eKomercyjnie.pl

Zapraszamy Ciebie i Twój sklep do udziału w akcji Dzień Darmowej Dostawy 2016! Zgłoś się już teraz »

Pokaż Swój Sklep [PSS]: Andrzej Tereszkiewicz i Paweł Harasimowicz, Mirat.pl

W wywiadach z serii Pokaż Swój Sklep (PSS) staramy się regularnie promować sklepy internetowe z różnych branż, zaś odpowiedzi naszych rozmówców przy okazji pomagają też osobom, które dopiero rozważają start w e-handlu. Wszystkich, którzy chcieliby opowiedzieć nam o swojej działalności zapraszamy do kontaktu z redakcją. Tym razem na pytania odpowiadają Andrzej Tereszkiewicz i Paweł Harasimowicz, którzy swój pomysł na e-biznes realizują w sklepie Mirat.pl.

Barbara Skórzewska (eKomercyjnie.pl): Czym zajmowaliście się przed uruchomieniem sklepu?

Andrzej Tereszkiewicz i Paweł Harasimowicz (Mirat.pl): Przed rozpoczęciem sprzedaży internetowej poznaliśmy się w firmie państwowej, w której razem pracowaliśmy. Po nawiązaniu bliższego kontaktu i stwierdzeniu, że mamy wspólne zainteresowanie, postanowiliśmy spróbować swoich sił w branży e-commerce. Pierwszym naszym sklepem był sklep internetowy o nazwie Kierpce.pl, który w swojej ofercie posiadał niszowy asortyment, jakim były regionalne wyroby góralskie, począwszy od łyżki drewnianej, przez kapcie góralskie, aż po skóry i ciepłe skarpety wełniane.

Dzięki temu sklepowi poznaliśmy mechanizmy sprzedaży internetowej jak i jej niuanse oraz zdobyliśmy dużą wiedzę oraz doświadczenie. Pamiętajmy, że to był rok 2006, więc rynek e-commerce wyglądał zupełnie inaczej niż dzisiaj. Po ok. roku działalności sklepu Kierpce.pl stwierdziliśmy, że dalszy rozwój sklepu jest ograniczony z uwagi na niszowy asortyment i postanowiliśmy otworzyć drugi sklep w innym segmencie rynku internetowego.

Dlaczego wybraliście właśnie taki asortyment? Skąd pomysł na sprzedawanie artykułów do domu i wnętrz?

Wybór tego asortymentu nie był przypadkowy. Przeprowadziliśmy szereg analiz jak i badań rynku, po których stwierdziliśmy, że większość sklepów zajmuje się sprzedażą elektroniki oraz sprzętu AGD, natomiast asortyment do domu i ogrodu jest jeszcze mało popularny w sprzedaży internetowej i w związku z tym upatrywaliśmy w tym segmencie swoją szansę. I to był dobry wybór.

Kiedy wprowadziliście do swojego sklepu raty? Jak oceniacie tę formę finansowania zakupów?

Zakupy w systemie ratalnym zostały wprowadzone na samym początku organizacji sklepu, czyli 2006 roku. Sklep internetowy powinien mieć duży wybór różnych form płatności, tak aby klient mógł wybrać najbardziej dogodną formę zapłaty. Zakupy ratalne są bardzo atrakcyjną formą finansowania zakupów. Klient nie musi posiadać całej gotówki, aby móc zakupić wybrany produkt, może ją po prostu sfinansować, rozkładając płatności na dogodne raty.

Czy klienci chętnie korzystają z takiego sposobu płatności? Jaki procent zamówień realizowanych jest przy płatności ratalnej?

Pomimo atrakcyjności tej formy finansowania zakupów, klienci niechętnie decydują się na kredyt ratalny. Zakupy w systemie ratalnym dokonuje ok. 2% naszych wszystkich klientów, jednak w skali roku jest to znacząca liczba kupujących. Nieudostępnienie tej formy płatności skutkowałoby utraceniem części klientów.

Czy klienci kupują na raty tylko produkty droższe (np. zestawy mebli) czy też finansują w ten sposób zakupy na mniejsze kwoty?

