<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Po co mi sklep, skoro jest Allegro?</title>
	<atom:link href="http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/</link>
	<description>Największy w Polsce serwis o e-commerce i e-handlu dla sklepów internetowych, dowiedz się jak sprzedawać więcej</description>
	<lastBuildDate>Mon, 12 Dec 2011 08:54:28 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Darek</title>
		<link>http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/#comment-4411</link>
		<dc:creator>Darek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Dec 2011 22:03:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ekomercyjnie.pl/?p=1173#comment-4411</guid>
		<description>Jestem właścicielem sklepu internetowego oraz sprzedawcą na allegro.
I po kilku latach doświadczeń w obu modelach sprzedaży nauczyłem się paru rzeczy oraz obaliłem kilka mitów, które niegdyś w swej błogiej naiwności sam lansowałem. Po pierwsze, i sklepy internetowe i Allegro są fragmentami rzeczywistości polskiego ecommerce i mają swoje mocne strony. Tylko głupiec ograniczy się do używania tylko i wyłącznie jednej z nich.
Jest trochę racji w tym, że na Allegro nie buduje się własnej marki dlatego sklep jest lepszy, bo nakłady na reklamę sklepu są porównywalne z kosztami Allegro a buduje się swoją markę. Ale tylko trochę. Tu odpowiem Asi: właśnie własna firma i zaplecze w postaci własnej witryny online daje klientom pewność, że nie mają do czynienia z firmą krzak obecną tylko na Allegro która tak szybko zniknie jak się pojawiła. Sklep internetowy to określone nakłady na stworzenie go, prowadzenie, pozycjonowanie, wykupienie domeny, certyfikatu SSL i tak dalej. Żywy sklep internetowy jest pewną gwarancją bezpieczeństwa dla kupującego, że firma ma się dobrze i siedzi mocno na rynku. Jak kupowałem aparat cyfrowy z optyką za 4000, firmę znalazłem na Allegro, ale wynalazłem ją w internecie i zadzwoniłem sobie do nich, obejrzałem sklep internetowy, jego opinie w sieci, aby upewnić się że dokonuję zakupu u renomowanego sprzedawcy a nie przypadkowego szaraka. I allegro i sklepy internetowe są potrzebne, tylko trzeba umieć w odpowiedni sposób korzystać z tego co mają najlepszego do zaoferowania.
Druga sprawa: reklama. Jeśli patrzeć na Allegro jak na klasycznego wydawcę reklamy, to jest drogie i nieefektywne. Jego regulamin stara się uniemożliwić powiązanie oferty z zapleczem jakim jest sklep internetowy więc nakłady inwestowane w Allegro nie zasilają bezpośrednio marki firmy. ALE! nie po to jest Allegro. Allegro nie służy do budowania marki. Do tego służą porównywarki cen i katalogi sklepów gdzie można wtykać swoje logo na strony główne. Allegro służy do SPRZEDAŻY i w taki sposób należy na nie patrzeć. Należy ze sklepu internetowego wyeksportować całą ofertę (2000 pozycji w mojej branży kosztuje mnie 110 zł brutto miesięcznie) i traktować allegro jako program partnerski do którego dostęp kosztuje 110 zł miesięcznie i któremu płaci się prowizję w modelu CPS jak coś sprzeda. A sprzeda się, bo jest dostęp do największego potencjału klientów jakiego nie ma i nigdy nie będzie miała ŻADNA platforma afiliacyjna w tym kraju. Dla porównania platformy afiliacyjne działające na polskim rynku życzą sobie po &quot;jedyne&quot; 2000 netto za sam dostęp do platformy a wynagrodzenie forsują hybrydowe CPC+CPS, przy czym CPS jest dla picu żeby nadal mogły używać chwytliwej nazwy sugerującej wynagradzanie za efekty. Allegro jest najbardziej wydajną na polskim rynku choć nietypową platformą afiliacyjną i tak należy je traktować.To tyle z mojej strony. Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem właścicielem sklepu internetowego oraz sprzedawcą na allegro.<br />
I po kilku latach doświadczeń w obu modelach sprzedaży nauczyłem się paru rzeczy oraz obaliłem kilka mitów, które niegdyś w swej błogiej naiwności sam lansowałem. Po pierwsze, i sklepy internetowe i Allegro są fragmentami rzeczywistości polskiego ecommerce i mają swoje mocne strony. Tylko głupiec ograniczy się do używania tylko i wyłącznie jednej z nich.<br />
