eKomercyjnie.pl


Testowanie = niedoceniana przewaga nad konkurencją

Twórcy oprogramowania sklepów (szczególnie w modelu SaaS) tworzą często pewien mit. Twierdzą, że nie ma żadnego znaczenia fakt, że masz takie samo oprogramowanie i funkcjonalność, co konkurencja. Sugerują, że liczy się tylko rywalizowanie ceną towaru, opisami, dostępnością, wygodą dostawy, etc. Tymczasem możliwość wygrywania funkcjonalnością i użytecznością nad innymi sklepami ma kolosalne znaczenie.

Bardzo często właściciele sklepów rozpoczynają działalność w internecie według następującego schematu:

1. Znalazłem okazję i mam towar, który mógłbym sprzedawać.
2. Zakładam więc sklep internetowy.
3. W tym celu wdrażam gotowe oprogramowanie (Saas lub Open Source).
4. Architekturę informacji i sposób prezentacji towarów w sklepie dostosowuję według własnego gustu (innymi słowy: zgaduję lub kopiuję konkurencję).

Ewentualnie zdaję się na twórców oprogramowania lub grafika, który projektuje stronę.

Tymczasem zarówno układ sklepu, jak i sposób prezentacji towaru robi kolosalną różnicę. Nawet przy tych samych cenach towaru, takim samym czasie dostawy, tych samych cenach przesyłek – różnica sprzedaży między sklepami może być ogromna. Nawet kilkukrotna. Różnice w samym procesie zakupowym mogą ogromnie zaważyć na tym, czy klient złoży zamówienie, czy zrezygnuje wkurzony mało intuicyjnymi formularzami i zbyt wieloma opcjami wyboru.

Problem polega na tym, że najczęściej oprogramowanie typu SaaS nie ma zbyt wielu możliwości dopasowania swojego działania do danej branży. A przecież całkiem inaczej kupujemy książki, inaczej komputery, a jeszcze inaczej np. opony. Taki sam system zakupowy i architektura informacji w każdym ze sklepów może być dla sprzedawcy przysłowiowym strzałem w kolano.

Dlaczego testowanie jest ważne?

Skąd jednak wiedzieć, co jest najlepsze dla Twojego sklepu? Skąd wiedzieć, czego naprawdę klienci potrzebują? Skąd wiedzieć, jakie informacje są dla nich najważniejsze, a które są kompletnie w sklepie niepotrzebne i jedynie przeszkadzają? Skąd wiedzieć, jak zaprezentować im produkt?

Brutalna prawda jest taka, że nie da się tego zrobić bez solidnych testów. I tu właśnie tkwi główne ograniczenie typowego podejścia do oprogramowania sklepu – prawdopodobnie nie ma dziś na rynku gotowego oprogramowania e-commerce, które pozwalałoby robić bardziej zaawansowane testy.

Dobrze przeprowadzone testy mogą być krokiem milowym w rozwoju Twojego sklepu. Gdy sam na poważnie wszedłem w temat testowania, w niecałe półtora roku zwiększyłem obroty o 150% przy tym samym poziomie odwiedzin. Dokonało się to wyłącznie poprzez wzrost konwersji wynikający z lepszego dostosowania sklepu do potrzeb klientów. A nie miałbym danych pozwalających na takie ulepszenia bez testów.

Dlaczego „dobre praktyki” nie wystarczą?

Często sklepy wprowadzają nowe funkcje czy opierają architekturę informacji na tzw. „dobrych praktykach” czy „najlepszych praktykach” (ang. best practices), czyli rzekomo uniwersalnych zasadach projektowania sklepów internetowych. Problem z „dobrymi praktykami” jest taki, że sklepy są kompletnie różne. Jak wspomniałem, inaczej kupujemy książki, a inaczej opony. To, co działa w naszym sklepie, może się kompletnie nie sprawdzać nie tylko w innych branżach, ale nawet u konkurentów z tej samej branży. Miałem do czynienia z kilkoma przypadkami testów, gdzie dokładnie ta sama funkcjonalność w jednym sklepie podnosiła, a w innym obniżała konwersję.

O ile zatem pewnych oczywistych zasad, które weszły już klientom w nawyk (np. zwyczaj szukania wyszukiwarki na górze strony), warto się trzymać, o tyle wszystko, co nie jest tak oczywiste, należy testować u siebie.

