eKomercyjnie.pl

Prawo w ecommerce – pytania i odpowiedzi #7: Czy nieodebranie przesyłki jest równoznaczne z prawem do zwrotu w ciągu 10 dni?

Pytanie: Czy nieodebranie przesyłki jest równoznaczne z prawem do zwrotu w ciągu 10 dni? Czy sklep ma prawo żądać zwrotu kosztów poniesionych przez sklep jeżeli ten wyśle towar, a klient go nie odbierze?

Odpowiedź kancelarii prawnej:
Obowiązkiem kupującego, gdy zostaje zawarta umowa sprzedaży, jest odebranie rzeczy, która została sprzedana. Sam więc fakt, że kupujący odmówi odebrania rzeczy – w sytuacji, gdy przesyłka nie posiada uszkodzeń, a towar jest zgodny z umową – nie wpływa na zawarcie umowy.

Reklama

Wówczas sprzedawcy przysługuje roszczenie do kupującego o zapłatę kwoty zamówionego towaru, a także wszelkich poniesionych z tego tytułu kosztów (np. kosztów przesyłki, kosztów magazynowania przez firmę kurierską itp.).

Kupujący nie może także zmienić zdania i domagać się przesłania mu przesyłki po raz kolejny, gdyż zobowiązanie sprzedawcy zostało już wykonane wraz z nadaniem przesyłki przewoźnikowi lub operatorowi pocztowemu.

W ramach uzupełnienia poniższej odpowiedzi warto przeczytać jeszcze część trzecią cyklu Prawo w ecommerce – pytania i odpowiedzi: Czy jest sposób na klientów nieodbierających przesyłki pobraniowe?.


Odpowiedzi udziela kancelaria prawna Sebastian Wawrzyniak i Wspólnicy Spółka komandytowa z Poznania, Os. Zwycięstwa 14, 61-647 Poznań, biuro: Sadowa 32, 61-657 Poznań, kancelaria@swlex.pl, (61) 827-00-17. Świadczy ona usługi na rzecz podmiotów gospodarczych, w szczególności spółek prawa handlowego – start-upów, podmiotów branży e-commerce, funduszów inwestycyjnych, w branży przede wszystkim IT, nowych technologii, konsultingu, PR.


Odpowiedź była możliwa dzięki firmom: Dwiepaczki.pl (usługi kurierskie) oraz Speed-Up Group (inwestor).

Pozostałe wpisy z serii Prawo w ecommerce – pytania i odpowiedzi:

WAŻNE! Niniejsze odpowiedzi nie stanowią porady prawnej, konsultacji prawnej ani opinii prawnej, a mają jedynie charakter konsultacyjny. Wydanie porady prawnej, konsultacji prawnej lub opinii prawnej wymaga wnikliwej analizy stanu faktycznego, w tym dokładnego zakresu działalności przedsiębiorstwa lub osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, a także uzyskania niekiedy informacji, które mają charakter tajemnicy przedsiębiorstwa. Mając na uwadze powyższe, spółka nie doradza żadnych zachowań zgodnych lub niezgodnych z treścią wpisu i informuje, że podjęcie lub niepodjęcie określonych działań w indywidualnej sprawie musi zostać poddane ocenie jedynie w przypadku oceny stanu faktycznego oraz prawnego dotyczącego tej sprawy. Ani spółka, ani serwis, na którym umieszczona zostaje odpowiedź nie składa żadnych zapewnień, wyraźnych czy domniemanych, co do rezultatów uzyskanych przez jakąkolwiek osobę lub podmiot w wyniku wykorzystania tejże odpowiedzi, w tym zapewnień o przydatności do określonego celu. W żadnym wypadku ani spółki, ani serwis nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za utratę korzyści lub szkody wtórne powstałe w wyniku wykorzystywania tychże odpowiedzi.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Pokaż Swój Sklep [PSS]: Anna Gąsiorowska, Frywolnie.pl

Dzięki wywiadom z serii Pokaż Swój Sklep (PSS) staram się regularnie promować sklepy internetowe z różnych branż, zaś odpowiedzi moich rozmówców przy okazji pomagają też osobom, które dopiero rozważają start w e-handlu. Tym razem z pytaniami „zmierzyła się” Anna Gąsiorowska ze sklepu Frywolnie.pl (sex shop kierowany do kobiet, w którym – uwaga – użytkownicy przeprowadzają testy oferowanych produktów!).

