eKomercyjnie.pl

Zapraszamy Ciebie i Twój sklep do udziału w akcji Dzień Darmowej Dostawy 2016! Zgłoś się już teraz »

Święta w branży e-commerce – jak skutecznie wykorzystać landing page?

Święta za pasem, więc internauci coraz częściej szukają specjalnych ofert w sklepach internetowych. Landing page jest jednym z najlepszych rozwiązań do zaprezentowania oferty świątecznej, a tym samym do zbierania leadów czy nawet pozyskania klientów.

Brzmi świetnie, ale na ich promocję trzeba poświęcić nieco czasu, dlatego rozpoczęcie tworzenia efektywnej strony z ofertą świąteczną w tym momencie może nie zakończyć się sukcesem. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby powoli zacząć planować strony docelowe z ofertami sezonowymi czy związane z innymi ważnymi okazjami.

Dzięki zoptymalizowanej stronie docelowej, zbierzesz informacje o klientach i stworzysz osobną przestrzeń dla nadchodzących ofert. Dodatkowo, pozyskasz uwagę klientów szukających sezonowych okazji, co z kolei może przełożyć się na wzrost sprzedaży. Jak stworzyć landing page, który zatrzyma klientów na dłużej, szczególnie w gorącym okresie zakupowym?

Cel landing page

Na początku wyznacz cel – to najważniejsze w tworzeniu skutecznej strony docelowej. Pamiętaj, że landing page powinien realizować tylko jeden cel, zanim więc przystąpisz do projektowania, zastanów się czy będzie to sprzedaż danego produktu czy np. zapisanie się do newslettera. Stwórz więc stronę, która będzie zawierać najważniejsze słowa kluczowe związane z twoim biznesem i sezonem świątecznym i jednocześnie będzie wartościowa dla użytkownika. Możesz też rozważyć stworzenie osobnego landing page’a dla

  • nowych użytkowników (wówczas posortuj produkty od najpopularniejszych i np. umieść banner z informacją o darmowej wysyłce)
  • i osobnego dla powracających (stwórz ofertę na bazie najczęściej wyszukiwanych przez nich słów kluczowych – np. zaproponuj zniżkę na wybrane produkty, najczęściej oglądane przez daną grupę).

Co dalej?

Skąd użytkownik dowie się o ofercie specjalnej? Jak przekierować ruch na landing page? Poza działaniami SEM, podlinkuj w swoim sklepie do bestsellerów, wyślij newsletter o specjalnej ofercie świątecznej, ale nie zapomnij też o umieszczeniu na stronie bannera, przekierowującego ruch na stronę docelową. Jednym z najlepszych sposobów na osiągnięcie sukcesu dzięki landing page w e-commerce jest kierowanie grup odbiorców np. z odpowiednich stron produktowych.

Pomyśl nad sposobem pokazania twojej oferty jako coś wyjątkowego, na co warto nawet chwilę poczekać. Możesz np. umieścić na stronie informację (licznik), że tylko przez X dni dostępna będzie bezpłatna wysyłka lub, że za 2 dni uruchomiona zostanie specjalna zniżka na wybrane produkty albo rozpocznie się sprzedaż.

1

Przykład: Avocode

Zadbaj o content

1. Nagłówek

Jeśli udało Ci się zainteresować odbiorcę reklamą czy innymi treściami odsyłającymi na dany landing page, zrób wszystko, aby nadal utrzymać jego zainteresowanie. Stwórz odpowiedni, przyciągający uwagę nagłówek. Jest on równie ważny dla osoby odwiedzającej twoją stronę, jak i dla robotów Google’a. To jeden z najważniejszych elementów twojej strony. Musi być mocno związany z treścią, która przekierowała odbiorcę na tę stronę. Powiedz, co użytkownik na niej znajdzie, ale nie wyolbrzymiaj i nie składaj obietnic bez pokrycia. Jeśli mowa o prezencie czy promocji świątecznej, użyj w nagłówku właśnie tych słów.

Przykładowo, jeśli w reklamie wspominasz o zniżce ze specjalnym kodem, klient po kliknięciu w reklamę, w górnej części strony powinien od razu otrzymać potwierdzenie, że trafił na odpowiednią stronę. Nagłówek może wówczas brzmieć: Wpisz kod xyz w koszyku zamówienia i oszczędź do 50%!. Pod spodem może znaleźć się dopisek: Promocja obowiązuje do 30 grudnia.

