eKomercyjnie.pl

E-sklep globalnie, czyli sprzedawaj w języku swoich klientów

ecommerce-swiatPo angielsku mówi praktycznie cały świat – to oczywiste. Oczywiste jest również, że pomimo znajomości języków obcych, żaden nigdy nie będzie nam tak bliski jak ojczysty. Warto o tym pamiętać przy planowaniu i realizacji wszelkiego rodzaju działań handlowych, zarówno online jak i offline – to jak się okazuje, już nie jest takie oczywiste.

Common Sense Advisory to niezależna organizacja badawcza, która koncentruje się na analizie takich obszarów działalności firm jak: tłumaczenia, lokalizacja, internacjonalizacja biznesu. Co roku publikuje obszerne raporty dotyczące podejścia klientów do kwestii tłumaczeń i lokalizacji. Badania wskazują między innymi, że:

  • Ponad 72% klientów spędza większość lub całość swojego czasu na stronach internetowych stworzonych lub dostępnych w ich ojczystym języku.
  • 72,4% klientów stwierdziło, iż istnieje większe prawdopodobieństwo zakupu produktu opisanego w ich ojczystym języku. Co więcej, ponad połowa klientów jest w stanie zapłacić więcej, jeżeli otrzymują informację o produkcie w ojczystym języku.
  • Ponad 85% respondentów uważa, że dostęp do informacji o produkcie we własnym języku przed jego zakupem jest głównym czynnikiem decydującym o zakupie ubezpieczeń oraz innych usług finansowych.

Badanie preferencji językowych wśród użytkowników Internetu opierające się na sondażu Gallupa, które zostało przeprowadzone w 23 krajach Unii Europejskiej, ujawniło bardzo podobne wyniki:

  • 9 na 10 ankietowanych użytkowników odpowiedziało, że gdy na stronie podany jest wybór języków, zawsze odwiedzają stronę w ojczystym języku.
  • 53% studentów byłoby wstanie zaakceptować wybór angielskiej wersji strony internetowej, lecz tylko w przypadku, gdyby ich język ojczysty był niedostępny.
  • 88% ankietowanych użytkowników Internetu zgodziło się ze stwierdzeniem, że wszystkie strony językowe wywodzące się z ich kraju powinny być napisane w ich ojczystym języku oraz posiadać możliwość wyboru innych języków.
  • Aż 42% respondentów stwierdziło, że nigdy nie kupiło produktu/usługi opisanych w innym języku.
  • Ostatecznie, 44% respondentów stwierdziło, iż nie odnaleźli/przeoczyli interesujące ich informacje, ponieważ strona internetowa nie była dostępna w języku, który rozumieją.

To bardzo ważne informacje dla wszystkich firm, które prowadzą sklepy internetowe, rozwijają działalność biznesową na co najmniej dwóch rynkach, świadczą usługi skierowane do osób posługujących się różnymi językami. To ogromna rzesza firm! Choć język angielski jest obecnie powszechnie używany na całym świecie, a dla wielu internautów to drugi język, to nadal dla wielu osób nie jest on językiem równie zrozumiałym co język ojczysty.

Aby skutecznie zaistnieć na rynku globalnym, przede wszystkim internetowym, firma musi posługiwać się językiem ojczystym swoich klientów – gdziekolwiek się oni znajdują. To język ojczysty umożliwia bezpośredni kontakt z klientami oraz gwarantuje wyższą sprzedaż. Dlatego też lokalizacja strony internetowej czy sklepu internetowego to kluczowy element dla osiągnięcia sukcesu na arenie międzynarodowej. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy globalna działalność e-commerce jest na wyciągnięcie ręki, zarówno dla firmy mieszczącej się w samym centrum Londynu, jak i dla małego biznesu zlokalizowanego pod Krakowem.

Lokalizacja to termin używany, gdy wprowadzamy produkt lub usługę (ergo stronę internetową) do innego kraju. To nie jest zwykłe tłumaczenie instrukcji na opakowaniu i tekstów na stronie internetowej na język zamierzonego kraju. Lokalizacja to sposób wprowadzania firmy na nowy rynek. Dostosowuje produkt zarówno do języka, jak i do kultury i społeczeństwa kraju docelowego. Co wymaga takiego dostosowania? Jednym słowem – wszystko. Od opisów produktów w sklepie internetowym, przez wszystkie materiały reklamowe, na pozycjonowaniu w wyszukiwarce Google kończąc.

