eKomercyjnie.pl

Stworzyliśmy miejsce wyjątkowe – wywiad z Janem Suchodolskim, waszeobraczki.pl

obraczki-logoJan Suchodolski wraz ze swoim przyjacielem i wspólnikiem Marcinem Gronkowskim stworzyli miejsce wyjątkowe, wręcz symboliczne. Bazując na tym, czym zajmowali się do tej pory, dołożyli tylko jeden element, by ruszyć ze świetnym pomysłem i szturmem wziąć rynek. Czym się panowie zajmują? Ano są twórcami biżuterii artystycznej, a ich ostatnim projektem są „Wasze obrączki”. Co ich wyróżnia? Personalizacja oraz własnoręczne tworzenie błyskotek przez narzeczonych. W wywiadzie dla eKomercyjnie Jan Suchodolski opowiada o swoich doświadczeniach oraz o tym, jak walczyć z sieciówkowymi korporacjami.

Paulina Wawrzyczek (eKomercyjnie.pl): Skąd pomysł na taki e-biznes? Kim jesteście i czym zajmowaliście się przed rozpoczęciem e-biznesu? Czy mieliście jakieś doświadczenie w e-commerce?

Jan Suchodolski (waszeobraczki.pl) Zarówno ja, jak i Marcin Gronkowski jesteśmy projektantami biżuterii artystycznej ze srebra. Jesteśmy laureatami wielu wystaw konkursowych, uczestnikami najważniejszych wystaw w Polsce i świecie. Mamy wieloletnie doświadczenie w projektowaniu biżuterii.

Kryzys w sprzedaży biżuterii artystycznej (spowodowany zalewem taniej biżuterii z sieciówek i modą na własnoręczne „nawlekanie koralików” z filcu) zmusił nas do szukania niszy w branży. Wybór padł na obrączki – „towar” pierwszej potrzeby bez względu na wszelkie kryzysy. Trzeba było jednak pomyśleć o jakiejś „wartości dodanej”,  bowiem sama produkcja obrączek, czy też wykonywanie ich na zamówienie, to zbyt mało, żeby zostać zauważonym odpowiednio szybko. Znajoma opowiedziała mi o podobnym biznesie działającym w USA. Sugerowała, że to może coś dla mnie. Początkowo nie miałem do tego pomysłu przekonania. Dopiero gdy pomyślałem o moim przyjacielu Marcinie Gronkowskim jako o wspólniku – wszystko zaczęło się w mojej głowie układać w jedną całość. Marcin ma duże doświadczenie w wytwarzaniu biżuterii ze złota. Pracował kilka lat w Szwecji, w renomowanej firmie złotniczej. Przez kilka lat był także wykładowcą w szkole złotniczej (przecież będziemy „uczyć” robienia obrączek). Jest zwolennikiem biżuterii geometrycznej, pozbawionej ozdobników, wykonanej niczym „na tokarce”. Natomiast ja projektuję i uwielbiam biżuterię lekko „niechlujną”, uważam, że pewien ślad ludzkiej pracy w postaci kontrolowanych niedoskonałości jest w biżuterii niezbędny, uwielbiam bawić się fakturą materiału, często czerpię pomysły z biżuterii etnicznej. W swoich wizjach artystycznych świetnie więc się dopełniamy. W dodatku ja jestem miłośnikiem internetu, potrafię zrobić stronę internetową, umiem prowadzić fanpage na Facebooku, znam się nieco na pozycjonowaniu stron. Prowadzę galerię internetową z biżuterią artystyczną. Jeśli do tego dodać piękną pracownię Marcina w centrum Warszawy, wówczas okaże się, że mieliśmy wszystko, żeby ruszyć z tym pomysłem.

Z jakim budżetem rozpoczynaliście działalność? Czy uważacie, że była to suma wystarczająca, czy nie?

Nasz budżet to dwie głowy, cztery ręce, dwie pracownie wyposażone we wszystkie konieczne narzędzia zbierane przez 30 lat (oczywiście zakup tego wszystkiego to byłaby teraz olbrzymia suma) oraz niewielkie pieniądze na bieżące wydatki.

1

Ile czasu zajęło wdrożenie pomysłu do realiów internetowych? Co Was zaskoczyło pozytywnie i negatywnie w realizacji?

Zebranie niezbędnych materiałów, stworzenie strony, fanpejdża na FB zajęło mi dwa tygodnie. Nie było specjalnych zaskoczeń.

