eKomercyjnie.pl

Pokaż Swój Sklep [PSS]: Rafał Szymczak i Jerzy Szymański, Bottlabel.com

W wywiadach z serii Pokaż Swój Sklep (PSS) staramy się regularnie promować sklepy internetowe z różnych branż, zaś odpowiedzi naszych rozmówców przy okazji pomagają też osobom, które dopiero rozważają start w e-handlu. Wszystkich, którzy chcieliby opowiedzieć nam o swojej działalności zapraszamy do kontaktu z redakcją. Tym razem na pytania odpowiedzieli Rafał Szymczak i Jerzy Szymański, pomysłodawcy, właściciele i wykonawcy serwisu Bottlabel | etykiety na butelki.

Dlaczego zdecydowaliście się uruchomić sklep internetowy?

Personalizowane etykiety na butelki, które można bezpośrednio przez Internet dostosować do swoich potrzeb to pomysł, który zrodził się w naszych głowach już jakiś czas temu. Sklep jest oczywiście platformą umożliwiającą zakup etykiet przez Internet, choć bardzo istotną częścią całego przedsięwzięcia jest kreator, który pozwala na wpisywanie tekstów i wstawianie zdjęć w czasie rzeczywistym.

Do tej pory osoby chcące wyróżnić swój trunek, lub wręczyć unikatowy prezent z życzeniami i zdjęciem musiały znać się na programie graficznym, mieć odrobinę talentu, umieć przygotować projekt do druku, a potem jeszcze wyciąć etykietę, posmarować ją klejem i dopiero przyłożyć do butelki. Dzięki naszemu serwisowi sytuacja jest dużo prostsza – wystarczy wejść, wybrać profesjonalnie przygotowany wzór, wpisać teksty i zamówić, a po 2 dniach samoprzylepne etykiety są już dostarczone i gotowe do przyklejania.

Czym zajmowaliście się wcześniej?

Obaj współpracujemy w ramach firmy Fragaria Systems świadczącej szeroki zakres usług informatycznych, marketingowych i wizerunkowych. Mamy możliwość realizowania swoich autorskich pomysłów i jednym z nich jest serwis Bottlabel. Staramy się łączyć oba pola naszej działalności.

Wybraliście dość nietypowy asortyment. Skąd pomysł, aby sprzedawać etykiety na butelki? Jak długo szukaliście swojej niszy w e-commerce?

Mając możliwość realizowania własnego pomysłu staraliśmy się wybrać taką tematykę, która jednocześnie wiązałaby się z naszymi umiejętnościami informatycznymi, a z drugiej była ciekawa i odmienna od wszystkiego co można znaleźć w Internecie. Sam pomysł wyklarował się po miesiącu rozmów i dyskusji. Poza tym mamy w naszym zespole piwowara domowego, który zawsze chciał mieć własne etykiety na piwo;)

Czy zdecydowaliście się na gotową platformę sklepową czy stworzyliście własną?

Zdecydowaliśmy się na gotową platformę, choć wymagała ona bardzo wielu modyfikacji. Sam silnik sklepu to jedno, a mechanizm odpowiedzialny za kreowanie etykiet on-line, to drugie. Byliśmy w stanie wykonać nawet bardzo zaawansowane modyfikacje, więc platforma nas nie ograniczała.

Ile czasu trwało uruchomienie sklepu?

Dość długo. Pomimo tego, że byliśmy w stanie poświęcić się w znacznym stopniu temu zadaniu, na co dzień realizowaliśmy również nasze standardowe prace informatyczne. W trakcie prac zmieniliśmy wybraną na początku platformę sklepową, co również trochę przesunęło datę premiery. Ogólnie pierwsze przymiarki do realizacji takiego projektu pojawiały się już na początku 2012 roku. Sklep uruchomiliśmy pod koniec czerwca.

Jakim budżetem dysponowaliście na początku e-handlowej działalności?

Realizacja całego przedsięwzięcia to nie tylko sama platforma sklepowa. Sami jesteśmy odpowiedzialni za projekty graficzne, wydruk, obróbkę i wysyłkę zamówienia. Dość ciężko jest oszacować budżet tego projektu, gdyż większość prac informatycznych byliśmy w stanie wykonać sami. Oczywiście musieliśmy kupić dodatkowy sprzęt, dzięki któremu możemy zaoferować produkt najwyższej jakości.

Jak wygląda sposób składania zamówień w Waszym sklepie? Ile etykiet zamawia przeciętny klient?

Sposób zamawiania etykiet jest bardzo prosty. Wystarczy wejść na stronę www.bottlabel.com, wybrać interesującą kategorię (piwo, wino lub okazje), wskazać wzór i rozpocząć jego personalizację. W intuicyjnym kreatorze wpisujemy teksty lub wstawiamy zdjęcia, a efekty naszych działań widzimy od razu na ekranie. Możemy zamówić etykiety przednie i tylne, a w przypadku piwa również i krawatki. Do wyboru przygotowanych jest wiele gotowych wzorów – przeznaczonych na domowe trunki, ale także na różnego rodzaju imprezy, parapetówki, spotkania firmowe, wieczory panieńskie i kawalerskie itd.
Po wprowadzeniu tekstów i wgraniu zdjęcia wybieramy liczbę etykiet i przechodzimy do formularza zamówienia i płatności.

