Flickr może wspierać e-commerce

Autor tekstu Paulina Wawrzyczek
Opublikowano 13 kwietnia 2015
Kategoria Artykuły
Czas czytania: 5 min

flickr-logoDawno, dawno temu, kiedy Facebook nie był jeszcze numerem jeden wśród portali społecznościowych, ludzie i tak gromadzili się na różnego rodzaju serwisach i forach, przenosząc powoli relacje i interakcje z życia codziennego w cyberprzestrzeń. Jednym z pierwszych takich miejsc, w którym ludzie „gromadzili się”, był Flickr – portal, na którym można publikować zdjęcia. Jedni traktowali go jako „album” upamiętniający najważniejsze życiowe chwile, a inni podchodzili do niego bardziej profesjonalnie, budując tam swoje portfolia. Dla fotografów, designerów, grafików, a także modelek, makijażystów, stylistów Flickr stał się jednym z pierwszych miejsc, gdzie zaczęli „istnieć” zawodowo. Ale czasy się zmieniają, a moda, nawet ta dotycząca wyborów ludzi w Internecie, jest bardzo nieobliczalna. Popularność Flickr’a nieco przygasła. Miał na to wpływ zarówno boom na Facebook’a, ale i pojawienie się mocno sprecyzowanych miejsc w sieci – konkretnie pod branże, które używały Flickr’a, np. strony wyłącznie dla modelek itp.

Ale Flickr przetrwał tę burzę i chwilowy spadek popularności. Twórcy tego serwisu analizując największe potrzeby i oczekiwania użytkowników, zdecydowali się na spore zmiany i dziś ponownie ten portal zaczyna wspinać się na szczyt. Dodatkowo – coraz częściej i odważniej zauważany jest przez e-marketingowców, którzy przy pomocy funkcji Flickr’a, odkryli w nim niesamowity potencjał.

Portal nie tylko dla fotografów

Nadal najistotniejszym elementem w tym serwisie, są zdjęcia. Zdjęcia bardzo dobrej jakości, zdjęcia wartościowe, zdjęcia promujące w sposób skuteczny daną markę, produkt, osobę. Przykład? Z najwyższej półki. Jedną z najpopularniejszych kampanii, jakie kiedykolwiek były prowadzone przy pomocy Flickr’a, była kampania prezydencka Barracka Obamy. Dosyć skuteczna, sam przyznasz…

Flickr to możliwości i potencjał. To solidne narzędzie do promocji, a wszystko za sprawą kilku funkcji i filozofii tego serwisu. Jest on ciągle prestiżowy i bardzo „pro”. Oczywiście znajdują się tu też przeciętne zdjęcia, żeby nie użyć słowa „słabe”, ale na nie przecież mało kto zwraca uwagę. Twoim podstawowym celem powinno być stworzenie naprawdę dobrej wizytówki, dzięki której zyskasz zainteresowanie potencjalnych klientów. Bo przecież na Flickr są nie tylko twórcy, ale przede wszystkim konsumenci. Co zatem sprawia, że marketingowe działy social mediowe zaczynają otwierać się na Flickr? Sprawdźmy!

Flickr to platforma, dzięki której bardzo łatwo można publikować zdjęcia. Świetnie wygląda zarówno na komputerach, jak i na urządzeniach mobilnych. Niewątpliwym plusem jest również wyszukiwarka, ale pamiętaj o tym, że aby klienci do Ciebie trafili, powinieneś dobrze, dokładnie i wyczerpująco tagować swoje zdjęcia. Ale Flickr to przede wszystkim ogromna przestrzeń, bowiem każdy użytkownik otrzymuje 1 TB i zniesione zostały również mocne restrykcje dotyczące „wagi” danego pliku. Często więc ten serwis wykorzystywany jest jako miejsce do przechowywania zdjęć, bez ryzyka, że znikną one bądź przestaną się wyświetlać (kiedy np. korzystasz z „hostowania” zdjęć z Flickr’a na blogu). Idźmy dalej: Flickr jest po prostu ładny. Przejrzystość i minimalistyczne podejście do układu zdjęć sprawdza się w wielu sytuacjach. Wyobraź sobie spotkanie biznesowe, na którym Twój potencjalny kontrahent zaskakuje Cię prośbą, by pokazać mu kilka zdjęć, a Ty nie jesteś przygotowany. Oglądanie ich na Facebook’u będzie niezbyt profesjonalne, ale Flickr odwali kawał dobrej roboty. Tam odbywa się to na zasadzie pokazu slajdów, a zdjęcia nie tracą na jakości (co niestety, na portalu Zuckerberga jest standardem). Flickr oferuje również opcję geotaggingu, co pozwoli potencjalnym klientom trafić do Twojej siedziby. Mamy tu również bardzo dużą swobodę w publikowaniu materiałów na innych mediach społecznościowych, a przecież takie wzajemne krzyżowanie się treści również doskonale wpływa na sprowadzanie do Ciebie jeszcze większych rzeszy zainteresowanych osób. Flickr ma również doskonale rozwinięty API Support oraz słynie z tego, że łatwo można zamówić druki, umieszczonych w sieci plików, w partnerskich serwisach. Ale Flickr to przede wszystkim grupy. Od początku jego istnienia jest to jedna z największych zalet tego serwisu, bowiem znajdziesz tam mnóstwo wiedzy, inspiracji i porad.

