eKomercyjnie.pl

Dlaczego warto łączyć email z ecommerce? Pobierz darmowy poradnik!

email-poradnikEmail marketing w naturalny sposób wspomaga ecommerce. Dzięki niemu marketerzy mogą budować relacje, angażować i w odpowiednim momencie motywować do zakupów odbiorców, którzy potencjalnie poprzestaliby na pojedynczym zamówieniu. Co więcej, email marketing pozwala również odzyskiwać porzucone zamówienia, reaktywować uśpionych odbiorców lub po prostu konwertować tych, którzy nie podjęli ostatecznej decyzji o zakupie.

Dzięki darmowemu poradnikowi „Email marketing w e-commerce” od firmy GetResponse dowiesz się, jak w praktyce zastosować ten kanał komunikacji z użytkownikami do zwiększania sprzedaży w sklepie internetowym.

Od czego zacząć email marketing w swoim e-sklepie?

Jeśli prowadzisz sprzedaż online, z pewnością kojarzysz też takie sytuacje:

  • Użytkownik odwiedza sklep, dodaje produkt do koszyka, ale porzuca go i nie kończy zamówienia.
  • Użytkownik kupuje produkt i chętnie dokonałby kolejnego zakupu, ale nie śledzi oferty regularnie i sporadycznie składa zamówienia.
  • Użytkownik chciałby dokonać zakupu, ale jeszcze się waha i nie wie, czy obecna cena jest dla niego odpowiednia.

To tylko kilka przykładowych zdarzeń, z którymi niemal każda osoba prowadząca e-sklep spotyka się na co dzień. Na szczęście odsetek użytkowników, którzy powielają powyższy schemat, można znacznie obniżyć. Wystarczy, że odnotujesz informacje o danym zdarzeniu (np. użytkownik pozostawił produkt w koszyku i nie dokończył zamówienia), przypiszesz je do konkretnego użytkownika, którego dane masz już w systemie i wyślesz mu właściwy komunikat.

Budowa listy adresowej

Jednym z pierwszych wyzwań przy realizacji kampanii email marketingowych jest brak bazy adresów email czyli tak zwanych subskrybentów. Wiele firm skupia wokół siebie użytkowników śledzących ich marki na portalach społecznościowych, czytających bloga i odwiedzających stronę internetową, zapominając przy tym, aby poprosić o pozostawienie danych kontaktowych w postaci adresu email.

scandi-box

Oto kilka pomysłów, które warto wziąć pod uwagę:

  • Umieszczenie formularza zapisu na stronie www
  • Umieszczenie formularza zapisu w mediach społecznościowych
  • Skierowanie ruchu na stronę docelową z formularzem zapisu
  • Pozyskiwanie ruchu poprzez udzielanie się na forach dyskusyjnych i innych stronach
  • Zorganizowanie szkolenia, kursu lub warsztatów online
  • Wysłanie prośby o dołączenie do listy do obecnych klientów, niebędących subskrybentami

Zarządzanie listą odbiorców

Wykorzystując w odpowiedni sposób dane o klientach, łatwiej jest nawiązać z nimi długotrwałą relację. Serwując wartościowe i przede wszystkim właściwe treści,
zwiększysz szansę na to, że odbiorcy będą z zainteresowaniem czytać wiadomości od Ciebie i składać ponowne zamówienia. Zadowolenie z treści oraz zamawianych
produktów przybliży Cię do osiągnięcia ostatecznego celu, jakim jest lojalność klienta.

Analizując zachowania oraz dane demograficzne i deklaratywne, powinieneś być w stanie wytypować wśród swoich klientów podstawowe segmenty, takie jak:

  • osoby zapisane do newslettera, które nie dokonały żadnego zakupu, ale kliknęły w zawarte w wiadomościach oferty
  • osoby zapisane do newslettera, które nie czytają żadnych wiadomości
  • osoby, które zamówiły dotychczas tylko jeden produkt
  • użytkownicy, którzy wielokrotnie składali zamówienia
  • użytkownicy, którzy składają zamówienia w kategorii premium
  • użytkownicy, którzy składają zamówienia i pozostawiają opinie
  • użytkownicy, którzy porzucili koszyk przed zrealizowaniem zamówienia

Jak widzisz, w dość prosty sposób można wytypować co najmniej kilka segmentów niezależnie od tego, w jakiej branży działasz. Subskrybenci znajdujący się w każdej z grup cechują się innymi potrzebami oraz motywatorami, które skłoniłyby ich do wykonania pożądanej czynności.