Mamy bardzo różnych klientów, którzy kupują na raty. Są to produkty o wartości od kilkuset do kilku tysięcy złotych i nie można jednoznacznie stwierdzić, że zakupy na mniejsze kwoty cieszą się większym zainteresowaniem.

Akcesoria do domu i wnętrz to w tej chwili jedna z najpopularniejszych branż w e-commerce – czym wyróżniacie się na tle konkurencji?

Wśród dużej ilości sklepów internetowych oferujących podobny lub ten sam asortyment nie można konkurować tylko ceną, pomijając indywidualne potrzeby każdego klienta. Ważne jest, aby każdy klient czuł się wyróżniony i nie można o nich zapominać. Od samego początku ogromny nacisk kładziony jest na jakość obsługi klienta. Na każdym etapie procesu zakupowego klient otrzymuje szczegółowe informacje dotyczące produktów, form płatności oraz dostawy.

Nasi konsultanci posiadają certyfikaty z profesjonalnej obsługi klienta i w związku z tym w sposób miły i rzeczowy potrafią udzielić wszelkich niezbędnych informacji, a także w razie trudności udzielić pomocy klientowi, jak i przyjąć zamówienie telefoniczne. Samych zamówień telefonicznych jest bardzo dużo, ponieważ część klientów nie lubi tracić czasu na wypełnianie formularzy, a przez telefon może to zrobić szybciej oraz uzyskać odpowiedzi na wszelkie nurtujące pytania.

Z dniem 01.06.2012 wprowadziliśmy innowacyjny system komunikacji z klientem. Daje on wszystkim naszym klientom możliwość bezpłatnej komunikacji z obsługą sklepu, bez korzystania z dodatkowych programów czy aplikacji, wszystko odbywa się przez stronę sklepu. Klient może w dowolnym momencie nawiązać połączenie audio, audio-video, rozmowę czat, czy choćby pozostawić nam informacje z preferowaną datą i godziną kontaktu, a nasz doradca skontaktuje się według życzenia klienta. Co ważne, klient nie pozostaje sam w trakcie składania zamówienia i zawsze może liczyć na bezpłatną profesjonalną pomoc.

Naszym celem jest, aby każdy klient miał możliwość zakupu w jednym sklepie artykułów do wyposażenia wnętrza, a także dla siebie. Dzięki temu zaoszczędza czas na żmudnych poszukiwaniach i pieniądze, kupując w naszym sklepie produkty w atrakcyjnych cenach oraz ponosząc jednorazowo mniejsze koszty wysyłki. Wszyscy nasi klienci, którzy kupują jednorazowo kilka produktów, mogą liczyć też na dodatkowe rabaty oraz otrzymać bon zniżkowy na przyszłe zakupy w naszych sklepach.

Dla naszych stałych klientów często organizujemy promocje oraz aukcje w sklepie, na których można zakupić produkty w atrakcyjnych cenach. Organizujemy także konkursy z wartościowymi nagrodami.

Gdybyście mieli teraz od nowa robić swój e-sklep, to co zrobilibyście inaczej?

Każdy, kto próbował swoich sił w branży e-commerce dobrze wie, że błędy są nieuniknione i ważne jest, aby wyciągać z nich odpowiednie wnioski. Prowadzenie sklepu internetowego wiąże się z umiejętnym powiązaniem różnych dziedzin, począwszy od SEO, poprzez Usability, na e-marketingu kończąc. Dlatego zaczynając od nowa poprawilibyśmy te aspekty.

Ile zamówień pojawiło się w Waszym sklepie w pierwszym tygodniu po starcie?

Tu nie mamy się czym pochwalić, gdyż w pierwszym tygodniu mieliśmy 9 zamówień, ale wtedy jeszcze nie współpracowaliśmy z atrakcyjnymi kontrahentami.

Skąd pomysł na wydzielenie oferty dziecięcej i zrobienie z tego osobnego sklepu www.miratek.pl? Czy nie wystarczyła nowa kategoria w Mirat.pl?