Co oferujecie?

Stworzenie razem z narzeczonymi ich wymarzonych obrączek. W ciągu jednego dnia uczymy czynności niezbędnych do ich wykonania. Zakres pracy włożonej przez narzeczonych zależy od ich zdolności manualnych oraz ochoty. Niektórzy klienci maja duże „parcie” na pracę, innym wystarcza, że popatrzą jak powstają ich obrączki. Jeszcze inni swoje obrączki po prostu zamawiają. Oferujemy przygodę, miło spędzony dzień, dużo śmiechu, kawę, herbatę, dobra muzykę (Marcin jest muzycznym znawcą) oraz zdjęcia i film z całej akcji.

2

Jak wygląda cała procedura przygotowania obrączek? Ile wynosi przeciętny czas realizacji?

Praca nad obrączkami przebiega w trzech etapach. Etap pierwszy to wstępny kontakt mailowy lub telefoniczny. W trakcie rozmowy klienci są szczegółowo informowani o sposobie realizacji usługi, terminach, kosztach, zasadach. Poznajemy ich wyobrażenia na temat ich obrączek, opowiadamy o możliwościach realizacji pomysłu i wstępnie omawiamy projekt (wygląd) obrączek. Po zaakceptowaniu ogólnych zasad ustalamy termin spotkania przygotowawczego. Etap drugi odbywa się w warszawskiej pracowni, i trwa około pół godziny (w przypadku osób, dla których przyjazd do Warszawy jest kłopotliwą podróżą, proponujemy spotkanie na skypie lub połączenie drugiego i trzeciego etapu w jedno spotkanie). Wówczas prezentujemy klientom możliwości warsztatu złotniczego, wspólnie tworzymy projekt obrączek, decydujemy z jakiego materiału zostaną wykonane i wstępnie ustalamy zakres działań, możliwych do wykonania przez narzeczonych. Zakres tych prac może ulec zmianie w trzecim etapie – w trakcie realizacji projektu. Wtedy również ustalamy przybliżony termin realizacji finalizowania projektu, czyli  wspólnego wykonania obrączek w warszawskiej pracowni. Na spotkanie należy zarezerwować sobie cały dzień.

Najpierw robimy obrączki ze srebra – chcemy żeby narzeczeni w ich powstanie włożyli maksimum swojej pracy, co pozwoli nam określić ich zdolności manualne, a także dopracować ostateczny wygląd obrączek ze złota. Srebrne obrączki narzeczeni dostają dodatkowo, zupełnie gratis, jako miłą pamiątkę z naszego spotkania. Dopiero po  ich wykonaniu, przystępujemy do pracy nad złotymi. Istnieje możliwość wykorzystania złota dostarczonego przez klientów, wymaga to jednak wcześniejszych ustaleń. Zakres prac wykonanych przez klientów przy obrączkach ze złota może być różny: od zwykłego podglądania kolejnych etapów, wyłącznie naszej pracy przy tworzeniu obrączek, poprzez wykonywanie prostych czynności, a nawet skomplikowanych działań złotniczych – zależy od ich woli i zdolności manualnych. Pozostawiając narzeczonym dużo swobody, wciąż nadzorujemy ich pracę, strzegąc ich przed błędami, decydując o bardziej skomplikowanych rozwiązaniach i podejmując wspólne z nimi decyzje w sprawach estetyki i sposobu wykonania. Mając na uwadze bezpieczeństwo i finalny efekt, zastrzegamy sobie prawo do podejmowania ostatecznych decyzji dotyczących zadań wykonywanych przez narzeczonych. Zdajemy sobie sprawę, że obrączki są najważniejszym symbolem małżeństwa, dlatego chcielibyśmy, aby proces ich przygotowania był dla narzeczonych dniem równie symbolicznym i niezapomnianym. Obiecujemy, że czas spędzony w pracowni złotniczej, będzie wspaniałym wspomnieniem.

Poza efektywną pracą, w trakcie realizacji projektu zapewniamy miłą atmosferę. Spotkanie może odbyć się zarówno w dzień powszedni, jak i w weekend, rano, po południu lub wieczorem. Ponadto fragmenty spotkania rejestrujemy na filmie wideo (przykładowy materiał), robimy pamiątkowe zdjęcia. Ponieważ nie jesteśmy w materii fotoreportaży zawodowcami, nie widzimy przeszkód, żeby narzeczeni przyszli z własnym, profesjonalnym fotografem lub videooperatorem.