Z tego samego powodu warto czytać wyniki testów (czy tworzone na ich podstawie case-study) w innych sklepach jedynie jako inspirację do testów własnych. To, że w danym sklepie był określony wynik, nie oznacza, że tak samo byłoby w Twoim sklepie.

Warunki wiarygodnego testu

Aby test był wiarygodny i dostarczał nam rzeczywistych danych, na podstawie których będziemy mogli lepiej spełnić oczekiwania klientów, muszą być spełnione dwa warunki:

1. Musi być prowadzony równolegle.
2. Musi być prowadzony na wystarczającej próbie użytkowników, by jego wyniki były znaczące z punktu widzenia statystyki.

Test prowadzony równolegle oznacza, że w tym samym czasie pokazujemy użytkownikom losowo różne wersje naszego sklepu (np. inną prezentację produktów). Dany użytkownik cały czas widzi jedną wersję, ale w tym samym czasie inny użytkownik widzi inną. Jeśli danego dnia nasz sklep odwiedza 1000 osób, a testujemy dwie możliwości, to każdą z nich powinno zobaczyć 500 osób.

Dlaczego w taki sposób? Dlaczego nie możemy po prostu jednego dnia pokazywać wszystkim jednej wersji, a kolejnego dnia innej? Jeśli przyglądałeś się uważnie wynikom sprzedaży w swoim sklepie, to na pewno zauważyłeś, że wyniki różnią się mocno zależnie od dnia. Prowadzenie testu równolegle pozwala wykluczyć sytuacje, w których np. pora dnia lub dany dzień tygodnia mogłyby wpłynąć na wyniki.

Druga zasada mówi o tym, że test musi być prowadzony wystarczająco długo, by pominąć błąd statystyczny. Jak długo? Jeśli nie chcesz robić zaawansowanych obliczeń statystycznych, możesz tu skorzystać z prostej zasady: przyjmij, że wyniki stają się wystarczająco wiarygodne, jeśli dla każdego z wyników zanotujesz 200 konwersji (podkreślam: konwersji, a nie odwiedzin). Czyli jeśli np. konwersja dla danej wersji strony wynosi 2%, to będziesz potrzebować ok. 10.000 wejść na dany wariant. Czyli w przypadku dwóch kombinacji – ok. 20.000 wejść, aby test stał się w miarę wiarygodny. Oczywiście, czym wyższa konwersja, tym tych wejść będzie potrzeba mniej.

Optymalizować można zacząć, ale nie da się „skończyć”

Optymalizacja to proces ciągły. Warto zacząć optymalizować konwersję dzięki testom już teraz, ale trzeba mieć świadomość, że nigdy nie przyjdzie taki czas, gdy będziemy mogli sobie powiedzieć „jest super i już nic robić nie musimy”.

Nawyki klientów się zmieniają. Pojawiają się nowe potrzeby i nowe możliwości. Czasem mówi się, że jedyną rzeczą stałą w biznesie jest zmiana. W przypadku optymalizacji konwersji widać to bardzo mocno.

Zmiana nawyków kupowania powoduje, że powtarzanie testów i sprawdzanie, czy nic się w danej kwestii nie zmieniło, staje się koniecznością. Wymusza to także zmiana sytuacji gospodarczej. Ludzie inaczej kupują w kryzysie (np. starają się oszczędzać, większą uwagę zwracają na okazje cenowe), a inaczej w czasach prosperity. Zatem gdy rozpoczniesz testowanie, miej świadomość, że to proces ciągły, który warto kontynuować i powtarzać od tej pory już cały czas.

Ważna uwaga na koniec

Jedną rzecz chciałbym na koniec podkreślić. Nie twierdzę, że teraz każdy właściciel sklepu powinien zrezygnować z oprogramowania w modelu SaaS czy innych opcji pudełkowych i decydować się na tworzenie oprogramowania autorskiego. Gotowe oprogramowanie dla wielu sklepów (szczególnie w fazie początkowej) będzie prawdopodobnie najlepszym wariantem. Warto jednak pamiętać, że obok wielu zalet (z których chyba największą jest niska cena), tego typu oprogramowanie ma bardzo poważne ograniczenia.

Gdy nasz rodzimy rynek e-commerce będzie dojrzewał, przewaga nad konkurencją w postaci możliwości testowania różnych opcji i wiedzy nabytej o klientach poprzez testy może się okazać bezcenna. Sklepy, które już dziś testują i uczą się dzięki temu lepiej rozpoznawać potrzeby klientów, będą miały ogromną przewagę nad konkurentami. Dlatego warto zacząć testowanie jak najszybciej.

