ale idea polega na pokazywaniu naszym subskrybentkom nowości, produktów niszowych marek, zarówno z zagranicy, jak i tych rodzimych. Poza tym, nasze subskrybentki wypełniają swój osobisty Profil Piękności, w którym wpisują np. swój typ skóry, upodobania makijażowe czy zapachowe. Dzięki takim informacjom jesteśmy w stanie, w miarę możliwości, dobierać kosmetyki do ich indywidualnych upodobań.

Pomówmy o liczbach. Glossybox to…

…ponad 180 tys. subskrybentek na świecie, z czego kilka tysięcy w Polsce. To ponad 350 marek współpracujących. To również ponad 100 osób pracujących w Centrali w Niemczech i kilka osób pracujących w biurze w Polsce. Glossybox jest niezwykle popularny, szczególnie w społeczności polskich blogerek i youtubowiczek. Opinie na temat produktu bywają jednak różne.

Jak Wy zachęcacie klientki do kupna zestawów?

Nie musimy nikogo specjalnie zachęcać. Informacja rozchodzi się wirusowo po sieci, dziewczyny swobodnie rozmawiają o pudełku i zawartych w nim produktach. Wiem, że nie do końca to zrozumiałe, ale zapanował istny szał na boxy na całym świecie.

Oczywiście, bardzo dbamy o nasze subskrybentki i kobiety ze społeczności internetowych. Staramy się co miesiąc oferować im kosmetyki luksusowe, niszowe lub nowe na rynku polskim. Atrakcyjne jest to, że wartość zawartości pudełka przekracza jego cenę nawet kilkakrotnie. Oferujemy Klientkom punkty lojalnościowe GlossyDots, np. za ich opinie o kosmetykach z glossybox. Na naszym GlossyBlogu i fan page na Facebooku dostarczamy informacje o trendach i nowościach, jak również porady kosmetyczne. Dbamy też o rozrywkę i zaangażowanie, organizując bardzo wiele konkursów, które cieszą się ogromną popularnością.

Mało tego, zgłaszają się do nas również korporacje i firmy (np. eventowe), które szukają ciekawych, eleganckich prezentów dla swoich partnerów biznesowych, gości, pracowników. Zaopatrują się więc u nas w większe ilości glossybox. To wszystko świadczy o tym, że jesteśmy popularni, a sam pomysł pudełka z kosmetykami bardzo się podoba.

Wasz profil na Facebooku tętni życiem. Zgromadziliście wokół siebie sporą społeczność. Co Waszym zdaniem jest kluczowe w prowadzeniu efektywnego fanpage’a?

Najważniejsze jest partnerstwo i zrozumienie z fanami. Umiejętność „słuchania” oraz ciekawy kontent. Fan page jest złotym środkiem między kanałem komunikacyjnym, platformą rozrywkową, a czasem nawet biurem obsługi klienta. Fan page dobrego produktu broni się sam, a jeśli można znaleźć na nim coś ciekawego, liczba fanów sama rośnie.

Kolejnym hitem jest Wasz sposób pakowania. Pudełko „je” się oczami, sprawia wrażenie bardzo ekskluzywnego. Czy taki był cel?

Tak, pudełka są bardzo eleganckie i taki był zamysł, ponieważ kosmetyki, które wybieramy do glossybox to produkty marek premium, które dobrze się czują w atrakcyjnym otoczeniu. Wszystko więc powinno być spójne. Poza tym, ja – jako mężczyzna – lubię ładnie opakowane prezenty, odpowiednio podane jedzenie, a wiem, że kobiety przywiązują do tego jeszcze większą wagę. Wiemy też, że nasze abonentki zbierają puste pudełka i przeznaczają je na swój użytek do przechowywania różnych drobiazgów i nic w tym dziwnego, bo pudełka są bardzo dobrej jakości, a do tego wyglądają pięknie.

Ile osób pracuje w polskim Glossybox?

W polskim biurze mamy obecnie 9 osób. Wieloma sprawami zajmuje się też nasza Centrala w Niemczech, pracujemy w globalnym zespole. W glossybox pracują ludzie z pasją, spora część ma doświadczenie w branży, ale nie wszyscy. Każdy jest specjalistą w swojej dziedzinie. Jeśli chodzi o kontakt z Klientkami, mamy dedykowany dział obsługi klienta, który odpowiada za e-maile od klientek, pomoc przy rejestracji itp. Dodatkowo nasz zespół marketingu i PR komunikuje się z Klientkami za pomocą mediów społecznościowych.

