eKomercyjnie.pl

Bezpieczeństwo danych osobowych w sklepie internetowym – wywiad z Adamem Dąbrowskim (Unizeto Technologies SA)

Dbanie o bezpieczeństwo danych klientów to jeden z podstawowych obowiązków właścicieli sklepów internetowych, jednak z moich obserwacji wynika, że jest to również jedna z najczęściej pomijanych kwestii (przynajmniej na początku działalności w e-handlu). To oczywiście spory błąd, który może nasz kosztować utratę jakże cennego zaufania.

Zapraszam do przeczytania wywiadu z Adamem Dąbrowskim z firmy Unizeto Technologies SA (partner generalny eKomercyjnie w październiku, gdyby ktoś jeszcze nie zauważył lub miał wątpliwości), w którym omawiamy poruszony na wstępie temat.

Krzysztof Bartnik (eKomercynie.pl): Załóżmy, że mam sklep internetowy, który zbiera pozytywne opinie w internecie. Klienci nie boją się u mnie zamawiać, polecają sklep znajomym. Po co mi certyfikat SSL?

Adam Dąbrowski (Unizeto Technologies SA): Aby utrzymać taki stan rzeczy. Certyfikat SSL zabezpiecza przesyłane dane (np. dane teleadresowe zamawiających), a tym samym uniemożliwia ich przejęcie przez osoby niepowołane i utratę zaufania przez posiadanych już klientów. Dodatkowo należy pamiętać, że inwestycję w bezpieczeństwo transakcji doceniają wszyscy klienci.

KB: Po czym klienci mogą poznać, że dane w sklepie są chronione przez certyfikat SSL?

AD: Najbardziej rozpoznawalny element to symbol kłódki pojawiający się obok adresu danej strony internetowej, zmiana protokołu z http na https w pasku przeglądarki oraz dla niektórych przeglądarek dodatkowo zmiana koloru pasku z adresem (na zielony lub żółty).

KB: Czy klienci sklepów zwracają uwagę na bezpieczeństwo zapewniane przez certyfikat SSL, czy raczej polegają na innych czynnikach (pozytywne opinie zadowolonych klientów, udostępniane danych firmy, itp.)?

AD: Tutaj najlepszym przykładem są badania udostępnione przez rząd USA (link). Wykazały one, że dla ponad 62% badanych zagadnienia związane z bezpieczeństwem w sieci są istotne. Co więcej, 48% badanych obawia się o ochronę swoich danych osobowych! Istotne jest też, że z roku na rok świadomość użytkowników w tym zakresie rośnie i bezpieczeństwo danych ma coraz większe znaczenie przy sprzedaży online.

KB: Jakie są najważniejsze korzyści z posiadania certyfikatu w sklepie internetowym?

AD: Korzyści są obopólne, zarówno dla właściciela sklepu internetowego, jak i jego klientów. Po pierwsze SSL zapewnia wymaganą prawem ochronę danych osobowych i uwalnia właściciela sklepu od odpowiedzialności w przypadku kontroli ze strony GIODO. Po drugie, dla coraz większej liczby potencjalnych klientów zabezpieczenie SSL to standard, poniżej którego zapalają się lampki ostrzegawcze. Ponadto, niezależnie od tego czy dany klient jest świadomy zagrożeń czy też nie, stosowane przez sklepy internetowe certyfikaty SSL zapewnią ochronę także jego danych (nie wspominając o wizerunku).

KB: Jak wybrać odpowiedni certyfikat dla sklepu internetowego? Na co zwracać uwagę, co jest niezbędnym minimum?

AD: Najważniejsze jest, aby certyfikat wydany został przez zaufane centrum certyfikacji (takie jak np. CERTUM PCC). W przypadku certyfikatów wydanych przez centra niezaufane klienci otrzymają informację w swoich przeglądarkach o niezaufanym certyfikacie. Już sama forma takiego komunikatu może spowodować rezygnację klientów z odwiedzania strony i robienia tam zakupów.

KB: Jak wygląda proces instalacji certyfikatu SSL w sklepie internetowym?

AD: W pierwszej kolejności certyfikat należy uzyskać w centrum certyfikacji za pośrednictwem formularza internetowego. Na tym etapie niezbędne będzie utworzenie przez przyszłego subskrybenta pary kluczy oraz tzw. żądania CSR – można to zrobić przy wykorzystaniu narzędzi systemowych dostępnych we wszystkich najpopularniejszych serwerach WWW lub wykorzystać automatyczny generator CSR (np. udostępniany przez wyżej wymieniane Certum).