Jak sprzedawać za pomocą emaili?

Jest wiele powodów, dla których email od lat przynosi najwyższy zwrot inwestycji wśród kanałów marketingowych:

  • pozwala na bezpośredni kontakt wyłącznie z zainteresowanymi odbiorcami (double opt-in)
  • email ma długi okres działania (32% sprzedaży ma miejsce w 2. tygodniu). Subskrybent może otworzyć wiadomość w najbardziej odpowiednim dla niego momencie
  • jest dopasowany pod kątem użytkowników urządzeń mobilnych

Jeżeli chcesz za pomocą email marketingu osiągać konkretne cele biznesowe, powinieneś dokładnie przygotować strategię komunikacji. Zaplanuj podróż, którą subskrybent będzie musiał wykonać do momentu, zanim stanie się lojalnym klientem.

wykres-email

Wiedząc, kim jest Twoja grupa docelowa, rozplanuj działania na poszczególnych etapach subskrypcji: od pozyskiwania nowych subskrybentów, aż po program lojalnościowy dla zaangażowanych klientów.

Pobierz darmowy poradnik!

O szczegółach dotyczących wszystkich powyższych punktów, a także tego jakie kampanie wysyłać, na co zwracać uwagę przy projektowaniu emaili promocyjnych, a także jak projektować efektywne sklepy i formularze zapisu na listy adresowe dowiesz się z darmowego poradnika firmy GetResponse, pt. „Email marketing w e-commerce”. Oprócz wskazówek znajdziecie tam również inspiracje – konkretne przykłady kampanii i pomysły na to, co można i warto wysyłać do swoich użytkowników.

Nie czekaj dłużej, tylko kliknij poniżej i pobierz poradnik jak najszybciej!

cover

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Polki na internetowych zakupach – z jakich urządzeń korzystają najczęściej?

westwing-logoWestwing Home & Living, jeden z liderów e-commerce w branży wyposażenia wnętrz, wraz z firmą badawczą PMR, przeprowadził badanie, w którym zapytał Polki korzystające z Internetu co najmniej kilka razy w miesiącu, czy i z jakich urządzeń korzystają na poszczególnych etapach zakupów.

Wygrywa komputer stacjonarny lub laptop

Niezależnie od etapu procesu zakupowego, największą popularnością cieszy się wśród rodaczek komputer stacjonarny bądź laptop. Polki najchętniej korzystają z nich na etapie porównywania ofert – przyznaje się do tego 80% badanych – oraz podczas poszukiwania inspiracji (77%) i dokonywania płatności (76%).

– Pomimo istotnego wzrostu popularności urządzeń mobilnych oraz mobilnego internetu proces zakupowy pozostaje ciągle zbyt ważnym, a może nawet zbyt ryzykownym działaniem. Polki preferują porównywanie ofert i same zakupy w sieci z zachowaniem komfortu, jaki w ich odczuciu dają komputery stacjonarne i laptopy. Przejście na poziom w pełni mobilnych zakupów wymaga czasu i jeszcze większego zżycia się z urządzeniami mobilnymi – mówi Marcin Rzepka, Partner w PMR.

Poniżej znajdziecie infografikę z podsumowaniem wyników badania:

Print

Co z mobile?

Wyniki badania przeprowadzonego przez Westwing Home & Living pokazały, że smartfon największe znaczenie odgrywa na etapie poszukiwania inspiracji oraz sprawdzania statusu zamówienia. Niemal 40% ankietowanych przyznało, że korzysta z telefonu szukając natchnienia przed zakupem, a 42% wykorzystuje go, by pozyskać najświeższe informacje o złożonym zamówieniu. Polki chętnie też sięgają po smartfon, kiedy chcą wystawić opinię po dokonanej transakcji.

– Patrząc na poszczególne etapy procesu zakupowego najwięcej czasu zajmuje nam zazwyczaj szukanie inspiracji. Od momentu, kiedy w naszej głowie rodzi się pomysł do chwili, kiedy przeobraża się on w konkretny przedmiot, który chcemy kupić, trwa intensywny etap poszukiwań. Obecnie czasu wolnego mamy do dyspozycji niewiele, dlatego też natchnienia przed podjęciem decyzji o zakupie szukamy w wolnych chwilach, na przykład w drodze do i z pracy lub w oczekiwaniu na spotkanie. W takich momentach telefon mamy przeważnie pod ręką – mówi Marta Suchodolska, Dyrektor Stylu Westwing.pl.

