eKomercyjnie.pl

Czy zakupy w sieci mogą opłacać się jeszcze bardziej? Raport o wyprzedażach

Wyprzedaże na stałe wpisały się w polski kalendarz handlowy – od kilku lat także w sklepach internetowych. Stanowią naturalne przedłużenie świątecznego boomu zakupowego. Już niemal połowa e-sklepów deklaruje wprowadzenie zimowych obniżek i ofert. Podstawowym wabikiem jest atrakcyjniejsza cena, ale sklepy kusza też darmową dostawą – to wciąż istotne kryterium wyboru dla kupujących w sieci klientów.

Ci ostatni na wyprzedażowy sezon czekają i się szykują, a zakupowych strategii na udane łowy jest kilka. Przedstawiamy wyniki ankiet przeprowadzonych w szczycie tegorocznego wyprzedażowego sezonu wśród e-klientów i e-sklepów współpracujących z serwisem Ceneo.pl. 

Reklama

Aktywne włączenie się w wyprzedażowy sezon zadeklarowało w tym roku w ankiecie Ceneo.pl niemal 40% e-sklepów współpracujących z serwisem. Wśród nich najwięcej – aż 25% – związanych jest z szeroko rozumianą branżą modową: oferują ubrania, buty, akcesoria i biżuterię. Wyprzedaże popularne są także w e-sklepach z elektroniką, komputerami i sprzętem IT (11%) oraz artykułami gospodarstwa domowego (12%). Okazji warto także szukać w sklepach wnętrzarskich i z zabawkami.

Wyprzedaże 2017: Czy zakupy w sieci mogą opłacać się jeszcze bardziej? - raport ceneo.pl

Taki rozkład branżowy jest naturalny – wyprzedaże w sieci, podobnie jak te w sklepach stacjonarnych, są widoczne przede wszystkim tam, gdzie asortyment jest sezonowy, zależny od kolekcji i trendów (jak w modzie) lub cyklu życia sprzętu elektronicznego (gdzie kolejne, nowocześniejsze modele zastępują swoich poprzedników).

3,2,1…START!

Granice wyprzedażowego sezonu w sieci z roku na rok ulegają wydłużeniu – obejmując sezon przedświąteczny i kończąc się nawet w lutym. Promocje jednak nie są stałe – rabaty rosną z upływem czasu, obejmują coraz szerszy asortyment, pojawiają się nowe opcje i zakupowe okazje. Dreszczyk zakupowych emocji gwarantowany – w cenie jest tak samo czujność, jak i cierpliwość! Wciąż jednak rabatowe apogeum przypada na styczeń – finalne obniżki sięgają nawet 70%.

Wyprzedaże 2017: Czy zakupy w sieci mogą opłacać się jeszcze bardziej? - raport ceneo.pl

Taniej, więcej, z darmową dostawą

Na co możemy liczyć podczas zimowych wyprzedaży? Podstawowym wabikiem jest niższa cena – w co trzecim ankietowanym sklepie ceny wszystkich lub wybranych produktów spadają o ponad połowę, w co dziesiątym nawet o 70%! Najczęściej jednak można liczyć na obniżki oscylujące w okolicach 30-40%.

E-sklepy kuszą klientów również na inne sposoby. Najpopularniejszym jest darmowa dostawa – w sezonie wyprzedażowym wprowadza ją ponad połowa sklepów. To ważny sygnał – sklepy dobrze odczytały lekcję z raportów i opinii konsumenckich (m.in. „E-zakupy 2016 wg TNS i Ceneo.pl”), z których jednoznacznie wynika, że koszty dostawy są niezwykle ważnym kryterium zakupowym, a Polacy wolą nawet poczekać dłużej na zakupy, jeśli będą dostarczone do domu za darmo.

W e-sklepach można także liczyć na przykład na rabaty na kolejne zakupy lub nową kolekcję, oferty 2 lub 3 w 1, rabat rosnący w zależności od liczby kupionych produktów – i inne podobne oferty skłaniające klientów do jak najszerszego otwarcia portfeli (a raczej bankowych kont przy płatnościach online ;)

raport ceneo

Nic dziwnego zatem, że sklepy nie kończą „złotych żniw” wraz ze Świętami, ale również na początku roku liczą na spore zyski. Według co piątego e-sklepu – sprzedaż utrzymuje się na samym lub wyższym poziomie, co w okresie przedświątecznym! Niemal 60% zauważa spadek, jednak i tak ogólny poziom jest wyższy od średniego w roku. Aż 85% e-sklepów liczy na zyski wyższe niż w ubiegłym sezonie!

wyprzedaże raport ceneo

Rośnie zainteresowanie, rosną też wydatki

Prognozy te mają ogromną szansę na spełnienie – klienci zdają sobie sprawę z wyprzedażowego sezonu i przeznaczają na zakupy w tym okresie coraz wyższe kwoty. 12% klientów na wyprzedaże czeka specjalnie – planując swoje zakupowe listy. Kolejne 44% klientów podchodzi do tematu mniej strategicznie – dopiero kuszeni reklamami i promocjami wyruszają na łowy. Tylko 44 % nie zwraca uwagi na trwające obniżki i nie szuka okazji (choć pewnie i tak coś przy okazji kupuje!) .