Jest trochę racji w tym, że na Allegro nie buduje się własnej marki dlatego sklep jest lepszy, bo nakłady na reklamę sklepu są porównywalne z kosztami Allegro a buduje się swoją markę. Ale tylko trochę. Tu odpowiem Asi: właśnie własna firma i zaplecze w postaci własnej witryny online daje klientom pewność, że nie mają do czynienia z firmą krzak obecną tylko na Allegro która tak szybko zniknie jak się pojawiła. Sklep internetowy to określone nakłady na stworzenie go, prowadzenie, pozycjonowanie, wykupienie domeny, certyfikatu SSL i tak dalej. Żywy sklep internetowy jest pewną gwarancją bezpieczeństwa dla kupującego, że firma ma się dobrze i siedzi mocno na rynku. Jak kupowałem aparat cyfrowy z optyką za 4000, firmę znalazłem na Allegro, ale wynalazłem ją w internecie i zadzwoniłem sobie do nich, obejrzałem sklep internetowy, jego opinie w sieci, aby upewnić się że dokonuję zakupu u renomowanego sprzedawcy a nie przypadkowego szaraka. I allegro i sklepy internetowe są potrzebne, tylko trzeba umieć w odpowiedni sposób korzystać z tego co mają najlepszego do zaoferowania.<br />
Druga sprawa: reklama. Jeśli patrzeć na Allegro jak na klasycznego wydawcę reklamy, to jest drogie i nieefektywne. Jego regulamin stara się uniemożliwić powiązanie oferty z zapleczem jakim jest sklep internetowy więc nakłady inwestowane w Allegro nie zasilają bezpośrednio marki firmy. ALE! nie po to jest Allegro. Allegro nie służy do budowania marki. Do tego służą porównywarki cen i katalogi sklepów gdzie można wtykać swoje logo na strony główne. Allegro służy do SPRZEDAŻY i w taki sposób należy na nie patrzeć. Należy ze sklepu internetowego wyeksportować całą ofertę (2000 pozycji w mojej branży kosztuje mnie 110 zł brutto miesięcznie) i traktować allegro jako program partnerski do którego dostęp kosztuje 110 zł miesięcznie i któremu płaci się prowizję w modelu CPS jak coś sprzeda. A sprzeda się, bo jest dostęp do największego potencjału klientów jakiego nie ma i nigdy nie będzie miała ŻADNA platforma afiliacyjna w tym kraju. Dla porównania platformy afiliacyjne działające na polskim rynku życzą sobie po &#8222;jedyne&#8221; 2000 netto za sam dostęp do platformy a wynagrodzenie forsują hybrydowe CPC+CPS, przy czym CPS jest dla picu żeby nadal mogły używać chwytliwej nazwy sugerującej wynagradzanie za efekty. Allegro jest najbardziej wydajną na polskim rynku choć nietypową platformą afiliacyjną i tak należy je traktować.To tyle z mojej strony. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ASIA</title>
		<link>http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/#comment-4051</link>
		<dc:creator>ASIA</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 May 2011 09:58:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ekomercyjnie.pl/?p=1173#comment-4051</guid>
		<description>Tak było kiedyś. Dziś bardzo ciężko coś sprzedać na allegro. Konkurencja ogromna no i dużo naciągaczy. Ja właśnie zamknęłam swój sklep-interes okazał się totalnie nieopłacalny, sprzedaż zerowa a opłaty strasznie wysokie. Kupujących się nagle zrobiło jak na lekarstwo. Chyba ludzie zrozumieli że kupować na allegro to w większości koty w worku (sama ostatnio się o tym przekonałam jak kupujący) tu towaru nie dotkniesz, nie obejrzysz jak w sklepie, opisy są często naciągane, kłamią, zdjęcia kradzione, nie prawdziwe (bo allegro nie ma żadnych zabezpieczeń przed kradzieżą zdjęć można je dowolnie kopiować, jedynym zabezpieczeniem jest znak wodny, którym się złodzieje w ogóle nie przejmują-mała poprawka w photoshop i nic nie widać) . Ja dziękuje za allegro z każdej strony i jako kupujący i jako sprzedający.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak było kiedyś. Dziś bardzo ciężko coś sprzedać na allegro. Konkurencja ogromna no i dużo naciągaczy. Ja właśnie zamknęłam swój sklep-interes okazał się totalnie nieopłacalny, sprzedaż zerowa a opłaty strasznie wysokie. Kupujących się nagle zrobiło jak na lekarstwo. Chyba ludzie zrozumieli że kupować na allegro to w większości koty w worku (sama ostatnio się o tym przekonałam jak kupujący) tu towaru nie dotkniesz, nie obejrzysz jak w sklepie, opisy są często naciągane, kłamią, zdjęcia kradzione, nie prawdziwe (bo allegro nie ma żadnych zabezpieczeń przed kradzieżą zdjęć można je dowolnie kopiować, jedynym zabezpieczeniem jest znak wodny, którym się złodzieje w ogóle nie przejmują-mała poprawka w photoshop i nic nie widać) . Ja dziękuje za allegro z każdej strony i jako kupujący i jako sprzedający.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ibiz</title>
