eKomercyjnie.pl

Giganci e-commerce dyktują warunki, czyli Allegro.pl vs Amazon.com

W branżowych kuluarach dużo mówi się o tym, że ostatnie zmiany w serwisach Grupy Allegro to przygotowywanie się do wejścia na nasz rynek Amazon.com. Skoro niektórzy przy okazji zarzucają Allegro „monopolizację” polskiego e-handlu, to jak nazwać to, co od wielu lat robi na swoim podwórku Amazon?

Firma Jeffa Bezosa bez wątpienia rządzi światowym e-commerce. Kwartalnie notuje przychody rzędu 11 miliardów dolarów (Q3 2011), skutecznie inwestuje (przejęcia Zapposa, BuyVIP, Woot, Diapers.com i wielu innych sklepów), rozbudowuje sprzedaż produktów cyfrowych (ebooki, audiobooki), oferuje też własne produkty (czytnik Kindle czy tablet Kindle Fire). O Amazonie mówi się jako nowym Apple, zaś o Jeffie Bezosie jako nowym Steve’ie Jobsie. Pojawienie się tej firmy na jakimkolwiek rynku może wywołać spore zamieszanie, gdyż dysponuje ona olbrzymimi zasobami.

Amazon już od dawna nie jest typowym sklepem internetowym. To rozbudowana platforma, która nie tylko sama sprzedaje produkty, ale jest też miejscem, gdzie każdy może to zrobić – od firmy handlowej po autora wydającego swoją pierwszą książkę. Idealnie pasuje mi tutaj określenie „Allegro na sterydach”, gdyż oprócz tego wszystkiego, co ma najpopularniejszy serwis e-commerce w Polsce (uwzględniając wszystkie projekty powiązane), posiada jeszcze bardzo rozwinięte zaplecze logistyczne. W Amazonie można założyć sklep, wystawiać swoje produkty, a nawet zlecić tej firmie całą obsługę zamówień. Wysyłasz towar na palecie i o nic więcej nie musisz się martwić.

Wreszcie, Jeff Bezos czuje się na tyle mocny, że rozpoczyna wydawanie książek na własny rachunek. Rozmawia bezpośrednio z autorami potencjalnych bestsellerów, zapewnia im redakcyjne wsparcie, a później dba o marketing. Z ponad 140 milionami klientów na całym świecie raczej nie musi się martwić o zasięg czy sprzedaż poszczególnych tytułów.

Długo można wymieniać wszystkie usługi, które oferuje Amazon czy sukcesy, jakie ma na swoim koncie. Jestem jednak przekonany o tym, że tak jak internetowi sprzedawcy narzekają w Polsce na Grupę Allegro i powiązania pomiędzy jej serwisami, tak ich zachodni odpowiednicy mają zwyczajnie dość Amazon.com.

Jeszcze do wczoraj wydawało się, że Allegro zbyt szybko nie weźmie się za pakowanie paczek i ich wysyłkę (prawdopodobne przejęcie Agito.pl jest jednak pierwszym krokiem w tym kierunku). Tymczasem Amazon na logistyce pozjadał wszystkie zęby. Jego pojawienie się na naszym rynku mogłoby znacznie przyspieszyć upadek małych sklepów internetowych. Dla Allegro każdy taki podmiot to sposób na zwiększanie przychodów i zysków. Dla Amazonu też, ale tylko pod warunkiem, że będzie prowadził sprzedaż przez ich platformę, a nie pod swoim własnym adresem www. Obie firmy stawiam jednak na jednej półce pod względem starań o wygodę kupujących i upraszczanie procesu składania zamówień. Tu tkwi ich największa siła.

Póki co, na naszym rynku działa pierwsza z wymienionych korporacji, a o pojawieniu się drugiej słychać jedynie plotki. Grupa Allegro znakomicie odrobiła pracę domową i jest solidnie przygotowana na przyjście Amazon.com. Pytanie tylko, czy Jeffowi Bezosowi uda się dokonać na polskim rynku tego, co nie wyszło eBay’owi?

Powyższy artykuł pochodzi z Magazynu eKomercyjnie.pl #3. Zapraszamy do przeczytania całego numeru!

