eKomercyjnie.pl

Jak może wyglądać rozwój sklepu internetowego, czyli Lucas24.pl po pierwszych 12 miesiącach działania

Łukasz Pelowski, prezes sklepu Lucas24.pl, podzielił się z nami wynikami, które udało się wypracować jego firmie w pierwszych dwunastu miesiącach e-handlowej działalności. Oczywiście nigdy nie mamy nic przeciwko takim podsumowaniom, dlatego zapraszamy do lektury!

Pierwsze urodziny sklepu Lucas24.pl

Jesteśmy dynamicznie rozwijającym się wielobranżowym sklepem internetowym, w którym zróżnicowany asortyment pozwala na wybór odpowiedniego produktu. Szybki czas dostawy, a także niskie koszty gwarantują naszym klientom satysfakcję z dokonanych zakupów.

Nad uruchomieniem tak rozbudowanego sklepu pracowaliśmy prawie dwa lata. 21 stycznia mija dokładnie rok od jego oficjalnego startu. Co udało nam się osiągnąć? Jakie mamy plany na przyszłość? Zapraszam do poniższego podsumowania.

  • Przez rok działalności odwiedziło nas 410 tys. 745 osób, z czego 99 tys. 588 trafiło do nas poprzez wyszukiwarkę Google. Średni czas spędzony na stronie, to 3 min. 12 sek.,
  • dzięki integracji z porównywarkami cen do naszego sklepu trafiło 54 % odwiedzających,
  • Reklama internetowa spowodowała, że 8% osób wpisało nazwę Lucas24.pl bezpośrednio w wyszukiwarkę
  • 8 tys. 655 osób odwiedziło witrynę Lucas24.pl, dzięki Facebookowi. Na naszym fan page’u zorganizowaliśmy 11 konkursów, w których udział wzięło ponad 700 osób. Łączna suma nagród wyniosła ok 6 tys. złotych,
  • 13% klientów dokonało zakupów więcej niż jeden raz,
  • przez cały rok średnia wartość zamówień wynosiła 293 złote,
  • opublikowaliśmy 40 artykułów na blogu firmowym,
  • napisaliśmy 212 porad,
  • posiadamy 14 kategorii produktowych, w których znajduje się ponad 16 tysięcy produktów, aż 1750 producentów,
  • zamówione produkty dostarcza nam 7 firm kurierskich,
  • wysłaliśmy 52 newslettery, rozdając przy tym 147 kuponów rabatowych,
  • od stycznia – do grudnia 2011 roku odebraliśmy ok. 20600 maili, natomiast wysłaliśmy ponad 22000,
  • odebraliśmy ponad 3200 połączeń, a wykonaliśmy 2500 do klientów. Średni czas rozmowy to 1 min. 20 sek.

W najbliższym czasie planujemy poszerzenie sklepu o kolejne działy tj.: Książki i filmy, Dom i ogród. Pamiętamy również o najmłodszych klientach naszego sklepu, stąd pomysł by utworzyć kategorię Dla dzieci. Wzbogacimy naszą ofertę o kilkaset nowych produktów.

W planach mamy również budowę powierzchni biurowo-magazynowej, a także otwarcie sieci sklepów specjalizowanych. Nie zabraknie konkursów na naszym facebookowym Fan page’u (link), na którego serdecznie zapraszamy.

Za wspólny sukces i serce włożone w rozwój sklepu internetowego Lucas24.pl pragniemy podziękować pracownikom. Nie zapominamy również o klientach, bez których sukces ten nie byłby możliwy.

Łukasz Pelowski
prezes zarządu Lucas24.pl


Na deser zapraszamy do przejrzenia fajnej infografiki z powtórzeniem powyższych danych:

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Jak efektywnie prowadzić firmowy profil na Facebooku?

Dynamiczny rozwój Facebooka sprawił, że stał się on jednym z najważniejszych kanałów komunikacji marketingowej. Potencjał tego portalu społecznościowego dostrzegło już wiele przedsiębiorstw, które poprzez swoje fanpage’e budują trwałe relacje z klientami. Czy jednak istnieje jakaś recepta na facebookowy sukces?