Krzysztof Bartnik (eKomercyjnie.pl): Czym zajmowałaś się przed uruchomieniem swojego sklepu?
Anna Gąsiorowska (Frywolnie.pl): Pracowałam w działach marketingu internetowego, najpierw w dużej sieci hurtowej, a później w wydawnictwie fachowym.

Dlaczego zdecydowałaś się uruchomić sklep internetowy?
Od dziecka byłam uczona, że w życiu zawodowym największą satysfakcję czerpie się z budowania i rozwijania własnego biznesu. Na studiach zainteresowała mnie moc możliwości, jaką Internet daje przedsiębiorcom. W tamtym okresie co chwilę powstawał nowy serwis świadczący kolejną usługę. Rynek reklamy rósł w niesamowitym tempie.

Miałam wiele pomysłów na biznes oparty na Internecie, ale brakowało mi środków i doświadczenia. Odłożyłam więc biznesplany na półkę i rozpoczęłam pracę w marketingu internetowym dla jednej z dużych sieci hurtowych.

Minęły cztery lata i przyszedł odpowiedni moment, żeby odwiesić plany o własnym biznesie. Przez te kilka lat nauczyłam się, że nie muszę na siłę szukać rozwiązania, które zrewolucjonizuje rynek internetowy. To może być popularny i sprawdzony model biznesowy, taki jak sklep internetowy. Niezbędne jest jednak doświadczenie, zapał do pracy i pewne środki finansowe.

Ile trwało uruchomienie Twojego sklepu?
Od pomysłu do startu komercyjnego minęło około sześć miesięcy. Poświęciliśmy je m.in. na szukanie dostawców, analizę konkurencji i dobór asortymentu. Jednak najwięcej czasu zajęła nam sama budowa serwisu i wypełnianie go treścią. Bardzo dużo pracy włożyłam w dokładne, unikatowe opisy produktów.

Cały sklep został stworzony z myślą o Kobietach – od momentu projektowania serwisu, wyboru szaty graficznej, przez dobór asortymentu i opisy produktów, aż po obsługę. Staraliśmy się zadbać o każdy szczegół – nawet wszystkie komunikaty kierowane są do kobiet (np. „zapomniałaś hasła?” zamiast „zapomniałeś hasła?”). Bardzo zależało mi, żeby moje Klientki czuły się dopieszczone na każdym etapie realizacji zamówienia – od wyboru produktu do chwili rozpakowania przesyłki.

Bardzo dużo pracy włożyłam w opisy produktów. Nie umieszczam opisów udostępnianych przez dystrybutorów, wszystkie informacje piszę sama. Staram się żeby każdy produkt był jak najdokładniej opisany. Chcę żeby Klientki były pewne jaki produkt kupują, jakie posiada cechy i czy będzie spełniał ich oczekiwania. Zajęło mi to mnóstwo czasu przed uruchomieniem sklepu (i zajmuje nadal, za każdym razem gdy w sklepie pojawiają się nowości). Nie żałuję jednak ani jednej chwili, którą na to poświęciłam. Po pierwsze niesamowicie pomogło mi to w optymalizacji sklepu pod kątem SEO. Po drugie Klientki doceniają dokładne i oryginalne opisy produktów. Zresztą nie tylko Klientki, zauważyłam, że niektóre konkurencyjne sklepy inspirują się moimi opisami przy tworzeniu własnej oferty.