W tym roku co dziesiąty klient zamierza wydać nawet powyżej 2000 zł. Najczęściej jednak wyprzedażowe wydatki mieszczą się w przedziale 500-1000 zł, co i tak jest kwotą, o którą warto powalczyć!

raport ceneo 1

Wyprzedażowe budżety są wyższe u panów niż u pań (aż 36% mężczyzn ma zamiar wydać ponad 1000 zł versus 15% kobiet z takimi samymi planami). Można to wytłumaczyć faktem, że panie polują głównie na okazje modowe, a panowie – sprzętowe i elektroniczne.

Rozważni czy impulsywni?

Co piąty klient deklaruje, że w zakupowym sezonie pilnuje się dwa razy bardziej niż zwykle, a tylko 6% twierdzi, że łatwo ulega emocjom i kupuje więcej niż zwykle, czasem nawet niepasujące i niepotrzebne rzeczy.

Zakupowe strategie są dwie (jedna nie wyklucza drugiej): szukanie konkretnych, upatrzonych wcześniej rzeczy, których standardowa cena była wysoka (robi tak 82% kupujących) lub polowanie na najlepsze oferty, bez nastawiania się na nic konkretnego (43%). Czyli wymarzone kozaki o połowę taniej, a przy okazji twarzowa apaszka w świetnej cenie!

Przykład z poprzedniego zdania nie jest przypadkowy – to właśnie kobiety stawiają bardziej na wyprzedażowa spontaniczność, zamiast na odhaczanie przygotowanej wcześniej zakupowej listy (robi tak tylko 60% pań versus 70% panów). Sześć razy więcej kobiet niż mężczyzn przyznało się też w ankiecie do emocjonalnych zakupów, które czasem okazują się nietrafione (12% vs 2%).

Gdzie szukamy okazji? Sklepy internetowe rosnę w siłę! Niemal 40% klientów poluje na najlepsze ceny przede wszystkim w domowym zaciszu. Połowa klientów łączy poszukiwania online z wyprawami do galerii handlowych. Tylko 15% klientów stawia wyłącznie na tradycyjną formę zakupów.

Czy wyprzedażowa podaż pokrywa się z popytem? Raczej tak – klienci szukają ubrań, butów, modowych akcesoriów i biżuterii. Polują też na sprzęt elektroniczny i artykuły wyposażenia gospodarstwa domowego. Oczekują niższych cen książek, płyt i gier, za to mniej (niż sklepy z tej branży by tego chciały) wydają na design i urządzanie domu.

Wyprzedaże z dwóch perspektyw

Wyprzedaże są naturalnym etapem cyklu życia wielu produktów – zastępowanych przez nowsze wersje, modele, trendy i mody. Sklepy potrzebują miejsca w magazynach na nowe kolekcje i nowy asortyment. Handel nie znosi stagnacji. Nie wyklucza to jednak znakomitych okazji dla klienta, który czasem – nawet świadomie – ulegając marketingowym zabiegom, na końcu wyprzedażowego maratonu jest zadowolony – z nabytych rzeczy i poczynionych oszczędności. A o to przecież chodzi ;)

Materiał na podstawie ankiet internetowych przeprowadzonych w styczniu 2017 roku wśród użytkowników Ceneo.pl (3000 odpowiedzi) oraz wśród sklepów współpracujących z serwisem (150 odpowiedzi).

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Furgonetka.pl obchodzi 6 urodziny

furgonetka-newPoczątek grudnia to ze względu na rozpoczynający się szczyt paczkowy szczególny moment dla e-commerce oraz branży kurierskiej (tym bardziej, że skumulowały się przesyłki z takich akcji sklepów jak Dzień Darmowej Dostawy, Black Friday i Cyber Monday). Jest to także szczególna chwila dla serwisu Furgonetka.pl, który 2 grudnia obchodzi swoje kolejne urodziny. Z tej okazji, bazując na dotychczasowej działalności, przedstawia ciekawe dane pokazujące, jak wygląda polski rynek przesyłek kurierskich.