Asortyment dla dzieci zawsze cieszył się u nas dużym zainteresowaniem, a kategoria, w której był umieszczony była bardzo popularna. W związku z czym postanowiliśmy wyodrębnić asortyment dla dzieci i otworzyć nowy sklep. Dzięki temu zyskaliśmy to, ze szata graficzna mogła zostać indywidualnie przystosowana do potrzeb klientów poszukujących tego typu produktów oraz aby jednoznacznie wskazywała na rodzaj asortymentu. Biorąc pod uwagę dużą ilość asortymentu w sklepie Mirat, otworzenie nowego sklepu spowodowało, że każdy klient zyskał możliwość łatwiejszego wyszukania interesujących go produktów, które zostały specjalnie skatalogowane.

Czy grupa docelowa w tym przypadku jest zupełnie inna?

Grupa docelowa jest bardzo zbliżona. Są to w dalszym ciągu klienci w podobnym wieku i o podobnym statusie materialnym.

Czy w obu sklepach stosujecie podobne metody promocji czy zupełnie różne?

Metody promocji stosowane w naszych sklepach są bardzo zbliżone i ogólnie przystosowane do potrzeb e-marketingu.

Jakie macie plany związane z rozwojem e-sklepów?

W dalszym ciągu planujemy poszerzanie naszej oferty o produkty, których brakuje jeszcze w naszej ofercie a są poszukiwane przez naszych klientów. Planujemy także otwieranie w przyszłości kolejnych sklepów internetowych w branżach, w których warto zaistnieć.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Allegro razem z PayU i Alior Sync uruchamia zakupy na raty

Allegro, największa platforma e-commerce w Polsce, oraz lider płatności internetowych PayU wprowadzili nową metodę płatności – zakupy na raty. Jest to jedno z pierwszych w Polsce rozwiązań umożliwiających zakupy ratalne całkowicie online – bez podpisywania umowy, potwierdzeń telefonicznych i zaświadczeń o dochodach. Wraz z nową usługą Allegro i PayU zmieniają standardy nie tylko internetowego handlu, ale także procesu kredytowania. Partnerem pożyczkowym PayU w obsłudze płatności ratalnych jest Alior Sync – wirtualny bank nowej generacji.

Allegro i PayU regularnie wyznaczają trendy w e-commerce, wprowadzając rozwiązania usprawniające proces zakupów i płatności w Internecie. Kolejną przełomową usługą są całkowicie internetowe raty. Na platformie handlowej Allegro można już kupić na raty przedmioty o wartości od 300 do 20 000 zł. Korzystając z rat można zapłacić za jeden produkt lub cały koszyk zakupów. Kredytobiorca sam decyduje, na ile miesięcznych rat rozłoży płatność (min. 3, maks. 36). Oprocentowanie pożyczki wyniesie 11% lub 14%, w zależności od wyboru wariantu – z ubezpieczeniem lub bez.

– Naszą intencją jest dostarczenie użytkownikom jak najszerszych i jednocześnie maksymalnie wygodnych i szybkich możliwości przyjmowania oraz dokonywania płatności, co przekłada się na wzrost liczby realizowanych transakcji – mówi Przemysław Budkowski, Dyrektor Zarządzający Allegro.pl. PayU od wielu lat obsługuje płatności internetowe na platformie handlowej Allegro, gwarantując bezpieczne i szybkie zakupy. Wspólnie systematycznie wprowadzamy nowe mechanizmy usprawniające e-zakupy. Tym razem, opierając się na bogatych doświadczeniach, jako pierwsi zdecydowaliśmy się uruchomić całkowicie internetowe płatności ratalne – dodaje.

Największą zaletą rat PayU jest to, że wszystkie formalności z nimi związane można załatwić online w kilka minut, bez potwierdzeń telefonicznych, wizyty kuriera z umową czy zaświadczeń z pracy o dochodach. Po zalogowaniu się do swojego konta na Allegro, każdy użytkownik otrzymuje informację o wielkości przyznanego mu kredytu, z którego może skorzystać podczas zakupów.

