Flash sales metodą na sukces? Wywiad z Pauliną Kukwą, Shoesday.pl

Autor tekstu Paulina Wawrzyczek
Opublikowano 27 marca 2013
Kategoria ✍️ Wywiady
Czas czytania: 5 min

shoesday-logoWizja kobiecego raju jest zgoła inna, niż męskiego. W kobiecej arkadii nie ma czegoś takiego jak cellulit, odrosty, błyszczyki, do których kleją się włosy przy najmniejszym podmuchu wiatru i rzeczy, na które nie możemy sobie pozwolić, bo coś tam akurat jest ważniejsze… A jakby tak spróbować przetransportować wymarzony raj do rzeczywistości? Właściciele sklepu shoesday.pl wyszli naprzeciw oczekiwaniom kobiet, niezależnie, czy są one uzależnione od kupowania kolejnej (niezbędnej – dodam) pary butów, czy po prostu polują na okazję.

Paulina Wawrzyczek (eKomercyjnie.pl): Kiedy dowiedziałam się o shoesday.pl pierwsza myśl, która pojawiła się w mojej głowie to „Kolejny sklep z butami”. A tu niespodzianka. Innowacyjny pomysł, codziennie nowe oferty i duże zniżki – moja uwaga została skutecznie przyciągnięta. Skąd pomysł na taką formę prowadzenia e-sklepu? Co wyróżnia Was na tle solidnie obsadzonej konkurencji?
Paulina Kukwa (shoesday.pl): Inspiracją dla nas były niewątpliwie wszystkie platformy zakupów grupowych, które oferują produkty w bardzo atrakcyjnych cenach, ale tylko w ściśle określonym czasie. Jak wiemy – cieszą się one dużym powodzeniem. Postanowiliśmy więc pójść w tę stronę i nie zarabiać na kosmicznych marżach, a na ilości sprzedawanych towarów. Oprócz innowacyjnej formuły sklepu wyróżniają nas również bardzo konkurencyjne ceny. Jesteśmy niewątpliwie najtańszym sklepem internetowym z obuwiem damskim w Polsce.

Czym zajmowaliście się przed rozpoczęciem działalności Waszego sklepu? Czy macie doświadczenie w e-handlu?
W e-handlu doświadczenia nie mieliśmy, natomiast w Internecie owszem. Stąd pomysł rozpoczęcia działalności w tym sektorze.

shoesday-1

Jak wyglądały początki Waszego sklepu?
E-commerce to prężnie rozwijający się biznes. Z badań wynika, że Polacy coraz częściej kupują w sieci, a szczególnie duże sprzedaże odnotowywane są właśnie w branży odzieżowej. Postanowiliśmy zagospodarować segment obuwniczy. Na wdrożenie tego pomysłu w życie potrzebne było kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Ile czasu zajęło przeniesienie wizji i pomysłu na internetowy rynek?
Nasz sklep postawiony jest na platformie dedykowanej, a prace nad nim trwały blisko dwa miesiące. Ma to jednak swoje plusy: wszystko jest tak, jak sobie zaplanowaliśmy. Jeśli nie jest, zmieniamy to. To wiele ułatwia. Pod koniec listopada sklep był już dostępny dla klientów, ale wciąż wychodziły pewne niedociągnięcia i stale wprowadzaliśmy poprawki. Były to działania, które już w żaden sposób nie zaburzały pracy sklepu. Wybór samych produktów na sklep był dość prosty, ponieważ współpracuje z nami stylistka, która swoimi pomysłami świetnie trafia do naszego targetu – głównie młodych dziewczyn (16-34l.). Chociaż bywają w naszej ofercie również buty, które przypadają do gustu także dojrzalszym kobietom. Jesteśmy elastyczni.

Jak wygląda funkcjonowanie Waszego sklepu?
Sklep działa w formule Flash Sales. Oferty „wiszą” zwykle nie dłużej niż kilka dni, a nowe buty pojawiają się kilka razy w tygodniu. Same zakupy przebiegają w bardzo prosty sposób. Cały formularz zamówienia jest bardzo intuicyjny. Mimo to w razie zapytań ze strony naszych klientek, zawsze służymy błyskawiczną odpowiedzią.

shoesday-2

Czy wszystkie produkty, promowane danego dnia, znajdują się na magazynie, czy są one zamawiane dopiero po otrzymaniu zlecenia? Jak długo trwa czas realizacji?
Wszystkie oferowane przez sklep produkty znajdują się u nas na magazynie. W związku z tym realizacja zleceń jest błyskawiczna – niemal zawsze buty są wysyłane jeszcze tego samego dnia, kiedy zaksięgowana zostaje wpłata. W związku z tym czas realizacji to na ogół 24 lub 48 godzin i towar trafia w ręce klientki.

W jaki sposób promujecie Wasz sklep? Które metody – Waszym zdaniem – są najskuteczniejsze w procesie pozyskiwania klientów?
Sklep staramy się promować na wszystkie możliwe sposoby. Jak mówi stare, dobre przysłowie: „reklama dźwignią handlu”. Dokładnie to począwszy od wewnętrznych newsletterów, poprzez zewnętrzne mailingi, googla, a kończąc na portalach społecznościowych oraz współpracy z blogerkami. Ciężko jednoznacznie określić, która z tych metod jest najskuteczniejsza. Prawdopodobnie jedna bez drugiej nie byłaby tak efektywna. Tego się trzymamy.