Polacy wysyłają już prawie 355 mln paczek rocznie

Rynek kurierski w Polsce bardzo dobrze się rozwija. Według prognoz w 2018 roku liczba wysyłanych w skali roku przesyłek ma wzrosnąć z dotychczasowych 355 mln aż do 440 mln, a wartość rynku paczek ma przekroczyć aż 6,4 mld złotych. Rozwijający się sektor e-commerce powoduje, że rośnie także wolumen przesyłek z segmentu B2C, który wynosi 46% wszystkich wysyłanych paczek. Nie dziwi zatem fakt, że kolejny rok wzrostów świętuje również Furgonetka.pl – wiodący broker kurierski.

Liczba użytkowników serwisu wzrosła prawie o 50% w stosunku do roku poprzedniego i jest dwa razy większa niż dwa lata temu. Aż 140 tysięcy klientów nadało poprzez Furgonetka.pl przynajmniej jedną przesyłkę. Wolumen nadanych paczek powiększył się aż o 70% w porównaniu do roku poprzedniego i wyniósł ponad 4 miliony zrealizowanych dostaw. To 3 razy więcej niż w 2014 roku. Według wyliczeń portalu, klienci średnio co 8 sekund wysyłają paczki za jego pośrednictwem. Ze względu na rozwój kolejnych projektów, firma w ostatnim roku aż dwukrotnie zwiększyła zatrudnienie.

Statystyki zawarte na infografice poniżej pokazują, że odsetek reklamacji, które odnotował portal Furgonetka.pl jest minimalny, a pojedyncze wpadki zdarzają się naprawdę okazjonalnie. Reklamacje to tylko 0,39% wszystkich wysyłanych przesyłek, a aż 99,61% paczek jest dostarczana bez zastrzeżeń. Te informacje potwierdzają, że rynek usług kurierskich w Polsce jest na bardzo wysokim poziomie.

Więcej ciekawych danych na temat Furgonetki znajdziecie na obrazku poniżej:

furgonetka-6urodziny-infografika

Rozwój usług Furgonetka.pl i kolejne wdrożenia

Pomimo, że serwis Furgonetka.pl oferuje największą gamę usług kurierskich na rynku, to nie poprzestaje na tym i systematycznie rozszerza swoją ofertę. W tym roku wprowadzone zostały m.in. dostawy międzynarodowe realizowane za pośrednictwem usługi InPost Cross Border. W tym miesiącu pojawiła się również możliwość wysyłki paczek z Polski do punktów odbioru na terenie Niemiec i Austrii. Niedługo uruchomione zostaną także wysyłki do paczkomatów w Wielkiej Brytanii. Oferta została również powiększona o usługę UPS Access Point. Klienci mogą korzystać z prawie 2 tysięcy punktów odbioru zlokalizowanych na terenie całego kraju. Dodatkowo serwis pracuje nad kolejnymi wdrożeniami. Niedawno nawiązał współpracę z firmą kurierską TNT i na przełomie roku zamierza zaoferować swoim użytkownikom możliwość korzystania z jej usług przewozowych. Furgonetka.pl pracuje również nad poszerzeniem swojej oferty o dostawy międzynarodowe realizowane przez firmę RUCH.

Bazując na zapytaniach oraz potrzebach swoich klientów, serwis poszedł o krok dalej i w połowie września uruchomił nową usługę – Furgonetka Giełda. Jest to platforma, dzięki której można łatwo i szybko znaleźć przewóz dla dużych, ponadgabarytowych przesyłek, których transportu nie podejmie się żadna firma kurierska. Idea serwisu polega na tym, że każdy może wystawić ogłoszenie, w którym opisuje co i gdzie chce przewieźć, a zainteresowani zleceniem przewoźnicy składają swoje oferty, które mogą różnić się ceną, datą wykonania zlecenia, itd. Potem spośród nich klient wybiera tę, którą uzna za najbardziej atrakcyjną. Dzięki temu przewoźnicy eliminują puste przestrzenie ładunkowe, a klienci platformy mogą nadać swoje ładunki szybciej i taniej. W tej chwili w portalu jest zarejestrowanych ponad 700 firm transportowych, a ich liczba systematycznie wzrasta.

Źródło: informacja prasowa / materiał partnera akcji Dzień Darmowej Dostawy

Autor wpisu

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Jakie formy promocji sklepu internetowego są obecnie najbardziej skuteczne pod kątem zdobywania zamówień?