Piwowarzy oraz winiarze często zamawiają po kilkadziesiąt etykiet na swoje piwo lub wino domowe. Na weselu oklejanych jest około 80 butelek wódki – tak przynajmniej wynika z naszych statystyk ;) Największe zamówienia składają firmy, które organizują imprezy firmowe lub konferencje i szkolenia. Dla nich realizujemy zamówienia na kilkaset etykiet. Po 10 czy 20 etykiet zamawiają osoby, które chcą w jakiś sposób wyróżnić swoją uroczystość – choćby urodziny przyjaciela lub rocznicę ślubu dziadka.

Jakie kanały promocji są najbardziej efektywne w przypadku produktów, które sprzedajecie?

Nasi klienci tworzą kilka dość odmiennych grup. Do jednej można zaliczyć piwowarów i winiarzy domowych, którzy skupiają się na forach internetowych, mają swoje zjazdy, festiwale i konkursy. Do nich docieramy poprzez reklamę na stronach branżowych oraz aktywne działanie i sponsorowanie nagród podczas konkursów.

Drugą grupą są młode pary przygotowujące się do wesela, pragnące zaplanować każdy szczegół ich najważniejszego dnia w życiu. Również tutaj działamy w porozumieniu z serwisami tematycznymi oraz na forach internetowych. Najmniej spójną grupę klientów stanowią osoby mogące zakupić etykiety na okazję lub na prezent. Staramy się dużo pisać i informować, że w ogóle istnieje taka możliwość, że podczas 18 urodzin można mieć etykiety ze swoim zdjęciem, że nawet mała firma może mieć trunek ze swoim logo.

Ile zamówień pojawiło się w Waszym sklepie w pierwszym tygodniu po starcie?

Kilkanaście – nasi znajomi długo czekali na uruchomienie serwisu ;)

Jakie macie plany związane z rozwojem sklepu?

Plany na rozwój sklepu są dość spore. Oczywiste jest to, że musimy powiększać bazę dostępnych wzorów. Prace nad tym cały czas trwają. Chcemy zaoferować naszym klientom możliwość zamawiania zestawów etykiet w różnych wariantach kolorystycznych – tak aby każdy gatunek piwa lub rocznik wina miał swój kolor. Myślimy również nad uruchomieniem i promocją serwisu za granicą – w szczególności w krajach, gdzie kultura winiarska i piwowarska ma dłuższą tradycję.

Co byście poradzili osobom, które dopiero rozważają założenie sklepu internetowego?

Jest sporo pracy zarówno od strony informatycznej, jak i marketingowej, ale zaoferowanie swoim klientom unikatowych usług lub produktów daje dużą satysfakcję – w szczególności podczas czytania pozytywnych opinii.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

MCI, Ventech oraz Edipresse inwestują w 21Diamonds

MCI Management SA – wiodący fundusz private equity w regionie CEE znalzł się w gronie nowych inwestorów 21DIAMONDS. Zastrzyk kapitału od MCI, Ventech oraz Edipresse umożliwią dalszy, dynamiczny rozwój niemieckiego startupu.

„Cieszymy się, że możemy powitać Ventech, Edipresse oraz MCI w gronie naszych inwestorów. Wierzymy, że doświadczenie, wiedza oraz wsparcie nowych partnerów pomoże nam osiągnąć nasze ambitne cele” – komentują Moritz Werner i Josef Biller, dyrektorzy 21DIAMONDS.

Partner Ventech, Claire Houry: “Misją 21DIAMONDS jest stworzenie wiodącego sklepu internetowego z biżuterią i zegarkami. Ambitny projekt obejmuje Europę, Brazylię oraz Indie. Jesteśmy pod wrażeniem kadry zarządzającej, która w ciągu tak krótkiego czasu zdołała rozwinąć firmę globalnie. Dynamiczny wzrost sprzedaży potwierdza potencjał projektu i zadowolenie klientów”.

Dyrektor zarządzający Edipresse, Michel Lamunière: “Rynek e-commerce biżuterii i zegarków ma ogromny potencjał i nie jest jeszcze nascycony. Jesteśmy pewni, że 21DIAMONDS odniesie skuces. Wizja firmy oraz umiejętności menedżerskie założycieli są godne podziwu. Dodatkowo, inwestycja ta idealnie pasuje do naszej strategii inwestycyjnej – projektów z zakresu e-commerce odnoszących się do dóbr luksusowych”.

Parten MCI, Sylwester Janik: “Nasza strategia inwestycyjna skupiona jest na ambitnych projektach ecommerce. Globalny rynek biżuterii warty jest ponad 130 miliardów USD, podczas gdy sprzedaż internetowa wciąż nie jest rozwinięta. Wierzymy, że połączenie strategii biznesowej 21DIAMONDS, doświadczenia kadry zarządzającej oraz inwestorów pomoże firmie uzyskać wiodącą pozycję na globalnym rynku biżuterii”.