Powyższy artykuł pochodzi z Magazynu eKomercyjnie #14. Zapraszamy do przeczytania całego numeru!

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Trejdoo.com

Krótki opis: Trejdoo to platforma społecznościowej wymiany walut oraz rachunek powierniczy escrow.

Oferta firmy: Trejdoo.com oferuje jeden z najkorzystniejszych kursów wymiany walut na polskim rynku. Umożliwiamy wymianę aż 14 różnych walut, posiadamy także umowy z 16 różnymi bankami (także w UK) – przelewy z nich realizujemy błyskawicznie.

Na Trejdoo.com kursy wymiany ustalają między sobą sami użytkownicy, dzięki czemu wyeliminowaliśmy spread walutowy (w bankach waha się między 4-10%). Jeśli wymieniasz dużo walut, dzięki Trejdoo zaoszczędzisz znaczne kwoty. Przykładowo, w październiku zakup 30 tys. euro w banku kosztował 130 647 zł. Ta sama transakcja dokonana poprzez Trejdoo kosztowałaby 127 517 zł. To ponad 3 zł tys. zł różnicy na jednej tylko operacji!

Druga usługa oferowana przez nas to rachunek powierniczy escrow. To idealne rozwiązanie przy zawieraniu transakcji, gdy nie do końca ufasz kontrahentowi. Otworzenie rachunku escrow w Trejdoo jest szybkie i oczywiście realizowane online.

Przelew środków z rachunku escrow nastąpić może, zależnie od woli obu stron, w jednej z trzech sytuacji: natychmiast po akceptacji kontraktu przez obie strony, po autoryzacji kupującego albo w określonych dniu i godzinie. Nie można samodzielnie anulować kontraktu, konieczna jest zgoda obu stron potwierdzona elektronicznie.

Dodatkowe informacje:

Posiadamy program partnerski. Jego uczestnik otrzymuje prowizję od transakcji dokonywanych przez polecone osoby. Od momentu rejestracji osoby poleconej, przez okres kolejnych 6 miesięcy Partner otrzyma od Trejdoo.com 20 procent prowizji od każdej zrealizowanej przez nią transakcji.

Zachęcamy do dołączenia do naszego programu partnerskiego i polecaniu usług Trejdoo.com.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

„Link building” w pozycjonowaniu sklepu internetowego

W działaniach SEO (ang. Search Engine Optimization) rozróżniamy dwa typy aktywności: on-site i off-site. Na optymalizację on-site, dotyczącą bezpośrednio serwisu www, składają się przede wszystkim polepszenie użyteczności serwisu, przygotowanie odpowiednich treści, optymalizacja kodu zgodnie z wytycznymi dla webmasterów. Są to działania, które mają na celu polepszenie działania serwisu zarówno dla użytkowników, jak i „robotów” wyszukiwarek. Drugi typ działań wchodzący w zakres SEO to działania off-site, czyli te nie związane bezpośrednio z serwisem www, a które algorytmy wyszukiwarek biorą pod uwagę, ustalając kolejność wyników w SERP-ach na konkretne zapytania. Najważniejszymi czynnikami są m.in: ilość i jakość linków z innych serwisów www czy wideo, aktywność w Social Media, itp.

Algorytm wyszukiwarki Google (która obecnie w Polsce nie ma praktycznie konkurencji) od zawsze brał pod uwagę ilość i jakość linków przychodzących do serwisu www, próbując określać „siłę” tych linków różnymi współczynnikami, jak Page Rank czy Trust Rank. Zdobywanie linków przychodzących (tzw. backlinks) było i dalej jest najskuteczniejszym działaniem SEO. Jednak po ostatnich zmianach, które przyniósł w 2012 roku update o nazwie Pingwin (Google Penguin Update), liczba linków przestała mieć tak duże znaczenie, a teraz liczy się przede wszystkim ich jakość i naturalność.

Zdobywanie wartościowych linków stało się nie lada wyzwaniem i wymaga dużego wysiłku, a dodatkowo dalsze obcowanie z linkami słabej jakości (czyt. spamowymi, nienaturalnymi) może doprowadzić do kar nałożonych na serwis www. Dlatego o strategii link buildingu trzeba myśleć długoterminowo, być cierpliwym i bardzo uważać na jakość i źródło linków, które chcemy pozyskać.

