eKomercyjnie.pl

Nowe niedozwolone klauzule według UOKiK – luty 2012

Autorką poniższego tekstu jest Julia Mandel z firmy Trusted Shops, która zajmuje się certyfikacją sklepów internetowych. Informacja pochodzi z newslettera Trusted Shops, który możecie zamówić tutaj.

Firma Trusted Shops co miesiąc przedstawia kolejne zestawienie wpisów w rejestrze niedozwolonych klauzul, które mogą dotyczyć sklepów internetowych. W lutym wpisano do rejestru ponad 120 nowych klauzul. Ponad połowa jest z zakresu turystyki, ale wpisano także klauzule z zakresu sprzedaży konsumenckiej oraz handlu elektronicznego. Bądź na bieżąco i sprawdź, czy przypadkiem nie stosujesz ich w Twoim sklepie.

Właściwość miejscowa sądu
W lutym wpisano do rejestru aż do 15 niedozwolonych klauzul, narzucające konsumentom właściwość miejscową sądu w sposób niezgodny z prawem, jak np.:

Numer wpisu 2860, data wpisu 27.02.2012:

Właściwym sądem do rozstrzygania sporów związanych z działalnością Sklepu jest sąd właściwy dla siedziby właściciela Sklepu.

Numer wpisu 2896, data wpisu 29.02.2012:

Sądem właściwym dla rozpatrywania sporów wynikających z umowy sprzedaży jest sąd właściwy dla miejsca wykonania umowy.

Przedsiębiorca nie może narzucić konsumentowi sądu, w okręgu którego ma siedzibę. Takie klauzule mogą być stosowne jedynie wtedy, gdy przedsiębiorca kieruje swoją ofertę (wyłącznie) do innych handlowców (B2B).

Reklamacje
Do rejestru wpisano także nowe niedozwolone klauzule dotyczące reklamacji, które ograniczają prawa klienta w sposób niezgodny z prawem. Należy więc sprawdzić, czy przypadkiem w sklepie nie są stosowane następujące (lub podobne) klauzule:

Numer wpisu 2847, data wpisu 27.02.2012:

Jeśli po otrzymaniu towaru, okaże się, iż jest on wadliwy, należy niezwłocznie skontaktować się z naszym sklepem mailem lub wysłać go na swój koszt wraz z kartą gwarancyjną na adres firmy (…). Termin niezwłocznie oznacza 10 dni od daty otrzymania produktu.

Numer wpisu 2920, data wpisu 29.02.2012:

Koszty przesyłki reklamowanego towaru do firmy ponosi klient. Dotyczy to działania sklepu internetowego, jak również przesyłek zamawianych inną drogą: przez telefon, maila, faxem, itd.

Dalsze klauzule niedozwolone
Do rejestru niedozwolonych klauzul wypisano jeszcze następujące klauzule, które mogą dotyczyć również sklepów internetowych:

Numer wpisu 2848, data wpisu 27.02.2012:

Nie ponosimy odpowiedzialności za ewentualne błędy w opisie lub drobne rozbieżności między zdjęciem produktu a jego rzeczywistym wyglądem – takowe nie mogą być podstawą roszczeń.

Numer wpisu 2893, data wpisu 29.02.2012:

ZXXX zastrzega sobie prawo do zmiany treści niniejszego regulaminu bez uprzedzenia.

Numer wpisu 2917, data wpisu 29.02.2012:

Zespół pracowników sklepu XXX dokłada wszelkich starań, aby zdjęcia, opisy i dane techniczne umieszczonych w sklepie internetowym produktów, były dokładne i rzetelne. Nie ponosimy jednak odpowiedzialności za błędne podanie danych technicznych towaru lub nagłą ich zmianę przez producenta.

Numer wpisu 2919, data wpisu 29.02.2012:

XXX zastrzega sobie prawo do wprowadzenia zmian w opisanych zasadach. Zmiany te będą ważne od chwili umieszczenia ich w witrynie

Podsumowanie
Jeżeli jedna (lub więcej) z wymienionych klauzul wygląda znajomo, należy koniecznie sprawdzić regulamin, aby wykluczyć, że takie lub podobne klauzule są używane w Twoim sklepie. O ile istnieją wątpliwości, należy się skonsultować z prawnikiem.

Szczegółowe informacje dla sklepów internetowych o wymaganiach prawa e-commerce w Polsce oraz różne wzory tekstów prawnych można znaleźć także w Podręczniku Trusted Shops, który można otrzymać za darmo po zamówieniu biuletynu informacyjnego pod tym adresem (jedyny wymóg to wypełnienie krótkiego formularza).

Niezależnie od tego, regulamin sklepu powinien być regularnie sprawdzany i w razie potrzeby dostosowany.