Po przyjęciu danych do certyfikatu i zweryfikowaniu ich przez centrum certyfikacji, subskrybent otrzymuje certyfikat. Ten należy umieścić w odpowiednim miejscu na serwerze, gdzie znajduje się dany sklep internetowy oraz skonfigurować w odpowiedni sposób połączenia, tak aby wykorzystywany był protokół https zamiast standardowego http.

KB: Hosting sklepu zapewnia zewnętrzna firma, która dokłada wszelkich starań, aby wszystkie dane były bezpieczne. Czy w tej sytuacji jest sens inwestować w certyfikat SSL?

AD: Certyfikat SSL gwarantuje tutaj bezpieczeństwo na całkiem innej płaszczyźnie. Dostawcy usług hostingowych są w stanie dbać o bezpieczeństwo danych, które znajdują się już na ich serwerach. Certyfikat SSL zabezpiecza natomiast proces komunikacji pomiędzy klientem a sklepem internetowym i uniemożliwia przechwycenie danych w trakcie przesyłania.

Dobrym przykładem może być tutaj sektor finansowy, gdzie ponad 92% instytucji stosuje Certyfikat SSL jako sposób ochrony przesyłanych danych osobowych za pośrednictwem formularzy WWW (Privacy & Data Protection Practices: a Benchmark Study of the Financial Services Industry). Wynika to z faktu, iż certyfikaty SSL są pod tym kątem najbardziej popularnym i wciąż jednym z bezpieczniejszych rozwiązań.

KB: Jak liczyć zwrot z inwestycji w certyfikat SSL? Czy właściciele sklepów postrzegają to raczej jak inwestycja w ubezpieczenie AC samochodu – dopiero jak coś się stanie, to żałują, że wcześniej nie wykupili?

AD: Inwestycja w zakup certyfikatu SSL to przede wszystkim spełnienie wymogu prawnego dotyczącego ochrony danych osobowych, o którym wie, lub chce wiedzieć tylko część właścicieli sklepów. Wciąż panuje powszechna opinia (zwłaszcza wśród niewielkich sprzedawców), że nie potrzebują certyfikatów SSL, bo mają małe obroty albo dlatego, że ich biznes nie jest taki dochodowy, jak rywali. To błędne podejście szkodzące zarówno właścicielom sklepów jak i ich klientom. Myślę, że analiza porównawcza odwiedzin i dokonanych transakcji przed instalacją certyfikatu i po niej dałaby pewien obraz utraconych korzyści. Problem w tym, że takich analiz nikt nie prowadzi, bo kosztują więcej niż sam certyfikat.

KB: Czy są w Polsce przykłady (case’y) na to, że brak certyfikatu SSL spowodował poważne straty dla sklepu internetowego?

AD: Wymianę danych pomiędzy klientami a sklepem internetowym bez szyfrowania (stosowania certyfikatów SSL) porównać można z przesyłaniem tradycyjnej kartki pocztowej. Wszelkie zapisane na niej informacje są dostępne dla każdego, kto taką kartkę będzie mógł zobaczyć. Nie wiadomo więc, ile osób zapozna się z treścią zanim pocztówka trafi do adresata i w jaki sposób wykorzystane będą zapisane na niej informacje. Z tego względu trudno określić, ile działań niepożądanych jest wynikiem przechwycenia danych podczas zakładania kont w niezabezpieczonych certyfikatem SSL sklepach internetowych. Nie wiadomo też, jaki procent otrzymywanego spamu jest wynikiem przejęcia adresów e-mail z takich serwisów. Jedno jest pewne – prawo nakłada obowiązek stosowania zabezpieczeń w celu ochrony danych osobowych.

KB: Co grozi firmie w przypadku braku odpowiednich zabezpieczeń danych osobowych?

AD: Właściciel sklepu internetowego musi się liczyć z utratą zaufania wśród klientów, a w konsekwencji spadku zamówień i wizją zamknięcia sklepu. Brak zabezpieczeń to również ryzyko konfliktu z prawem. Uprawnienia kontrolne posiada między innymi Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, który stwierdzając nieprawidłowości z pewnością podejmie stosowne działania administracyjne. Nie można też wykluczyć podważania zaufania wśród klientów przez firmy konkurencyjne – lub osoby wrogo nastawione – brak certyfikatu SSL to wbrew pozorom mocny pretekst do osłabienia zaufania.