Strategia

Przygotowanie strategii w „link buildingu” jest niezwykle ważne ze względu na długoterminową naturę działań SEO. Aby przynosić efekty, praca musi być wykonywana systematycznie w długim okresie. Zmiana strategii wiąże się często z rozpoczęciem od początku działań przygotowawczych, optymalizacyjnych oraz częściową utratą efektów wcześniejszej pracy. Przygotowując strategię SEO należy przeanalizować i przygotować sobie odpowiedzi na kilka pytań:

  • Jaki typ linku mnie interesuje? Czy będą to tylko linki tekstowe, czy mam może na tyle atrakcyjne zdjęcia produktów lub filmy wideo, które ktoś z chęcią umieści u siebie w serwisie i podlinkuje do źródła czyli sklepu internetowego?
  • Jakie słowa kluczowe (anchor text) mnie interesują? Jakie frazy (keywords) dla mojej branży są popularne, wyszukiwane przez użytkowników, z odwiedzin na jakie frazy mogę liczyć na najlepszą sprzedaż produktów?
  • W jakich serwisach, katalogach, blogach z mojej branży chciałbym postarać się o zdobycie linku?
  • Czy jestem w stanie pisać na tyle atrakcyjne artykuły, aby zacząć prowadzić własnego bloga lub serwis branżowy lub aby liczyć na gościnne wpisy w innych serwisach?
  • Czy obecne linkowanie wewnątrz mojego sklepu internetowego odpowiada mojej strategii SEO, czy nazwy kategorii i produktów zawierają popularne słowa kluczowe, na które chciałbym znajdować się wysoko w wyszukiwarkach?

Odpowiedzi na ww. pytania pomogą przygotować spójną i skuteczną strategię działań. Tworząc zestaw „słów kluczowych”, na które warto być wysoko w wynikach wyszukiwania, warto kierować się własną wiedzą o branży, przeanalizować dokładnie asortyment sklepu, produkty i ceny konkurencji, przemyśleć, jaki typ odwiedzin będzie najłatwiej przełożyć na zwiększenie sprzedaży.

Następnie warto zrobić analizę wybranych fraz w ogólnodostępnych narzędziach on-line, jak Google Keyword Tool, za pomocą którego można sprawdzić popularność słów kluczowych w branży, czy Google Trends, gdzie można prześledzić, jakie frazy mają trend spadkowy i może nie warto w nie teraz inwestować.

Na podstawie wyników warto zrobić analizę obecnego linkowania wewnętrznego w sklepie internetowym. Przede wszystkim trzeba zadbać o to, aby nazwy kategorii pokrywały się z najpopularniejszymi frazami w branży (nazwy kategorii zawierają link do podstrony w sklepie i tak je indeksują wyszukiwarki). Dodatkowo należy sprawdzić, czy sklep posiada linki wewnętrzne dla wszystkich popularnych słów kluczowych dotyczących asortymentu, nie pokrywających się z nazwami kategorii i podkategorii, np. [nazwa kategorii + nazwa atrybutu]. Jeśli skrypt sklepu nie posiada możliwości tagowania produktów, warto stworzyć ręcznie chmurę tagów, w której takie frazy będą kierowały na odpowiednio dobrane wyniki wyszukiwania w sklepie.

Przykład. Jeśli popularną frazą w branży jest „monitory lcd”, a sklep nie posiada takiej kategorii i aby wyświetlić listę monitorów LCD trzeba skorzystać z wyszukiwarki i dostępnych filtrów w sklepie, wyszukiwarka internetowa nie ma możliwości zaindeksować i pokazać w wynikach wyszukiwania danego sklepu na frazę [monitory lcd]. W tym przypadku trzeba sobie pomóc ręcznie, umieszczając w sklepie link do wyników wyszukiwania z podlinkowaniem na frazie „monitory lcd”.

Jak i gdzie zdobywać wartościowe linki?

„Jak zdobywać linki” to chyba najtrudniejsze pytanie, które zadają sobie osoby zajmujące się pozycjonowaniem, na które nie ma gotowej odpowiedzi, a samo działanie wymaga dużego nakładu pracy, sprytu i pomysłowości. Rozpoczynając pracę warto zacząć od „własnego podwórka”, sprawdzić czy ktoś wśród krewnych, znajomych, pracowników, partnerów biznesowych, stałych klientów posiada wartościowy serwis w Internecie (najlepiej w tematyce zahaczającej o asortyment sklepu) i poprosić o umieszczenie linku. Następnie warto przygotować listę wartościowych (nie spamowych, bez moderacji) katalogów branżowych, w których można zostawić wpis na temat firmy lub sklepu internetowego. Jest to działanie dość łatwe, takie katalogi łatwo odszukać w wyszukiwarkach internetowych.

