eKomercyjnie.pl

Jak (i ilu) fanów polski e-commerce angażuje na Facebooku? Fanpage Trends za listopad 2012

Firma SmartNet Research & Solutions, która stworzyła i rozwija usługę Sotrender (dawniej Fanpage Trender), przysłała najnowszy raport zawierający ranking najpopularniejszych fan-page na Facebooku oraz opisujący działania ich administratorów w listopadzie 2012 roku. Zobaczcie, jak w poprzednim miesiącu radziły sobie oficjalne profile witryn e-commerce oraz serwisów zakupów grupowych.

Wydarzeniem kategorii jest oczywiście allegrowy milestone z 18 listopada – największy fanpage e-commerce’owy odtrąbił bowiem osiągnięcie pułapu miliona fanów. Pogratulować. Skala jest niedościgniona, a jej konsekwencją jest to, że fan page zajmuje także wysokie miejsce w innych rankingach – Allegro jest na liście stron z najwyższą ilością osób zaangażowanych i najwyższym talking about. Owa ilość zaangażowanych osób to jednak zaledwie 1% całej społeczności. Wszystko ma swoje wady i zalety, a „dużo”, w przypadku social media, niekoniecznie może znaczyć „dobrze”. Bo przecież oczywiście ma być interaktywnie, a nie ilościowo.

Niemniej strony z samej góry listy marek gromadzących dookoła siebie tych najbardziej zaangażowanych fanów nakręcają ich postami opartymi o komendę emotikony, która najwyraźniej przeciętnemu użytkownikowi jawi się magią. „Kto widzi pingwina?” – czyli napisz nam w komentarzu i zobacz co się stanie. Efekt – 30 tysięcy komentarzy i wszyscy widzą pingwina. Magia. Czyli, że chyba „dobrze.

E-commerce jest także kategorią, dla której charakterystyczny jest swoisty paradoks – strony, które wrzucają 6-10 postów dziennie – dajmy na to www.stylowebutki.pl i level77.pl – osiągają efekt odwrotny od tego, jakiego by się rozsądny człowiek spodziewał. Nie notują bowiem odpływu fanów zirytowanych nadmiarem spamu, lecz właśnie biją takim działaniem rekordy interaktywności. Najwyraźniej sporo osób zniesie 9 postów marki w swoim newsfeedzie, jeśli ten 10-ty zaanonsuje promocję. Czyli w zasadzie „dużo”, a „dobrze”. Niemniej „dobrze” to też nie zawsze „jakościowo”.

Źródło: SoTrender

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Ponad milion zamówień w sklepie ELECTRO.pl

Sklep internetowy ELECTRO.pl zrealizował milionowe zamówienie. Produktem, który stanowił milionowe zamówienie jest pralka marki Samsung. Jednakże to nie kategoria AGD, a telewizory z technologią 3D i LED oraz tablety wysuwają się w sklepie na prowadzenie jako główny trend w sprzedaży.

– To ważny moment w rozwoju sklepu, gdyż milionowe zamówienie udało nam się uzyskać już po 5 latach od rozpoczęcia działalności, a więc w dużo krótszym czasie niż innym dużym sklepom działającym w naszej branży – mówi Paulina Pilecka-Domin, kierownik marketingu w ELECTRO.pl.

Jak wynika z danych PBI, pod względem wydatków polskich internautów, rynek RTV/AGD/foto to (podobnie jak w USA) największa kategoria sklepowa w e-handlu. Miesięcznie przyciąga też największą liczbę internautów – ponad 6 mln realnych użytkowników (za badaniem Megapanel).

Ze względu jednak na dużą konkurencję cenową, branża RTV/AGD nie należy do najłatwiejszych. Jakim czynnikom ELECTRO.pl zawdzięcza swój dynamiczny rozwój?

– Realizujemy kilkanaście tysięcy zamówień miesięcznie, w szczytowym okresie przedświątecznym nawet kilka tysięcy dziennie. Dlatego zadbaliśmy o sprawną obsługę klienta: zapewniamy m.in. 28 linii telefonicznych, gotowych odpowiedzieć na wszelkie zapytania klientów, a łącznie za obsługę zamówień odpowiadają 73 osoby – mówi Paulina Pilecka-Domin. Sklep posiada także własne zaplecze magazynowe (16 tys. m²).