W grupie siła

Dlaczego korzystanie z grup jest ważne? Z kilku powodów. Masz okazję do pokazania swoich prac (zdjęć, grafik), dzięki czemu możesz kierować ruchem wprost do Twojej firmy, a tym sposobem trafisz do kolejnego odbiorcy. Masz też możliwość zderzenia dzieła z opinią innych osób, często pasjonatów i profesjonalistów. Grupy uczą, pomagają w samodoskonaleniu się. Wiedza, którą tam otrzymasz, jest wiedzą osób twórczych, związanych z danym tematem. Pomogą w doborze sprzętu, doradzą, zdradzą kilka sztuczek, pomogą w sprawach technicznych. Oczywiście, trzeba brać pod uwagę hejterów, którzy niestety pojawiają się w każdej części Internetu, ale Flickr skupiony jest wokół profesjonalistów i pasjonatów, dla których dzielenie się wiedzą i umiejętnościami to często bardzo ważny element życia w danym community. Grupy to również bardzo wartościowe źródło kontaktów. Nie ważne, czy dana osoba zajmuje się tym zawodowo, czy jest to bardzo zdolny amator – nigdy nie wiesz gdzie znajdziesz współpracownika. Pamiętaj: Flickr to miejsce wypełnione zdjęciami, ale za każdym zdjęciem stoi masa osób: fotograf, producent, stylista, grafik, który je obrobi, oświetleniowiec, modelka. Dzięki temu ten serwis staje się niewyczerpalnym źródłem zarówno wiedzy, jak i inspiracji.

Jak wykorzystać marketingowo potencjał Flickr?

Kiedy już masz bardzo dobre jakościowo zdjęcia – bo tu to absolutna podstawa, możesz zacząć tworzyć swoje miejsce na tym portalu:

  • dokładnie taguj swoje zdjęcia. Dzięki temu potencjalni klienci będą mogli do Ciebie trafić. Wyszukiwarka Flickr jest dobrze przemyślana i działa bardzo satysfakcjonująco, ale to Ty kierujesz ruchem, opierając się na odpowiednich słowach kluczowych;
  • używaj konkretnych opisów pod zdjęciami;
  • pilnuj porządku! Flickr ma opcję tworzenia „setów” i kolekcji zdjęć, dzięki czemu możesz porządkować je w podobny do Pinterestu sposób. Warto korzystać z tej opcji, bowiem klienci lubią, gdy wszystko jest we właściwym miejscu, a oni nie muszą grzebać w zdjęciach, szukając np. jednego modelu. Sety i kolekcje pozwolą Ci eksponować np. nowości, zdjęcia z eventów, z przygotowań;
  • twórz historię! Storytelling sprzedaje, a tworzenie historii swojej firmy, nadaje jej „ludzkiego” oblicza. Klasycznym przykładem na to jak wartościowy może być storytelling na Flickrze, jest już wspomniany profil Barracka Obamy, na którym widać go w wielu sytuacjach: tych profesjonalnych i zawodowych, ale i tych prywatnych. Ty też możesz w taki sposób podejść do tworzenia swojej historii w sieci, pokazując obserwującym swoją firmę zza kulis i w działaniu;
  • uruchom kreatywność! Korzystaj z opcji i funkcji Flickr’a. Wrzuć np. zapowiedź nowej kolekcji (dajmy na to – butów) i poproś klientów o to, by oznaczali notatką te, które podobają się im najbardziej, lub też mają wejść jako pierwsze. Stwórz swój firmowy hashtag i zachęcaj obserwujących, by z niego korzystali. Możesz również swoich klientów prosić o to, by w komentarzach wklejali swoje zdjęcia z Twoim produktem. To wszystko wpływa na decyzje zakupowe, bo potencjalni kupujący cenią zarówno zdjęcia profesjonalne, wykonane z precyzją i dbaniem o każdy szczegół, ale bardzo lubią też fotografie „z życia”. Namawiaj również, by klienci dzielili się swoimi opiniami;
  • stwórz swoją grupę! monitoruj statystyki – Flickr w bardzo prosty i przejrzysty sposób analizuje najważniejsze dla Ciebie liczby dotyczące aktywności fanów na profilu;
  • korzystaj z cross promote – materiały opublikowane na Twoim profilu na Flickrze bardzo łatwo możesz umieścić przy pomocy odpowiednich buttonów, na innych mediach społecznościowych;
  • łechtaj swoich obserwujących. Współcześni klienci są bardzo samolubni i wyjątkowo silnie działają na nich promocje ekskluzywne. Wszelkie promocje, skierowane wyłącznie dla fanów na Flickrze, sprawdzą się, bo zadziała właśnie ten mechanizm. Możesz nagradzać swoich najaktywniejszych obserwujących rabatami, gratisami, bądź też wysyłać im produkty do testów. W weryfikacji świetnie sprawdzą się właśnie grupy.

Wydawać by się mogło, że Flickr jest wyłącznie miejscem dla osób z branży fotograficznej, ewentualnie dla grafików. Tymczasem okazuje się, że publikowane tu zdjęcia, zahaczają o wiele branż, nie wspominając o tym, że często stają się po prostu rodzinnymi albumami, upamiętniającymi różnego rodzaju wydarzenia. 1 TB powierzchni kusi. Kuszą również dostępne funkcje i możliwości. Trudno więc dziwić się, że ludzie wracają do używania Flickra. To świetna alternatywa dla innych mediów społecznościowych. A za ludźmi prędzej czy później pojawią się kolejne firmy i organizacje. Czy warto? Jak najbardziej. Mam wrażenie, że mniej tu „przypadkowych” osób, niż na jak na przykład Facebooku. Dodatkowo to miejsce, w którym możesz wiele się nauczyć…

Regularnie otrzymuj powiadomienia o nowych materiałach. Dołącz do grupy ponad 6500 osób, którzy prenumerują eKomercyjnie!