eKomercyjnie.pl

Jak (i ilu) fanów polski e-commerce angażuje na Facebooku? Fanpage Trends za grudzień 2012

Firma SmartNet Research & Solutions, która stworzyła i rozwija usługę Sotrender (dawniej Fanpage Trender), przysłała najnowszy raport zawierający ranking najpopularniejszych fan-page na Facebooku oraz opisujący działania ich administratorów w grudniu 2012 roku. Zobaczcie, jak w poprzednim miesiącu radziły sobie oficjalne profile witryn e-commerce oraz serwisów zakupów grupowych.

Komentarz dla kategorii E-commerce:

E-commerce w Polsce rozwija się z dużą dynamiką. To cieszy. Szeroko pojęty handel w mediach społecznościowych ma swoje miejsce. Jak widać wśród branż od kilku miesięcy pod każdym względem (zarówno liczby fanów, interaktywności jak i liczby zaangażowanych) plasuje się w pierwszej trójce. Prawie nie ulega zmianie również pierwsza trójka najbardziej „popularnych” fanpage − pałeczkę utrzymuje Allegro jako największy fanpage − widzimy przewagę odzieżowych na Facebooku − UrbanCity, deezee czy StyloweButki. Coraz bardziej wyróżnia się HustlaStore. Brakuje mi nadal skutecznych działań wśród innych sektorów − nie tylko mody. Oczywiście trzeba wspomnieć, że tematy wyprzedażowe (promocje, okazje) królowały w grudniu.

Komentarz dla kategorii zakupy grupowe:

Grudzień to dla branży e−commerce, a więc i zakupów grupowych, jeden z ważniejszych miesiąców w roku. Wiadomo − gorączka świątecznych zakupów sprawia, że każdy chciałby ugryźć jak największy kawałek tego smakowitego tortu. A starania o klienta coraz przenoszą się do sieci społecznościowych.

W grudniowych wynikach imponujący przyrost fanów zanotował Gruper, który przeprowadził skuteczny konkurs świąteczny. Wzrost liczby fanów o 63 procent to zdecydowanie najlepszy wynik, który pozwolił się Gruperowi wdrapać na drugie miejsce na podium w branży. Pierwsze od dawna okupuje Citeam, lecz dynamika wzrostu jego fanów nieco zmalała.

 

 

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Paczkomaty InPost w Brazylii

Grupa Integer.pl aktywnie rozpoczyna 2013 rok. Poza nowymi kontraktami na doręczanie korespondencji na rzecz instytucji publicznych oraz mocnego wejścia w sektor ubezpieczeń w ramach współpracy z LINK4, niezależny operator zwiększa również terytorialny zasięg działalności Paczkomatów InPost. Od stycznia 2013 roku międzynarodowa ekspansja Grupy Integer.pl obejmie Brazylię, czyli kolejny po Chile region Ameryki Południowej.

W III kwartale 2013 roku – po kilkumiesięcznym pilotażu – na ulicach brazylijskich miast stanie 100 Paczkomatów InPost w ramach I etapu zamówienia. Docelowo Brazylijczycy będą mieli do dyspozycji – dzięki umowie Grupy Integer.pl z Sequoia Group – nawet 500 urządzeń do samodzielnego nadawania i odbierania przesyłek, brandowanych marką easyPack.

Brazylia to jeden z 13 krajów – po Chile, Estonii, Litwie, Łotwie, Rosji, Hiszpanii, Cyprze, Słowacji, Irlandii, Arabii Saudyjskiej, Australii i Czechach – w którym Grupa Integer.pl udostępnia rewolucyjne urządzenia easyPack.