Jak dowodzą wyniki badania, najmniejszą popularnością cieszą się w Polsce tablety. Polki najchętniej wykorzystują je podczas szukania inspiracji oraz w trakcie porównywania ofert – czyni to 16% badanych.

– Polki sporadycznie korzystają z tabletów podczas zakupów, gdyż rzadko są posiadaczkami tych urządzeń. Nadal w opinii wielu osób cena tabletów pozostaje nieadekwatna w stosunku do możliwości, jakie oferują te urządzenia. Natomiast jeśli Polki już je mają, używają ich bardzo chętnie. Większy ekran niż w przypadku smartfona połączony z faktem, że tablet jest urządzeniem mobilnym, ma przełożenie na komfort użytkowania, zwłaszcza podczas zakupów, w których kluczową rolę odgrywa jakość zdjęć – dodaje Marta Suchodolska.

Informacje o badaniu

Badanie przeprowadziła firma PMR na zlecenie Westwing Home & Living w dniach 3-6 listopada 2015 roku. Dane zebrane zostały metodą CAWI. Sondaż przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1010 pełnoletnich Polek, korzystających z internetu co najmniej kilka razy w miesiącu. Grupa ta stanowi 2/3 populacji kobiet w Polsce.

Źródło: informacja prasowa

Autor wpisu

1 komentarzy do tekstu

  1. Bardzo ciekawy raport- warto optymalizować sklep smartfon chociaż laptop ciągle nr 1 ;)

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Klient nasz Pan!, czyli jakim sprzedawcą powinieneś być na co dzień (tak naprawdę)

Umowa kupna-sprzedaży jest umową starą jak świat. Trudno jednak znaleźć czasy, za wyjątkiem okresów trwałego niedoboru towaru (okupacja, reglamentacja dóbr, zakazane prawem produkty – np. narkotyki), kiedy relacje kupujący-sprzedający były tak zwyrodniałe, jak obecnie w e-commerce.

Dzięki zmianom w przepisach konsumenckich i kilku światłym decyzjom UOKiK mamy dzisiaj postapokaliptyczny krajobraz, w którym rządzą silniejsi i bezwzględnie egzekwują swoje „prawa”.

Klient ma zawsze rację! Klient nasz Pan! Miłościwie nam panujący Kupujący!

Ta „triada” poczyniła na polskim rynku handlu internetowego większe spustoszenie niż Triady w Hongkongu.

Akceptując, nawet podświadomie, tego typu twierdzenia, wyrządzamy krzywdę sobie, swojemu biznesowi i swoim klientom! Tylko w warunkach wolnego rynku, uczciwej konkurencji i zachowania równości wobec prawa, jakakolwiek, nie tylko internetowa, działalność gospodarcza może się rozwijać z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych.

Nie oznacza to oczywiście, że nie szanuję klientów lub nie zapewniam im najwyższej jakości obsługi. Wręcz przeciwnie! Przez kolejne lata jeden z naszych sklepów, księgarnia Madbooks, zdobywa czołowe lokaty w różnych rankingach (np. w 2011 roku – I miejsce w rankingu Zaufane Opinie Ceneo – 99.8% klientów było z nas zadowolonych).

Jak to możliwe?!

Otóż w kliencie widzę partnera w interesach i nie mam zamiaru tego poglądu zmieniać, gdyż bardzo ciężko dobrze obsługiwać klienta, jednocześnie klęcząc ze spuszczoną głową. Okazuję szacunek, więc i szacunku oczekuję.

To właśnie tutaj kryje się podstawa zdrowych relacji i szansa na zaoferowanie klientowi czegoś więcej, niż tylko dobrego produktu.

Klient zasługuje na naszą życzliwość, pomoc i uczciwość

Firma, która nie stawia relacji z klientem w centrum swojego biznesu jest, moim zdaniem, przegrana tak samo, jak ta, która stawia go na piedestale. Znalezienie równowagi jest trudne i łatwo popaść w skrajności. Ze swojej strony doradzam umiar i powściągliwość.

Z definicji, umowa kupna-sprzedaży to umowa cywilna, w której sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu ją, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę w gotówce lub równowartości gotówki. Klient płaci więc i ma prawo wymagać, abyśmy wywiązali się ze swojego zobowiązania, jakim jest terminowe dostarczenie zgodnego z ofertą produktu. Naszym głównym celem powinno być wywiązanie się z tego zobowiązania.

Niezależnie, czy wszystko pójdzie po naszej i klienta myśli, czy pojawią się w trakcie realizacji nieprzewidziane trudności, proces sprzedaży wymaga prawidłowej komunikacji.