		<link>http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/#comment-1559</link>
		<dc:creator>ibiz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 13:05:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ekomercyjnie.pl/?p=1173#comment-1559</guid>
		<description>Witam,

Jeden ważny aspekt został pominięty. Dla Supersprzedawców z Allegro bardzo ważne jest zamknięcie pozycji, czyli otrzymanie pieniążków od kupującego. Tymczasem &quot;mechanizm&quot; allegro tego aspektu raczej do końca nie załatwia (automatyzuje). Supersprzedawca nie jest wstanie &quot;sledzić&quot; i sprawdzać czy 20 osób dziennie na pewno wpłaciło pieniążki, tymczasem prowizja dla A. musi być zapłacona. Dla dużych graczy na A. (a takich już sobie &quot;zrobili&quot;) sam mechanizm jest ograniczeniem dalszego dynamicznego rozwoju. Może jakieś zmiany w API? Zakładam oczywiście że sprzedawca ma odpowiednie zyski aby dzielić się z nimi z A.

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p>Jeden ważny aspekt został pominięty. Dla Supersprzedawców z Allegro bardzo ważne jest zamknięcie pozycji, czyli otrzymanie pieniążków od kupującego. Tymczasem &#8222;mechanizm&#8221; allegro tego aspektu raczej do końca nie załatwia (automatyzuje). Supersprzedawca nie jest wstanie &#8222;sledzić&#8221; i sprawdzać czy 20 osób dziennie na pewno wpłaciło pieniążki, tymczasem prowizja dla A. musi być zapłacona. Dla dużych graczy na A. (a takich już sobie &#8222;zrobili&#8221;) sam mechanizm jest ograniczeniem dalszego dynamicznego rozwoju. Może jakieś zmiany w API? Zakładam oczywiście że sprzedawca ma odpowiednie zyski aby dzielić się z nimi z A.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: piotr1923</title>
		<link>http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/#comment-671</link>
		<dc:creator>piotr1923</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 22:09:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ekomercyjnie.pl/?p=1173#comment-671</guid>
		<description>czy możecie zacząć temat ,jak konstruować aukcje żeby
uniknąć tak dużych płatności chodzi najbardziej o marże allegro</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>czy możecie zacząć temat ,jak konstruować aukcje żeby<br />
uniknąć tak dużych płatności chodzi najbardziej o marże allegro</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krzywik</title>
		<link>http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/#comment-383</link>
		<dc:creator>krzywik</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Dec 2009 06:39:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ekomercyjnie.pl/?p=1173#comment-383</guid>
		<description>Żeby działać na Alledrogo, trzeba mieć duży budżet, na ZUS, podatki, prowizje, dobrego księgowego itd., kiedyś wystarczyło mieć tylko towar, ale od kiedy US wzięły pod lupę tą platformę, wielu sprzedawców uciekło.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Żeby działać na Alledrogo, trzeba mieć duży budżet, na ZUS, podatki, prowizje, dobrego księgowego itd., kiedyś wystarczyło mieć tylko towar, ale od kiedy US wzięły pod lupę tą platformę, wielu sprzedawców uciekło.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof Bartnik</title>
		<link>http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/#comment-320</link>
		<dc:creator>Krzysztof Bartnik</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 23:02:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ekomercyjnie.pl/?p=1173#comment-320</guid>
		<description>hmm --&gt; obserwuje to, co dzieje na Allegro, bo sam sprzedaję w tym serwisie. I powiem szczerze, że takich obrotów jak w ostatnim czasie to nie miałem w historii swojego poprzedniego sklepu (złożyło się na to wiele czynników, które chce odpowiedzieć przy kolejnych okazjach).

Bardzo łatwo można znaleźć osoby lub firmy, które nie wykrwawiają się na aukcjach, ale tutaj też bardzo wiele zależy od branży i unikatowości sprzedawanych produktów (patrz: duża marża jak się jest dystrybutorem) + ich ceny. Nie zakładają sklepów, bo są im niepotrzebne (lub zakładają, ale i tak głównie sprzedają na allegro i sklepy są mocno zaniedbane).