KB: Na koniec pytanie hipotetyczne. Mam w sklepie certyfikat SSL. Czy kradzież danych osobowych klientów dalej jest możliwa?

AD: Certyfikat SSL jest tylko jednym z elementów zabezpieczających. Posiadanie certyfikatu SSL uniemożliwia przechwycenie danych w trakcie wymiany informacji. Właściciel sklepu musi równolegle zadbać o prawidłowe przechowywanie gromadzonych danych np. poprzez korzystanie z usług hostingowych oferowanych przez wyspecjalizowane firmy, które w ramach świadczonych usług zapewniają miedzy innymi: ochronę fizyczną serwerów, programowe zabezpieczenia przed wrogim oprogramowaniem, ciągłość działania itp. Spełnienie powyższych warunków pozwala skupić się na rozwoju swojego e-biznesu.

P.S. Firma Unizeto Technologies SA świętuje właśnie swoje 45. urodziny i z tej okazji udostępniła dla Czytelników eKomercyjnie specjalny kod rabatowy, uprawiający do zniżki 20% (przy zamówieniach na Certyfikaty SSL, Certyfikaty do Podpisywania Kodu, Certyfikaty niekwalifikowane zaufane i Certyfikaty VPN). Aby skorzystać z tak dużej promocji musicie wpisać w koszyku sklepu Unizeto kod 20EKOMERCYJNIE (ważny do 30.11.2010).

Autor wpisu

1 komentarzy do tekstu

  1. Z mojego doświadczenia wiem, że w zaleceniach pokontrolnych Inspektorów Ochrony Danych Osobowych zalecają oni stosowanie certyfikatów SSL

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Co się dzieje z Dniem Darmowej Dostawy? (informacje dla zainteresowanych akcją)

Wyjaśnię od razu, żeby nie było żadnych wątpliwości: z akcją pierwszego Dnia Darmowej Dostawy w Polsce jest dobrze, a nawet bardzo dobrze! Pomysł był dla mnie wielką niewiadomą nawet w momencie jego ogłaszania (moje obawy z grudnia na szczeście się nie sprawdziły), jednak pierwsze dni po zapowiedzi DDD2010 wskazują, że to może być jedno z ciekawszych tegorocznych wydarzeń w naszej branży. Wszystko dzięki Wam!

W telegraficznym skrócie:

Co wydarzyło się od momentu zapowiedzi DDD?

  • Fan-page akcji ma już blisko 450 fanów i ta liczba dynamicznie rośnie (zapraszamy nie tylko sklepy, ale też potencjalnych klientów!).
  • Uruchomiliśmy zaślepkę pod oficjalnym adresem wydarzenia, tj. http://dziendarmowejdostawy.pl/.
  • Dwa dni później zastąpiliśmy pierwszą zaślepkę jej drugim wcieleniem (aktualnym). Doszły m.in. lista sklepów, które zadeklarowały swój udział w akcji oraz lista partnerów, którzy będą wspierali akcję.
  • Wszystkie sklepy i partnerzy aktualnie wyświetlają się w rotacji i tak najpewniej pozostanie już do 1 grudnia włącznie. Nie faworyzujemy nikogo. Na stronie będzie jedynie lekko wyróżniony partner główny (punkt niżej).
  • Zdecydowaliśmy się rozpocząć współpracę przy promocji akcji z porównywarką Nokaut.pl (ok. 3 mln użytkowników miesięcznie), która jest WYŁĄCZNYM partnerem głównym Dnia Darmowej Dostawy. Dlaczego Nokaut? Przedstawiciele firmy zapewnili nam wsparcie swojej agencji PR, która dotrze z DDD2010 do tradycyjnych mediów (prasa, radio, telewizja), dając całej akcji pożądane rozgłos. Dodatkowo pomogą przygotować stronę www.
  • Pozyskujemy kolejnych partnerów akcji oraz media, które napiszą o wydarzeniu.

Co już mamy?