– Uruchomiliśmy całkowicie internetowe raty na platformie handlowej Allegro, aby umożliwić zakup towarów, gdy kupujący nie posiada w danym momencie odpowiednich środków pieniężnych. Jest to zupełnie nowa jakość zakupów ratalnych w sieci, dopasowana do potrzeb internautów – mówi Joanna Kuzdak, Dyrektor Zarządzająca PayU SA. – Jestem przekonana, że płatności ratalne zostaną dobrze przyjęte przez użytkowników Allegro, którzy cenią wygodę i szybkość zakupów w Internecie – dodaje.

Aby skorzystać z rat PayU na Allegro, należy wybrać w formularzu zamówienia raty PayU jako formę płatności. Następnie kupujący zostaje przekierowany na stronę PayU, gdzie widzi podsumowanie transakcji i przechodzi do wniosku kredytowego online. Po wypełnieniu wniosku partner pożyczkowy – Alior Sync – sprawdza historię kredytową użytkownika w Biurze Informacji Kredytowej i podejmuje decyzję o przyznaniu kredytu. W celu weryfikacji danych kupujący potwierdza zaproponowane warunki, wykonując przelew zwrotny na kwotę 1 zł.

Raty na Allegro to pierwszy projekt realizowany przez PayU przy współpracy z Finanse Ratalne Sp. z o.o., która działa za pośrednictwem Alior Sync Sp. z o.o.

Więcej informacji o tym rozwiązaniu znajdziecie tutaj.

Źródło: Grupa Allegro

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Zdobywanie rynku e-commerce wymaga budżetu i… mocnych nerwów

Przynajmniej raz w miesiącu spotykam się z małym sklepem internetowym. Sklep taki zazwyczaj sprzedaje miesięcznie za około 50 000 zł netto, uzyskując rocznie przychody poniżej 1 mln. Większość naszych klientów ma takie lub wyższe przychody miesięcznie. Rozmawiając z zarządami takich małych sklepów zauważam często spore ambicje, które zderzają się z tym, że np. po 2 latach działania przychody przestają rosnąć. Zarząd zastanawia się dlaczego skoro eCommerce rośnie to im nie rośnie :) Oczywiście eCommerce rośnie jako taki, ale w moim przekonaniu wzrosty te generują w większości duże sklepy i duzi gracze.

Łatwo stworzyć sklep z obrotami 0,5 – 1 mln rocznie. DomSwiatla.pl, którego byłem kiedyś właścicielem, miał takie obroty już w trakcie drugiego roku działania, mimo iż startowaliśmy od zera bez żadnego wsparcia. Wystarczy niezła oferta oraz wykorzystanie prostych narzędzi marketingowych – AdWords, SEO i porównywarki. Te narzędzia pozwalają stosunkowo tanio kupić stosunkowo niewielkie ilości ruchu. To znaczy – przestają być tak bardzo efektywne, gdy chcesz kupić znacznie więcej ruchu. Niemniej w małej skali działają ładnie i przynoszą szybki zwrot z inwestycji.

W małym sklepie działa to tak, że kupujemy kliki do sklepu za – powiedzmy – 40 groszy. Mamy tych klików w miesiącu 20 000, co przy konwersji 1% daje nam 200 zakupów miesięcznie, czyli kilka paczek dziennie. Pewnego dnia ktoś wpada na pomysł, że trzeba mocniej zainwestować w eCommerce. Zwiększa zatem budżet AdWords z 3 000 zł/mc do 10 000 zł/mc i… okazuje się, że ruch faktycznie wzrasta, ale wzrasta też koszt przekliku, spada konwersja i wartość koszyka. Finalnie okazuje się, że przy takim budżecie biznes już się nie dopina. Oczywiście wywołuje to panikę i zarząd wraca do budżetu 3 000 zł/mc.