W jaki sposób pozyskujecie partnerów i firmy kosmetyczne do kolejnych edycji?

To słodka tajemnica… Mamy już naśladowców, wiec nie chcemy zdradzać, w jaki sposób działamy. Jednemu z nich nie udało się przetrwać na naszym rynku, nie boimy się więc zagrożenia konkurencją, zwłaszcza, że wiemy, ile to wymaga wiedzy i pracy. Marki kosmetyczne bardzo się nami interesują,często same się do nas zgłaszają. Szczególnie te bardziej świadome, które znają model boxów z zagranicy i zdają sobie sprawę z siły bezpośredniego dotarcia do Klientów, jak również możliwości otrzymania wiarygodnej informacji zwrotnej od nich.

Czy program lojalnościowy GlossyDots sprawdza się w przypadku zakupów w subskrypcji?

Tak, sprawdza się jak najbardziej. Dzięki niemu Abonentki bardziej angażują się w glossybox. Nasze Klientki mogą zdobyć GlossyDots na dwa sposoby: pierwszy to wypełnianie krótkich ankiet produktowych po przetestowaniu kosmetyków z danego pudełka, gdzie za opinię o każdym produkcie otrzymują 20 punktów. Natomiast za polecenie glossybox znajomym można otrzymać aż 500 punktów. Kiedy nasza subskrybentka uzbiera 1000 GlossyDots, wówczas dostaje pudełko za darmo.

Aktualnie, w mojej ocenie, jesteście liderem na polskim rynku. To duża odpowiedzialność, ponieważ powierzono Wam ogromne pokłady zaufania. Czy trudno jest zadowolić ogromne rzesze klientów? Jak radzicie sobie z tą „presją”?

Zdajemy sobie z tego sprawę. To jest bardzo odpowiedzialne zadanie. Klientki są zdecydowanie różne, trudno jest sprostać wymaganiom wszystkich, zwłaszcza że idea glossybox opiera się na comiesięcznej niespodziance. Zależy nam na tym, aby ich wypowiedzi były szczere i obiektywne, co jest dużą zaletą naszego kanału z punktu widzenia marek partnerskich. Wyróżnia to nas od tradycyjnej formy promocji (np. reklama telewizyjna), w związku z czym nigdy nie wpływamy na wypowiedzi naszych Klientek.

Na szczęście, w większości zbieramy pozytywne opinie o produktach zawartych w pudełku oraz samej koncepcji glossybox. Staramy się nawiązywać dialog z Klientkami, słuchać ich. Dotrzymujemy terminów, nasze pudełka są wysyłane zawsze na czas. Dobieramy produkty, które naszym zdaniem są warte uwagi. Dbamy o naszą społeczność, angażujemy się w nią, stale doskonalimy naszą usługę i wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom kobiet. Dodatkowo mamy za sobą doświadczenie glossybox z całego świata.

Czy zakupy w subskrypcji to lepszy pomysł na e-commerce, niż tradycyjny sklep internetowy?

Jak powiedziała jedna z dziennikarek modowych na naszym evencie inauguracyjnym: „glossybox to nie jest kupowanie kosmetyków, to jest kupowanie lifestyle’u”. Miała rację i świetnie podsumowała naszą ideę. Jesteśmy zupełnie innym, niespotykanym modelem biznesowym, który nie ma wiele wspólnego ze sklepem internetowym, gdzie możemy wybierać kosmetyki, wrzucać je do wirtualnego koszyka, płacić i czekać na realizację zamówienia. glossybox to lifestyle’owa usługa na testowanie różnych kosmetyków marek premium każdego miesiąca i możliwość uczestniczenia w glossyboxowej społeczności fanek kosmetyków. Pudełko zamawia się raz, a kolejne co miesiąc przychodzą już automatycznie prosto do domu.

Ogromnym plusem subskrypcji jest to, że nie trzeba pamiętać, aby zamawiać box co miesiąc, nie ma też ryzyka, że wyczerpią się jego zapasy. W każdej chwili można również zrezygnować z subskrypcji. Nie jest to więc niewygodna umowa ani zobowiązanie. Model został stworzony tak, aby ułatwić dostęp do glossybox i sprawić, by jego abonentki mogły się skupić wyłącznie na przyjemnościach.

Powyższy artykuł pochodzi z Magazynu eKomercyjnie #10. Zapraszamy do przeczytania całego numeru!