Nigdy nie uważałem się za specjalistę w dziedzinie mediów społecznościowych. Pracowałem w e-commerce kilka lat, budowałem community dla kilku klientów i dzięki zapałowi oraz pomocy wspaniałych ludzi byłem w stanie uzyskać naprawdę dobre wyniki. Ale nigdy nie powiem, że jestem ekspertem. Dlaczego? Ponieważ social media są tak różne, jak różni są użytkownicy portali społecznościowych. A to wymaga od osoby kierującej fanpage’em dużej elastyczności i umiejętnego wchodzenia w interakcję z klientami.

Czy są jakieś zasady prowadzenia fanpage’a?

Każda firma będzie się kierować innymi zasadami komunikacji na swoim profilu. Inaczej będzie w branży rozrywkowej, a inaczej w sprzedaży. Dlatego musimy się nauczyć, aby informacje, jakie wrzucamy na wall, były ściśle związane z profilem naszej działalności. Wielokrotnie, przeglądając profile firmowe, natrafiam na informacje, które mają się nijak do tego, co dana firma oferuje. Po co na przykład na profilu sklepowym sensacyjny news o planach uśmiercenia Rysia z „Klanu”?

Trzeba także pamiętać, że fanpage jest miejscem, gdzie niezadowoleni użytkownicy zaczynają wylewać swoje żale. Każdy klient, który w jakiś sposób się na nas zawiedzie, może być przyczyną lawiny negatywnych komentarzy. Z własnego doświadczenia wiem, że wiele firm w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, iż na ich temat krążą w sieci negatywne opinie. Przeważnie można je znaleźć na forach dyskusyjnych lub właśnie na Facebooku. Jeśli firma chce być postrzegana jako przyjazna klientom, ważne jest, aby nie lekceważyć tych opinii i szybko odpowiadać na wszelkie pytania. Nie trzeba się bać przyznawać publicznie do błędu i nigdy, ale to przenigdy, nie należy usuwać postów użytkowników. Taka postawa administratora profilu buduje pozytywny i profesjonalny wizerunek całego przedsiębiorstwa, co znacząco wpływa na poziom zaufania klientów.

Jak napisałem na początku, użytkownicy Facebooka są bardzo różni. Dlatego wybrany sposób komunikacji musi pasować zarówno do upodobań i przyzwyczajeń grupy docelowej, jak i profilu działalności firmy. Nie można stworzyć jednolitych zasad, których zastosowanie gwarantowałoby sukces fanpage’a w każdej branży. Można jednak na pewnych przykładach pokazać, które działania prowadzone przy pomocy narzędzi społecznościowych przynoszą rezultaty, a jakich lepiej unikać. Poniżej przedstawiam dwa pozytywne case-studies, które, mam nadzieję, dobrze ilustrują omawiane zagadnienie.

Case study #1 – Firma produkująca odzież i galanterię męską

Do agencji, w której pracowałem zgłosiła się firma, zajmująca się produkcją garniturów oraz galanterii dla mężczyzn. Naszym zadaniem było zaopiekowanie się jej profilem na Facebooku. Firma wyznaczyła osobę, która była do naszej dyspozycji i stale wspierała nas swoją wiedzą w zakresie działalności przedsiębiorstwa i asortymentu. Przeważnie raz w tygodniu poświęcaliśmy kilka godzin na wspólne zaplanowanie strategii na następne kilka-kilkanaście dni. Od tej osoby dostawaliśmy także materiały reklamowe, m. in. grafiki i kupony rabatowe. My zajmowaliśmy się administrowaniem fanpage’em. Do naszych zadań należało odpowiednie komunikowanie informacji na profilu, organizowanie konkursów, wysyłanie nagród i odpowiadanie na pytania klientów. Kluczem do sukcesu była tu wzajemna współpraca między pracownikiem firmy a agencją.