Kontynuujemy rozpoczęty w poprzednim tygodniu cykl nowych artykułów na łamach eKomercyjnie.pl. Pytania i odpowiedzi e-commerce mają na celu przede wszystkim dostarczenie kompleksowej wiedzy w przystępnej formie. Chcemy prezentować odpowiedzi tak, jakby jeden właściciel sklepu internetowego zapytał wprost innego kolegę lub koleżankę po fachu o poradę. Krótko, rzeczowo i na temat.

Do odpowiedzi na przesłane pytania zawsze zapraszamy praktyków, którzy przede wszystkim prowadzą swoje sklepy internetowe. Tym razem na pytanie„Jakie formy promocji sklepu internetowego są obecnie najbardziej skuteczne pod kątem zdobywania zamówień?”, odpowiedzieli: Wojciech Latoszek (4gift.pl), Jakub Stróżyński (Tuszmarkt.pl), Marcin A. Dobkowski (Madbooks) i moja skromna osoba.

Jeżeli chcielibyście zobaczyć swoje pytanie w tym cyklu wraz z odpowiedziami specjalistów, to zapraszamy ich do przesyłania na adres redakcji.

promocja-sklepu

Na pytanie odpowiada Krzysztof Bartnik, redaktor naczelny eKomercyjnie.pl:

W przypadku tak postawionego pytania w mojej ocenie najlepiej odnieść się do źródeł / badań płynących z rynku. Niestety nikt w Polsce nie zbiera tego typu danych ze sklepów internetowych (a szkoda!), dlatego musimy sięgnąć do wyników ze Stanów Zjednoczonych. Z pomocą przychodzi tutaj firma Custora, która zbiera i publikuje aktualne raporty na temat wyników amerykańskich sprzedawców. Oczywiście musimy mieć świadomość, że dane nie dotyczą całego rynku USA, lecz jego fragmentu, jednak to najlepsze, czym dysponujemy w tym momencie.

Jak pokazują wyniki za trzeci kwartał 2016 roku, największy udział w zdobywaniu zamówień do sklepów internetowych mają wyniki organiczne z wyszukiwarki – aż 21,8% wszystkich zleceń pochodzi z tego kanału. Co ciekawe i warte podkreślenia, opisywane źródło w porównaniu do Q3 2015 zanotowało niewielki spadek (z 22,5%) na korzyść innych działań marketingowych.

Druga lokata przypadła płatnym reklamom w wyszukiwarkach internetowych (19,9%), a trzecia e-mail marketingowi (19,8%)! To właśnie ten ostatni sposób pozyskiwania zamówień zyskał najwięcej w porównaniu rok do roku (podczas trzeciego kwartału 2015 miał 14,2% udziału w pozyskiwaniu zamówień).

Jedną z najsłabszych form promocji sklepu internetowego pod kątem zdobywania zamówień według firmy Custora są zaś… social media. Wygenerowały jedynie 2,1% wszystkich zleceń od klientów i wyprzedzają je takie źródła jak wejścia bezpośrednie czy marketing afiliacyjny. To z jednej strony zaskakujący wynik, gdyż widziałem kilka sklepów w PL, w których Facebook generuje dużą część wszystkich zamówień, jednak jak widać dodanie innych kanałów marketingowych może przynieść jeszcze lepsze rezultaty.

A tak wszystkie powyższe informacje prezentują się na jednym wykresie:

formy-promocji-sklepu-internetowegopowyższy wykres powstał na podstawie danych firmy Custora

Jak podejść do przedstawionych informacji? Z głową :) Najlepiej sprawdź, które źródła najlepiej konwertują u Ciebie i porównaj je procentowo z wynikami rynkowymi. Jeżeli mocno odstają od średniej to znaczy, że możesz z powodzeniem wycisnąć z nich jeszcze więcej. Warto zacząć ulepszanie od tych, które dadzą Ci najlepsze rezultaty relatywnie najmniejszymi nakładami.

Marcin Dobkowski, księgarnia internetowa MadBooks.pl:

Trzy najefektywniejsze formy promowania sklepu? W 2016 roku dla MadBooks na ten moment są to:

A. Porównywarki cenowe
W naszym wypadku sprawdzają się dwie porównywarki cenowe: Ceneo (12,98%) i Skąpiec (11,42%) mimo wysokich kosztów CPC dzięki wysokiej konwersji koszt pozyskania jest akceptowalny. Oba źródła generują razem blisko 30% obrotów. Nie lubię jednak porównywarek, gdyż nie generują klientów lojalnych.

