eKomercyjnie.pl

Flash sales metodą na sukces? Wywiad z Pauliną Kukwą, Shoesday.pl

shoesday-logoWizja kobiecego raju jest zgoła inna, niż męskiego. W kobiecej arkadii nie ma czegoś takiego jak cellulit, odrosty, błyszczyki, do których kleją się włosy przy najmniejszym podmuchu wiatru i rzeczy, na które nie możemy sobie pozwolić, bo coś tam akurat jest ważniejsze… A jakby tak spróbować przetransportować wymarzony raj do rzeczywistości? Właściciele sklepu shoesday.pl wyszli naprzeciw oczekiwaniom kobiet, niezależnie, czy są one uzależnione od kupowania kolejnej (niezbędnej – dodam) pary butów, czy po prostu polują na okazję.

Paulina Wawrzyczek (eKomercyjnie.pl): Kiedy dowiedziałam się o shoesday.pl pierwsza myśl, która pojawiła się w mojej głowie to „Kolejny sklep z butami”. A tu niespodzianka. Innowacyjny pomysł, codziennie nowe oferty i duże zniżki – moja uwaga została skutecznie przyciągnięta. Skąd pomysł na taką formę prowadzenia e-sklepu? Co wyróżnia Was na tle solidnie obsadzonej konkurencji?
Paulina Kukwa (shoesday.pl): Inspiracją dla nas były niewątpliwie wszystkie platformy zakupów grupowych, które oferują produkty w bardzo atrakcyjnych cenach, ale tylko w ściśle określonym czasie. Jak wiemy – cieszą się one dużym powodzeniem. Postanowiliśmy więc pójść w tę stronę i nie zarabiać na kosmicznych marżach, a na ilości sprzedawanych towarów. Oprócz innowacyjnej formuły sklepu wyróżniają nas również bardzo konkurencyjne ceny. Jesteśmy niewątpliwie najtańszym sklepem internetowym z obuwiem damskim w Polsce.

Czym zajmowaliście się przed rozpoczęciem działalności Waszego sklepu? Czy macie doświadczenie w e-handlu?
W e-handlu doświadczenia nie mieliśmy, natomiast w Internecie owszem. Stąd pomysł rozpoczęcia działalności w tym sektorze.

shoesday-1

Jak wyglądały początki Waszego sklepu?
E-commerce to prężnie rozwijający się biznes. Z badań wynika, że Polacy coraz częściej kupują w sieci, a szczególnie duże sprzedaże odnotowywane są właśnie w branży odzieżowej. Postanowiliśmy zagospodarować segment obuwniczy. Na wdrożenie tego pomysłu w życie potrzebne było kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Ile czasu zajęło przeniesienie wizji i pomysłu na internetowy rynek?
Nasz sklep postawiony jest na platformie dedykowanej, a prace nad nim trwały blisko dwa miesiące. Ma to jednak swoje plusy: wszystko jest tak, jak sobie zaplanowaliśmy. Jeśli nie jest, zmieniamy to. To wiele ułatwia. Pod koniec listopada sklep był już dostępny dla klientów, ale wciąż wychodziły pewne niedociągnięcia i stale wprowadzaliśmy poprawki. Były to działania, które już w żaden sposób nie zaburzały pracy sklepu. Wybór samych produktów na sklep był dość prosty, ponieważ współpracuje z nami stylistka, która swoimi pomysłami świetnie trafia do naszego targetu – głównie młodych dziewczyn (16-34l.). Chociaż bywają w naszej ofercie również buty, które przypadają do gustu także dojrzalszym kobietom. Jesteśmy elastyczni.

Jak wygląda funkcjonowanie Waszego sklepu?
Sklep działa w formule Flash Sales. Oferty „wiszą” zwykle nie dłużej niż kilka dni, a nowe buty pojawiają się kilka razy w tygodniu. Same zakupy przebiegają w bardzo prosty sposób. Cały formularz zamówienia jest bardzo intuicyjny. Mimo to w razie zapytań ze strony naszych klientek, zawsze służymy błyskawiczną odpowiedzią.

shoesday-2

Czy wszystkie produkty, promowane danego dnia, znajdują się na magazynie, czy są one zamawiane dopiero po otrzymaniu zlecenia? Jak długo trwa czas realizacji?
Wszystkie oferowane przez sklep produkty znajdują się u nas na magazynie. W związku z tym realizacja zleceń jest błyskawiczna – niemal zawsze buty są wysyłane jeszcze tego samego dnia, kiedy zaksięgowana zostaje wpłata. W związku z tym czas realizacji to na ogół 24 lub 48 godzin i towar trafia w ręce klientki.