Skuteczne i długofalowe relacje z internautami dobrze jest budować w oparciu ciekawe i angażujące treści. W przypadku wprowadzenia marki na nowe rynki wysiłek nie sprowadza się tylko do tłumaczenia już raz opracowanych materiałów. Aby strategia content marketingowa była skuteczna, powinniśmy przeanalizować oczekiwania, doświadczenia, zwyczaje, cechy kulturowe nowej grupy docelowej. Dla każdego społeczeństwa treści angażujące i wartościowe będą się od siebie różniły, czasem diametralnie. Konieczna jest wcześniejsza analiza, która powinna obejmować stan aktualny i opierać się na przeglądzie treści publikowanych w miejscowych portalach, na blogach, w social media, ze szczególnym uwzględnieniem liderów opinii i influencerów. To najlepsza baza pod rozpoczęcie tworzenia wartościowych treści, które będą budować odpowiedni wizerunek naszej firmy w środowisku, dla którego jest ona zupełnie nowa. W ten sposób pozyskamy wiedzę, w którym kierunku powinny iść przygotowywane przez nas materiały, jaki mieć wydźwięk, co akcentować, a jakich tematów nie poruszać. Dzięki temu będziemy mogli stworzyć treści, które pomogą, a nie zaszkodzą. Na tym jednak praca się nie kończy.

Najważniejszą osobą w procesie lokalizacji jest językoznawca. Osoba ta powinna być natywnym użytkownikiem danego języka, osobą dobrze obeznaną z kulturą i obyczajami panującymi w danym kraju. Musi mieć świadomość wszelkich pułapek językowych oraz różnic kulturowych, które mogą mieć wpływ na proces lokalizacji, a tym samym powodzenie firmy. Na przykład, czy dany kraj ma specyficzne poczucie humoru? Jakie tematy są uznawane za tabu? Czy są słowa, które mogą zostać opacznie zrozumiane przez obcokrajowca? Jak wyglądają kwestie prawne w zakresie promocji i komunikacji? Językoznawca powinien zdawać sobie sprawę z tych wszystkich czynników i wiedzieć, jak sobie z nimi poradzić.

Jak podejść do tej kwestii w praktyce?

Wszystko zależy od budżetu, którym dysponujemy. Warto podkreślić, że jeśli uważamy wydatki przeznaczone na lokalizację czy content marketing za zbędne, należy powstrzymać się od ekspansji międzynarodowej. Można postarać się o wsparcie profesjonalnej agencji zajmującej się tworzeniem treści, a także agencji tłumaczeniowej. Pierwsza stworzy treści ciekawe i angażujące różnego rodzaju odbiorców, druga natomiast przetłumaczy je i dopasuje do kontekstu kulturowego nowego kraju. Można również zdecydować się na współpracę z osobą, dla której nasz nowy rynek jest ojczysty – taka osoba gwarantuje, że teksty będą brzmiały naturalnie dla zagranicznego klienta.

Warto jednak znaleźć kogoś, kto biegle posługuje się zarówno naszym językiem, jak i językiem kraju, do którego chcemy dotrzeć z ofertą. Wreszcie ostatnim rozwiązaniem jest nawiązanie współpracy z organizacją gospodarczą, która działa na terenie obu państw (najczęściej są to izby bilateralne). Często takie organizacje udzielają niezbędnego wsparcia w wejściu na nowy rynek, pomagają przygotować misje handlowe, a także rekomendują profesjonalistów, którzy zadbają, aby wszystkie materiały zostały przygotowane w należyty sposób. Rozwiązań jest wiele, jednak niezależnie od tego, na które się zdecydujemy, należy pamiętać, że kwestię języka i komunikacji z zagranicznym klientem należy potraktować równie poważnie co zagadnienia prawne, ekonomiczne i finansowe – bo wszystkie z nich mają ogromny wpływ na pozyskanie obcojęzycznego klienta.

whitepress-logoAutorami powyższego poradnika są Agata Nowak z firmy Skrivanek Sp. z o. o. oraz dr Paweł Strykowski z Whitepress.pl. Platforma Whitepress.pl to nowe na polskim rynku narzędzie, które wspiera działania PR i content marketing. Funkcjonuje na rynku od końca 2013 roku i obecnie skupia ponad 700 portali internetowych, będących własnością Wydawców. Reklamodawcy, którzy zarejestrują się na platformie zyskują ułatwione, bezpośrednie dotarcie ze swoimi treściami (eksperckimi i promocyjnymi) właśnie do Wydawców, którzy mogą je opublikować w swoich serwisach. W portalu może zarejestrować się każda firma.