Jakim budżetem dysponowałaś na początku działalności?
Na starcie miałam ok. 50 tys zł. Wydałam je na zatowarowanie sklepu (mam własny magazyn, co umożliwia błyskawiczną realizację zamówień), konstrukcję platformy sklepowej i materiały graficzne. Nawet najładniejszy, najbardziej funkcjonalny i najlepiej wyposażony sklep nie będzie jednak sprzedawał, jeśli klienci do niego nie trafią. Tutaj potrzebny jest marketing, prawdziwa studnia bez dna. Przeznaczyłam na ten cel dużą część wstępnego budżetu.

Dlaczego wybrałaś właśnie tę branżę?

Od początku zależało mi na otwarciu sklepu, którego grupą docelową będą kobiety. Nie chciałam sprzedawać asortymentu, z którym nie będę mogła się utożsamiać, dlatego odpadały opony, militaria, odżywki dla kulturystów i inne, męskie produkty. Pomysł na sklep z akcesoriami erotycznymi padł w rozmowie z jedną z moich znajomych.

Uznałam, że temat jest całkiem ciekawy, a dodatkowo może być sporym wyzwaniem marketingowym, szczególnie w zakresie przełamywania pewnych barier. Poza tym sprzedawanie produktów, które kojarzą się z przyjemnością, wolnym czasem i relaksem
sprawia dużą frajdę.

Momentem przełomowym była wizyta na targach branżowych w Niemczech. Oglądając przedmioty pięknie zaprojektowane, wykonane z wysoką dbałością o szczegóły, upewniłam się, że właśnie takie produkty chcę sprzedawać w moim sklepie.

Czym wyróżniasz się wśród konkurencji? Zauważyłem u Ciebie testy produktów, które oferujesz – jak to jest zorganizowane w praktyce?

Nasz program „osobiście przetestowane” to zdecydowanie pionierski pomysł w branży erotycznej. Co może być bardziej ekscytujące od testowania akcesoriów erotycznych? :) Ale od początku. Idea programu „osobiście przetestowane” polega na sprawdzaniu przez nas jakości sprzedawanych produktów i potwierdzaniu bądź obalaniu obietnic producentów.

Zależało nam na jak największym obiektywizmie i wiarygodności testów, dlatego program skierowaliśmy do całej społeczności internetowej. Testerem mógł zostać każdy, kto miał ukończone 18 lat i przesłał do nas próbny opis wybranego przez siebie produktu. Szukaliśmy osób, które mają „lekkie pióro”, są kreatywne i nie będą krępowały się pisać o własnych doświadczeniach z akcesoriami erotycznymi. Ogłoszenie o poszukiwaniu testerów pojawiło się w kilku serwisach internetowych, trafiło nawet na Wykop. Dostaliśmy bardzo dużo zgłoszeń. Ostatecznie wybraliśmy kilka osób – pary i kobiety (w związkach oraz singielki).

A jak wyglądają same testy, czyli najbardziej przyjemna część całego programu? :) Raz na jakiś czas układam listę produktów do testów, przy czym staram się żeby były to akcesoria z różnych kategori. Każdy tester może wybrać dowolny produkt. Podstawowa zasada, to „kto pierwszy ten lepszy”. Część produktów testujemy również sami, jest to zdecydowanie najlepszy sposób na poznanie swojego asortymentu. Publikuję wszystkie opnie, również te negatywne. Chcę żeby Klientki miały pełną świadomość, czy dany produkt spełnił nasze oczekiwania. Produkty z negatywną oceną są przez nas wycofywane ze sprzedaży. Dopuszczamy ich wyprzedaż, po mocno obniżonej cenie, ale z wyraźną informacją, że produkt nie przeszedł pozytywnie testu.

Czy zdecydowałaś się na gotową platformę sklepową czy stworzyłaś własną?
Zdecydowaliśmy się na stworzenie własnej platformy sklepowej. Przeanalizowaliśmy sklepy konkurencji, jak i wiele sklepów z innych branż, pod kątem rozwiązań systemowych. Na podstawie analizy wyciągnęliśmy wnioski, jakie zmiany należałoby wprowadzić w gotowych platformach, żeby dostosować je do naszych wymagań. Przygotowanie tych zmian okazało się, w zależności od platformy, albo zbyt kosztowne, albo trudne, albo wręcz niemożliwe. Postanowiliśmy stworzyć sklep od początku, zgodnie z naszymi wytycznymi i z myślą o przyszłych funkcjonalnościach.