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Bezpieczne maile od PayU

PayU podpisuje wysyłaną pocztę elektroniczną specjalnym kluczem DKIM, co stanowi m.in. dodatkowe zabezpieczenie przed phishingiem. WP.PL to pierwszy operator pocztowy, który (w ramach programu WP Trusted – Bezpieczny Nadawca) identyfikuje dzięki temu wiadomości przychodzące od PayU jako treści pochodzące od zaufanego nadawcy.

DomainKeys Identified Mail (DKIM) jest popularnym standardem stosowanym do ochrony przed fałszywą pocztą elektroniczną (phishingiem). Umożliwia nadawcy podpisanie wysyłanej poczty za pomocą podpisu kryptograficznego i powiązanie z nazwą domeny.
Takie oznaczenie:

jest dodatkowym uwiarygodnieniem wiadomości wysyłanych z domeny payu.pl odbieranych przez użytkowników Poczty Wirtualnej Polski.

„Jesteśmy instytucją finansową działającą w środowisku online i taka jest także nasza główna forma kontaktu z użytkownikami. Chcemy zapewnić im bezpieczeństwo zarówno podczas procesu dokonywania płatności, jak i w czasie komunikacji po zakończeniu transakcji” – mówi dr Radosław Hofman, Dyrektor Compliance PayU SA.

PayU jest dynamicznie rozwijającą się i wiodącą w Polsce firmą działającą w dziedzinie płatności internetowych. Oznaczenie „bezpieczny/zaufany nadawca” w wysyłanej poczcie elektronicznej pozwala jeszcze skuteczniej chronić jej klientów, którzy dzięki temu mają świadomość, że otrzymana wiadomość pochodzi z bezpiecznego źródła i nie została spreparowana.

Źródło: PayU

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Fanpage Dzień Darmowej Dostawy (ponad 6500 fanów) jest do dyspozycji wszystkich sklepów!

Powoli rozpoczynamy przygotowania do trzeciej edycji Dnia Darmowej Dostawy – akcji organizowanej przez eKomercyjnie.pl, która łączy polską branżę e-handlu i promuje zakupy w sieci wśród potencjalnych klientów sklepów internetowych. Podczas dwóch poprzednich wydarzeń zgromadziliśmy na Facebooku ponad 6500 fanów i do dzisiaj skutecznie nie wykorzystywaliśmy tego potencjału reklamowego dla sklepów. Czas to zmienić, dlatego zapraszamy wszystkie sklepy internetowe do korzystania z możliwości promocji na fanpage Dzień Darmowej Dostawy na Facebooku!

Promocja jest całkowicie darmowa dla sklepów (nie inaczej!), ważne jest spełnienie tylko trzech prostych warunków:

  1. Organizacja w sklepie promocji polegającej na darmowej dostawie przesyłek do klientów. Promocja powinna być oczywiście atrakcyjna (nie standardowy brak kosztów po przekroczeniu określonej kwoty) i najlepiej, jak nie będzie w niej ograniczenia kwotowego oraz sposobu płatności.
     
  2. Przesłać e-mail informujący o sklepie i czasie trwania promocji na adres: redakcja@ekomercyjnie.pl, w temacie e-maila wpisując: Fanpage DDD – nazwa sklepu. Jeżeli w akcji obowiązuje jakieś ograniczenie (minimalna kwota zamówienia lub określony sposób płatności), to koniecznie napiszcie to w treści e-maila.
     
  3. Dać nam czas na reakcję (najlepiej przynajmniej 48 godzin przed rozpoczęciem promocji).

Jeżeli spełnicie powyższe warunki, to opublikujemy informację o Waszej promocji na łamach fanpage Dzień Darmowej Dostawy, co powinno skierować do Waszego sklepu zainteresowanych użytkowników. Później już tylko od Was zależy, czy przekonwertujecie ich w zadowolonych Klientów, a liczymy na to, że tak! :)

Drobne zastrzeżenie: będziemy przeglądać ofertę sklepu w poszukiwaniu danych firmowych i regulaminu. Jeżeli ich nie znajdziemy, to możemy z przykrością odmówić Wam promocji na fanpage.

WAŻNE: Tutaj NIE chodzi o zgłoszenia do kolejnego Dnia Darmowej Dostawy. Sklepy do akcji będziemy zbierać później. Tutaj chodzi wyłącznie o informowanie na fanpage’u DDD o aktualnych promocjach na darmową dostawę w Waszych sklepach.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)