Przeczytaj również:

Pamiętaj o regularnym sprawdzaniu zapisów w regulaminie Twojego sklepu i dbaj, aby był zgodny z aktualnymi wymogami prawnymi.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

„Budowanie relacji jest efektywne” – Piotr Krupa i Grzegorz Ostrowski rozmawiają o e-mail marketingu

Piotr Krupa zapytał Grzegorza Ostrowskiego (MniamMniam.pl, AleDobre.pl) o to, jakie działania marketingowe są najbardziej efektywne w jego serwisach. Wywiad pochodzi z bloga emailmarketing.pl.

Wyobraźcie sobie serwis kulinarny z elementami e-commerce, który swoich użytkowników i klientów traktuje jak szczególnych gości. Serwis z wyjątkową polityką zwrotów i reklamacji (produkty zakupione można zwrócić w ciągu roku). A do tego swoją komunikację opiera na email marketingu, który wykorzystuje do budowania relacji z użytkownikami i klientami. Wisienką na torcie jest natomiast prezent za zapisanie się do listy mailingowej. Zaciekawieni? Zapraszam w takim razie do przeczytania rozmowy z Grzegorzem Ostrowskim z serwisu kulinarnego MniamMniam.pl.

Piotr Krupa (emailmarketing.pl): Zacznę od pytania, które z pewnością słyszał Pan już często. Skąd w ogóle wziął się pomysł na sklepy internetowe z artykułami spożywczymi oraz przyborami kuchennymi?

Grzegorz Ostrowski (MniamMniam.pl, AleDobre.pl): Tak, to jest częste pytanie. A odpowiedź na nie jest skomplikowana. Sklep z artykułami spożywczymi był naturalną drogą rozwoju naszego serwisu kulinarnego, czyli MniamMniam.pl. Inspiracją byli nasi Użytkownicy, którzy poszukiwali trudno dostępnych produktów oraz przedmiotów do wyposażenia kuchni.

Na pierwszy rzut oka MniamMniam.pl nie wygląda jak e-sklep, tylko jak serwis z przepisami, na którym można również coś kupić. W takim samym tonie utrzymywane są newslettery, które de facto zawierają m.in. sporo przepisów, a mniej treści reklamowych. Skąd pomysł na taką komunikację?

MniamMniam.pl nie jest e-sklepem. To dość duży (jeden z większych) serwisów kulinarnych. Sklep jest jego częścią i do tego wcale nie najważniejszą. Najważniejszą częścią MniamMniam.pl są przepisy oraz porady dotyczące gotowania.

Jeśli zaś chodzi o komunikację, to jest sposób został wypracowany przez lata na podstawie naszych relacji z Użytkownikami, których zawsze traktowaliśmy jako szczególnych gości odwiedzających nasz serwis. To Oni zawsze w głównej mierze decydowali o tym, jak wygląda MniamMniam.pl i co się w nim znajduje. Od ich preferencji i ich potrzeb zależy więc nie tylko kształt serwisu, ale także sposób chociażby pisania newsletterów.

Nasze newslettery nie zawierają stricte treści reklamowych. Na MniamMniam.pl bowiem nie ma możliwości zamieszczenia reklam przez podmioty zewnętrzne. Natomiast w naszych listach pozwalamy sobie prezentować ofertę naszego sklepu – starannie wyselekcjonowane produkty wysokiej jakości.
Jako jeden z niewielu sklepów mamy wyjątkową politykę zwrotów i reklamacji. Produkty zakupione można zwrócić w ciągu roku, a wszystkie reklamacje są rozpatrywane pozytywnie. Z tego co mi wiadomo, mamy najkrótszy regulamin, jeśli chodzi o reklamacje.

Muszę przyznać, że wszystkie newslettery wyglądają bardzo interesująco. Nawet jeśli “mają sprzedawać”, to nie zawierają tylko zdjęć oferowanych artykułów, tylko szczegółowe opisy, które bardzo lekko się czyta. Odbiorca może mieć wrażenie, że właśnie czyta wiadomość od znajomego, a nie mailing reklamowy. Widać, że stawiacie na budowanie relacji z odbiorcami. Czy to się przekłada również na sprzedaż?

Tak. Z naszych doświadczeń wynika, że budowanie relacji nie jest może szybkie i tanie, ale w dłuższym okresie jest efektywne. Mamy bardzo duży odsetek klientów, którzy ponawiają u nas zakupy. Wiem, że znacznie wyższy, niż w innych sklepach z podobnym asortymentem.

A może Pan zdradzić, jak wyglądają wskaźniki skuteczności prowadzonych kampanii email marketingowych?

Są dla nas zadowalające. Cały czas jednak koncentrujemy się, by nasi Klienci byli jeszcze bardziej zadowoleni z naszego sklepu. I nie sądzę, by to kiedykolwiek miało ulec zmianie.

Działania komunikacyjne Waszych e-sklepów opierają się głównie na Facebooku i email marketingu. Czy te narzędzia spełniają oczekiwania?