Klient, nie mając informacji o losach swojego zamówienia, denerwuje się. Zdenerwowany zaczyna wyobrażać sobie najgorsze, po chwili już wierzy w czarny scenariusz i zmienia się w klienta niezadowolonego. Dzwoni do sklepu… i daje temu niezadowoleniu wyraz. O ile po drugiej stronie nie znajduje się nadzwyczaj kompetentny i spokojny pracownik, najprawdopodobniej sytuacja tylko się zaostrzy.

O trudnych klientach w praktyce

Kiedy czytam opinie „ekspertów”, że nie ma trudnych klientów, tylko sprzedawcy, którzy nie umieją sobie z nimi radzić, zastanawiam się poważnie nad kompetencjami takich ekspertów. Zapraszam ich, aby przepracowali, powiedzmy, z miesiąc na infolinii, udowadniając w każdej minucie swoją rację i kunszt. Następnie będą mogli na szkoleniach kreować wizerunek asertywnych guru, których mentalnej równowagi nic nie zburzy.

W codziennej pracy, zwłaszcza tak stresującej, jak praca z klientem, nie da się zawsze kontrolować emocji i w przypadku, jeżeli z jednej i drugiej strony będą złe emocje, strat (co najmniej wizerunkowych) nie da się uniknąć.

Zdrowe zasady komunikacji pozwalają wszystkim zminimalizować ryzyko sytuacji, w której „biznesem” rządzą emocje, a klient może być postrzegany i traktowany jak zło konieczne.

Warto przyjąć wewnętrzny standard i bezwzględnie go przestrzegać

W polityce jakości założyliśmy, że klient nie może płacić za nasze błędy, a przyznanie się do pomyłki i przeprosiny nie przynoszą nam ujmy. Jednocześnie postanowiliśmy, że klienci, którzy zachłysnęli się „triadą” i nie potrafią w sposób kulturalny komunikować i uszanować naszej pracy… zostaną obsłużeni z najwyższą starannością.

Przyjmujemy, że istnieje pewien niewielki odsetek klientów wiecznie niezadowolonych. Cóż, szklanka niektórych nie tylko nie jest do połowy pusta, jest całkowicie pusta! Czy warto takimi klientami się przejmować? Czy można zmienić ich nastawienie? Czy warto o nich walczyć? Moim zdaniem nie.

Należy ich jednak obsłużyć najlepiej, jak to możliwe, zachowując pełen profesjonalizm.

O opiniach klientów zamieszczanych w Internecie

Nie ma chyba sklepu internetowego, który nie otrzymałby negatywnej opinii, komentarza lub nie był obiektem krytyki na forach internetowych. Klienci, uzbrojeni w anonimowość, czasem sfrustrowani i zwykle przekonani o swojej racji, potrafią w wyjątkowo bezwzględny sposób wypowiadać się o sklepie. Częstokroć jednak nieświadomie wyświadczają nam przysługę, gdyż popadając w przesadę lub łamiąc zasady, wystawiają negatywną opinię raczej sobie niż sklepowi.

Jednak gros sklepów otrzymuje znacznie więcej pozytywnych niż negatywnych opinii. Nie możemy o tym zapominać! Nie dajmy się zwariować i pamiętajmy, że każdy samolot, który spadł, jest przedmiotem zainteresowania mediów… Tysiące, które doleciały już nikogo nie interesują.

Tysiące klientów potrafią docenić cudzą pracę i okazać wyrozumiałość. W chwilach zwątpienia to właśnie ich zadowolenie i komentarze dodają mi sił. Nie ma większego skarbu niż stali klienci. Nie dlatego, że kupują, ale dlatego, że są z nami na dobre i na złe. Tu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim klientom Madbooksa i Bookiatryka, a w szczególności: Marlenie, Magdalenie, Marzenie, Agnieszce, Bartkowi, Arkowi, Krzysztofowi i Franciszkowi.

Parafrazując Marka Aureliusza, bądźmy takimi sprzedawcami, u jakich chcielibyśmy kupować.

Nie wiem, jak Wy, ale ja nie chciałbym kupować u schlebiających mi, zastraszonych głuptasów…

Niniejszy tekst po raz pierwszy opublikowaliśmy w 2012 roku. Nic nie stracił ze swojej aktualności i warto go sobie regularnie przypominać jeżeli chodzi o relacje na linii sprzedawca – kupujący, a zwłaszcza o trudniejsze chwile w tych relacjach… – dop. redakcja eKomercyjnie.pl.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)