Trzy powody, dla których Amazon.com nie wchodzi na polski rynek (bolączki polskiego e-handlu)
- Artykuły
- Krzysztof Bartnik
- 2 kwietnia 2010
- 1 komentarz
Na początek gratuluję, byliście czujni (choć nie wszyscy:)). Wczorajsza informacja o utworzeniu polskiego oddziału Amazon.com była prima aprilisowym żartem (na wszelki wypadek jeszcze ją zaktualizowałem). Niestety. Bardzo jednak chciałbym, aby kiedyś ten news został w najbliższej przyszłości opublikowany w inny dzień niż 1 kwietnia.
Gdyby Amazon.com pojawił się w Polsce, to wywołałby spore zamieszanie i myślę, że solidnie „pozamiatałby” rynek. Raczej nie powtórzyłby się tutaj przypadek eBay.com, który musiał wycofać się z naszego kraju. Rodzime e-sklepy nie są jeszcze tak mocno okopane jak Allegro i firma Jeffa Bezosa z pewnością miałaby większe pole do popisu.
Amazon.com miałby dodatkowo ułatwioną sytuację, bo… Polacy go znają i kochają:) Wystarczy popatrzeć na ostatnie wyniki Megapanelu za styczeń 2010 roku by ujrzeć Grupę Amazon na dwudziestym miejscu najpopularniejszych witryn e-commerce w naszym kraju! (zanotował aż 634 692 realnych użytkowników; dla porównania Grupa E-commerce Wirtualnej Polski miała 934 613 tys.).
Dlaczego zatem Jeff Bezos nie decyduje się utworzenie polskiego oddziału swojej firmy?
Oto trzy moim zdaniem najważniejsze powody:
- Polski e-handel jest MAŁY
2%. Tak, tylko 2%. Tak wielki jest kawałek tortu całego handlu w Polsce z etykietą „e-handel”. Owszem, branża rośnie w niesamowitym tempie, jednak ciągle wypracowywane wyniki sprzedaży nie są imponujące. Za kilka lat powinno już być z tym znacznie lepiej i myślę, że każdy kolejny sklep internetowy, który powstaje i przetrwa ponad 2 lata swojej działalności się do tego przyczyni. - Sposób płatności za przesyłki
Większość klientów w Polsce najcześciej płaci za zamówienia złożone w sklepach internetowych dopiero przy odbiorze przesyłki. Karty kredytowe stanowią u nas zaledwie kilka procent wszystkich transakcji (i zdarza się z nimi trochę problemów przy przetwarzaniu…), a w Stanach Zjednoczonych są w zdecydowanej większości (w innych krajach, gdzie Amazon prężnie działa jest podobnie). O wiele prościej jest działać mając środki „u siebie” w kilka chwil po otrzymaniu zamówienia niż zamrażać kwoty na kilka-kilkanaście dni aż wpłata z Poczty Polskiej czy firmy kurierskiej dojdzie na nasze konto. - Dostawa zamówień
Wspomniana Poczta Polska i firmy kurierskie potrafią zepsuć wiele krwi każdemu internetowemu sprzedawcy. Z drugiej strony nie ma co udawać, że w kwestii dostaw zamówień dużo zmieniło się już na lepsze (i dalej zmienia). Polsce niestety sporo jeszcze brakuje do poziomu usług transportowych (i ich cen) w bardziej rozwiniętych krajach. Są firmy kurierskie doręczające przesyłki na 2-3 dzień od nadania. Poczta działa trochę w kratkę : czasem bardzo szybko, czasem bardzo wolno.
Pomimo tych trzech minusów ciągle widzę oczami wyobraźni jak raz na jakiś czas Jeff Bezos spogląda na polski rynek i zastanawia się, „czy zaatakować już czy jeszcze poczekać?”. Myślę, że najszybciej przekona go stale rosnąca liczba zamówień wysyłanych do naszego kraju :)
Autor wpisu
Krzysztof Bartnik
Z branżą e-commerce związany zawodowo od 2006 roku. Redaktor naczelny serwisu eKomercyjnie.pl, w którym regularnie dzieli się z Czytelnikami swoimi spostrzeżeniami i poradami na temat prowadzenia sklepów internetowych. Oprócz tego, rozwija własny sklep z grami planszowymi GameClub.pl, katalog sklepów najSKLEPY.pl oraz zajmuje się usługami konsultingowymi w zakresie funkcjonowania sklepów internetowych (od tworzenia, przez obsługę klienta, aż do planowania kampanii promocyjnych). W przeszłości pracował m.in. w Vivid.pl, a swój pierwszy biznes uruchomił w 2006 roku. Przez ostatnie 3,5 roku (2007-2010) był także project managerem w Grupie o2, gdzie odpowiadał m.in. za stworzenie, rozwój i bieżące funkcjonowanie porównywarki cen Radar.pl oraz platformy do zakładania sklepów otwarte24.pl.
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Komentarze