eKomercyjnie.pl

Drogi sklepie, nie spamuj porównywarek

shoutbox1W związku z tym, że ciągle jestem zaangażowany w funkcjonowanie i rozwijanie porównywarki cen Radar.pl, co jakiś czas trafiają do mnie niepokojące informacje od naszych moderatorów. Dotyczą (niestety) opinii o wybranych sklepach, które najprawdopodobniej są pisane przez ich pracowników.

Jak rozpoznać takie działania?

Sposobów jest wiele, dlatego zdecydowałem się wymienić kilka z nich (takich, które są widoczne niemal na pierwszy rzut oka):

  1. Taki sam lub bardzo podobny numer IP (przy komentarzach warto je pokazywać).
  2. Styl piszącego. Wszystkie komentarze brzmią bardzo podobnie, jakby były pisane od niechcenia. „Wszystko super ekstra, polecam” w kilkunastu kombinacjach. Lub długie elaboraty o tym, jak świetnie było kupować w tym właśnie miejscu. Te same błędy stylistyczne i ortograficzne
  3. Podpisy. Niektórzy stosują same imiona męskie, inni na zmianę męskie i żeńskie, kolejni silą się na wymyślanie nazwisk, które niemal zawsze brzmią podobnie.
  4. Czas publikacji opinii. Zwykle jedna po drugiej lub w kilkunastominutowych odstępach. Często takie działania występują kilka razy dziennie.
  5. Liczba opinii. Ilu zadowolonych Klientów zechce polecić sklep po udanej transakcji? Trzydziestu dziennie? W sklepie, który ma niecałe 200 produktów i dopiero wszedł na rynek?
  6. Sama opinia. Dziwnym trafem identyczna wiadomość znajduje się na łamach innej porównywarki, jest również identycznie podpisana. Klient sklepu chciał pochwalić sklep gdzie tylko się da? Tak, na pewno. I jeszcze odeśle z powrotem nieużywany towar i nie będzie chciał zwrotu swoich pieniędzy.

Drogi Kliencie, skoro sięgasz po opinie w porównywarkach to przyjrzyj sie im dobrze. Jeżeli wpisują się w powyższy schemat, to zrezygnuj z zakupów w takim sklepie. Nawet jak Twoje towary dojdą w nienaruszonym stanie i wszystko będzie w jak najlepszym porządku, to mimo wszystko kupiłeś u oszustów, którzy metodami opisanymi powyżej zarabiają pieniądze. Czy warto napychać im kieszenie? Inna sprawa, że w taki sposób można też łatwo naciąć się na jeszcze większych oszustów i Wasze pieniądze przepadną na zawsze, a o zamówionym produkcie (produktach) będziecie mogli zapomnieć.

Drogi właścicieli/pracowniku sklepu internetowego, zastanów się czy warto spamować (bo jak to inaczej nazwać?) porównywarki tak pisanymi i dodawanymi opiniami. Czy to jest fair wobec Klientów? Czy nie lepiej dbać o swój wizerunek normalnymi metodami (szybka realizacja zamówień, świetna obsługa Klienta promocje, podziękowania za transakcje i zachęcenie do wystawiania szczerej opinii), a nie z uporem maniaka klepać elaboraty na swój temat?

Na pewno lepiej, ale też trudniej, prawda?

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Jest taki sklep

Jest taki sklep internetowy, który ufa swoim Klientom i wysyła do nich towary zanim otrzyma wpłatę na konto. Jest taki sklep, w którym takie działanie to normalna zasada, gdyż jego właściciele i pracownicy wiedzą, jak bardzo zależy na czasie ich Klientom. Nie, to nie jest sklep wymyślony (czy wyśniony) i cieszę się, że jestem Klientem takiego sklepu.

W związku z tym, że ten sklep mi „zaufał”, ja regularnie robię tam zakupy, z których jestem oczywiście bardzo zadowolony. Nie podam jego adresu, gdyż nie chciałbym, żeby stracił swoje produkty czy pieniądze na oszukanych/wyłudzonych/zachęconych tym wpisem zamówieniach (różnie z tym bywa).

Napiszę tylko, że ten sklep działa w branży ubranek i akcesoriów dla dzieci. Bardzo cenię sobie tak prowadzone e-biznesy i dziękuję w imieniu swoim, Żony i córeczki Madzi:)

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

EmpikFoto.pl i dostawa kurierem

EmpikFoto.pl to bardzo wygodny, dość tani (porównując z ofertami stacjonarnych zakładów fotograficznych) sposób na wywoływanie zdjęć i ich dostawę do domu, ew. odbiór osobisty w salonach Empik. W ostatnich dniach ponownie skorzystałem z oferty tego serwisu i spotkała mnie dość dziwna sytuacja.

Po wgraniu zdjęć na serwery (pomijam fakt, że nowy super szybki uploader nie działał i moja Żona musiała wszystko dodawać pojedynczo) oraz wybraniu rozmiaru odbitek, doszedłem do strony z wyborem sposobu dostawy. Zależało mi na czasie, dlatego chciałem otrzymać zdjęcia kurierem. Niestety, EmpikFoto.pl – w przeciwieństwie do swojego internetowego brata empik.com – nie oferuje takiej możliwości.

efoto

„Trudno” – pomyślałem i zdecydowałem się na odbiór osobisty w Empiku. Po zrealizowaniu zamówienia udałem się do warszawskiego centrum Blue City, aby odebrać paczkę. Znalazłem salon, zapłaciłem i pojechałem dalej. Dopiero później obejrzałem dokładnie kopertę, w której otrzymałem odbitki.

Okazało się, że moje zamówienie było przesłane kurierem (!) z innego warszawskiego Empiku na Grójeckiej właśnie do Blue City. Oczywiście za odbiór osobisty nie musiałem nic płacić, jednak zastanawiają mnie dwie kwestie:

  • dlaczego w takiej sytuacji nie mogłem wybrać darmowej dostawy kurierskiej do domu? (skoro i tak zdjęcia były przesyłane kurierem pomiędzy salonami!),
  • dlaczego EmpikFoto.pl nie oferuje możliwości przesyłki kurierskiej na swojej stronie? (skoro może brać za to dodatkowe pieniądze; sam chętnie bym dopłacił tylko po to, żeby odbitki ciut szybciej trafiły do mnie).

Nie wiem dokładnie, jakie są marże na drukowaniu zdjęć czy jak duże zniżki Empik posiada we współpracy z firmą kurierską, jednak uważam, że firma zmarnowała zarówno mój czas (miało być szybko i wygodnie, było trochę inaczej), jak i swoje pieniądze (niewielki zarobek, o ile w ogóle mówimy o zarobku).

Takie sytuacje w e-commerce (sklepowym czy usługowym) nie powinny mieć miejsca. Szkoda Klienta, szkoda potencjalnych przychodów. Zalecam szybką poprawkę, z korzyściami dla obu stron oczywiście.

P.S. Dziś Prima Aprilis. Dobry dzień na nowy początek.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)