  • Przede wszystkim zbliżamy się do 100 sklepów, które zadeklarowały udział w akcji (czekamy na więcej!). Są wśród nich zarówno początkujący sprzedawcy, jak i firmy działające w e-handlu dłużej (np. Rebel.pl, MMO.pl, czy OnePress.pl).
  • Mamy 12 potwierdzonych partnerów (głównie platformy sklepowe), które postarają się zachęcić swoich klientów do aktywnego włączania się w akcję.
  • Udziału w informowaniu / promowania akcji potwierdzili: Dziennik Internautów, AK74.pl. Gadzinowski.pl, Webfan.pl, Grupa Pino (czyli m.in: Moblo.pl, Patrz.pl, iThink.pl, PinoTV.pl, Prv.pl), Internet Standard, BLIP.pl, Spryciarze.pl, Chce.to.
  • Czekamy także na decyzje w tej sprawie od: Wykop.pl, Bankier.pl, eCommerce.edu.pl, BestPlayer, WebShake.tv, MediaFun, Paczkomatów.
  • News o Dniu Darmowej Dostawy na pewno zostanie wysłany do 107 redaktorów w Polsce z prasy, radia, telewizji, internetu w zakresie: Gry i komputery, Gospodarka, eBiznes.

Co teraz?

  • Kontynuujemy dodawanie sklepów do listy i pozyskiwanie partnerów.
  • Tworzymy pełnoprawną strone www akcji, gdzie pojawią się:
    • Logotypy sklepów
    • Linki do sklepów (zrobimy statystyki wszystkich przejść na strony sklepów ogółem)
    • Podstrony informacyjne dla potencjalnych klientów
    • Formularz zgłoszeniowy dla sklepów (jego wypełnienie będzie wiązało się z koniecznością zaakceptowania warunków akcji oraz gwarancji ich wypełnienia)
  • Po stworzeniu oficjalnej www rozpoczniemy nagłaśnianie akcji w mediach.

Najważniejszy jest cel akcji

Głównym celem Dnia Darmowej Dostawy jest zachęcenie jak największej liczby osób do zrobienia zakupów w sieci jako alternatywy dla odwiedzania tradycyjnych sklepów. Powtarzam to po to, żeby wszyscy się tego trzymali :)

Do kogo się zgłaszać?

Aktualnie wszystkie maile od sklepów biorę na siebie, dlatego jeżeli macie jakiekolwiek uwagi, pomysły czy konkretne propozycje to piszcie albo w komentarzach poniżej albo bezpośrednio do mnie na maila (krzysztof.bartnik@ekomercyjnie.pl). Zaznaczam jednak, że mogę mieć lekkie opóźnienie w szybkiej reakcji na wiadomości (jest tego trochę:)).

Kontakt z mediami i partnerami organizuje do spółki ze mną Konrad Latkowski z BrandStyle.pl (k.latkowski@brandstyle.pl), który praktycznie z marszu poparł akcję i bardzo dynamicznie włączył się do jej promocji wielu firm nie byłoby na powyższej liście, gdyby nie on!).


Jak tylko pojawią się kolejne informacje na temat akcji to przekażemy je zarówno na Facebooku (obserwujcie fan page), jak i na łamach eKomercyjnie.

Jeżeli tempo rozwoju sytuacji się utrzyma, to tegoroczny Dzień Darmowej Dostawy spełni wszystkie pokładane w nim nadzieje. I o to chodzi!

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

eKomercyjnie vs Okazje.info, czyli jak się robi ecommerce w Polsce?

W drugim wywiadzie z serii „Jak się robi ecommerce w Polsce?” moim rozmówcą był Piotr Broniarczyk – szef porównywarki Okazje.info. Opisywany projekt zajmuje aktualnie czwarte miejsce wśród krajowych serwisów tego typu (często zamieniając się miejscami z Radar.pl) i dociera do ponad 1 mln użytkowników (dane z badania Megapanel PBI/Gemius za lipiec br.). Piotra udało mi się namówić na wywiad tuż po wkroczeniu Okazje.info na etap wprowadzenia ciekawych zmian i nowości.

Krzysztof Bartnik (eKomercyjnie.pl): Skąd wziął się pomysł, aby w 2007 roku uruchomić porównywarkę cen. Już wtedy pojawiały się głosy różnych inwestorów branżowych, że nie są zainteresowani „kolejną porównywarką” albo „na kolejnej porównywarce nie da się zarobić”. Trochę ich przechytrzyliście…

Piotr Broniarczyk (Okazje.info): Pokłady możliwości, jakie daje e-commerce interesują każdego, w tym inwestorów branżowych, o których wspominasz. Nie wszyscy jednak podejmują się próby przeprowadzenia, złożonych przedsięwzięć, jakimi przeważnie są projekty ecommercowe, z których zyski realizowane są w perspektywie kilkuletniej.