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Przegląd prasy e-commerce 19 grudnia 2011

W dzisiejszym przeglądzie prasy e-commerce: Jak księżniczka Celestia zniknęła z pieniędzmi. Czyli „Nie daj się oskubać w sieci” | 9 zasad bezpiecznych zakupów w sieci | Więcej e-handlu to więcej miejsc pracy | Przesyłkowo-zakupowy zawrót głowy przed świętami | Dobre nastroje w e-commerce | Jak social media wpływają na decyzję o zakupie? | Infografika – gdzie szukamy informacji o produktach.

Jak księżniczka Celestia zniknęła z pieniędzmi. Czyli „Nie daj się oskubać w sieci” »
Okres przedświąteczny to nie tylko czas świątecznych zakupów, ale również czas intensywnych działań złodziei i oszustów – zwłaszcza na portalach aukcyjnych. UKE, UOKiK i ECK wychodzą do obywateli z inicjatywą „Nie daj się oszukać sieci”. Więcej o akcji na Gazeta Kielce.

9 zasad bezpiecznych zakupów w sieci »
Kasperski Lab przedstawia praktyczne wskazówki, które mogę nam pomóc zwiększyć bezpieczeństwo zakupów w sieci i ustrzec się przed oszustami. Warto się zapoznać!

Więcej e-handlu to więcej miejsc pracy »
Mimo, że w naszym kraju działa już ponad 11 tys. e-sklepów, wciąż rośnie zapotrzebowanie na pracowników działów e-commerce. Jak podaje Pracuj.pl, w III kwartale 2011r. najczęściej poszukiwanymi specjalistami byli eksperci od sprzedaży i marketingu, obsługi klienta oraz programiści.

Przesyłkowo-zakupowy zawrót głowy przed świętami »
W tym roku prognozuje się rekordową ilość towarów zamówionych w sieci. Czy firmy wysyłkowe zdążą na czas ze świątecznymi prezentami pod choinkę?

Dobre nastroje w e-commerce »
Rozmowa z Markiem Góreckim, ekspertem ds. Commerce z Grupy Divante, który opowiada o dobrych nastrojach w e-commerce i skutecznych strategiach biznesowych czołowych graczy handlu internetowego. Zachęcam do obejrzenia.

Jak social media wpływają na decyzję o zakupie? »
Ciekawą infografikę opublikował MrYouth, który przedstawia jaki wpływ na decyzje o świątecznych zakupach mają social media. Okazuje się, że konsumenci chętniej kupują produkty polecane przez znajomych, niż przez markowe firmy.

Infografika – gdzie szukamy informacji o produktach »
Łukasz Plutecki zamieścił na swoim blogu infografikę, z której dowiemy się z jakich źródeł internauci najczęściej poszukują informacji o produktach i o tym jakie kanały najczęściej wpływają na nasze decyzje o zakupach.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Pokaż Swój Sklep [PSS]: Jacek Mariański, beautyblender.net.pl

Zapraszam do przeczytania kolejnego wywiadu z serii Pokaż Swój Sklep. Tym razem z pytaniami zmierzył się Jacek Mariański ze sklepu internetowego beautyblender.net.pl.

Ewa Bartnik (eKomercyjnie.pl): Dlaczego zdecydowałeś się uruchomić sklep internetowy?
Jacek Mariański (beautyblender.net.pl): Sklep internetowy wydawał się idealnym sposobem na globalne rozpropagowanie marki, której jesteśmy wyłącznym dystrybutorem w Polsce.

Chcieliśmy, aby klienci poznali nasz produkt „z pierwszej ręki” i mieli stały dostęp do informacji. Duże znaczenie miał także profil sprzedaży samego producenta, nakierowany głównie na Internet.

Ile czasu trwało uruchomienie sklepu?
Na uruchomienie sklepu poświęciłem około miesiąca, ale była to bardzo intensywna i twórcza praca. Mimo, że zdecydowałam się na sklep na gotowej platformie, starałem się, aby powstała strona jak najlepiej oddawała moją wizję. To zamierzenie się udało i wygląd sklepu odpowiada moim potrzebom.