Sklep internetowy 21DIAMONDS powstał zaledwie rok temu w Monachium. W ofercie sklepu znajduje się biżuteria jubilerska, markowe zegarki oraz biżuteria czołowych marek europejskich. 21DIAMONDS operuje dziś w 18 krajach na świecie, w tym od niedawna, w Polsce. Ekspansję umożliwiło wsparcie otrzymane od Rocket Internet – czołowego gracza na rynku e-commerce (Zalando, e-Darling, Glossy Box).

Źródło: 21Diamonds

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

PayU wprowadza Program Ochrony Kupujących

PayU, największy operator płatności internetowych, udostępnił właśnie Program Ochrony Kupujących. POK to system gwarantujący zwrot kosztów w przypadku, gdy zamówiony towar nie dotrze do odbiorcy, a jego symbol, którym jest „parasol ochronny”, dobrze znają już użytkownicy Allegro. Jak działa program i co oferuje internautom kupującym w sieci?

Według danych GUS, co trzeci Polak i aż dwie trzecie internautów dokonuje zakupów w sieci. Sklepy internetowe dokładają wszelkich starań, aby transakcje przebiegały szybko i bezproblemowo. Niektórzy klienci obawiają się jednak nieprzyjemnych sytuacji, jakie mogą się zdarzyć podczas zakupów, np. tego, że towar, który zamówią do nich nie dotrze lub będzie inny, niż ten opisany w ofercie.

Platforma handlowa Allegro już kilka lat temu objęła wszystkich użytkowników Programem Ochrony Kupujących z symbolem charakterystycznej parasolki. Obecnie podobny mechanizm chroniący finanse klientów internetowych zostanie wdrożony w ponad 2 tysiącach e-sklepów, w których można płacić online za pośrednictwem PayU.

Programem Ochrony Kupujących objęte zostały towary, za które kupujący dokona płatności kontem PayU jako zalogowany użytkownik. Ochrona może dotyczyć także wybranych towarów, za które płatność zostanie wykonana za pośrednictwem innych usług udostępnionych przez PayU. Komunikat o możliwości objęcia zakupów ochroną POK pojawi się po zakończeniu transakcji. By skorzystać z tego rozwiązania kupujący zostanie poproszony o rejestrację i aktywację konta PayU.

100% gwarancji

Założeniem Programu Ochrony Kupujących jest gwarancja finansowej rekompensaty kosztów, gdyby zdarzyło się, że klient nie otrzyma towaru lub dostanie przedmiot różniący się od tego, który zamawiał. Na zgłoszenie chęci skorzystania z POK kupujący ma 120 dni od daty zakupu towaru. Aby skorzystać z tego rozwiązania należy wysłać do PayU kompletnie wypełniony formularz znajdujący się na stronie informacyjnej.

Program Ochrony Kupujących umożliwia zwrot pieniędzy przy transakcjach o wartości do 10 tys. zł. W przypadku, gdy kupujący nie otrzyma towaru po wpłacie pieniędzy, może uzyskać 100 proc. zwrotu kosztów. Natomiast w sytuacji, gdy zamówiony przedmiot będzie wyraźnie odbiegał od opisu, rekompensata wyniesie 50 proc. wartości. Należy pamiętać, że jeśli w trakcie trwania procedury sprzedający zwróci pieniądze lub prześle zakupiony przedmiot, klient musi poinformować zespół POK o tym fakcie.

Dla nieprzekonanych

Wsparcie oferowane przez POK może zachęcić jeszcze więcej osób do robienia zakupów przez Internet, zwłaszcza w okresie przedświątecznej gorączki. „Kupowanie w sieci to oszczędność czasu, a często także pieniędzy. Sklepy, które zostaną objęte programem ochrony przez pośrednika płatności online zyskają dzięki temu rozszerzoną gwarancję bezpieczeństwa zakupów. W ten sposób łatwiej będzie przekonać do zakupów online osoby, które dotychczas z nich nie korzystały” – mówi Andrzej Bassara, Senior Product Manager PayU SA.

Warto także podkreślić, że POK został stworzony nie tylko dla klientów, ale też dla sprzedawców – jest to wyróżnienie i dodatkowy sygnał dla kupującego, że sklep podlega ochronie, a jednocześnie jest godny zaufania ze względu na stosowane zabezpieczenia transakcji.

Dodatkowo postępowanie wyjaśniające konfliktową sytuację niemal w całości jest przeprowadzane przez zespół Programu Ochrony Kupujących, co z pewnością docenią klienci, dla których standardowa procedura ubiegania się o rekompensatę finansową jest stresująca.

Więcej informacji znajduje się na stronie informacyjnej www.pok.payu.pl oraz na www.marzeniasabezpieczne.pl.

Źródło: PayU

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)