Geneza projektu Okazje.info sięga 2005 roku, kiedy na Uniwersytecie Łódzkim trójka studentów przyglądała się projektom internetowym. Sporo zawdzięczamy uczelni i wykładowcom. Prawdziwy zastrzyk wiedzy dał nam cykl wykładów “Wyzwania Nowej Gospodarki” prowadzonych przez Anię Łaszkiewicz i Sławomira Lachowskiego. Spotkania były prowadzone przez praktyków, osoby, które w dużych, renomowanych przedsiębiorstwach codziennie rozwiązują pojawiające się znaki zapytania. Czerpaliśmy z nich inspirację.

Z projektem wystartowaliśmy 5 listopada 2007 roku. Na początku zespół liczył kilka osób. W tym czasie, doświadczenie często zdobywaliśmy na błędach. Nie zliczę ile razy razem wspólnie upadaliśmy, podejmując nieoptymalne lub po prostu nietrafione decyzje. Jednak, to co towarzyszy nam od zawsze to analiza – codzienne zadawanie sobie pytania: co było dobrze, a co powinniśmy poprawić? Zebraliśmy w ten sposób ogromne doświadczenie i wiedzę, które teraz wykorzystujemy.

KB: Skąd mieliście kapitał na firmę? Stawaliście do rywalizacji z większymi podmiotami, które działały na rynku dłużej, dlatego zakładam, że byliście przygotowani na ostrą walkę.

PB: Poszczególne etapy projektu są zdeterminowane finansowaniem. Dla Okazje.info mieliśmy kilka alternatyw. Analizując szanse i zagrożenia każdej z nich zadecydowaliśmy, że wstępną fazę rozwoju pokryjemy z własnych środków.

Owszem wkroczyliśmy na rynek, w którym wymagający klienci i wyborowa konkurencja tworzą reguły gry. Dodatkowo gołym okiem widać, że największe podmioty w branży potrafią wykorzystywać atuty i pracować nad swoimi słabościami. My również wiemy jak to robić. Mnie i mój zespół od samego początku interesuje tylko ścisła grupa liderów polskiego rynku ecommerce. Mamy w tej dziedzinie doświadczenie potwierdzone osiągnięciami. Ponadto, sama rywalizacja jest wpisana w każdą grę. Nas ona pobudza i inspiruje do wytężonego wysiłku.

KB: Czy w 2010 roku można odpalić “kolejną porównywarkę cen” i na niej zarabiać, działając tak dynamicznie jak Wy trzy lata temu?

Dziś postawa reprezentująca podejście stworzenia kolejnego sklepu internetowego, serwisu aukcyjnego czy porównywarki jest niewystarczająca. Szanse powodzenia ma bystry i realistyczny projekt, który można stosunkowo szybko przeprowadzić do osiągnięcia znacznej przewagi konkurencyjnej. Jest miejsce na ecommerce w różnym wydaniu, pod warunkiem budowy elastycznego modelu biznesowego, nad którym się permanentnie pracuje i go udoskonala. Dodatkowo, przedsięwzięcie potrzebuje właściwych ludzi, którzy w nie wierzą i wykonują odpowiednią pracę, aby wdrożyć wielki pomysł. Konieczne jest, żeby zespół nieustannie poszukiwał najlepszych metod realizacji projektu zarówno w branży jak i po za nią.

W Okazje.info od samego początku celem nie jest budowa kolejnej porównywarki cen. Na etapie tworzenia strategii, szczegółowo opisaliśmy grupę docelową i proces podejmowanie przez nią decyzji zakupowej. To dla naszych klientów rozwijamy obecne i tworzymy nowe funkcjonalności, dążąc do maksymalizacji ich wygody i korzyści przy podejmowaniu decyzji zakupowych.

KB: Czyli na Okazje.info znajdziemy opcje, których na próżno szukać w innych serwisach tego typu?