User language preferences online, Analytical report, May 2011

Can’t Read,Won’t Buy: Why Language Matters on Global Websites, An International Survey of Global Consumer Buying Preferences, September 2012



Autor wpisu

1 komentarzy do tekstu

  1. Właśnie zabieram się za przygotowanie innych wersji językowych strony. Jest to związane z odwiedzinami z innych krajów, co obecnie nie przekłada się w żaden sposób na zapytania. Warto spróbować.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Raport – E-handel w polskich małych i średnich przedsiębiorstwach

Jaki jest polski e-handel AD 2014? Jak rodzime e-sklepy dają sobie radę na dynamicznie rosnącym, ale wyjątkowo konkurencyjnym rynku? Czy zmiany w prawie pomagają branży się rozwijać i wychodzić na inne rynki, czy wręcz przeciwnie? Polecamy lekturę wyników badania „E-handel w polskich małych i średnich przedsiębiorstwach”.

Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska postanowił zrealizować badanie rynku z przedstawicielami biznesu e-commerce w sektorze MŚP (małych i średnich przedsiębiorstw). Aby rozszerzyć perspektywę organizacji branżowej o zagadnienia, które mogą być istotne i przydatne we wspieraniu tego rynku z punktu widzenia organów państwowych, do współpracy przy konstruowaniu badania zaproszono Ministerstwo Gospodarki. Jednym z partnerów badania, dzięki którym możliwe było dotarcie do e-przedsiębiorców, jest Panorama Firm, która udostępniła bazy danych przygotowane specjalnie na tę okazję.

raport1-msp

Wyniki przedmiotowych badań wskazują na konieczność upowszechniania wiedzy i informacji o otoczeniu prawnym w jakim działają firmy z sektora informatycznego. Raport stanowi również podstawę do przeprowadzenia szeroko zakrojonych działań informacyjno-promocyjnych, zarówno po stronie agend rządowych, jak i organizacji branżowych. – podkreśla Arkadiusz Bąk, wiceminister gospodarki.

Z badania wynika przede wszystkim, że rynek „małego i średniego” e-commerce ma ogromny potencjał i będzie dalej dynamicznie się rozwijał, co z kolei będzie stymulowało dalszy wzrost konkurencyjności. Z drugiej strony wyniki badania ujawniły ogromną potrzebę edukacji tego rynku, zarówno w zrozumieniu mechanizmów prawnych (których większość powstaje na szczeblu UE), jak również od strony marketingowej (w szczególności w stosowaniu narzędzi analitycznych, dzięki którym możliwe jest lepsze zrozumienie potrzeb klientów, efektywne kształtowanie portfolio oraz optymalizowanie działań zmierzających do zwiększania sprzedaży).

raport2-msp

 

Aby zapewnić dalszy dynamiczny rozwój e-sklepów zarówno polscy politycy, jak i organizacje przedsiębiorców powinny wspierać ten rynek, edukować, upraszczać prawo. Wtedy nie tylko e-handel będzie rozkwitał, ale rozwój ten będzie nadal wpływał na dynamiczny wzrost gospodarczy Polski. – podsumowuje Prezes IAB Polska Włodzimierz Schmidt, który zaprezentował wyniki badania „E-handel w polskich małych i średnich przedsiębiorstwach” podczas Krajowego Forum Jednolitego Rynku SIMFO 2014, 16 października w Warszawie.

Jak możemy przeczytać w raporcie, z analiz przeprowadzonych przez PricewaterhouseCoopers dla IAB Polska1 wynika, że udział wydatków konsumpcyjnych realizowanych przez internet w całkowitej konsumpcji prywatnej to ponad 4%. W roku 2013 wartość ta wyniosła około 42 miliardy złotych, przy czym niemal połowę stanowiły kwoty wydawane na opłacanie codziennych rachunków i zakup produktów finansowych, a wartość czystego e-handlu wyniosła około 22 miliardów złotych.

raport3-msp

Tym, co może niepokoić, są przeszkody, które wskazują e-sprzedawcy. Dla większości ankietowanych szczególnym problemem są koszty prowadzenia działalności. Można domyślać się, że są to koszty, jakie ponoszą drobni przedsiębiorcy, czyli podatki i inne opłaty publiczne oraz inne koszty stałe, które trudno obniżyć ze względu na niewielką skalę działalności.

raport4-msp

Dodatkowo, wyniki ankiety przeprowadzonej wśród firm zajmujących się sprzedażą przez internet pokazują, że już dzisiaj metody reklamowania e-sklepów w wielu przypadkach ogranicza tylko wiedza. Rosnąca wartość e-handlu będzie skutkowała coraz większymi środkami przeznaczanymi na marketing.