B. Sieci afiliacyjne
Chyba jeden z najlepszych dla sklepu rodzajów promocji. U nas już blisko 20% zamówień pochodzi z programów partnerskich. Koszty na poziomie 5-8% wartości zamówienia są do zaakceptowania, gdyż jest to wynagrodzenie za efekt. Klienci nawet jeśli nie są później lojalni wobec nas, są lojalni wobec naszych partnerów i wracają do nas za ich pośrednictwem.

C. AdWords
Lubię AdWords za to, że daje właściwie nieograniczone możliwości i zaprasza nas do swoistej gry z „rynkiem”. Konstrukcja kampanii, dobór słów, miejsc, stawek… są miła po prostej jak budowa cepa promocji w porównywarkach. Oczywiście to wszystko uzupełnione o reklamy produktowe zasilane feedem z GMC. AdWords to dla nas blisko 20% zamówień, konwersja 6,4%, jeden z najniższych kosztów pozyskania klienta. Wysoki współczynnik lojalności klientów tak pozyskanych.

Jakub Stróżyński, sklep internetowy Tuszmarkt.pl:

  1. SEO – to nadal najtańsze źródło ruchu na stronie. Starajmy rozliczać się za ruch wyłączając frazy marki sklepu. Koszt pozyskania 1000 UU, musi być niższy niż ten sam koszt pozyskania z adwords.
  2. SEM – jest jednym z najlepszych źródeł ruchu ponieważ reklama jest doskonale sprofilowana pod danego użytkownika. Póki co koszt pozyskania ruchu z tego kanału jest na przyzwoitym poziomie, jednak nie każda branża będzie z niego zadowolona ponieważ niektóre sklepy cierpią z powodu klientów „oglądaczy”.
  3. Direct – najlepsze źródło ruchu bo najtańsze :), skoro mamy klientów to wykorzystujmy to. Dywersyfikujmy źródła ruchu, aby żaden z nich nie decydował o przyszłości firmy.

Wojciech Latoszek ze sklepu internetowego 4gift.pl:

Najlepszą odpowiedzią byłoby klasyczne „to zależy”, ewentualnie „proszę przecenić wszystko o 90%”. Pozwolę sobie jednak trochę rozwinąć wątek i zostawić go bez absurdalnych odpowiedzi :)

Uogólniając, do pewnego poziomu, większość biznesów online korzysta z podobnych metod promocji – SEO/SEM, social. e-mail marketing, afiliacja itp. itd. Każdy musi poukładać te puzzle optymalnie dla siebie. To, że na przykład reklamy na Facebooku sprawdzają się u nas nie znaczy, że sprawdzą się w każdym innym e-commerce. Poza tym, pozyskanie użytkownika/zamówienia to jedna kwestia, zupełnie osobną jest monetyzowanie go w dłuższym okresie oraz po prostu zarobienie na nim.

Jeżeli szukalibyśmy wzorców, które można przenieść i powielać jeden do jednego w różnych biznesach to jedną z najbardziej skutecznych form zdobywania nowych zamówień są dobrze obsłużeni klienci. To oni są potencjalnymi ambasadorami i influencerami w swoich kręgach. To tutaj często zostaje też największe pole do popisu.

Najcięższą do zbudowania formą promocji, ale jedną z najlepszych pod względem sprzedaży, jest świadomość marki i pozycjonowanie się w oczach konsumenta jako ekspert w danym segmencie. Problem wynika tutaj przede wszystkim z czaso- i kapitałochłonności takich działań. Wymaga to doskonałej znajomości produktów, rynku oraz rzecz jasna odpowiednich ludzi.

Uważam, że kluczowe jest kreowanie własnej marki i jakości za nią stojącej lub innego wyróżnika, który determinuje przyciąganie do nas określonej grupy docelowej. Dopiero jeśli to mamy odpowiednio poustawiane, dostosujmy kanały komunikacji i formy promocji. A to który kanał będzie najskuteczniejszy wyjdzie nam w przysłowiowym „praniu” :)

Autor wpisu

2 komentarzy do tekstu

  1. a ja bym to podsumował w ten sposób – najlepsza forma reklamy to taka, która przynosi najniższy koszt konwersji dlatego np. każdego naszego klienta próbujemy zachęcić do testowania nowych rozwiązań – okej, czasem przetracimy trochę budżetu ale często okazuje się, że coś co wydawało się najgorszym pomysłem okazuje się dawać konwersję 20 – 30% niższą cenowo niż inne źródło.

    Odpowiedz ↓

  2. Hm, jestem zaskoczony tym, że wg Custory social media wygenerowało ledwie 2,1% zamówień. Spodziewałem się dominacji ruchu z szukajek (płatnego i bezpłatnego), ale tak niski wynik sm mnie zaskakuje.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)