Wybrałeś platformę Click Shop. Jakie funkcjonalności przekonały Cię do wyboru akurat tego systemu?
Wybrałem Click Shop, ponieważ jest produktem oferowanym przez home.pl, która jest uznaną i cieszącą się zaufaniem firmą w branży usług internetowych. Zależało mi na stabilności i niezawodności platformy, na którą się zdecydowałem. Mam dobre doświadczenia w korzystaniu z usług home.pl, tam zawieszone są nasze domeny, odpowiada mi również ich system poczty elektronicznej (nieograniczona ilość skrzynek pocztowych w naszej domenie).

Ważna była dla mnie integracja sklepu z firmą kurierską, certyfikat bezpiecznych zakupów Rapid SSL dostępny w pakiecie. System ten posiada rozbudowany, funkcjonalny i przejrzysty panel administracyjny, który umożliwia bardzo elastyczne modyfikowanie statusu zamówień, swobodne zarządzanie magazynem oraz generowanie różnego typu raportów sprzedaży i oglądalności produktów. Plusem jest także to, że choć sklep założony jest na gotowej platformie, możemy swobodnie modyfikować układ elementów na stronie głównej oraz w menu.

Jakim budżetem dysponowałeś na początku e-handlowej działalności?

Mój budżet wynosił między 30 a 40 tysięcy złotych i był w 80% przeznaczony na pierwszy zakup towaru. Pozostałe 20% przeznaczyłem na marketing oraz na wyposażenie biura i magazynu w sprzęt i oprogramowanie umożliwiające sprawną realizację zamówień.

Dlaczego postawiłeś na tylko jedną markę produktów?
Jako oficjalny importer chciałem zająć się wyłącznie jedną marką. Nasza strona to miejsce, w którym można poznać produkt, zadać pytanie, obejrzeć efekty jego działania i wygodnie dokonać zakupu. Beautyblender jest na razie dostępny w Polsce jedynie w sieci. Aktualnie jesteśmy na etapie poszukiwania odbiorców również w drogeriach stacjonarnych i salonach wizażu.

Twój produkt, Beautyblender, to gąbka do makijażu. Na czym polega innowacyjność Twojego biznesu?
Beautyblender powstał, gdy w amerykańskiej telewizji i produkcjach filmowych na dobre zagościła technologia HD. Pomysłodawczyni beautyblendera jest zawodową makijażystką, która w swojej pracy szukała alternatywy dla zastosowania pędzli i trójkątnych lateksowych gąbeczek, które wcześniej nożyczkami pozbawiała ostrych krawędzi, aby wyeliminować skazy w nałożonym makijażu.

Mamy poczucie wysokiej jakości naszej marki i chcemy dotrzeć z nią do jak najszerszego grona odbiorców, aby rzetelnie zaprezentować im możliwości produktu. Zdjęcia, materiały video i opisy stanowią nasz najważniejszy sposób dotarcia do klientów, dlatego dbamy o ich rzetelność i duży potencjał informacyjny. Priorytetem jest dla nas jakość i profesjonalizm w obsłudze osób składających u nas zamówienie.

Jakie kanały promocji są najbardziej efektywne w przypadku tak specyficznego asortymentu?
Produkt dostępny jest w sieci. Jest to nowoczesna i wielopłaszczyznowa, a przez to bardzo skuteczna droga dotarcia do klienta. Można o nas przeczytać na portalach kobiecych, promujemy się za pomocą kampanii AdWords, a także na naszym fanpagu na Facebook’u, który jest bardzo popularny. Efektywne są również recenzje użytkowniczek youtube oraz bloggerek.


Gdybyś miał teraz otwierać swój e-sklep, to co zrobiłbyś inaczej?
Sklep istnieje zaledwie od połowy sierpnia 2011, wszystkie pomysły i modyfikacje wprowadzam na bieżąco, wciąż jeszcze traktując ten czas jako czas rozruchu firmy. Jak dotąd chyba nie popełniłem błędów, które byłyby nieodwracalne, ale czuję, że wciąż jeszcze wiele nauki przede mną.

Ile zamówień pojawiło się w Twoim sklepie pierwszego dnia po starcie?
W pierwszym dniu mieliśmy w sklepie 4 zamówienia. I oczywiście do dziś pamiętamy nazwiska naszych pierwszych klientów :-)

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)