“Ta firma to symbol polskiego e-commerce. Sukces ma jednak wymiar wyłącznie marketingowy. Finanse kuleją niemal nieprzerwanie‘” – tak zaczyna się dzisiejszy artykuł na temat Merlin.pl opublikowany na łamach Pulsu Biznesu.
Podobne teksty:
Najpierw zapraszam do przeczytania całego materiału (LINK).
Kilka luźnych uwag:
- porównywanie Merlina do Amazon.com mija się z celem – inny rynek, inni klienci, inne koszty, inna skala – wszystko inne
- koszty logistyczne takiego przedsięwzięcia są olbrzymie – co innego zarządzać sklepem z kilkoma, maksymalnie kilkudziesięcioma zamówieniami dziennie (jeszcze da się je realizować ręcznie), co innego taśmowo “przerzucać” zamówienia w liczbie przekraczającej tysiąc na dobę
- pojawienie się Amazonu w Polsce byłoby bardzo ciekawe, jednak pamiętajmy, że wtedy firma Bezosa musiałby zmagać się z polskimi warunkami, polskimi dostawcami, polskimi klientami i Pocztą Polską :) Merlin ma tutaj ugruntowaną pozycję, a dopóki jego właściciele mają pieniądze na dalsze inwestycje to sklep będzie się ciągle rozwijał i na lokalnym rynku raczej nikt mu nie zagrozi







Dyskusja (7 komentarzy)
Nie chcę nic mówić, ale merlinowi rosną konkurenci – z dnia na dzień takie sklepy jak lideria.pl, gandalf.com.pl czy chociazby godi.pl :-)
godi.pl w szczególności.. gdzie niebo a gdzie gleba.
Sory, ale te sklepy to zupelnie nie ta liga.
W ogole w polskiej sieci Merlin.pl jest w innym wymiarze jesli chodzi o swiadomosc marki, PR, marketing. Szkoda, ze nie maja dodatniego bilansu.
Ciekawe jak długo jeszcze Meriln.pl mimo ujemnego wyniku finansowego będzie działał na rynku.
PS. Gdyby sukces miał wymiar marketingowy to finanse by nie kulały ;) Autorowi prawdopodobnie chodziło o to że Merlin.pl jest rozpoznawalny dzięki prowadzonym działaniom promocyjnym, jednak ta rozpoznawalność nie przekłada się na odnoszenie wystarczających sukcesów przez sklep.
Godi.pl :) A to dobre. Potentat z Gniezna, który realizuje 10 przesyłek dziennie od 3 lat :)
Mamy troszkę więcej, niż wspomniane 10 zamówień dziennie :)
Czy Pan Marek (Maras) zazdrości, że w takim małym mieście jakim jest Gniezno, pojawiają się sklepy internetowe? Nie to jest najważniejsze z jakiego miasta e-sklep się wywodzi, tylko wiele innych czynników…
PS: Skąd Panie Marasie masz informacje, że mamy dziennie 10 zamówieś i co było wcześniej, niż te 3 lata temu?