Gdybyś miała teraz od nowa robić swój e-sklep, to co zrobiłabyś inaczej?
Na szczęście otwarcie sklepu poprzedziliśmy dokładnym zaplanowaniem wszystkich jego elementów i funkcjonalności. Na razie wszystko działa zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

Jedyną zmianę wprowadziłabym w asortymencie. Otwierając frywolnie.pl nie byłam w stanie przewidzieć co się będzie sprzedawało, a co nie. Teraz część produktów zalega na magazynie, a zainteresowanie nimi jest znikome. Z drugiej strony mam w ofercie produkty, które po uruchomieniu sklepu rozeszły się jak ciepłe bułeczki i musiałam bardzo szybko domawiać je u dostawców.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Prawo w ecommerce – pytania i odpowiedzi #6: Jakie dokumenty należy dołączać do zamówień wysyłanych do klientów w sklepie internetowym?

Pytanie: Czy sklep powinien dołączać do zamówień potwierdzenie zakupu w formie wydruku (jakaś specyfikacja czy list dla klienta)? Jakie informacje powinny znaleźć się na takim dokumencie?

Odpowiedź kancelarii prawnej:
Wszystko zależy od tego, w jakiej formie prowadzony jest sklep. Sklep powinien załączyć potwierdzenie nabycia danego produktu w formie paragonu, rachunku lub faktury VAT w zależności od rodzaju prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej. (…)

Wynika to z przepisów prawa podatkowego, zgodnie z którymi podatnicy prowadzący działalność gospodarczą mają obowiązek na żądanie kupującego lub usługobiorcy wystawić rachunek potwierdzający dokonanie sprzedaży lub wykonanie usługi.Podatnicy wystawiają rachunek nie później niż w terminie 7 dni, licząc od dnia wykonania usługi lub wydania towaru. Z kolei podatnicy VAT będący osobami prawnymi, jednostkami organizacyjnymi niemającymi osobowości prawnej oraz osoby fizyczne, wykonujące samodzielnie działalność gospodarczą, bez względu na cel lub rezultat takiej działalności, mają obowiązek wystawić fakturę.

Obowiązek ten dotyczy także dostawców towarów oraz świadczących usługi, zatem także podmioty prowadzący sklepy internetowe. Warto dodać, że podatnicy nie muszą wystawiać faktury osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej, chyba że te osoby tego zażądają. Nie dotyczy to jednak sprzedaży wysyłkowej z terytorium kraju oraz wewnątrzwspólnotowej dostawy nowych środków transportu.

Dodać należy przy tym zgodnie z art. 9 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny o konieczności poinformowania kupującego o kilku rzeczach:

Art. 9. 1. Konsument powinien być poinformowany, przy użyciu środka porozumiewania się na odległość, najpóźniej w chwili złożenia mu propozycji zawarcia umowy, o:
1) imieniu i nazwisku (nazwie), adresie zamieszkania (siedziby) przedsiębiorcy oraz organie, który zarejestrował działalność gospodarczą przedsiębiorcy, a także numerze, pod którym przedsiębiorca został zarejestrowany,
2) istotnych właściwościach świadczenia i jego przedmiotu,
3) cenie lub wynagrodzeniu obejmujących wszystkie ich składniki, a w szczególności cła i podatki,
4) zasadach zapłaty ceny lub wynagrodzenia,
5) kosztach oraz terminie i sposobie dostawy,
6) prawie odstąpienia od umowy w terminie dziesięciu dni, ze wskazaniem wyjątków, o których mowa w art. 10 ust. 3,
7) kosztach wynikających z korzystania ze środków porozumiewania się na odległość, jeżeli
są one skalkulowane inaczej niż wedle normalnej taryfy,
8) terminie, w jakim oferta lub informacja o cenie albo wynagrodzeniu mają charakter wiążący,
9) minimalnym okresie, na jaki ma być zawarta umowa o świadczenia ciągłe lub okresowe,
10) miejscu i sposobie składania reklamacji,
11) prawie wypowiedzenia umowy, o którym mowa w art. 8 ust. 3.
2. Informacje, o których mowa w ust. 1, powinny być sformułowane jednoznacznie, w sposób zrozumiały i łatwy do odczytania.
3. Przedsiębiorca jest obowiązany do potwierdzenia konsumentowi na piśmie informacji, o których mowa w ust. 1, najpóźniej w momencie rozpoczęcia spełniania świadczenia.
4. Obowiązek określony w ust. 3 nie dotyczy jednorazowych świadczeń, które same są spełniane przy użyciu środków porozumiewania się na odległość i za które rachunek wystawia osoba fizyczna lub prawna, która w ramach swojego przedsiębiorstwa udostępnia co najmniej jeden środek porozumiewania się na odległość, dostępny dla konsumenta i przedsiębiorcy (operator środków porozumiewania się), z wyjątkiem jednak informacji, o których mowa w ust. 1 pkt 1.

Można tego dokonać pisemnie wraz z przesyłką, ale o wiele lepiej po prostu zamieścić te informacje na stronie sklepu (jak np. zrobił to merlin.pl: http://merlin.pl/HTML/inne/ustawa.html) lub w regulaminie sklepu. Osobiście polecam to drugie rozwiązanie, bo skoro klient musi zaakceptować regulamin sklepu, tworząc w nim swoje konto, to sprzedawca będzie miał pewność, że go o tym poinformował.


Odpowiedzi udziela kancelaria prawna Sebastian Wawrzyniak i Wspólnicy Spółka komandytowa z Poznania, Os. Zwycięstwa 14, 61-647 Poznań, biuro: Sadowa 32, 61-657 Poznań, kancelaria@swlex.pl, (61) 827-00-17. Świadczy ona usługi na rzecz podmiotów gospodarczych, w szczególności spółek prawa handlowego – start-upów, podmiotów branży e-commerce, funduszów inwestycyjnych, w branży przede wszystkim IT, nowych technologii, konsultingu, PR.


Odpowiedź była możliwa dzięki firmom: Dwiepaczki.pl (usługi kurierskie) oraz Speed-Up Group (inwestor).

Pozostałe wpisy z serii Prawo w ecommerce – pytania i odpowiedzi:

WAŻNE! Niniejsze odpowiedzi nie stanowią porady prawnej, konsultacji prawnej ani opinii prawnej, a mają jedynie charakter konsultacyjny. Wydanie porady prawnej, konsultacji prawnej lub opinii prawnej wymaga wnikliwej analizy stanu faktycznego, w tym dokładnego zakresu działalności przedsiębiorstwa lub osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, a także uzyskania niekiedy informacji, które mają charakter tajemnicy przedsiębiorstwa. Mając na uwadze powyższe, spółka nie doradza żadnych zachowań zgodnych lub niezgodnych z treścią wpisu i informuje, że podjęcie lub niepodjęcie określonych działań w indywidualnej sprawie musi zostać poddane ocenie jedynie w przypadku oceny stanu faktycznego oraz prawnego dotyczącego tej sprawy. Ani spółka, ani serwis, na którym umieszczona zostaje odpowiedź nie składa żadnych zapewnień, wyraźnych czy domniemanych, co do rezultatów uzyskanych przez jakąkolwiek osobę lub podmiot w wyniku wykorzystania tejże odpowiedzi, w tym zapewnień o przydatności do określonego celu. W żadnym wypadku ani spółki, ani serwis nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za utratę korzyści lub szkody wtórne powstałe w wyniku wykorzystywania tychże odpowiedzi.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)