Polski e-commerce obrotem stoi
- Artykuły
- Krzysztof Bartnik
- 17 stycznia 2008
- 5 komentarzy
Chcesz być WIELKI na polskim rynku e-commerce? Rozpowiadaj na wszystkie strony ile milionów zł przychodu wygenerował twój sklep i idź z tym na giełdę. Bo przecież nie będziesz się chwalił zyskiem netto, którego nie ma (lub jest bardzo malutki)?
74 mln, 45 mln, okoÅ‚o 30 mln – olbrzymie kwoty, które możemy znaleźć w informacjach prasowych najwiÄ™kszych e-sklepów dotyczÄ… zwykle obrotu, czyli wygenerowanej sprzedaży. Liczby sÄ… imponujÄ…ce, jednak żadna z firm aspirujÄ…cych do miana liderów w swoim segmencie nie podaje ile tak naprawdÄ™ jej z tego przychodu zostaje.
Firmy zasÅ‚aniajÄ… siÄ™ ciÄ…gÅ‚ymi inwestycjami, rosnÄ…cymi kosztami zatrudnienia i podatkami. Te”zasÅ‚ony” dotyczÄ… jednak każdego przedsiÄ™biorstwa, a idea handlu (maksymalnie upraszczajÄ…c) polega na tym, żeby na obrocie towarami zarabiać. W praktyce sporo sklepów nie ma jednak zysków zbliżonych do dobrze umiejscowionego warzywniaka w wiÄ™kszym mieÅ›cie.
Dlaczego? Internetowi przedsiębiorcy ciągle myślą, że żeby sprzedać najważniejsza jest jak najmniejsza cena. Że inaczej mogą zapomnieć o kliencie. Że nie ma czegoś takiego jak dobra obsługa klienta, szybka dostawa. Najlepiej wciskać ludziom jak najwięcej produktów i na 10-ciu paczkach zarabiać 5 zł. Byleby przychody były większe. Później można się pochwalić cyferkami w informacji prasowej przygotowanej z okazji podsumowania roku.
To prowadzi do sytuacji, że bardzo szybko wiele osób zauważa, że zwyczajnie nie opÅ‚aca im siÄ™ prowadzić e-sklepu. To nie jest rynek gdzie najwiÄ™ksi rozdajÄ… karty – tutaj TwojÄ… konkurencjÄ… jest nawet pan Miecio handlujÄ…cy na Allegro byleby mieć 2 zÅ‚ na jednym towarze. Pan Miecio siÄ™ utrzyma, ale kilkunastoosobowa spółka nie może sobie pozwolić na 2 zÅ‚ zarobku na towarze. A jak ma wyższe ceny, to nikt u niej nie kupuje.
Podawanie tak dużych kwot ma jeden efekt: ludzie myÅ›lÄ…, że każdy „kosi” olbrzymie sumy na sprzedawaniu przez internet i coraz wiÄ™cej osób chce spróbować swoich siÅ‚ w tej branży. Pojawia siÄ™ też mnóstwo firm/instytucji finansowych, które chcÄ… zainwestować w tÄ™ branżę, bo tutaj leży przyszÅ‚ość i „tylko popatrzcie jak to siÄ™ szybko rozwija”.
Tak nie jest. Sklep internetowy to naprawdę spora, długoterminowa inwestycja, która nie zwraca się po pierwszym miesiącu działalności. Wie to każdy, kto kiedykolwiek próbował zawojować rynek swoją e-sprzedażową marką. O lokalnym warzywniaku wie sporo osób, które codziennie kręcą się w jego okolicy. A założenie nowego e-sklepu to jak postawienie warzywniaka na środku pustyni. Dopiero z czasem przenosimy go w coraz atrakcyjniejsze miejsca:)
Autor wpisu
Krzysztof Bartnik
Z branżą e-commerce związany zawodowo od 2006 roku. Redaktor naczelny serwisu eKomercyjnie.pl, w którym regularnie dzieli się z Czytelnikami swoimi spostrzeżeniami i poradami na temat prowadzenia sklepów internetowych. Oprócz tego, rozwija własny sklep z grami planszowymi GameClub.pl, katalog sklepów najSKLEPY.pl oraz zajmuje się usługami konsultingowymi w zakresie funkcjonowania sklepów internetowych (od tworzenia, przez obsługę klienta, aż do planowania kampanii promocyjnych). W przeszłości pracował m.in. w Vivid.pl, a swój pierwszy biznes uruchomił w 2006 roku. Przez ostatnie 3,5 roku (2007-2010) był także project managerem w Grupie o2, gdzie odpowiadał m.in. za stworzenie, rozwój i bieżące funkcjonowanie porównywarki cen Radar.pl oraz platformy do zakładania sklepów otwarte24.pl.
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Komentarze