Potwierdzeniem jakości usług jest m.in. tegoroczna edycja raportu „Zakupy w sieci. Najlepsi polskiego e-handlu”, w którym ELECTRO.pl po raz kolejny zwyciężyło w kategorii „Mega-Sklepy”, dzięki m.in. dobrej ocenie wśród klientów.

– Będąc liderem zapewniamy naszemu klientowi najlepsze ceny w sieci, ale to nie wszystko. Bezpieczeństwo to dla większości kupujących najważniejszy czynnik w e-handlu i większość z nich skłonna jest opuścić witrynę sklepu, która nie wzbudzi ich zaufania. Dlatego oprócz konkurencyjnych cen gwarantujemy klientom także bezpieczne zakupy – mówi Paulina Pilecka-Domin. – Oferta ELECTRO.pl to ok. 20 000 pozycji dostępnych przez cały czas.

Źródło: ELECTRO.pl

Autor wpisu

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Kilka pomysłów na e-mail marketing w kampanii świątecznej

Mikołaj, choinka z prezentami i może jeszcze bałwanek lub reniferek, a wszystko skąpane w płatkach śniegu i czerwono-zielonych barwach. Całość podsumowuje zręczny rabat lub promocja – czy tak musi wyglądać każda świąteczna kampania e-mail marketingowa? Niekoniecznie!

Puk! Puk! – Kto tam? – Promocja świąteczna! – O nie, znowu?! Tak reaguje większość marketerów i przedsiębiorców (nie tylko z branży e-commerce) po przekartkowaniu ostatnich dwóch miesięcy z kalendarza, kiedy okazuje się, że czas rozpocząć przygotowania do corocznej kampanii świątecznej.

Mimo, że wielu nie przepada za przygotowywaniem świątecznej strategii działań, to niewielu może sobie pozwolić, aby z niej całkowicie zrezygnować. Z ubiegłorocznych danych wynika, że walka toczy się o blisko 20 miliardów złotych – tyle planowali wydać Polacy w ubiegłym roku na przygotowanie Świąt i świąteczne zakupy. A statystyczna polska rodzina przeznaczyła na ten cel niemal 2 tys. zł. Do tego dochodzi okres tzw. poświątecznych promocji, rozpoczynający się od razu po zakończeniu Świąt i trwający zazwyczaj do sylwestrowej nocy.

Rozpoczyna się zatem „montowanie” newslettera ozdabianego zgodnie z przyjętymi standardami świątecznymi. Oznacza to obowiązkowe emblematy, jak: czerwoniutki jak etykieta Coca-Coli Mikołaj, bujna i obwieszona bombkami choinka z poupychanymi gdzie się tylko da prezentami, do tego śniegu co nie miara, roześmiany bałwan i koniecznie ciepły klimat – czyli roześmiane trzy pokolenia rodziny przy jednym, suto zastawionym stole. Dodatkiem do takiej grafiki zazwyczaj jest świąteczny rabat lub promocja w stylu„2 w 1”. Czy to na pewno jedyny przepis na świąteczną promocję? Okazuje się, że nie!

Katalog z prezentami – podpowiadaj, doradzaj

Newsletter marki zauroczy niemal każdego. Nie ma w nim ani jednego z powszechnie używanych elementów świątecznych. Jest za to pajacyk odpakowujący prezent, który z kolei zamienia się w odlatujące balony. Całość została zamknięta w bardzo przyjemnej dla oka animacji – zresztą zobaczcie sami.

Newsletter nie zawiera żadnych rabatów czy promocji, ale poradnik z prezentami świątecznymi – źródło podpowiedzi i inspiracji, co kupić swoim najbliższym„pod choinkę”. Warto pamiętać, że dla wielu osób poszukiwania prezentów świątecznych dla najbliższych to droga przez mękę. Dlatego zanim skupisz się na rabatach czy promocjach, postaraj się podpowiedzieć klientom, na co w szczególności warto zwracać uwagę w tym roku.

Jeżeli rabat, to…

Jeżeli już uprzecie się przy rabacie, to nie róbcie go w najbardziej pospolitej formie – jak wszyscy – tylko dołóżcie trochę starań, aby odbiorca poczuł się bardziej zmotywowany do szybkich zakupów. Można to rozwiązać poprzez ograniczenie czasowe oferty, np. promocja ważna tylko przez 3 dni. Warto jednak pamiętać, że im czas trwania promocji będzie krótszy, tym bardziej będzie mobilizował odbiorców do zakupów. Jeżeli jednak promocja będzie trwała ok. 5 dni lub więcej, to warto o niej przypominać odbiorcom dodatkowymi wiadomościami. W przeciwnym razie istnieje duże prawdopodobieństwo, że po prostu o niej zapomną.