W takiej sytuacji klient otrzymuje jasny komunikat o promocji i wie co powinien zrobić, aby otrzymać zniżkę.

2. Treść na stronie

Pozostałe treści powinny nieść jasne komunikaty dla odbiorcy i muszą być pisane prostym językiem, zrozumiałym dla każdego. Poprowadź użytkownika płynnie po stronie, pokaż zalety danego produktu, spraw, aby mógł zwizualizować sobie sytuację, w której dany produkt jest dla niego najlepszym rozwiązaniem.

Wspomnij też o nadchodzących ofertach specjalnych czy innych produktach, objętych np. świąteczną promocją. Pozostając przy świętach – pokaż, że dany produkt jest idealnym prezentem, możesz też zamieścić krótki poradnik z najlepszymi prezentami pod choinkę. Daj odbiorcom wartość – dzięki unikalnym treściom i trafionym pomysłom pozostaną dłużej na twojej stronie i, być może, kupią dany produkt. Okres świąteczny to doskonały czas na pokazanie nowego produktu. Osoby szukające prezentu, najczęściej chcą dać bliskim coś wyjątkowego, więc wykorzystanie landing page’a do zaprezentowania go może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Tworząc treści pomyśl o zbudowaniu historii. W nagłówku powiedz o wyjątkowości produktu, w kolejnej sekcji pokaż jego zalety i korzyści związane z jego użytkowaniem, a na końcu wywołaj w odbiorcy potrzebę zakupu. Używaj słów nacechowanych emocjonalnie, buduj cały czas aurę wyjątkowości, daj jasną odpowiedź, co można zyskać, kupując właśnie ten produkt.

3. Call To Action

Niezbędne jest więc umieszczenie na stronie przycisków z hasłami zachęcającymi do wykonania danej akcji. CTA powinny być proste: kup teraz, pobierz poradnik, zapisz się do newslettera. Ponownie – nie komplikuj!

Zanim treść pojawi się na stronie, sprawdź ją dokładnie pod kątem błędów ortograficznych, gramatycznych czy językowych i zadbaj o spójność pisowni. Nie zapomnij też o wysokiej jakości zdjęciach dopasowanych do tekstów. Użyj kolorów i grafik związanych z danym sezonem czy okazją, ale nie przesadź z ich liczbą.

Jak zatrzymać klienta?

Przede wszystkim nie utrudniaj, zaprojektuj jak najłatwiejszą ścieżkę składania zamówienia. Nie każ użytkownikowi klikać w kilka przycisków i wypełniać kilka formularzy, zanim otrzyma to, co zostało mu obiecane w nagłówku. Jeśli mowa o sklepie internetowym, użytkownik już po jednym kliknięciu pod produktem powinien być przekierowany do formularza zamówienia.

Upewnij się, że użytkownik może z łatwością poruszać się po stronie, usuń wszystkie zbędne treści. Nie ma jednej zasady co do długości landing page’a. Ważne jednak, aby znalazły się na nim wszystkie informacje, które przekonają odbiorcę do wykonania danej akcji.

O czym jeszcze warto pamiętać?

  • Wszystkie oferty i promocje umieść w widocznym miejscu, aby klient dokładnie wiedział za co płaci.
  • Zoptymalizuj stronę pod urządzenia mobilne – zapewne słyszałeś o tym nie raz, ale to prawda – użytkownicy coraz częściej z nich korzystają podczas zakupów.
  • Możesz też dodać przyciski ułatwiające dzielenie się twoją stroną w mediach społecznościowych – to dodatkowa promocja twojej oferty.

Jaki landing page wybrać?

Znasz już zasady tworzenia strony docelowej, czas więc na wybór tej najbardziej dopasowanej do twojego celu. Warto mieć na uwadze, że nie wszystkie działania za każdym razem dają identyczne efekty. Dobrym rozwiązaniem jest przeprowadzenie testów i sprawdzenie, jaki rodzaj landing page’a sprawdza się najlepiej dla twoich produktów czy usług. Jedni uzyskają wyższy wskaźnik konwersji poprzez przekierowanie ruchu na stronę z daną kategorią produktów, inni na stronę konkretnej rzeczy, a jeszcze inni na stronę ze specjalną ofertą.