Jeżeli chodzi o przycisk Dodaj do koszyka to pochodzi z mojego nowego sklepu, o którym napiszę jak grudniowa gorączka zamówień opadnie :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hmm &#8211;> obserwuje to, co dzieje na Allegro, bo sam sprzedaję w tym serwisie. I powiem szczerze, że takich obrotów jak w ostatnim czasie to nie miałem w historii swojego poprzedniego sklepu (złożyło się na to wiele czynników, które chce odpowiedzieć przy kolejnych okazjach).</p>
<p>Bardzo łatwo można znaleźć osoby lub firmy, które nie wykrwawiają się na aukcjach, ale tutaj też bardzo wiele zależy od branży i unikatowości sprzedawanych produktów (patrz: duża marża jak się jest dystrybutorem) + ich ceny. Nie zakładają sklepów, bo są im niepotrzebne (lub zakładają, ale i tak głównie sprzedają na allegro i sklepy są mocno zaniedbane).</p>
<p>Jeżeli chodzi o przycisk Dodaj do koszyka to pochodzi z mojego nowego sklepu, o którym napiszę jak grudniowa gorączka zamówień opadnie :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: hmm</title>
		<link>http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/#comment-319</link>
		<dc:creator>hmm</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 22:51:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ekomercyjnie.pl/?p=1173#comment-319</guid>
		<description>btw. Krzysztofie z jakiego serwisu pochodzi przycisk &quot;do koszyka&quot; prezentowany w artykule?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>btw. Krzysztofie z jakiego serwisu pochodzi przycisk &#8222;do koszyka&#8221; prezentowany w artykule?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: hmm</title>
		<link>http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/#comment-318</link>
		<dc:creator>hmm</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 22:45:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ekomercyjnie.pl/?p=1173#comment-318</guid>
		<description>Witaj, śledze Twoje wpisy od jakiegoś czasu, trzymasz poziom ale ten wpis jet dla mnie calkowicie niezrozumialy. Piszesz bardzo ogólnie i chyba nie dostrzegasz tego co obecnie dzieje się na Allegro. Sądzę, że garstka sprzedawców, którzy jeszcze wykrwawiają się w tym serwisie, liczy na to że oni przetrwają, będa tymi jedynymi i przejmą cały rynek. Tak se ne da. W swej naiwności finansują owe kapanie reklamowe Allegro z nadzieja na lepsze czasy.
Z punktu widzenia praktyka , aby sprzedać coś na allegro trzeba założyć sobie glodową marżę lub ambitniejsze cele w postaci przejęcia rynku, o których wyżej. W branzy jaka znam nie ma zadowolonch sprzedawcow sa zadowoleni klienci, z uwagi nadwyżki podaży nad popytem, Kto wie ten wie, że ilość sprzedawców (pretendentów do zmonopolizowania branż) nadal rośnie a ilośc kupujących w serwisie Allegro maleje.
Warto sprawdzić</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj, śledze Twoje wpisy od jakiegoś czasu, trzymasz poziom ale ten wpis jet dla mnie calkowicie niezrozumialy. Piszesz bardzo ogólnie i chyba nie dostrzegasz tego co obecnie dzieje się na Allegro. Sądzę, że garstka sprzedawców, którzy jeszcze wykrwawiają się w tym serwisie, liczy na to że oni przetrwają, będa tymi jedynymi i przejmą cały rynek. Tak se ne da. W swej naiwności finansują owe kapanie reklamowe Allegro z nadzieja na lepsze czasy.<br />
Z punktu widzenia praktyka , aby sprzedać coś na allegro trzeba założyć sobie glodową marżę lub ambitniejsze cele w postaci przejęcia rynku, o których wyżej. W branzy jaka znam nie ma zadowolonch sprzedawcow sa zadowoleni klienci, z uwagi nadwyżki podaży nad popytem, Kto wie ten wie, że ilość sprzedawców (pretendentów do zmonopolizowania branż) nadal rośnie a ilośc kupujących w serwisie Allegro maleje.<br />
Warto sprawdzić</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof Bartnik</title>
		<link>http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/#comment-302</link>
		<dc:creator>Krzysztof Bartnik</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 07:59:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ekomercyjnie.pl/?p=1173#comment-302</guid>
		<description>Pawle, odnośnie pierwszego komentarza - polecam przeczytać jeszcze raz ostatni akapit. Żeby pomóc w analizie: wspomniałem na zakończenie o połączeniu sklepu i allegro, tylko widocznie nie doczytałeś.