PB: Różnice nie polegają na technologii czy funkcjonalnościach, które obecnie nie budują realnej przewagi konkurencyjnej dla przedsiębiorstwa. Zaawansowane technologie są praktycznie dostępne, dla każdego. Dla nas kluczem jest sposób ich wykorzystywania. Żeby lepiej dowiedzieć się o czym mówię trzeba będzie poczekać jednak kilka tygodni, aż do wdrożenia nowych opcji w serwisie.

KB: Jeszcze niedawno w nagłówku prezentowaliście ogólną liczbę sklepów, które z Wami współpracują. Aktualnie tej informacji już nie ma. Nie chcecie się chwalić „cyferkami” czy takie chwalenie nie ma dla Was sensu?

PB: Oczywiście, że chcemy się chwalić sukcesami. Ale w tym wypadku sposób zliczania tych danych jest różny w każdym serwisie. Tym samym liczby prezentowanych ofert i sklepów stały się marketingowym chwytem wykorzystywanym w raportach branżowych, a nie realną wartością dodaną dla użytkownika. Obecnie współpracuje z nami ponad 1700 sklepów internetowych.

KB: Wprowadziliście przed chwilą (na wzór m.in. Nokautu) opcję zarządzania wysokością stawek CPC oraz nowe, minimalne stawki dla poszczególnych kategorii. Z moich obserwacji wynika, że chodzi o podwyżkę dotychczasowych opłat. Co sprzedawca otrzymuje w zamian?

PB: Wprowadzane funkcjonalności są oparte o model biznesowy Okazje.info. W tym przypadku przyglądaliśmy się zarówno krajowym rozwiązaniom Google Adwords oraz Nokaut.pl, jak i obowiązującym trendom na globalnym rynku. Od lat takie rozwiązanie stosują Shopping.com, Smarter.com czy Shopzilla.com.

Dzięki wprowadzeniu Strategii Pozycjonowania Ofert (SPO) nasi Partnerzy otrzymali większą elastyczność i lepszą kontrolę nad wyświetlającą się ofertą. Sprzedawcy sami decydują, jaką maksymalną stawkę CPC są skłonni zapłacić za pozycjonowania ofert sklepu. Realna stawka jaką płaci partner, jest zazwyczaj znacznie niższa. Przykładowo, jeśli sklep zadeklaruje maksymalną stawkę 60 groszy, a stawki w kategorii nie przekraczają 20 groszy, to system nalicza opłatę o 1 grosz wyższą od konkurencyjnej oferty. Czyli, w tym przypadku, 21 groszy.

Dodatkowo sprzedawca sam decyduje, które kategorie chce silniej promować, bo ma na nich większą marżę czy jest liderem tego segmentu rynku. Taki feedback daje nam pole do optymalizacji sposobu prezentacji i nasilenia promocji tych ofert partnera, które są dla niego najważniejsze.

KB: Czy coś jeszcze zmieni się w Okazje.info do końca roku?

PB: Pracujemy nad dostosowaniem grafiki i funkcjonalności do potrzeb klientów. Pojawi się nowy layout, zmodyfikowane zostaną już istniejące opcje i pojawią się nowe. To wszystko po to, by ułatwić proces robienia zakupów.

Aktualny stan prac nad przebudową serwisu będzie można już niedługo śledzić na dedykowanym do tego celu blogu ecommerce. Krok po kroku, chcemy prezentować proces podejmowania decyzji w różnych aspektach projektowania i wprowadzania zmian w naszej firmie. Naszym celem jest stworzenie platformy, na której wspólnie z partnerami i Internautami będziemy wymieniać się spostrzeżeniami, faktycznymi zagadnieniami, które analizujemy i realizujemy w Okazje.info. Liczymy na konstruktywny feedback, także Twój.

KB: Czy porównywarka to dobre miejsce na promocję każdego sklepu internetowego, niezależnie od branży?

PB: Porównywarka jest coraz lepsza dla sklepów ze wszystkich branż. Zapewne jest grupa kategorii gdzie poziom zadowolenia Partnerów mógłby być wyższy. Wiąże się to przykładowo ze sposobem organizacji danych, filtrów czy algorytmów wyszukujących w tych kategoriach. Jednak są to elementy, nad którymi ciągle się pracuje i je udoskonala. A same porównywarki już od kilku lat stanowią znaczne źródło generowania sprzedaży przez sklepy internetowe zarówno na rynku lokalnym jak i globalnym.

KB: Czyli jak mam niepowtarzalny produkt, to powinienem reklamować sklep w porównywarce?