Przygotowując sezonową obniżkę czy specjalną ofertę, możesz zdecydować się na jedno z najczęściej stosowanych rozwiązań:

Strona z kategorią produktów. To nic innego jak strona z listą produktów, które przypisane są do danej kategorii. Możesz przekierować do niej, gdy np. oferujesz zniżkę na wszystkie kurtki zimowe. Warto odesłać ruch również do innych sekcji na stronie i porównać, które z nich wiążą się z wyższą konwersją (przykład: San Francisco Music Box Company).

2

Strona z konkretnym produktem. Na tej stronie użytkownik znajdzie szczegółowe informacje o produkcie czy usłudze. To właśnie w to miejsce trafia użytkownik, klikając w dany produkt na stronie z wybraną kategorią. Oprócz dokładnego opisu i szczegółowych zdjęć, umieść na stronie również odnośniki do innych, podobnych produktów.

3

Długi landing page skoncentrowany na danym produkcie czy usłudze. Jest to jedna z lepszych form strony docelowej, bowiem pozwala na opowiedzenie historii i pokazanie wszystkich korzyści produktu. Odbiorca może całkowicie identyfikować się z tym co oferujesz, zwizualizować sytuację, w której korzysta z danej rzeczy, co ostatecznie wzmaga w nim coraz większą chęć zakupu. Im więcej informacji, tym lepiej (przykład: Golflinkd).

4

Strona z ofertą specjalną. Osobny landing page z ofertą specjalną może okazać się świetnym wsparciem twojej kampanii marketingowej. Pokazanie w jednym miejscu wszystkich rzeczy objętych daną promocją, jest wygodne dla potencjalnego klienta. Dodatkowo, to dobry sposób na zachęcenie użytkowników do sprawdzenia oferty, która jest aktualna tylko w danym okresie. Jeśli promocja dotyczy świąt, możesz dodać na stronie elementy graficzne, pasujące do okoliczności (przykład: Curt’s Special Recpie).

5

Mini-strona z linią produktów. Klienci, przeglądający sklep internetowy, czasem szukają wyłącznie produktów danej linii czy marki. Ułatwisz dzięki temu odbiorcom porównanie podobnych produktów różnych marek w jednym miejscu.

Klasyczna strona do generowania leadów. To szczególnie dobre rozwiązanie, jeśli oferujesz do pobrania kupon zniżkowy czy e-book z pomysłami na świąteczny prezent (przykład: stickermule).

6

Podsumowanie

Powyższe praktyki dotyczą nie tylko stron z ofertami świątecznymi, można je bowiem zastosować przy innych sezonowych okazjach. Szczególnie jeśli zależy ci na tym, aby strona pojawiła się wysoko w wynikach wyszukiwania, powinna być uruchomiona przez co najmniej 6-10 tygodni. Nawet jeśli twoja firma nie oferuje sezonowych produktów czy specjalnych zniżek, możesz dodać do świątecznej oferty swoje aktualne propozycje. Testuj różne rozwiązania i przekonaj się, co w twoim biznesie działa najlepiej.

sandra-wrobel-koniorAutorką powyższego poradnika jest Sandra Wróbel-Konior, Content Creator w Dajemyslowo.com – od kilku lat związana z marketingiem internetowym, doświadczenie zdobywała w agencjach interaktywnych, mediach internetowych i tradycyjnych. Dziennikarka z zawodu, internetowy wyjadacz z zamiłowania. Miłośniczka content marketingu, nowych technologii i trendów pojawiających się znienacka.

Autor wpisu

1 komentarzy do tekstu

  1. Bardzo ciekawe informacje, na pewno się przydadzą :)

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Dzień Darmowej Dostawy przekonał Polaków do zamówień

ddd2013-logoPonad trzykrotnie więcej zamówień niż dzień wcześniej – to efekt Dnia Darmowej Dostawy, który odbył się 2 grudnia. Zwiększyła się też liczba wizyt na stronach e-sklepów uczestniczących w akcji.

