Jak mogą wyglądać początki dostawcy oprogramowania sklepowego? Selly.pl po 6 miesiącach działalności

Autor tekstu eKomercyjnie.pl
Opublikowano 23 lutego 2011
Kategoria Artykuły
Czas czytania: 3 min

Kilka dni temu platforma sklepów internetowych Selly.pl obchodziła pół roku swojej działalności. Poprosiłem Mariusza Połowczuka o krótkie podsumowanie tego czasu i dzięki temu powstał poniższy materiał.

Rozwój platformy Selly.pl

Liczba powstałych sklepów nie jest imponująca, jednak cieszy nas fakt, że do Selly.pl zgłaszają się najczęściej firmy świadome w danej branży, posiadające jakieś doświadczenie (to jest nasza grupa docelowa). Stawiamy na jakość w rozsądnej cenie i wierzę, że to za pewien czas mocno zaowocuje. Z ciekawszych statystyk mogę przytoczyć następujące:

  • współpracujemy z 51 sklepami, które oferują ponad 89 tys. produktów, jednak jeszcze 14 sklepów nie wprowadziło do końca swoich towarów.
  • sześć pozycjonowanych przez nas sklepów miały obrót powyżej 360 tys. zł brutto
  • cała platforma miała w tym czasie prawie 500 tys. zł obrotu.
  • miesięcznie sklepy zużywają ponad 250 GB transferu.
  • odebraliśmy ponad 2000 maili z zapytaniami, w tym ponad 1300 maili już od zdobytych klientów. W tym czasie wysłaliśmy ponad 2400 maili. Nie jestem jednak w stanie zliczyć liczby odebranych telefonów i rozmów na komunikatorach.
  • wykonaliśmy ponad 30 mniejszych lub większych aktualizacji, a czeka w kolejce jeszcze prawie 40 zaplanowanych prac rozwojowych, które realizujemy na równi z indywidualnie zamawianymi funkcjonalnościami.

Model biznesowy

Decydując się na uruchomienie platformy, wybrałem dosyć ciekawy i nieco inny model biznesowy. W Polsce istnieją platformy „molochy”, gdzie potrzeby konkretnych użytkowników są praktycznie pomijalne. Dopiero większa grupa sprzedawców może coś wynegocjować. Istnieją też producenci oprogramowania, u których nie można się doprosić nawet drobnej nowej funkcjonalności. To hamuje rozwój sklepów. Z drugiej strony istnieją platformy masowe, działające na bardzo małych opłatach, które skupiają wątpliwej jakości sklepy w dodatku wyglądające praktycznie tak samo. To też nie buduje dobrego wizerunku dla sklepu.

Postanowiłem zaistnieć pośrodku tych rozwiązań i połączyć zalety najlepszych rozwiązań. Początkujące sklepy trafiają na platformę, dzięki czemu ponoszą minimalne koszty początkowe, ale dostają bardzo użyteczne oprogramowanie. Jeśli sklepy zaczynają się dobrze rozwijać, mogą przejść na właściwy abonament i zamawiać dowolne indywidualne funkcjonalności. Nie ma więc problemu z uzyskaniem nawet drobnej zmiany dopasowanej pod konkretny sklep. To jest gwarancja długofalowego rozwoju sklepu. Dodatkowo wspieramy sklepy poradami dotyczącymi pozycjonowania i kierunkujemy ich na odpowiednie czynności.

Początki działalności

Po długich przygotowaniach oprogramowania w dniu startu napisaliśmy newsa na forum wydawnictwa Helion, ponieważ przeważają tam producenci oprogramowania i byliśmy nawet przygotowani na ostrą krytykę. Jednak już wtedy nikt nie mógł powiedzieć, że jest „słabo”. Cieszyło nas to niezmiernie i wysłaliśmy jeszcze kilka newsów do branżowych magazynów. Wykupiliśmy też kilka stałych miejsc reklamowych (bannery) oraz najwięcej czasu poświeciliśmy pozycjonowaniu.

Pierwszy miesiąc to był okres głównie marketingowy i wydatki na reklamę. Teraz wydajemy znacznie mniej na promocję, ale zachowujemy takie samo zainteresowanie usługą.

Zmiany w ofercie

W ciągu pół roku modyfikowaliśmy lekko cennik, aby był bardziej przejrzysty (ale nie obniżaliśmy cen). Na początku mieliśmy niepisaną promocję, że w ramach opłaty instalacyjnej wykonywaliśmy Klientom indywidualną kolorystykę sklepu. To pozwoliło zbudować nam początkowe portfolio, aby przykłady sklepów były zachęcające. Obecnie zrezygnowaliśmy z opłaty instalacyjnej i dajemy Klientom możliwość samodzielnej zmiany szaty graficznej przez edytor szablonów HTML/CSS lub możliwość zamówienia nowego pakietu graficznego „MINI” odpłatnie. Dzięki temu koszty początkowe założenia sklepu są u nas już na poziomie zero złotych.

Po czterech miesiącach zwiększyliśmy transfer aż trzykrotnie oraz umożliwiliśmy zamawianie integracji z hurtowniami. To spowodowało, że kilku Klientów zeszło z abonamentu 299 zł na 99 zł, ale za to przyszło kilku nowych.

Problemy

Pierwsi Klienci byli dla nas perełkami, które za wszelką cenę staraliśmy się utrzymać. Nie ma nic bardziej smutnego, jak upadek „swojego” sklepu. Tym co się zgłaszali do nas, dawaliśmy więcej niż nakazuje regulamin, wiele godzin poświeciliśmy na pomoc, pilotażowe pozycjonowanie i im się w końcu udało. Jednak spośród ponad 50-ciu sklepów jeden niestety odpadł miesiąc temu. W sumie sklep był dobrze zrobiony, towar był w porządku, ale podobno jakieś problemy wewnątrz firmy spowodowały, że zniknął z rynku.

W ciągu pół roku był tylko jeden problem techniczny, ale nie z winy serwera ani providera, tylko z powodu DNS-ów. Spowodowało to w którąś sobotę u kilku Klientów niedostępność sklepów przez kilkanaście minut. Problem rozwiązał się sam, dlatego zakładamy, że to była jakaś niezależna od nas awaria.

Sukcesy

Najbardziej cieszymy się oczywiście z jakości powstających sklepów. Trafiają do nas firmy, które przechodzą z innych platform lub gotowych rozwiązań, ponieważ już się dobrze rozwinęły i potrzebują więcej indywidualnych rozwiązań.

Plany na kolejne pół roku

Niestety, największych planów nie mogę jeszcze zdradzić, ale dla Klientów najważniejszy będzie rozwój platformy. Będziemy się integrować z zewnętrznymi systemami ratalnymi, kurierami i rozwijać narzędzia panelu administracyjnego usprawniające obsługę zamówień.


Bardziej szczegółowe o platformie Selly.pl znajdziecie w naszym katalogu firm.

Regularnie otrzymuj powiadomienia o nowych materiałach. Dołącz do grupy ponad 6500 osób, którzy prenumerują eKomercyjnie!