Cały raport jest dostępny do pobrania TUTAJ »

Autor wpisu

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Sklep internetowy to za mało, czyli jak sprzedawać wielokanałowo

Jeśli prowadzisz e-biznes w 2014 roku i ograniczasz się jedynie do sklepu internetowego, nie wykorzystujesz całego potencjału, jaki drzemie w sprzedaży online. Aby odnieść sukces w ecommerce, musisz być obecny wszędzie tam, gdzie przebywają Twoi klienci. A to sprowadza się do jednego zagadnienia – multichannelu.

Sprzedaż przez Marketplace’y

Jeżeli nie sprzedajesz swoich produktów w takich miejscach jak eBay, Allegro czy Google Shopping, tracisz szansę na wygenerowanie dużo większej liczby zamówień. Ludzie kupowali, kupują oraz będą kupować na tych platformach produkty z przeróżnych branży, dlatego warto umieścić na nich swoją ofertę. Zwróć uwagę, że sam eBay ma już prawie 150 milionów aktywnie kupujących, a z wyszukiwarki Google korzysta chyba prawie każdy internauta.

Według statystyk Shoplo.com, 30% e-przedsiębiorców, zanim otworzyło własne sklepy, sprzedawało już w marketplace’ach. Między innymi z tego powodu platforma postanowiła jeszcze bardziej ułatwić sprzedaż wielokanałową każdemu, kto posiada sklep internetowy. Korzystając z Shoplo, za pomocą kilku kliknięć zintegrujesz swój sklep z Allegro, eBay czy Google Shopping, a Twoja oferta w mgnieniu oka trafi do milionów potencjalnych klientów.

Co więcej, zarządzanie sprzedażą w różnych kanałach będzie dla Ciebie wyjątkowo wygodne: wszystkie zamówienia będziesz mógł analizować i monitorować w ramach jednego Panelu Sprzedawcy, prowadząc dla nich wspólny magazyn. Dodatkowo, otrzymasz pełną elastyczność – to Ty sam wybierasz, które integracje chcesz dodać do swojego sklepu – a jest w czym wybierać. Wszystko zupełnie za darmo, dostępne od ręki.

shoplo-markety

fCommerce

Facebook, największy portal społecznościowy na świecie, gromadzi już ponad 12 milionów użytkowników w Polsce, a blisko 1,3 miliarda globalnie. Co więcej, to miejsce, w którym konsumenci przebywają na co dzień i obcują w nim z najważniejszymi dla nich podmiotami – znajomymi czy markami. Logiczne wydaje się więc, że Facebook jest idealnym kanałem pozyskiwania klientów w ecommerce.

Jak podają badania, 30% konsumentów w USA dokonało w minionym roku zakupu przez social media, co stanowi wzrost o 12% w stosunku do 2013 roku. Co więcej, przewiduje się, że w tym roku 49% klientów zrobi zakupy kierując się treściami zamieszczonymi w mediach społecznościowych, zaś 44% odkryje w nich nowe produkty. Statystyki te mówią same za siebie – sprzedaż przez social media, a zwłaszcza największego z nich Facebooka, staje się koniecznością dla e-przedsiębiorców.

Dlatego właśnie, do swojego fanpage warto dodać zakładkę umożliwiającą fanom zakup Twoich produktów bezpośrednio z poziomu serwisu. W ten sposób zdecydowanie uprościsz proces składania zamówienia, czyniąc go szybszym i wyjątkowo wygodnym dla użytkownika. Co ważne, sprzedaż przez FB nie musi wiązać się z żadnymi dodatkowymi kosztami – na Shoplo.com każdy właściciel e-sklepu dostaje od ręki sklep na Facebooku, przez co już od samego początku może prowadzić sprzedaż swoich produktów także na tym portalu.