Trochę ponad tydzień temu odbył się Dzień Darmowej Dostawy. Sklepy uczestniczące w akcji oferowały wtedy bezpłatne dostarczenie zakupionych przedmiotów, niezależnie od wartości zamówienia, sposobu płatności i wybranej metody dostawy. Czy ta promocja, w której uczestniczyło ponad 2,5 tys. e-sklepów, zachęciła Polaków? Najnowsza analiza firmy Gemius pokazuje, że tak.

Ponad trzykrotnie większa liczba zamówień

Okazuje się, że e-sklepy, które wzięły w niej udział w 2014 roku, odnotowały ponad trzykrotny wzrost liczby zamówień (236 proc.) w porównaniu do wyników osiągniętych poprzedniego dnia. W analizie uwzględniono 820 sklepów internetowych objętych badaniem gemiusShopMonitor.

Na przykładzie Dnia Darmowej Dostawy widać, że wspólne działanie podmiotów, które na co dzień często ze sobą konkurują, może przysporzyć korzyści nie tylko dla poszczególnych sklepów, ale i dla całego rynku – wyjaśnia Mateusz Gordon, ekspert od e-commerce firmy Gemius.

Ekspert wyjaśnia, że w tego typu akcjach marketingowych potrzeba cierpliwości i konsekwencji. – W tym roku odbyła się już piąta edycja Dnia Darmowej Dostawy i z pewnością można powiedzieć, że dotychczas to ona odniosła największy sukces. Można też z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że w kolejnych latach popularność tej promocji będzie rosnąć – dodaje Gordon.

ddd-wiecej-zamowien

Black Friday i Cyber Monday? Nie w Polsce

Dzień Darmowej Dostawy (ang. Free Shipping Day) został zapoczątkowany w Stanach Zjednoczonych, podobnie jak Czarny Piątek (ang. Black Friday) i Cyber Poniedziałek (ang. Cyber Monday). Jednak, jak wykazują analizy, w największym stopniu przełożył się na pozycję e-sklepów. W Czarny Piątek (28 listopada 2014 roku) i Cyber Poniedziałek (1 grudnia 2014 roku) nie odnotowano znacznych zmian w liczbie składanych zamówień.

Więcej wizyt w e-sklepach, które uczestniczyły w akcji

Dane pokazują też, że e-sklepy biorące udział w akcji Dzień Darmowej Dostawy odnotowały niemal o jedną trzecią (29 proc.) większą liczbę wizyt w porównaniu do wyników osiągniętych przez sklepy internetowe, które zrezygnowały z wprowadzenia tej promocji.

ddd-wiecej-uzytkownikow


Dane pochodzą z badania gemiusShopMonitor, które prowadzi firma Gemius. Badanie jest dedykowane branży e-commerce. Daje możliwość porównania wyników e-sklepu z otoczeniem konkurencyjnym. Dzięki niemu e-przedsiębiorcy mogą zestawić wyniki swoich stron WWW z zagregowanymi danymi rynkowymi. Więcej informacji o badaniu na stronie www.shopmonitor.pl.

Akcję Dzień Darmowej Dostawy organizuje serwis eKomercyjnie.pl, który właśnie czytasz :)

Źródło: informacja prasowa

Autor wpisu

2 komentarzy do tekstu

  1. Jak wyglądają statystyki w stosunku do 2013r? czy wtedy też był 3krotny wzrost zamówień czy większy? doszukałem się tylko podsumowania za 2013 w kwesti ilości sklepów, to że w tym roku było ich więcej – rozumiem, akcja jest coraz popularniejsza. Jednak w tym roku Allegro wyskoczyło ze swoimi kuponami „20zł taniej” wszystko powyżej 50zł, poza tym najtańsza opcja dostawy z inpostem to ok 4zł więc zastanawiam się na czy ta akcja „zaszkodziła” dniu darmowej dostawie? możecie podzielić się jakimiś danymi?

    Odpowiedz ↓

    1. Krzysztof Bartnik

      Właśnie przygotowujemy nasz raport, który powinien ukazać się na początku stycznia, gdzie będzie trochę więcej danych. Wstępnie nie zauważyliśmy wpływu innych sił obcych na naszą akcję :) wszystkie parametry nasze są powyżej wyników z poprzedniego roku, ale w tym tygodniu robimy jeszcze ankietę w sklepach internetowych, które uczestniczyły w DDD2014, żeby mieć pełny obraz sytuacji.

      Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Zachęć klienta do działania dzięki ciekawym treściom

Aby zwiększyć popularność swojej strony bloga czy sklepu internetowego bez wątpienia musimy zainteresować odbiorcę i w efekcie zachęcić do działania, czyli zakupu produktu. W dużej mierze to właśnie wszystkie elementy Call To Action przyczynia się do częstszych odwiedzin naszej witryny. W okresie przedświątecznym takie działania są więc wyjątkowo potrzebne. W poniższym artykule podpowiadamy, w jaki sposób możemy zwiększyć ich efektywność, stosując content marketing.

Czym jest Call To Action? To nic innego jak komunikat (przykładowo hasło promocyjne czy grafika), który ma zainteresować odbiorcę. CTA to nie tylko czerwony baner z napisem „Kup teraz” (dość pospolity zresztą przykład). Dziś dużo większą skuteczność zapewnia odpowiednio przygotowany content. Można go dostarczać, posługując się modelem AIDA. Jest to swego rodzaju instrukcja skutecznego marketingu – podpowiada, w jaki sposób prowadzić działania marketingowe, aby zapewnić firmie jak największe zainteresowanie ze strony odbiorców.

AIDA

AIDA zakłada cztery etapy procesu pozyskiwania klienta: przykucie uwagi (attention), zdobycie zainteresowania (interest), wzbudzenie pożądania (desire) oraz finalnie zachęta do działania (action). Oznacza to, że nie można poprzestać tylko na przygotowaniu oferty, która w zamyśle ma nakłaniać do zakupu. Mowa tu o hasłach typu „Promocja na telewizory firmy X, 32 cale, warto!”. Nie trzeba chyba dodawać, że hasło to nie wzbudzi głębszego zainteresowania czy pożądania. Niestety ono nie przyciągnie niczyjej uwagi – nawet osób, które rzeczywiście szukają telewizorów o 32 calach.

Ten sam przekaz zupełnie inaczej wyglądałby, gdyby opatrzeć go informacjami dodatkowymi, umieścić w danym kontekście i zbudować wokół produktu historię. Przykładowo: „Zbliża się zima, podczas której wieczory są coraz dłuższe, a my częściej wybieramy telewizję zamiast mroźnego spaceru”. To zdanie dużo bardziej przykuwa uwagę czytelnika niż wcześniejsze suche hasło.

Skoro już udało nam się zainteresować odbiorcę, następnym etapem jest wzbudzić jego pożądanie. Na przykład w ten sposób: „Wyobraź sobie, jak na tym telewizorze wyglądałby twój ulubiony film. Jakość obrazu oddająca charakter każdej sceny i dźwięk przenoszący cię w samo centrum akcji.” Ostatni krok to już tylko zachęcenie do działania. Ale nie poprzez banalne hasło „Kup teraz”. Dużo trudniejsze, ale też o wiele bardziej skuteczne jest użycie kolejnej gry emocjonalnej: „Planując zakup tego telewizora musisz się pospieszyć – to jedyna sztuka w tej cenie”.

Język korzyści

Całość oferty warto uzupełnić o tak zwany język korzyści. Jakimi prawami on się rządzi?

1. Proste zdania
Chodzi głównie o formę przekazu. Przedstawmy korzyści w sposób zrozumiały dla kogoś spoza branży. Opisujmy cechy rzeczywiste i unikajmy mdłych ozdobników typu „wspaniały”, „niepowtarzalny”. Przecież jako konsumenci sami w te hasła nie wierzymy.

2. Powtórzenia i wypunktowania
W treści zajmującej więcej niż pół strony powtórzmy na koniec omawiane wcześniej zalety. Najlepiej w formie punktów, aby były łatwe do znalezienia i rzucały się w oczy. Nie wszyscy czytają całość, a często od razu przechodzą do wniosków.

3. Tekst mądrze uporządkowany
Wszystkich męczą za długie akapity. Najlepiej jest, kiedy akapit zawiera do 7 wersów. Pamiętajmy o stosowaniu przykładów, punktów, śródtytułach, stosujmy czasowniki w stronie czynnej i zwracajmy się bezpośrednio do odbiorcy („zobacz”, „skorzystaj”). Wtedy tekst będzie atrakcyjny i nie znudzi czytelnika.