Dodatkowo warto sprawdzić, jakie serwisy www linkują do bezpośredniej konkurencji i pokusić się o zdobycie linku również w tych serwisach. W tym celu można skorzystać ze stron internetowych oraz narzędzi (płatnych, częściowo płatnych lub bezpłatnych), które oferują dostęp do aktualnych oraz historycznych wskaźników backlinków dla wskazanej domeny, bez wymogu zweryfikowania się jako jej właściciel. Narzędzia tego typu to np.: MajesticSeo, Ahrefs.com, Seomoz Linkscape.

Aby nie skupiać się jedynie na obcych serwisach, warto rozważyć stworzenie własnego „zaplecza” w postaci blogów czy serwisów tematycznych powiązanych z oferowanym w sklepie asortymentem. Prowadzenie bloga branżowego przynosi korzyści na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony, jest znakomitym źródłem dodatkowych informacji o produktach, wsparciem sprzedaży, platformą do komunikacji z potencjalnym Klientem oraz narzędziem do autopromocji. Z drugiej strony, odpowiednio prowadzony blog może być źródłem linków prowadzących do sklepu, czyli narzędziem strategii SEO.

Od prowadzenia własnego serwisu z informacjami branżowymi jest tylko jeden krok do rozpoczęcia działań w zakresie e-PR. Tworząc interesujące i wartościowe dla użytkowników treści, można się starać o gościnne wpisy w obcych serwisach www. Dzięki temu obok korzyści czysto PR-owych zyskuje się dodatkowe stałe i wartościowe źródła linków. Wpisy gościnne, udzielanie się na forach dyskusyjnych, zostawianie wartościowych komentarzy pod artykułami, recenzowanie produktów – to są znakomite działania do wsparcia „link buildingu”.

W swoich działaniach nie można pominąć działań związanych z Social Media, które w coraz większym stopniu mają wpływ na wyniki w wyszukiwarkach internetowych. Fan Page na Facebooku, konto na Twitterze, strona firmowa w G+, pisanie postów i linkowanie w sieciach społecznościowych, tworzenie treści, które inni użytkownicy będą udostępniali na swoich kontach, zbieranie „plusjedynek” – to działania, które obecnie działają pozytywnie na SEO.

Oczywiście nie warto zatrzymywać się tylko na ww. serwisach, każda sieć społecznościowa jak LinkedIn, Goldenline, YouTube, Pinterest, etc. przynosi korzyści nie tylko z punktu widzenia pozycjonowania.

Nie tylko treści, ale też zdjęcia powinny stanowić część przygotowanej strategii SEO. Zdjęcia/obrazy są bardzo ważną częścią kontentu (prezentacji produktów) w sklepach internetowych. Z jednej strony mają wpływ na budowanie wizerunku sklepu, z drugiej mogą stanowić znakomitą bazę do „link buildingu”, a wykorzystanie zdjęć w tym celu ma bardzo duży wpływ z punktu widzenia dywersyfikacji typu linków kierujących do sklepu.

W jaki sposób tworzyć wartościowe linki i jakich błędów nie popełniać?

1. Liczy się naturalność i zróżnicowanie „podlinkowanych” słów kluczowych (anchor text). Nie można wszystkich zdobywanych linków umieszczać na jednym słowie kluczowym. Po pierwsze, warto stworzyć mapę synonimów dla wszystkich słów kluczowych ujętych w strategii i wykorzystywać te synonimy naprzemiennie z „pozycjonowanym” słowem kluczowym. Swoją wartość mają też linki przychodzące ze słów takich, jak: nazwy firmy, nazwy domeny, słów typu „zobacz więcej”, „kliknij tu”, „kup teraz”, aby zachować odpowiednie proporcje i pozory naturalności linków.

2. Nie warto kupować linków na dużą skalę. Linki kupowane są z definicji nienaturalne, a cały proceder w przypadku wykrycia jest surowo karany przez Google. Jeśli strategia SEO zakłada linkowanie z katalogów firm/produktów, to uważaj na jakość katalogów, w których chcesz pozostawić link do swojego sklepu. „Siła linków” z tego typu serwisów nie jest duża, jednak działania na katalogach są w miarę łatwe i dlatego często wykorzystywane w pozycjonowaniu. Wiele ogólnodostępnych katalogów bez moderacji jest traktowana przez Google jako serwisy spamowe, a korzystanie z nich może spowodować skutek odwrotny do zamierzonego, czyli depozycjonowanie. Decydując się na linkowanie w katalogach, warto korzystać tylko z tych moderowanych przez człowieka, bez spamowych wpisów, gdzie okres akceptacji może potrwać kilka dni. Im trudniej umieścić wpis w katalogu, tym lepiej.