PB: Dlaczego tego nie robić? Większość serwisów ecommerce ma zaawansowane narzędzia wyszukiwania, które umożliwiają użytkownikom szybkie dotarcie do każdego rodzaju produktu. Jeśli dzięki takiemu kanałowi sklep może pozyskać klienta to każdy jest wygrany.

KB: Jak Twoim zdaniem dobrze mierzyć zwrot z inwestycji sklepu na reklamę w porównywarce? Liczy się tylko liczba zamówień?

PB: Mierzyć trzeba wiele kluczowych czynników sukcesu. Jednym z nich jest ROI. Każdy sklep powinien poszukać swojego modelu prowadzenia biznesu opartego ściśle o strategię i etap jej rozwoju. To oczywiste, że wartość sprzedanych produktów w odniesieniu do liczby odwiedzających jest wyższa, jeśli sklep jest powszechnie znany i oferuje odpowiednią jakość usług. Dlatego, patrząc z perspektywy długookresowej, sklep powinien budować i umacniać swoją markę. W porównywarkach promocja marki jest właściwie “za darmo”. Obok prezentacji ofert sklep otrzymuje wyświetlanie nazwy i logotypu na setkach stron w kategoriach, w których prowadzi sprzedaż. I nie ponosi przy tym dodatkowych kosztów.

Oprócz mierników warto też zwrócić uwagę na analizę: przekierowany do sklepu klient, może z różnych powodów dziś nie dokonać u nas zakupu. Należy znaleźć odpowiedź na pytanie “dlaczego?”. Jeśli będziemy uczyć się i szukać alternatyw zaspakajania potrzeb naszej grupy docelowej to dajemy sobie szanse, że następnym razem transakcja zostanie zrealizowana, a sam klient stanie się lojalnym wobec naszej marki.

KB: Chciałbym, żeby sklepy lepiej zrozumiały to, jak działają porównywarki cen “od środka”. Jakie działania musicie wykonywać na co dzień, których nie widzą firmy zajmujące się e-handlem?

PB: Procesy integracji i klasyfikacji sklepów oraz ich ofert są złożone, wymagają dużej precyzji i realizowania w sposób ciągły. Zarządzaniem kontentem w Okazje.info zajmuje się 15 osób. Sam proces jest w znacznym stopniu zautomatyzowany, jednak przeważnie wysoką jakość można osiągnąć tylko przy współpracy człowieka z komputerem. Pomocne są tu pewne standardy, przykładowo numer producenta, które w znacznym stopniu ułatwiają trafnie przyporządkowanie oferty sklepu do odpowiednich produktów na serwisie. Poza jakością klasyfikacji istotna jest też prezentacja ofert i produktów – wysoka jakość zdjęć, opisów, parametrów technicznych. Jeśli jakość prezentowanych ofert i informacji jest wysoka, mamy szanse na wyższą konwersje. Dlatego tak ważna jest dobra współpraca sklepu i porównywarki, na różnych płaszczyznach.

KB: A czy to nie jest tak, że sklepy tracą na udostępnianiu informacji porównywarkom? Sklepowi trudniej np. przebić się ze swoim produktem w Google, kiedy rywalizuje z porównywarkami, które mają po kilka czy kilkanaście opisów z różnych miejsc.

PB: Czy znasz wiele przypadków sklepów, które wycofały się z serwisów aukcyjnych, porównywarek, pasaży handlowych i na tym realnie zyskały? Im dokładniej i przystępniej zostanie przedstawiona oferta sklepu w serwisach ecommerce, tym większe prawdopodobieństwo realizacji sprzedaży, za pośrednictwem tych witryn. To jest nasz wspólny cel.

KB: Czy użytkownicy Okazje.info patrzą tylko na cenę?

PB: Użytkownicy Okazje.info są wrażliwi na cenę i jakość. Liczy się dla nich wygoda, prostota i bezpieczeństwo. Podejmują decyzje zakupowe na podstawie rzetelnej i zwięzłej informacji.

KB: To brzmi trochę jak z ulotki o idealnym kliencie :) Kiedy zatem Okazje.info na stałe trafi na podium polskich porównywarek?

PB: Jeśli Okazje.info zrealizuje rozpisany plan na czwarty kwartał tego roku, to na podium będzie można zobaczyć nas jeszcze w tym roku :)

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)