Cały wpis jest właśnie o tym, że nie każdy chce myśleć &quot;przyszłościowo&quot; (jak to określasz). Są firmy, którym sprzedaż na Allegro wystarcza (wręcz bardzo dobrze z tego żyją) i nie chcą tego zmieniać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pawle, odnośnie pierwszego komentarza &#8211; polecam przeczytać jeszcze raz ostatni akapit. Żeby pomóc w analizie: wspomniałem na zakończenie o połączeniu sklepu i allegro, tylko widocznie nie doczytałeś.</p>
<p>Cały wpis jest właśnie o tym, że nie każdy chce myśleć &#8222;przyszłościowo&#8221; (jak to określasz). Są firmy, którym sprzedaż na Allegro wystarcza (wręcz bardzo dobrze z tego żyją) i nie chcą tego zmieniać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Szewczyk</title>
		<link>http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/#comment-299</link>
		<dc:creator>Paweł Szewczyk</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 01:38:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ekomercyjnie.pl/?p=1173#comment-299</guid>
		<description>Co do osób, którym Allegro wystarcza: 

Niski poziom wiedzy know how to zaleta Allegro, dzięki temu osoby, którym wystarczy 2-3 tys miesięcznie za wysyłanie paczek, są tak zatwardziałymi zwolennikami tej i tylko tej formy sprzedaży, bo broń boże nie twierdzę żeby na Allegro nie sprzedawać. Nie musisz się znać na reklamie, ścierać z programistami, wiedzieć co to Adwords, pozycjonowanie organiczne, plik xml czy Analytics. Twoja rola to jedynie zmienianie cen aby przystosować się do ofert konkurencji. 

Czy jest to myślenie przyszłościowe?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co do osób, którym Allegro wystarcza: </p>
<p>Niski poziom wiedzy know how to zaleta Allegro, dzięki temu osoby, którym wystarczy 2-3 tys miesięcznie za wysyłanie paczek, są tak zatwardziałymi zwolennikami tej i tylko tej formy sprzedaży, bo broń boże nie twierdzę żeby na Allegro nie sprzedawać. Nie musisz się znać na reklamie, ścierać z programistami, wiedzieć co to Adwords, pozycjonowanie organiczne, plik xml czy Analytics. Twoja rola to jedynie zmienianie cen aby przystosować się do ofert konkurencji. </p>
<p>Czy jest to myślenie przyszłościowe?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Szewczyk</title>
		<link>http://www.ekomercyjnie.pl/po-co-mi-sklep-skoro-jest-allegro/#comment-298</link>
		<dc:creator>Paweł Szewczyk</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 00:57:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ekomercyjnie.pl/?p=1173#comment-298</guid>
		<description>Beznadziejny wpis, autor zapomniał o tym że można prowadzić sklep i allegro, mieć allegro zintegrowane z oprogramowaniem sklepu dzięki czemu obsługuje zamówienia automatycznie, może sklep zintegrować z firma kurierska/pocztą, wysyłać mailing! ( tak to podstawa ) czy też z biegiem czasu mieć wyższa pozycję w google, które jest także bardzo ważnym źródłem odwiedzin dla sklepu ( ruch organiczny ), czy też promować sklep poprzez adwords ( umiejętna kampania ). Dzięki tym wszystkim działaniom zdobywamy klientów nie tylko na allegro ale na wszystkich płaszczyznach handlu internetowego. Przy poważnym podejściu do tematu, sklep to podstawa - samo Allegro nie wystarcza.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Beznadziejny wpis, autor zapomniał o tym że można prowadzić sklep i allegro, mieć allegro zintegrowane z oprogramowaniem sklepu dzięki czemu obsługuje zamówienia automatycznie, może sklep zintegrować z firma kurierska/pocztą, wysyłać mailing! ( tak to podstawa ) czy też z biegiem czasu mieć wyższa pozycję w google, które jest także bardzo ważnym źródłem odwiedzin dla sklepu ( ruch organiczny ), czy też promować sklep poprzez adwords ( umiejętna kampania ). Dzięki tym wszystkim działaniom zdobywamy klientów nie tylko na allegro ale na wszystkich płaszczyznach handlu internetowego. Przy poważnym podejściu do tematu, sklep to podstawa &#8211; samo Allegro nie wystarcza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Page Caching using disk: basic
Database Caching using disk: basic
Object Caching 349/350 objects using disk: basic

Served from: www.ekomercyjnie.pl @ 2012-02-11 21:31:06 -->