W jaki sposób promujecie Wasz sklep? Które metody – Waszym zdaniem – są najskuteczniejsze w procesie pozyskiwania klientów?
Sklep staramy się promować na wszystkie możliwe sposoby. Jak mówi stare, dobre przysłowie: „reklama dźwignią handlu”. Dokładnie to począwszy od wewnętrznych newsletterów, poprzez zewnętrzne mailingi, googla, a kończąc na portalach społecznościowych oraz współpracy z blogerkami. Ciężko jednoznacznie określić, która z tych metod jest najskuteczniejsza. Prawdopodobnie jedna bez drugiej nie byłaby tak efektywna. Tego się trzymamy.

Jakie jest Wasze zdanie na temat promowania sklepów i produktów na portalach społecznościowych?
Uważam, że jest to konieczne. Mało tego, jest to rentowne. Z badań wynika, że 1/3 sprzedaży gigantów internetowych pochodzi właśnie z portali społecznościowych. My może jeszcze nie jesteśmy na tym etapie, ale mogę śmiało potwierdzić – portale społecznościowe sprzedają!

Kiedy już pozyskacie nowego klienta, co robicie, by zbudować jego przywiązanie do Waszej marki?
Według idei naszej marki to przywiązanie powinno budować się samo, jako że mamy najnowsze kolekcje, w najatrakcyjniejszych cenach w sieci. Ale oczywiście staramy się jak możemy wspierać ten proces rozdając kody rabatowe, zniżki czy darmową dostawę powyżej zakupów na określoną kwotę.

O co najczęściej pytają klienci?
Czy dany model będzie jeszcze dostępny.

Czy często spotykacie się z reklamacjami? Czego one najczęściej dotyczą?
Myślę, że stosunkowo rzadko. Jest to poniżej 5% wszystkich zamówień. Reklamacje te na ogół dotyczą źle dobranego rozmiaru. Jednak, tak jak mówiłam zdarza się to nieczęsto – każdy but ma dokładnie opisaną swoją numerację, długość wkładki, wysokość obcasa, platformy itp.

Cechy, które charakteryzują Wasz sklep, to:
Innowacyjny. Elastyczny. Tani. Dostępny.

Ile osób zajmuje się sklepem?
W tej chwili 3.

Jakie są wady i korzyści posiadania sklepu internetowego?
Tak samo jak w przypadku prowadzenia każdego innego biznesu i tutaj jest masa korzyści, ale równie łatwo można natrafić na niepowodzenia. Powiedziałabym, że w Internecie nawet łatwiej. Każdy ruch jest monitorowany przez rzeszę internautów. Mały błąd może doprowadzić do nieodwracalnych skutków, jakimi są opinie na forach, portalach społecznościowych czy blogach. Pomyłka może zepsuć nam start lub renomę, na którą długo pracowaliśmy. Korzyścią jest niewątpliwie wygoda oraz wydawałoby się niższe koszty utrzymania (nie ma potrzeby wynajmowania lokalu).

shoesday-3

Co moglibyście poradzić osobom, które zaczynają dopiero swoją przygodę z e-handlem? Na co mają uważać? Na co powinni zwrócić szczególną uwagę?
Trzeba liczyć się z dużymi kosztami – rzędu od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. Największe koszty w przypadku takiego sklepu generuje zaopatrzenie magazynów oraz reklama, bez której sklep nie ma prawa bytu i nie wolno o niej zapomnieć w żadnym miesiącu naszej działalności. Bardzo istotna jest również jakość naszych produktów – na to trzeba zwracać szczególną uwagę, jeśli nie chcemy napytać sobie biedy.

Jeśli moglibyście zacząć raz jeszcze, to co zrobilibyście inaczej?
Hmm.. Ciężko mi teraz odpowiedzieć na takie pytanie. Wydaje mi się, że wszystko robimy najlepiej jak umiemy, aby właśnie nie poprawiać i nie zaczynać jeszcze raz. Być może z perspektywy dłuższego czasu będę mogła powiedzieć coś więcej i wtedy wrócimy do rozmowy.

Jakie są Wasze plany na przyszłość?
Chcemy poszerzyć grono klientów i fanów ShoesDay.pl. Kiedy cele sprzedażowe będą realizowane na odpowiednim poziomie, będziemy myśleli o poszerzeniu oferty o inne produkty. O jakie – na tę chwilę nie mogę zdradzić. Obecnie prowadzimy również rozmowy z jednym z liderów polskiego e-commerce ze Śląska. Holding ten zainteresowany jest zakupem pakietu kontrolnego shoesday.pl

Podsumowując, shoesday.pl to:
…innowacyjny sklep internetowy z obuwiem damskim oferujący zaskakujące oferty do – 70% na wszystkie produkty. Zapraszam.