Brazylia to drugi po Chinach kraj z największym potencjałem rozwoju branży e-commerce, która w latach 2006-2011 odnotowała aż 19% tempo wzrostu, przy średniej na poziomie 13% na globalnym rynku. Tak dynamiczny rozwój sektora zakupów online możliwy jest dzięki 80 milionowej rzeszy internautów, którzy wydają w sieci 10,6 mld dolarów rocznie. Jest to najwyższy wskaźnik w całej Ameryce Łacińskiej. Ponadto, tylko w 2011 roku 10 milionów Brazylijczyków dokonało ponad 20 mln transakcji w serwisach zakupów grupowych. Prognozy analityków wskazują, że do 2017 roku Brazylijczycy wydadzą w sieci około 18,7 mld dolarów. Tym samym, tak perspektywiczny rynek stał się celem biznesowym Grupy Integer.pl już na 2013 rok, z możliwością rozszerzenia współpracy z Sequoia Group w kolejnych latach.

Brazylijski partner Grupy Integer.pl to jedna z wiodących lokalnych firm w zakresie logistyki i transportu dla branży e-commerce, świadczący usługi dla głównych graczy w tym segmencie: Nova.com, Comprafacil.com, Magazine Luiza, Ricardo Eletro / Insinuante.

„Strategia rozwoju Paczkomatów InPost – aktualnie drugiej co do wielkości na świecie sieci logistycznej, zapewniającej całodobowe nadawanie i odbieranie przesyłek – obejmuje kraje o największym potencjale rozwoju branży e-commerce. Dlatego na mapie naszej ekspansji nie mogło zabraknąć Brazylii. To drugi na świecie kraj, który odnotowuje najbardziej dynamiczny wzrost handlu internetowego. Lepsze wskaźniki notują jedynie Chiny. Co ważniejsze, Paczkomaty staną w Brazylii we współpracy z lokalnym konsorcjum, firmą Sequoia Group, która już teraz obsługuje największych sprzedawców internetowych w tym regionie. Do jego klientów należy między innymi Magazine Luiza, dostawca oferujący sprzęt elektroniczny, czyli najbardziej popularny wśród brazylijskich internautów towar kupowany online. Magazine Luiza – wraz z firmą B2W – posiada 20% udział w internetowym rynku detalicznym. Dlatego jesteśmy przekonani, że Sequoia Group to strategiczny partner biznesowy w tej części świata” – zapowiada Rafał Brzoska, Prezes Grupy Integer.pl.

Chęć współpracy z Grupą Integer.pl – z wykorzystaniem Paczkomatów InPost – wyraziło już dwóch dużych, brazylijskich partnerów e-commerce. Ponadto, Grupa uzyskała także zgody kilku centrów handlowych na udostępnienie atrakcyjnych lokalizacji pod polskie automaty.

Jak dodaje Rafał Brzoska:

„Mimo ogromnej popularności zakupów internetowych – Brazylijczycy borykają się między innymi z problemami logistycznymi. Dlatego to doskonały rynek do tego, by oferować tak rewolucyjne rozwiązanie, jakim są Paczkomaty InPost. Poprawa standardów doręczania przesyłek kupionych w sieci z pewnością przyczyni się do jeszcze większych wzrostów brazylijskiej branży e-commerce. Mamy nadzieję, że stanie się to z naszym udziałem”.

W grudniu 2012 roku Grupa Integer.pl rozpoczęła realizację II etapu umowy z operatorem narodowym Correos de Chile. Od 2011 roku w Chile działa już 28 urządzeń do całodobowego nadawania i odbierania przesyłek. Do końca 2013 roku Grupa Integer.pl uruchomi tam kolejne 32 maszyny. Docelowo w Chile stanie kilkaset Paczkomatów InPost. Jednocześnie – po roku współpracy Grupy Integer.pl z chilijskim operatorem – CorreosChile został partnerem dystrybucyjnym easyPack na rynkach Ameryki Południowej.

Z kolei do końca marca 2013 roku Grupa Integer.pl zainstaluje 100 Paczkomatów w Czechach. Spółka planuje również uruchomić – na początku 2013 roku, czyli w pierwszej fazie inwestycji – 50 Paczkomatów InPost na Słowacji. Już w 2016 roku – dzięki współpracy Grupy Integer.pl z PineBridge Investments, globalnym funduszem private equity – mieszkańcy niemal wszystkich krajów europejskich będą mogli korzystać z sieci 16 tys. urządzeń do samodzielnego nadawania i odbierania przesyłek.