3

Jaka była Wasza najciekawsza realizacja?

Obrączki ze srebra dla pary waltornistów z Filharmonii Narodowej (on – Polak, ona – Amerykanka). Bardziej zależało im na wspólnej pracy przy obrączkach, niż na wartości metalu, z którego były zrobione. Godne pochwały!

Jak długo trzeba „czekać w kolejce”, by skorzystać z Waszych usług?

Z terminami  „w tygodniu” nie ma większych problemów, na termin weekendowy trzeba czekać około miesiąca.

4

W jaki sposób wyceniania jest Wasza usługa? Jaka była Wasza najdroższa realizacja?

Cała usługa, na którą składają się 3 wymienione wyżej etapy kosztuje 1000 złotych netto. Do ceny usługi należy doliczyć koszt materiału na obrączki. Cała kwota powinna być porównywalna do ceny obrączek, jaką trzeba zapłacić, kupując je w salonie złotniczym. Należy pamiętać, że na ostateczną ilość zużytego materiału składają się gotowe obrączki oraz niewielki procent metalu, który w trakcie pracy uległ nieodwracalnej obróbce. Na życzenie klientów możemy także pośredniczyć w wykonaniu grawerowanych napisów na obrączkach. Grawerowanie obrączek nie wchodzi w skład usługi standardowej. Napisy za dodatkową opłatą wykona polecany przez nas grawer – wyjątkowej klasy fachowiec. Najdroższe obrączki kosztowały koło 6 tysięcy złotych, były z białego złota, damska z diamentem.

Czy osoby bez pomysłu na obrączki mogą korzystać z gotowych wzorów?

Tak, mamy zestaw własnych wzorów.

5

Co wyróżnia Was na tle mocno „sieciówkowej” konkurencji? Jakie są Wasze mocne strony?

Wyróżnia nas sama idea: proponujemy nie tylko same obrączki, ale także niezapomnianą przygodę, niepowtarzalność i elastyczność. Możemy zrobić parę obrączek, które są na przykład absolutnie różne jedna od drugiej, a proszę mi wierzyć, że takie realizacje także się zdarzają. Do obrączek dajemy dożywotni serwis (renowacja, zmiana rozmiaru).

Czy personalizowanie produktów ma potencjał?

Personalizacja w ostatnich czasach to konieczność! Jedyna broń w walce z sieciowymi korporacjami.

6

Jakich metod reklamowych używacie najczęściej? Które Waszym zdaniem są najskuteczniejsze? W które warto zainwestować?

Bardzo sprawdza się fanpejdż i reklamy na Facebooku. Bardziej nawet od pozycjonowania w Googlu, które oczywiście także jest niezbędne.

Jakie jest Wasze zdanie na temat promocji e-biznesu na portalach społecznościowych?

W tej chwili Facebook to potęga, oczywiście nie we wszystkich branżach jest identycznie, ale w branżach związanych z modą – Facebook rządzi i przynosi efekty. Google plus wypada niestety bardzo blado (a szkoda, bo bardzo lubię ten portal). Nabiera wartości Pinterest. Także Instagram wart jest zauważenia.

7

Gdybyście mogli zacząć raz jeszcze, ale wyposażeni w doświadczenie, które już zdobyliście, co zrobilibyście inaczej?

Zaczęlibyśmy tę przygodę znacznie wcześniej, to wszystko.

Jakie są Wasze plany na przyszłość? W jaki sposób chcecie się dalej rozwijać i ulepszać swoją markę?

Krok po kroku, ucząc się na doświadczeniach. W Polsce jest około 300 tysięcy ślubów rocznie – to ogromny rynek. My chcemy dla siebie jedynie niewielki kawałeczek tego „tortu”.

fotoWasze Obrączki pomagają zrobić dwaj znani warszawscy artyści:Marcin Gronkowski (gronkowski.pl) i Jan Suchodolski (suchodolski.pl). Obydwaj od wielu lat zaliczają się do czołówki polskich projektantów biżuterii. Mają w swoim dorobku uczestnictwo w wielu wystawach konkursowych, są laureatami licznych konkursów złotniczych. Prace obydwu artystów znajdują się w kolekcjach muzealnych i prywatnych. Marcin od wielu lat uczy złotnictwa i jest współautorem podręcznika na ten temat. Jan prowadzi znaną galerię internetową – zero925.pl.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)