Paulina KukwaPaulina Kukwa – Absolwentka Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Warszawie. Na wydziale zarządzania ukończyła specjalizację z reklamy i marketingu. Karierę w branży rozpoczęła w Mediarun Sp. z o.o., gdzie pełniła funkcję m.in project managera. Była kierownikiem konkursu na Dyrektora Marketingu Roku 2011. Obecnie E-Commerce Manager – Menedżerka sklepu ShoesDay.pl. Główne zainteresowania to reklama, marketing i PR. Interesuje się również modą i fotografią. Była półfinalistką w konkursie Foto Models Poland.





Autor wpisu

2 komentarzy do tekstu

  1. Genialne podejście do kobiet. Nie jestem fanatyczką butów, ale uwielbiam przeglądać tego typu oferty. Jest ich w danym czasie niewiele co powoduje, że nie tracę czasu i nie mam poczucia znużenia , a przede wszystkim nie mam poczucia nasycenia… i nie mogę doczekać się kolejnych ofert :) Jako kobieta mówię „tak”. Zawodowo jestem za tym aby sklepy internetowe zarabiały na marży a nie na ilości. Nie idąc w przesadę oczywiście, ale wszyscy są szczęśliwi jak klient dostanie perfekcyjną obsługę i dobry produkt a sklep dostanie godziwą zapłatę za zaspokojenie tych potrzeb. Mimo to, przy tego typu sposobie na sprzedaż z ograniczoną, rotującą ofertą jest to fajne.

    Odpowiedz ↓

  2. Marek Donocik

    Pomysł może i dobry tylko realizacja fatalna.
    Krótka wizyta w kilku sklepach z butami z pierwszej strony googla i ten sam asortyment , te same modele można kupić w takiej cenie albo taniej niż na shoesday.Nie mówiąc już o tym ,że nie są one w promocji i do wykorzystania są z rabaty jakie dają w/w sklepy na dzień dobry.Choćby za zapisanie się do newslettera.Nie wróżę im świetlanej przyszłości.Nasz rynek jest za mały i za prosty do porównania żeby takie numery mogły przechodzić w dłuższym okresie czasu.
    A nie zaglądałem na allegro gdzie z reguły takie buty można znależć w niższej cenie , tylko wyszukiwanie tam to masakra.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Różnorodność i wybór – przepis na sukces w Internecie, czyli relacja z koszalińskiej debaty e-commerce

14 marca, w ramach Targów Pracy odbywających się na Politechnice Koszalińskiej, odbyła się pierwsza koszalińska debata na temat branży e-commerce. Zorganizowana została przez koszalińską spółkę VIWA Entertainment, która jest właścicielem sklepu internetowego Level77.pl. Patronem debaty był serwis eKomercyjnie.pl, dlatego wspólnie przygotowaliśmy relację z tego wydarzenia.

Debata na temat branży e-commerce z udziałem właścicieli największych sklepów internetowych z Koszalina była świetnym uzupełnieniem Targów Pracy. Główną przesłanką wydarzenia była chęć pokazania (ujawnienia) potencjału, który tkwi w branży e-handlu skupionej w Koszalinie, o czym zarówno władze Miasta, Uczelni, większość przedsiębiorców, organizacji społecznych nie zdają sobie sprawy. Wydaje się, że podobna sytuacja występuje wszędzie w Polsce. Branża e-commerce pomimo niespotykanego wzrostu, który daje nam pierwsze miejsce w Unii Europejskiej wciąż postrzegana jest przez pryzmat Allegro i nie zbyt poważnie traktowana przez ośrodki decyzyjne w Polsce.

W debacie wzięli udział przedstawiciele czterech różnych sklepów z różnych branż. Od odzieżowych (Level77.pl i denimking.pl), poprzez dystrybucję armatury sanitarnej (NiebieskaLazienka.pl) czy sprzętu zamiennego do RTV i AGD (North.pl). Na początku dyskusja toczyła się na temat pierwszych kroków, jakie poszczególne sklepy stawiały w branży e-commerce i czy miały doświadczenie w tradycyjnej działalności. Co ciekawe, zarówno Level77.pl, jak i North.pl zaczynali od działalności tradycyjnej. Przy czym North.pl ja kontynuuje, zaś Level77.pl całkowicie z niej zrezygnował. Z kolei NiebieskaLazienka.pl i denimking.pl od samego początku swoją działalność prowadzili wyłącznie online, ale sukces denimking.pl na Allegro sprawił, że można było uruchomić sprzedaż tradycyjną.

