Dawno temu, bo w styczniu poprzedniego roku, zestawiłem ze sobą dwa rodzaje płatnego oprogramowania: opłacane jednorazowo i abonamentowe. Teraz, kiedy znów startuje ze swoim e-handlem, ponownie stanąłem przed wyborem platformy, na której będzie działał mój sklep. Tym razem chciałem jednak przygotować własne, autorskie oprogramowanie.
Mało przyjemna sytuacja, z którą już dwa razy musiałem się zmierzyć podczas swojej „kariery” wirtualnego sprzedawcy. Otóż hurtownie, z którymi współpracowałem od dłuższego czasu (zwiększałem w nich obroty, liczbę zamówień, a także swoje rabaty:)) postanowiły same rozpocząć sprzedaż detaliczną w Internecie.
Dostałem dzisiaj newsletter od Allegro, w którym serwis zapowiedział swoją najnowszą inicjatywę – AlleQuiz. Wszyscy uczestnicy mogą w tym konkursie wygrać notebooka Apple (Macbook Air), przenośne DVD, zestawy gadżetów, a cała akcja potrwa do 20 września. A(l)le o co chodzi? :)
Spółka eGrupa, stojąca za internetowym hipermarketem Max24.pl rozpoczęła współpracę z kielecką grupą kapitałową Kolporter. W wyniku działań obu firm powstał nowy sklep z książkami, muzyką, filmami i grami – emax24.pl.
Przed Wami pierwsze zestawienie najciekawszych materiałów dotyczących rynku e-commerce, jakie udało mi się znaleźć w ostatnim czasie w sieci. Cykl “eKomercyjnie linkuje” będzie ukazywał się nieregularnie, a kolejne notki z zestawem odnośników pojawią się dopiero, gdy nazbiera się ich sensowna liczba. Mam nadzieję, że takie listy (serwowane raz na jakiś czas) przypadną Wam do gustu.
Polscy sprzedawcy powoli muszą stawać w szranki z coraz większymi podmiotami. Ostatnio cztery różne markety Carrefour (dwa z Poznania i po jednym z Warszawy i Łodzi) założyły swoje konta w serwisie Allegro i rozpoczęły sprzedaż produktów przy wykorzystaniu Internetu.
Już niedługo mikroblogowy serwis Flaker.pl udostępni specjalne konta dla właścicieli sklepów internetowych, które pozwolą na prezentację ofert, a także zbieranie wiarygodnych opinii od użytkowników/klientów na temat sprzedawanych produktów czy samej obsługi klienta.
W poście „Czy w internecie sprzedawać jest łatwiej?” Wojtek Kyciak słusznie zauważył, że uruchamianie handlu w sieci jest znacznie trudniejsze i początkowo może być dużo mniej opłacalne niż tradycyjna sprzedaż (sam pisałem o tym w notce z początku 2008 roku). Zgadzam się ze wszystkimi przytoczonymi argumentami (zwłaszcza finansowymi), lecz muszę powiedzieć jasno, że sam nie wyobrażam sobie innego rodzaju sprzedaży niż e-handel. Dlaczego?
Po tym jak 22 lipca świat obiegła informacja o tym, że Amazon.com przejął internetowy sklep z (głównie) obuwiem Zappos.com za niebagatelną kwotę około 928 milionów dolarów, w sieci pojawiło się bardzo ciekawa grafika, która ilustruje największe zakupy/inwestycje firmy Jeffa Bezosa od 1998 roku. Było ich całkiem sporo.
W ostatnich dniach coraz częściej słychać o nowych projektach e-commerce’owych skierowanych do właścicieli sklepów oraz kupujących. Wojtek Kyciak na swoim blogu napisał o Kangoo.pl (polecam notkę), ja zaś chciałbym zwrócić uwagę na (będący w trakcie przygotowywania) serwis Vivia.pl. Całość zapowiadana jest jako “wizualna porównywarka produktów”.
W sieci pojawiła się wyszukiwarka produktów ze sklepów obsługiwanych przez firme IAI-Shop.com – jednego z popularniejszych dostawców oprogramowania do prowadzenia sprzedaży online. Całość wystartowała w wersji beta.
W związku z tym, że ciągle jestem zaangażowany w funkcjonowanie i rozwijanie porównywarki cen Radar.pl, co jakiś czas trafiają do mnie niepokojące informacje od naszych moderatorów. Dotyczą (niestety) opinii o wybranych sklepach, które najprawdopodobniej są pisane przez ich pracowników.
Od przyszłego roku kolejki na pocztach mogą być jeszcze większe. Firma chce oszczędzać i będzie zwalniać pracowników – informuje w dzisiejszym wydaniu dziennik “Polska“.
Półtora miliarda euro zapłacił południowoafrykański koncern Naspers za brytyjską spółkę Tradus, która jest m.in. właścicielem portalu Allegro.pl – poinformowała Gazeta Wyborcza.
Bardzo uważnie obserwuję to, co w ostatnim czasie dzieje się z eBay.com i – jeżeli w Polsce powtórzy się podobny scenariusz – to Allegro prędzej czy później będzie musiało zrezygnować z wysokich opłat, jakie pobierają od sprzedających.