Źródło: Grupa Integer.pl

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Jaki był 2012 dla branży e-commerce? Subiektywne podsumowanie roku

Wbrew obawom wielu i nadziejom nielicznych świat nie skończył się, a nawet nie „zresetował” 21 grudnia. Rok 2012 nie był ostatnim w historii ludzkości. Warto więc zastanowić się, jakim rokiem był dla polskiego e-commerce i co dobrego (lub złego) zostawił po sobie. Spójrzmy na to z perspektywy właściciela małego, nieustannie aspirującego do miana „średniego”, sklepu internetowego.

Według ostatniego „Raportu eHandel Polska 2012” (link) w naszym kraju działa blisko 8900 e-sklepów zatrudniających do 5 osób, o obrotach rocznych poniżej 1 miliona złotych. Szacunkowo, tylko połowa z nich jest dochodowa, choć jest to szacunek niezbyt dokładny ze względu na niską „kulturę księgową” w przypadku mikroprzedsiębiorców (95% rozlicza się z fiskusem na podstawie Książki przychodów i rozchodów).

Przyjmując te dane za prawdziwe, można by odnieść wrażenie, że rok 2012 był dla polskiego e‑commerce ciężki. Musi to dziwić, gdyż udział w sprzedaży całkowitej rośnie, a i ona sama w 2012 roku najprawdopodobniej będzie większa niż w 2011 roku. Dopiero w III kwartale pojawiły się sygnały spowolnienia gospodarczego i będą rzutować na sprzedaż w 2013 roku. Otoczenie biznesowe również raczej sprzyjało małym firmom e-commerce.

W obszarze podatków i zasad prowadzenia księgowości nic się nie zmieniło, czego nie można powiedzieć o 2013 roku, w którym pojawią się istotne zmiany, które mogą mieć wpływ na działanie małych firm. Szczególnie, jeśli mają problemy z płynnością finansową, zwłaszcza związaną z nadmiernymi kosztami stałymi. Pocieszające jest, że e-commerce na ogół ma wysokie wskaźniki płynności, a obniżenie stóp procentowych i polityki kredytowej daje dostęp do relatywnie taniego pieniądza.

W 2012 roku również prawo nie zmieniło się w istotny sposób. Cały rok trwało polowanie na czarownice w wydaniu organizacji prokonsumenckich, ale bez spektakularnych akcji typu „Lipiec i Sierpień 2011”. Koniec roku przyniósł nawet pierwsze efekty akcji inicjowanych przez e-commerce, np. naszą przynoszą efekty i Minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin zapowiedział pierwsze zmiany w zakresie postępowania przed SOKiK (np. koszty zastępstwa procesowego powoda w przypadku organizacji prokonsumenckich). Zaryzykować można twierdzenie, że rok 2012 był spokojny w prawie i można było spać spokojnie, o ile oczywiście nie lekceważyło się aspektów prawnych prowadzenia działalności e-commerce (regulamin, polityka bezpieczeństwa danych osobowych, rejestracja zbioru w GIODO).

Zapowiedź wejścia w 2012 roku na polski rynek Amazonu wywołało popłoch i wiele ruchów ze strony „czołowych polskich graczy”. Moim zdaniem, usilnie starali się oni w krótkim czasie przygotować na to, ich zdaniem, apokaliptyczne zdarzenie przez skopiowanie wzorów działania giganta. Na razie jedyny efekt, jaki dało się zaobserwować, to zamieszanie i moda na „platformy handlowe” i „koszyki”.