debata-koszalin

Wszyscy uczestnicy zgodnie podkreślili, że główną przesłanką większej opłacalności sklepów internetowych jest rezygnacja z kosztów związanych z ekspozycją produktów. Błażej Kazienko z NiebieskiejLazienki.pl podkreślał, że w przypadku ubikacji czy umywalek koszt ekspozycji jest przeogromny. W Internecie zmniejsza się on gigantycznie, dzięki temu mogą się tak szybko rozwijać przy dużej, ale „stacjonarnej” konkurencji. Poruszono również kwestię logistyki. Co ciekawe, wszystkie sklepy uczestniczące w debacie dysponują swoim własnym magazynem i nikt nie korzysta z tzw. zewnętrznych magazynów tj. dropshippingu.

Głównym punktem dyskusji nieoczekiwania stała się kwestia problemów z pozyskaniem pracowników. Wypowiedzi uczestników debaty wprowadziły w osłupienie przysłuchującej się liczenie braci studenckiej. Otóż zarówno Level77.pl jak i NiebieskaLazienka.pl czy North.pl wyraziły zdanie, że przychodzący absolwenci nic nie potrafią, że znaczna część wykształconych programistów po prostu nie nadaje się do pracy w sklepach internetowych. Podobnie rzecz się ma w przypadku grafików i marketingowców. Sprawa jest dość problematyczna – w kontekście ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego, który podał, iż bezrobocie w styczniu wyniosło 14,2 proc.

Level77.pl opowiedział wówczas o swoich doświadczeniach polegających na organizowaniu kursów specjalistycznych dla studentów Informatyki, które prowadzili programiści firmy. NiebieskaLazienka.pl z kolei od dłuższego czasu stara się znaleźć kierownika działu marketingu. Pod koniec marca na Politechnice Koszalińskiej rozpisuje konkurs, który polega na wypromowaniu sklepu internetowego. Zwycięzca otrzymuje 1000 zł i zatrudnienie.

Kolejną ciekawą sprawą była dyskusja na temat wykorzystania mediów społecznościowych jako kanału sprzedażowego. Tu zdania były podzielone. O ile Level77.pl powiedział, że 30% sprzedaży to skutek bardzo dobrej i szeroko zakrojonej kampanii prowadzonej na Facebooku, tak przedstawiciel sklepu NiebieskaLazienka.pl powiedział, że skuteczność Facebooka jako kanału sprzedażowego w przypadku tak osobliwego asortymentu jak ubikację czy bidety jest raczej żadna. Natomiast media społecznościowe jako element budowania tożsamości marki i więzi z klientem jak najbardziej. Zresztą w przypadku NiebieskiejLazienki rzecz jest ciekawa ponieważ mają oni bardzo lojalnych klientów, którzy wracają do ich sklepu. A przecież ile razy w życiu może remontować łazienkę? Błażej Kazienko tłumaczy to faktem, że dzięki szerokiemu asortymentowi nasz klient może wyposażyć sobie cała łazienkę, a nie tylko część.

Różnorodność i wybór to klucz to zwycięstwa w Internecie. Z taką konkluzją zgodzili się wszyscy uczestnicy kończąc debatę.

 

Autorem powyższego artykułu jest Michał Mętlewicz – Public Relationas manager marki LEVEL77.PL, należącej go VIWA Entertainment Poland sp. z o.o.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Prawne aspekty sprzedaży w Internecie – nasz poradnik 50% taniej, ale tylko do końca tygodnia!

Jako, że w ostatnich tygodniach wyraźnie obserwujemy wzrost zainteresowania kwestiami prawnymi dotyczącymi prowadzenia handlu w Internecie, przygotowaliśmy dla wszystkich Czytelników eKomercyjnie.pl specjalną promocję: tylko do końca bieżącego tygodnia, nasz unikalny i bardzo wartościowy poradnik „Prawne aspekty sprzedaży w Internecie” (od podstaw do wzoru odpowiedzi na pozew z sądu) jest do kupienia za 50% ceny, czyli jedyne 14,95 zł brutto!

Prawne aspekty sprzedaży w Internecie to jedyna tego typu publikacja, poświęcona wszystkim najważniejszym zagadnieniom prawnym dotyczącym handlu w sieci oraz e-commerce. Książkę przygotowano w trzech formatach: PDF, ePub i Mobi. 