To nie do końca prawda. Korzystamy z różnych metod komunikacji. Faktycznie najważniejszą z nich jest email marketing, ale już Facebook nie jest na drugim, ani na trzecim miejscu. Jeśli chodzi o efektywność email marketingu, to jak już wcześniej powiedziałem, jego wyniki się nam podobają. Jeśli zaś chodzi o Facebooka, to… wszyscy wiedzą, że nie sprzedaje. My mamy nieco inne zdanie na ten temat :)

Czy działania email marketingowe są prowadzone od początku funkcjonowania sklepów?

Tak, newslettery są przez nas używane od początku istnienia naszych serwisów. I jest to najefektywniejszy kanał komunikacji.

W zamian za subskrypcję newslettera odbiorca otrzymuje od Was laskę wanilii. Jest to co prawda drobiazg, ale wywołał uśmiech na mojej twarzy. Czy dzięki takiemu gratisowi, więcej osób chce zostawić Wam swój adres email?

Taką wanilię można otrzymać tylko do nas. Mało kto jej nie chce otrzymać. Jest gruba, bardzo aromatyczna i zawsze świeża. To wanilia najwyższej jakości. Nie jest łatwo taką kupić, więc wydaje nam się, że jej otrzymanie w prezencie jest atrakcyjnym bonusem.

Muszę jeszcze dodać, że wanilia nie jest wysyłana od razu, tylko wraz z pierwszym zamówieniem. Czy analizowaliście może jak przekłada się to na konwersję? Ile osób, które dopiero zapisało się do listy mailingowej zdecydowało się od razu kupić jakiś produkt?

Oczywiście dokonujemy analiz wszelkich działań. Jedyne, co mogę powiedzieć na ten temat, to to, że w dziesiątkach tysięcy polskich domów niedzielne ciasta są pieczone z wanilią od nas, a nie np. z dodatkiem cukru waniliowego.

Skąd w ogóle pomysły na taki email marketing? Gratisy w zamian za adres email czy newslettery utrzymane w koleżeńskim tonie to wciąż jeszcze rzadkość na polskim rynku e-commerce.

Pomysły pochodzą przede wszystkim od naszych Użytkowników. Zgadzam się z tezą, że takie newslettery są rzadkością. A dlaczego? Odpowiedź jest banalna. Nie pisze się ich szybko i łatwo. Wymagają sporo czasu, umiejętności i pewnej łatwości pisania. Ale przede wszystkim, osoba, która je pisze, musi znać, lubić i cenić swoich Odbiorców. Wtedy nie pisze listów “sprzedażowych”, ale pisze po prostu listy, które są czytane z przyjemnością.

Dziękuję za rozmowę.


Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o e-mail marketingu, polecamy Wam poradnik autorstwa Piotra Krupy, Macieja Ossowskiego i Krzysztofa Bartnika. E-book „E-mail marketing w sklepie internetowym” dostępny jest w naszym sklepie za jedyne 19,99 PLN.

E-mail marketing w sklepie internetowym

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Jak (i ilu) fanów polski e-commerce angażuje na Facebooku? Fanpage Trends za luty 2012

Firma SmartNet Research & Solutions, która stworzyła i rozwija usługę Fanpage Trender, przygotowała kolejny raport zawierający ranking najpopularniejszych fan-page na Facebooku oraz opisujący działania ich administratorów w lutym 2012. Zobaczcie, jak w poprzednim miesiącu radziły sobie profile witryn e-commerce oraz serwisów zakupów grupowych (dużo wykresów!).

Poniżej krótki komentarz do tych kategorii autorstwa Jacka Szejdy – analityka w SmartNet Research & Solutions, koordynatora comiesięcznych raportów Fanpage Trends.

E-commerce:

Drugi miesiąc z rzędu dwa duże fanpage z tej kategorii tracą znaczącą ilość fanów. Zlotewyprzedaze.pl straciły w lutym prawie 1000 fanów i spadły w rankingu z trzeciego na piąte miejsce. Z kolei wicelider kategorii ecommerce – jachcenawakacje.pl – stracił ponad 600 fanów, ale jego druga pozycja wydaje się być niezagrożona. Luty był wyjątkowo udanym miesiącem dla fanpage’a Butyk.pl. Nie tylko przybyło mu niemal 60 tys. fanów (dzięki czemu wskoczył na trzecią pozycję w rankingu), lecz także zaangażował aż 20 proc. wszystkich swoich fanów.

Zakupy grupowe:

Swoją pozycję lidera w kategorii zakupy grupowe umocnił fanpage Citeam. Liczba fanów wzrosła o 26 proc. (ponad 27 tys. nowych fanów) oraz strona zdecydowanie prowadziła w lutym, jeśli chodzi o „liczbę osób, które o tym mówią”. Top 15 największych fanpage’y z tej kategorii pozostaje bez zmian – wszystkie strony odnotowały niewielki wzrost liczby fanów.

Pełny raport FanPage Trends za luty 2012 dostępny jest do pobrania TUTAJ.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)