Innym sposobem jest zaoferowanie kilku rodzajów rabatów, które będą się zwiększały wraz ze wzrostem wydanej kwoty przez klienta. Ważne jednak, aby odbiorca miał tego świadomość i podczas zakupów wiedział, od jakiej kwoty należy mu się wyższy rabat. Taki sposób promocji świątecznej wykorzystała marka Lillian Vernon, która o kilku rodzajach rabatu poinformowała odbiorców za pomocą newslettera. Warto zwrócić uwagę, że promocja ma również krótki termin ważności, o czym można dowiedzieć się z tematu wiadomości: Only 5 days left to SAVE up to 20% on Your Order!

Dodaj do newslettera stałe elementy informujące o promocji

Jeżeli w okresie przedświątecznym e-sklep wysyła mailingi, które nie dotyczą tylko kampanii świątecznej, to warto dodać do nich stały element, który będzie równolegle przypominał o promocjach gwiazdkowych. Jest to również dobry sposób dla tych e-sklepów, które postanowiły zrezygnować z typowej kampanii świątecznej i wprowadziły z tej okazji tylko darmową dostawę, kod promocyjny lub drobny gratis.

Dobrym miejscem na dodatkowy element jest sekcja „header” newslettera – tak jak zrobiła to marka odzieżowa Eddie Bauer.

Innym sposobem jest dodanie do oferty głównej dwóch mniejszych banerków promujących ofertę lub produkty znajdujące się w promocji świątecznej. W ten sposób odbiorcy będą nieustannie informowani o świątecznej ofercie – nawet przy okazji promocji innych produktów. Ten sposób działania można zastosować za pomocą jednego szablonu, w którym treści są rozłożone w sposób 1-2, jak zostało to przedstawione tutaj:

Dodatkowo warto rozważyć wstawienie do wiadomości również menu głównego ze strony e-sklepu. W ten sposób odbiorca będzie mógł szybko przejść do kategorii produktów, które go interesują.

Postaw na oferty typu„last minute”

Jeśli do świąt pozostało już tylko kilka dni, to warto zagrać va banque i przedstawić odbiorcom ofertę „last minute” z większym rabatem niż poprzedni – nawet do 50%. Udowodni to klientom, że to jest faktycznie oferta ostatniej szansy, z której warto skorzystać.

Innym sposobem jest zaplanowanie kampanii świątecznej w formie kalendarza (adwentowego) odliczającego dni do świąt. Każdy dzień może prezentować inną ofertę – rabat, gratis, darmową przesyłkę lub właśnie ofertę last minute w ostatnich dniach promocji.

Konkurs jest dobry również na święta

Zaangażować odbiorców do świątecznej komunikacji można również za pomocą konkursu – każdy lubi dostawać coś za darmo, szczególnie w okresie świątecznym. Firma Glossybox poprosiła swoich odbiorców o wypełnienie ankiety, w której należy opowiedzieć o swoich wymarzonych świętach, a w zamian można było wygrać jeden z oferowanych przez firmę produktów.

Innymi pomysłami na przeprowadzenie konkursu może być wyłonienie najładniejszej choinki wśród nadesłanych zdjęć, świątecznej kreacji czy ozdób wokół domu. Może to być również quiz sprawdzający wiedzę odbiorców z zakresu świąt lub branży, w której działa dana firma.

Porzuć schematy

Jak łatwo zauważyć, w żadnym z zaprezentowanych przykładów wiadomości nie ma elementów charakterystycznych dla świąt. Warto o tym pamiętać, planując kreacje świątecznych newsletterów. Mikołaj lub choinka nie zawsze musi skutecznie sprzedawać. Tym bardziej, że odbiorcy mogą mieć już dosyć otaczających ich z każdej strony atrybutów świątecznych i bardziej przykują ich uwagę stonowane, ale ciepłe kreacje. No chyba, że kreacja newslettera będzie wyglądała tak, jak tutaj ;)


Piotr Krupa – koordynator ds. PR w GetResponse. Współautor bloga eksperckiego poświęconego e-mail marketingowi – emailmarketing.pl. Autor wielu publikacji na temat e-mail marketingu w mediach branżowych. Pasjonat nowoczesnych technik komunikowania.

Powyższy artykuł pochodzi z Magazynu eKomercyjnie #15. Zapraszamy do przeczytania całego numeru!

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)