 

Wstęp do ebooka Prawne aspekty sprzedaży w Internecie:

Jeszcze do lipca 2011 roku prawo w kontekście sprzedaży w Internecie było traktowane bardzo ogólnikowo. Właściciele sklepów czy osoby handlujące na Allegro znały przepisy jedynie w bardzo podstawowym zakresie, a do poszczególnych ustaw sięgano dopiero w sytuacji awaryjnej (problematyczny klient czy konflikt z dostawcą). Umowy z różnymi partnerami podpisywano na początku bez zrozumienia i jakichkolwiek negocjacji biznesowych, zaś obowiązek posiadania regulaminu bardzo często był „odfajkowywany” na zasadzie kopiuj-wklej ze strony dużego sklepu. Niektórzy zapominali nawet o podmianie danych firmowych na własne…

Wszystko zmieniła afera z wezwaniem do zaprzestania stosowania klauzul niedozwolonych oraz kilka tysięcy pozwów złożonych w Sądzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nagle okazało się, że brak przestrzegania odpowiednich przepisów w kontekście handlu elektronicznego może powodować realne straty finansowe. Przedsiębiorcy, zamiast poświęcać swój czas zwiększaniu przychodów i zysków, zajęli się konsultacjami z prawnikami i pisaniem odpowiedzi na pozwy.

Wielu sprzedawców internetowych sądzi, że ewentualne problemy z prawem ich akurat nie dotyczą. Zmieniają swoje zdanie dopiero w momencie otrzymania listu poleconego z sądu, z wyraźnie oznaczoną na kopercie sygnaturą akt. Wtedy jest już za późno i zaczyna się ta sama ścieżka, przez którą przechodził bohater ósmego rozdziału…

Nasza książka powstała w jednym, konkretnym celu: razem z Marcinem A. Dobkowskim chcemy przekazać Ci wszystkie najważniejsze informacje dotyczące prawnych aspektów sprzedaży w Internecie: listę ustaw, przepis na dobry regulamin, najważniejsze wytyczne dotyczące zwrotów i reklamacji; krok po kroku omówić zgłaszanie bazy danych osobowych do GIODO, a nawet udostępnić jedną z wielu możliwych odpowiedzi na pozew złożony w SOKiK. To wszystko znajdziesz w środku!

 
Jak wygląda ebook Prawne aspekty sprzedaży w Internecie? Oto kilka przykładowych fragmentów:

1) Wprowadzenie / podstawowe zagadnienia

2) Porady dotyczące zawierania umów i podstawy negocjacji

3) Ochrona danych osobowych w sklepie internetowym

4) Krok po kroku: wypełnianie formularza zgłoszeniowego GIODO!

5) Problemy z klauzulami niedozwolonymi na autentycznym przykładzie

Tylko do końca tego tygodnia ebook „Prawne aspekty sprzedaży w Internecie” kosztuje jedyne 14,95 zł. Całość jest dostępna w najpopularniejszych formatach charakterystycznych dla publikacji internetowych: PDF, ePub i Mobi. Kliknij i kup: http://sklep.ekomercyjnie.pl/ ».

Spis treści poradnika Prawne aspekty sprzedaży w Internecie (106 stron):

  • Wstęp
  • Rozdział 1: Podstawowe zasady, lista ustaw oraz obowiązek informacyjny
    • Podstawowe zasady
    • Akty prawne szczególnie ważne dla właściciela e-sklepu
    • Obowiązek informacyjny
  • Rozdział 2: Podstawy negocjacji i zawierania umów
    • Wstęp do negocjacji i zawierania umów B2B
    • Umowy z dostawcami i firmą kurierską
    • Umowa najmu, umowa kredytu
    • Wypowiadanie umów
  • Rozdział 3: Reklamacje i zwroty – co powinien wiedzieć każdy sprzedawca?
     
  • Rozdział 4: Jak chronić dane osobowe klientów w sklepie internetowym?
     
  • Rozdział 5: Krok po kroku: formularz rejestracji zbioru danych osobowych w GIODO
     
  • Rozdział 6: Jak samodzielnie napisać regulamin, nie będąc prawnikiem?
    • Skąd się biorą klauzule niedozwolone w regulaminach sklepów?
  • Rozdział 7: Klauzule niedozwolone w regulaminach e-sklepów – przykłady i wyjaśnienia
     
  • Rozdział 8: Stowarzyszenie Sprawiedliwi i Moralni PROkonsumenci vs MałyPorządnySklep.pl
     
  • Rozdział 9: Wzór odpowiedzi na pozew
     
  • O autorze poradnika
  • O eKomercyjnie.pl

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)