Wszyscy eCommercowcy marzą o sukcesie Amazon i wzdychają, że u nas się nie da. Ceny niskie, klient nielojalny, nie wyedukowany, Unia Europejska przeszkadza. Zachęcam do poczytania o historii Amazon. Przeczytacie o wielu latach gigantycznych strat i dążeniu do budowania obrotu, ciągłym szukaniu inwestorów by zasypać pogłębiające się straty. Dlaczego? Bo zdobywanie rynku to nie jest miły spacerek. Zdobywanie rynku to wyrywanie klienta konkurencji, walka na noże ceną, ofertą i wszystkim co tylko zdołasz wymyślić. Pamiętam wypowiedź z roku 2004 dyrektora inwestycyjnego w rosnącym jak diabli sklepie internetowym – „to z kim mam się przespać, aby to załatwić?!” :) Z takimi ludźmi będziesz walczył, to im odbierasz klientów.

Zdobywanie rynku wymaga budżetu, ale przede wszystkim – mocnych nerwów.

Inwestując w marketing musisz liczyć się z tym, że przyciągasz klientów nie zaznajomionych z Twoją marką – trudniej sprzedać im cokolwiek. Może będziesz musiał zapłacić 2-3 razy (używając konwersji wspomaganej np. remarketingiem), aby wreszcie przy którejś wizycie coś kupili. Ten pierwszy zakup będzie tak długotrwałym i kosztownym procesem, iż na pewno na nim nie zarobisz. Nie ma takiej możliwości. Zresztą policz sobie, ale tak naprawdę dokładnie, ile kosztuje zdobycie ruchu z porównywarki, AdWords… czy to się na pewno „opłaca”? Opłaca się, ale w długim okresie. W krótkim terminie prawie wszystkie metody ekspansywnego zdobywanie klientów nie zwracają się. Dopiero 2-3, a czasem i 4-5 transakcja pozwala na kliencie zarobić.

Trzeba mieć zatem świadomość tego, jak wygląda proces powrotu klienta i jaka będzie częstość zakupów. W wielu branżach będzie bardzo trudno uzyskać kolejny zakup w ciągu jednego roku, a upływający czas zaciera dobre wrażenie i pamięć o nas w głowie klienta. Trzeba zatem inwestować w email marketing, reklamę displayową…. i zwiększać debet na koncie my – klient.

Z książki „One Click: Jeff Bezos and the rise of Amazon.com”, autorstwa Richard L. Brandt:

  • Na zarzuty o brak zysku Bezos odpowiadał: „Moglibyśmy być zyskowni w każdej chwili, to bardzo prosty, byłoby to także najgłupszą rzeczą jaką możemy zrobić. Widzimy nasze potencjalne zyski w przyszłości i reinwestujemy je już teraz.
  • Bezosa zawsze interesował wzrost wolumenu. Nawet jeśli dokonywał się on za sprawą obcinania cen o 40% – właśnie w ten sposób dokonano obniżek na setkach tysięcy książek w Amazon, aby zniechęcić konkurentów z off-line do wejścia on-line.
  • Bezos mówi – ważne aby wyznaczać sobie dalekosiężne cele – gdy masz cel roczny konkurujesz z wieloma firmami. Gdy masz cel wieloletni – ilość konkurencji zaczyna spadać. Warto czekać 5,7,10 lat i tak wyznaczać sobie cele – większość firm tego nie robi.
  • Amazon przekazuje około 15% wartości zamówienia w swoim programie partnerskim. Przy wcześniejszych mocnych obniżkach nie dało się na tym zarobić. Każde pozyskanie klienta było kosztowne i dopiero kolejne zakupy dawały szansę na zysk na kliencie.

Sklepy, które urosły z poziomu 1 mln obrotu do poziomu 10 mln obrotu rocznie to sklepy, które podjęły ryzyko i udało im się. Świadomie bądź nie przyjęły do wiadomości, że inwestują teraz w pozyskanie klienta i zwrot z tej inwestycji jest odłożony w czasie.

Autorem powyższego tekstu jest Tomasz Karwatka – Prezes Zarządu Divante, firmy kompleksowo wspierającej sprzedaż on-line. Do spółek Divante należą: agencja interaktywna Ideacto, system rekomendacji Quartic, system email marketingu Sendingo oraz platforma sklepowa Gekosale.pl.

Tekst został wcześniej opublikowany w serwisie NowyMarketing.pl.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)