Jakie jest Wasze zdanie na temat promowania sklepów i produktów na portalach społecznościowych?
Uważam, że jest to konieczne. Mało tego, jest to rentowne. Z badań wynika, że 1/3 sprzedaży gigantów internetowych pochodzi właśnie z portali społecznościowych. My może jeszcze nie jesteśmy na tym etapie, ale mogę śmiało potwierdzić – portale społecznościowe sprzedają!

Kiedy już pozyskacie nowego klienta, co robicie, by zbudować jego przywiązanie do Waszej marki?
Według idei naszej marki to przywiązanie powinno budować się samo, jako że mamy najnowsze kolekcje, w najatrakcyjniejszych cenach w sieci. Ale oczywiście staramy się jak możemy wspierać ten proces rozdając kody rabatowe, zniżki czy darmową dostawę powyżej zakupów na określoną kwotę.

O co najczęściej pytają klienci?
Czy dany model będzie jeszcze dostępny.

Czy często spotykacie się z reklamacjami? Czego one najczęściej dotyczą?
Myślę, że stosunkowo rzadko. Jest to poniżej 5% wszystkich zamówień. Reklamacje te na ogół dotyczą źle dobranego rozmiaru. Jednak, tak jak mówiłam zdarza się to nieczęsto – każdy but ma dokładnie opisaną swoją numerację, długość wkładki, wysokość obcasa, platformy itp.

Cechy, które charakteryzują Wasz sklep, to:
Innowacyjny. Elastyczny. Tani. Dostępny.

Ile osób zajmuje się sklepem?
W tej chwili 3.

Jakie są wady i korzyści posiadania sklepu internetowego?
Tak samo jak w przypadku prowadzenia każdego innego biznesu i tutaj jest masa korzyści, ale równie łatwo można natrafić na niepowodzenia. Powiedziałabym, że w Internecie nawet łatwiej. Każdy ruch jest monitorowany przez rzeszę internautów. Mały błąd może doprowadzić do nieodwracalnych skutków, jakimi są opinie na forach, portalach społecznościowych czy blogach. Pomyłka może zepsuć nam start lub renomę, na którą długo pracowaliśmy. Korzyścią jest niewątpliwie wygoda oraz wydawałoby się niższe koszty utrzymania (nie ma potrzeby wynajmowania lokalu).

shoesday-3

Co moglibyście poradzić osobom, które zaczynają dopiero swoją przygodę z e-handlem? Na co mają uważać? Na co powinni zwrócić szczególną uwagę?
Trzeba liczyć się z dużymi kosztami – rzędu od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. Największe koszty w przypadku takiego sklepu generuje zaopatrzenie magazynów oraz reklama, bez której sklep nie ma prawa bytu i nie wolno o niej zapomnieć w żadnym miesiącu naszej działalności. Bardzo istotna jest również jakość naszych produktów – na to trzeba zwracać szczególną uwagę, jeśli nie chcemy napytać sobie biedy.

Jeśli moglibyście zacząć raz jeszcze, to co zrobilibyście inaczej?
Hmm.. Ciężko mi teraz odpowiedzieć na takie pytanie. Wydaje mi się, że wszystko robimy najlepiej jak umiemy, aby właśnie nie poprawiać i nie zaczynać jeszcze raz. Być może z perspektywy dłuższego czasu będę mogła powiedzieć coś więcej i wtedy wrócimy do rozmowy.

Jakie są Wasze plany na przyszłość?
Chcemy poszerzyć grono klientów i fanów ShoesDay.pl. Kiedy cele sprzedażowe będą realizowane na odpowiednim poziomie, będziemy myśleli o poszerzeniu oferty o inne produkty. O jakie – na tę chwilę nie mogę zdradzić. Obecnie prowadzimy również rozmowy z jednym z liderów polskiego e-commerce ze Śląska. Holding ten zainteresowany jest zakupem pakietu kontrolnego shoesday.pl

Podsumowując, shoesday.pl to:
…innowacyjny sklep internetowy z obuwiem damskim oferujący zaskakujące oferty do – 70% na wszystkie produkty. Zapraszam.

Paulina KukwaPaulina Kukwa – Absolwentka Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Warszawie. Na wydziale zarządzania ukończyła specjalizację z reklamy i marketingu. Karierę w branży rozpoczęła w Mediarun Sp. z o.o., gdzie pełniła funkcję m.in project managera. Była kierownikiem konkursu na Dyrektora Marketingu Roku 2011. Obecnie E-Commerce Manager – Menedżerka sklepu ShoesDay.pl. Główne zainteresowania to reklama, marketing i PR. Interesuje się również modą i fotografią. Była półfinalistką w konkursie Foto Models Poland.





Regularnie otrzymuj powiadomienia o nowych materiałach. Dołącz do grupy ponad 6500 osób, którzy prenumerują eKomercyjnie!