Internetowe galerie handlowe

Ludzie uwielbiają chodzić po galeriach handlowych i oglądać sklepowe wystawy. Lubią to jeszcze bardziej, kiedy mogą robić to, nie musząc ruszać się z miejsca.

Domodi oraz Allani to jedne z największych internetowych galerii handlowych w Polsce. Umieszczając tam swoje produkty trafiasz ze swoją ofertą na platformy, które razem odnotowują ponad 250 tysięcy odsłon dziennie. Nie martw się – nie musisz jednak dodawać ich ręcznie. Korzystając z Shoplo zaimportujesz wszystkie swoje produkty do Allani oraz Domodi za pomocą kilku kliknięć. Wygodnie, prawda? Co więcej, zrobisz to za darmo.

shoplo-market

A co jeżeli, masz sklep, ale ciężko Ci się przebić z Twoim produktem? Może nie masz pomysłu na promocję, a chcesz zwiększyć sprzedaż? Nie martw się, i tu mamy dla Ciebie rozwiązanie – Shoplo Market. Platforma skupia w jednym miejscu najlepsze produkty dostępne w sieci. Dla sprzedawców to doskonałe narzędzie do promocji swojej oferty, generowania sprzedaży oraz budowania rozpoznawalności marki. Z drugiej strony, Market przyciąga także samych klientów, którzy w końcu mogą zdecydowanie łatwiej znaleźć pożądany i unikalny produkt.

W Shoplo Market już teraz znajduje się około 30 tysięcy produktów, a z dnia na dzień pojawiać się ich będzie coraz więcej. Ponadto, systematycznie wprowadzane będą udogodnienia dodatkowo wspomagające sprzedaż w internecie. W najbliższym czasie pokażemy kilka naprawdę ciekawych funkcjonalności, które nadadzą serwisowi społecznościowego charakteru i przekonają każdego sprzedającego w sieci, że Shoplo Market to idealne miejsce dla jego produktów – mówi Patryk Pawlikowski, CEO Shoplo.com. Premiera Shoplo Market odbędzie się 22.10.2014r. podczas Targów eHandlu w Warszawie.

mCommerce – RWD i wersja mobilna

Pozwól klientom kupować w dowolnym miejscu i czasie. W czerwcu 2013 roku ponad 55% czasu spędzono w sklepach internetowych przy użyciu tabletu lub smartfona, a procent ten z tygodnia na tydzień rośnie i przewiduje się, iż niebawem mcommerce stanie się głównym kanałem sprzedaży. Badania na rynku amerykańskim już teraz mówią, że aż 36% konsumentów prezenty gwiazdkowe będzie kupować za pośrednictwem urządzeń mobilnych. Dlatego, jeżeli chcesz osiągnąć sukces w sprzedaży internetowej, zwłaszcza w nadchodzącym gorącym okresie świątecznym, musisz udostępnić swoim klientom możliwość kupowania z poziomu wszelkiego rodzaju urządzeń. Wersja mobilna sklepu – a najlepiej strona przygotowana w technologii RWD (Responsive Web Design) to konieczność. Na szczęście jej przygotowanie nie musi być ani czasochłonne, ani kosztowne. Wiele platform SaaS w cenie oferuje klientom wersje mobilne, a część z nich (np. Shoplo.com) udostępnia nawet darmowe szablony w technologii RWD.

shoplo-rwd

Podsumowanie

Jak widzisz, multichannel w dzisiejszych czasach jest obowiązkiem, a nie ewentualnością. Bez szerokiego spojrzenia na branżę ecommerce, będzie Ci trudno rozwijać biznes i generować coraz większą sprzedaż. Na szczęście działanie wielokanałowe wcale nie musi być trudne i skomplikowane. Decydując się na Shoplo, otrzymujesz prawdziwe centrum dowodzenia całą sprzedażą w Internecie w cenie jednego (niskiego!) abonamentu. Sklep internetowy, wersja mobilna i piękne szablony RWD, obecność na Shoplo Market, sklep na Facebooku, integracja z Allegro, eBay, Google Shopping czy największymi internetowymi galeriami handlowymi w Polsce takimi jak Domodi i Allani – wszystko w jednym miejscu i bez konieczności dodatkowych opłat.

 

Autorem powyższego tekstu jest Maciej Orłowski – junior marketing specialist, który pracuje w platformie sklepowej Shoplo.com.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)