4. Rożne punkty widzenia
Pamiętajmy, że nie zawsze nasi klienci tworzą jednolitą grupę o podobnych potrzebach. Wybierzmy zatem głównych odbiorców i na nich oprzyjmy swój tekst, oczywiście uwzględniając w nim także rzadsze wymagania względem oferowanych produktów. Pokażemy w ten sposób, że wiemy dla kogo pracujemy, ale również damy do zrozumienia, że realizujemy też inne wymagania. Być może wzbudzimy dzięki temu nowe potrzeby swoich klientów?

Co jeszcze się przyda w tekstach?

Jeżeli piszemy rozbudowaną ofertę, nie wolno zapomnieć o zamieszczeniu krótkiego podsumowania. W dobie szybkiej informacji liczą się konkretne dane, teksty klarowne. Warto pamiętać, że słowa zawarte na końcu są znacznie częściej czytane. Nie wolno lekceważyć tej siły. Dlatego też powinniśmy skupić się na kwestiach naprawdę ważnych dla całości oferty. Należy pamiętać, że content to nie tylko treść. Klienci podejmują decyzje także opierając się na jakości zdjęć czy układzie strony.

Określając działania CTA, musimy dokładnie przygotować każdy najmniejszy element danej oferty. Jednym ze sposobów wyróżnienia oferty są – wciąż rzadko stosowane w polskim świecie e-commerce – prezentacje wideo. W wielu przypadkach wideo uwiarygodnia dany produkt. Jeśli kierujemy swoją ofertę do dzieci, dobrym chwytem jest nagranie reakcji dziecka w trakcie odpakowywania tajemniczej przesyłki? To dużo bardziej sugestywny komunikat niż suchy opis „zaskocz swoją pociechę!”. Film również powinien być stosunkowo krótki – w przeciwnym wypadku rozproszy uwagę konsumenta.

Warto też opracować sposób prezentowania produktów. Rzeczywiste zdjęcia sprzedawanych towarów, publikowanie opinii dotychczasowych konsumentów, przejrzysty i dokładny podział produktów to tylko kilka z bardzo ważnych elementów budowania wartościowego contentu. Każdorazowo trzeba poszukać ciekawego wyróżnika, który da przewagę nad konkurencją. Takie wyróżniki będą różne w przypadku odmiennych branż, jednak zawsze mają dwa elementy wspólne: jakość i kreatywność.

Przy prowadzeniu sklepu online absolutną podstawą są opisy produktów oraz informacje o ich unikalności. Identyczne opisy spotykane na wielu witrynach bez zmienionego choćby układu prezentacji produktu tylko frustrują potencjalnego klienta. Tworzenie opisów wymaga czasu, ale procentuje: klient zyskuje poczucie traktowania lepszego niż u konkurencji. Przyczynia się to również do lepszego pozycjonowania w wyszukiwarce Google, która bardzo ceni unikalne treści.

Podsumowując: jeśli decydujemy się na skuteczne CTA, musimy postawić na ciekawy i unikalny content. Przygotowujmy nie tylko opisy w sklepie online, ale także artykuły, poradniki, zdjęcia, infografiki, materiały filmowe, webinaria, ebooki i wiele innych narzędzi, które są w stanie przysporzyć nam rzesze klientów. Ogranicza nas tylko budżet i wyobraźnia.

whitepress-logoAutorem powyższego poradnika jest dr Paweł Strykowski z Whitepress. Platforma Whitepress.pl to nowe na polskim rynku narzędzie, które wspiera działania PR i content marketing. Funkcjonuje na rynku od końca 2013 roku i obecnie skupia ponad 1800 portali internetowych, będących własnością Wydawców. Reklamodawcy, którzy zarejestrują się na platformie zyskują ułatwione, bezpośrednie dotarcie ze swoimi treściami (eksperckimi i promocyjnymi) właśnie do Wydawców, którzy mogą je opublikować w swoich serwisach. W portalu może zarejestrować się każda firma.

Przeczytaj też:

Autor wpisu

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)