Na pewno wiele zmieniło się w zakresie źródeł pozyskiwania ruchu, a przynajmniej postrzegania wartości poszczególnych źródeł ruchu. Google, kolejny gigant, na początku roku nakładając filtry i wprowadzając zmiany w silniku wyszukiwania, obnażył słabość porównywarek. Długie miesiące dochodziły one do siebie, a niektórym się to do dzisiaj nie udało. Zapewne dla wielu sklepów bazujących wyłącznie na tych źródłach był to ciężki okres. Sklepy te zmuszone były szukać nowych źródeł i jeśli szukały rozwiązań ad hoc, to koszty działalności operacyjnej gwałtownie rosły. Wygrani byli natomiast Ci, którzy mieli ruch zdywersyfikowany i oparty w dużej mierze o własne zasoby, np. program partnerski, program lojalnościowy czy e-mail marketing. Śmiało można stwierdzić, że działanie Google szczególnie mogło zaboleć młode sklepy, które nie miały czasu na zbudowanie sobie bazy klientów i pozycji rynkowej.

Sytuację tę próbowało wykorzystać wiele firm klasy PanDa (nam zarobić). Ilość SPAMU, niechcianych informacji handlowych, telefonów i listów zawierających oferty z pogranicza economic fiction w 2012 roku biła wszelkie rekordy. Wielu nabywców maści świętego Witta na cudowne pozyskanie tysięcy klientów i zamówień płakało później krokodylimi łzami, nawet jeżeli nabywali ją od zdawałoby się szanowanych firm.

2012 to rok, kiedy Poczta Polska ocknęła się ze snu, w który zapadła dobrą dekadę temu i wystraszona uwolnieniem rynku pocztowego, podjęła walkę z firmami kurierskimi i rosnącym w siłę inPostem. „Wojna”, która miała miejsce spowodował radykalny spadek cen usług przewozowych, co zawsze stanowiło duża barierę w handlu internetowym, zwłaszcza dla małych e-sklepów. W 2013 roku sytuacja ponownie może ulec zmianie, gdyż Poczta Polska zostanie objęta 23% VAT, a do końca roku korzysta, ze zwolnienia podmiotowego z podatku VAT. inPost natomiast rozbudowuje sieć paczkomatów, które Polacy pokochali i prowadzi skuteczny marketing. Z tego punktu widzenia zaliczyłbym rok 2012 do korzystnych, gdyby nie…

Trwająca w roku 2012, i mająca już raczej status wiecznej, wojna cenowa doprowadziła do spadku marż, często poniżej minimum opłacalności. Wbrew setkom mądrych teorii w ubożejącym społeczeństwie cena pozostaje kluczowym kryterium wyboru oferty. Jak długo na rynku sprzedawcy są gotowi popełnić biznesowe harakiri w celu pozyskania klientów i wierzą, że kiedyś się odkują, gdyż w ten sposób budują bazę lojalnych klientów…, tak długo za ich brak wyobraźni płacimy wszyscy. Największym zagrożeniem dla e-commerce są same e-sklepy, gdyż wbrew pozorom, są biernym i sterowalnym elementem rynku. Na szczęście niedługo to zmienimy.

Branży e-commerce na pewno bardzo zaszkodziła w 2012 roku umacniająca się według raportów rządowych szara strefa, szczególnie silnie obecna na Allegro. Nie ma chyba właściciela sklepu internetowego, który przeglądając Allegro, nie przecierał oczu ze zdumienia i zastanawiał się skąd niektórzy sprzedawcy (najczęściej osoby prywatne) biorą towar (w tej cenie i ilości) oraz dlaczego skuteczne (w uprzykrzaniu życia uczciwym przedsiębiorcom) organy państwowe nie zajmą się nimi. Niestety wbrew corocznym deklaracjom rządu raczej w 2013 roku nie możemy liczyć na atak na szarą strefę i to pomimo rosnącego deficytu budżetowego. Najwyraźniej zadanie to przerasta naszych włodarzy.

Rok 2012 był raczej rokiem sprzyjającym prowadzeniu sklepu internetowego. Jeśli kończycie go na stracie lub zysk nie jest satysfakcjonujący, powinniście zaraz w styczniu szybko przeanalizować i skorygować swój model biznesowy. W 2013 roku nie będzie nic łatwiej. Wiele wskazuje, że może być znacznie ciężej. Pamiętajcie, że nie zawsze przetrwają najsilniejsi. Ewolucja udowadnia, że zagwarantowane mają to najlepiej przystosowani!

Autor wpisu

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)