3. Decydując się na pozyskiwanie linków z zewnętrznych serwisów, warto zwrócić uwagę na sąsiedztwo w jakim się znajdą (ang. link neighborhood). Umieszczanie linków w otoczeniu innych, prowadzących do witryn o kiepskiej reputacji w wyszukiwarkach bądź podejrzanej treści, może skutkować pogorszeniem rangowania naszego sklepu internetowego. Przyczyną będzie „skojarzenie” przez algorytmy wyszukiwarki naszej witryny, jako uczestnika sieci wzajemnych powiązań pomiędzy witrynami słabej jakości. W przypadku „kar” ze strony wyszukiwarki Google, w postaci obniżenia rangowania bądź wykluczenia z indeksu jednej lub kilku stron z tego typu „sieci”, może się to dodatkowo odbić na pozycjonowaniu naszego sklepu.

4. Od pewnego czasu rośnie także rola tzw. „tematyczności” w pozyskiwaniu linków, a więc korelacji treści strony, w obrębie której znajduje się link ze słowem kluczowym pod linkiem (anchor text) oraz samej strony docelowej. Należy się spodziewać, że zbieżność tematyczna w pozycjonowaniu (linkowaniu) będzie zyskiwać na znaczeniu, ponieważ wynika ona z pierwotnych przesłanek umieszczania odnośników hipertekstowych w treści jako wskazywania materiałów uzupełniających temat.

Lepiej więc umieszczać linki w kontekście danego tematu (artykule bądź komentarzu) związanego z ofertą sklepu, niż upychać je w przypadkowych miejscach. Zwiększa to przydatność linka dla użytkowników, a tym samym poprawia nie tylko pozycjonowanie, ale także szanse na zdobywanie użytkowników bezpośrednio z witryny, na której umieszczony został tekst oraz nasz link.

5. Nie daj się skusić na uczestnictwo w Systemach Wymiany Linków (SWL). Wzajemna wymiana linkami pomiędzy serwisami nie przynosi praktycznie żadnej wartości SEO, a można się narazić na duże straty wizerunkowe, gdyż nie ma się kontroli, w jakim sąsiedztwie pojawi się pozostawiony wpis. Dodatkowo nowe zmiany w algorytmie Google powodują, że za uczestnictwo w SWL-ach można otrzymać karę od wyszukiwarki.

6. Zapewnij możliwość łatwego oznaczania podstron z produktami (landing page) w mediach społecznościowych. Zadbaj o odpowiednie widgety i buttony do najpopularniejszych serwisów społecznościowych w widocznym miejscu w sklepie, aby użytkownicy sami dzielili się treściami.

Dla sklepów internetowych, które dużą cześć przychodów generują z odwiedzin z wyszukiwarek internetowych nie powinna istnieć bardzo ryzykowna, krótkoterminowa strategia SEO nastawiona na szybkie efekty i obarczona dużym poziomem ryzyka. Kupowanie linków, korzystanie z SWL-i, tworzenie setek linków dla jednego słowa kluczowego (anchor text) może (ale nie musi) przynieść korzyści w krótkim czasie, ale równie dobrze może się zakończyć nagłym spadkiem pozycji lub karą w wyszukiwarkach, co przełoży się na znaczne spadki przychodów sklepu.

Stworzenie skutecznego, silnego i wartościowego dla użytkowników i algorytmów wyszukiwarek zaplecza linków wymaga czasu, myślenia długoterminowego i ostrożności w działaniu. Warto więc w swojej strategii postawić na takie działania, jak: tworzenie wartościowych treści, dobrej jakości zdjęcia, e-PR i rozsądne wybieranie serwisów wykorzystywanych w procesie „link buildingu”.


Sebastian Suma – od 7 lat związany z branżą internetową. Współwłaściciel agencji interaktywnej NetArch. Od 2010 roku odpowiedzialny za rozwój marki Sempai, działającej w obszarze SEO, SEM i analityki webowej.

Powyższy artykuł pochodzi z Magazynu eKomercyjnie #14. Zapraszamy do przeczytania całego numeru!

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)