Grupę docelową stanowili menadżerowie średniego szczebla oraz młodzi mężczyźni, którym garnitury były potrzebne na studniówki. Zależało nam na pokazaniu, że jesteśmy firmą ekspercką, szyjącą eleganckie garnitury w przystępnej cenie. W prowadzeniu profilu ustaliliśmy jedną zasadę: nie spamować zbytnią ilością postów w ciągu dnia, gdyż może być to denerwujące i męczące dla użytkowników. Dlatego maksymalna ilość wpisów, które były zamieszczane to trzy, według schematu: jeden rano, jeden w okolicach południa i jeden wieczorem. Oczywiście od tej zasady były wyjątki, np. bardzo ważne informacje związane z marką (wizyta znanego designera lub aktora w salonie firmowym) czy odpowiedzi na zapytania użytkowników.

Postaraliśmy się także, aby każdy, kto chce przeglądać zdjęcia na profilu (w galeriach było dużo nowych produktów, które pojawiły się albo miały się pojawić na rynku) nie miał problemu z ich odnalezieniem. Podzieliliśmy więc galanterię na poszczególne elementy ubrań i tam zamieszczaliśmy zdjęcia, dzięki czemu nawet przypadkowy przeglądający mógł znaleźć tylko te elementy garderoby, które go interesowały. Ważne jest, aby w galeriach panował porządek. Facebook dał nam narzędzia, które pozwalają dowolnie edytować i przestawiać grafiki, co pozwala uniknąć chaosu i znacznie ułatwia nawigację.

W celu pozyskania userów wykorzystaliśmy istniejącą w firmie bazę mailingową i podczas wysyłania wiadomości zamieszczaliśmy w nich link do Facebooka oraz informację, że z naszego profilu dowiedzą się więcej o marce i modzie. Aby dopełnić całość, na profilu zorganizowaliśmy konkurs, w którym użytkownicy przysyłali swoje propozycje na najlepszą kreację na bal karnawałowy. Prace oceniał jeden ze znanych polskich projektantów. W ciągu dwóch miesięcy liczba użytkowników, którzy polubili profil wyniosła ponad 2 tysiące, zaś aktywnych użytkowników (z którymi prowadziliśmy rozmowy na profilu) było kilkudziesięciu. Doprowadziliśmy do tego, iż na firmowej tablicy naprawdę dochodziło do fantastycznych relacji między administratorami a użytkownikami.

Case study #2 – Księgarnia z komiksami

Inną koncepcję na prowadzenie profilu firmowego przyjąłem dla zaprzyjaźnionej księgarni z komiksami – komikslandia.pl. Ciężko mówić w przypadku komiksów o jednej grupie docelowej, gdyż wśród fanów znajdziemy i nastolatków, którzy kupują tanie komiksy mangowe, jak i dojrzałego czytelnika, nawet i 50-letniego, który będzie kupował w księgarni klasyczne, drogie komiksy. Profil miał posłużyć jako miejsce informacyjne, w którym każdy z użytkowników dowie się o tym, jakie nowości pojawiły się w sklepie stacjonarnym, jakie promocje przygotowaliśmy w sklepie internetowym, a także jakie zapowiedzi zaplanowali wydawcy.

Aby dotrzeć do wszystkich odbiorców fanpage’a, posłużyliśmy się lekkim i przyjaznym językiem. Nie ma schematu wrzucania wpisów – piszemy, gdy naprawdę mamy coś do zakomunikowania. Gdy nie było zbyt wiele wiadomości na rynku komiksowym (bo i tak się zdarza), wymyśliliśmy zabawę dla userów. Polega ona na tym, że na profilu umieszczamy zdjęcie z kawałkiem okładki lub kadru z komiksu, a czytający starają się odgadnąć, z jakiego tytułu pochodzi obraz.

Kluczem do sukcesu profilu jest w tym przypadku bardzo szybkie informowanie klientów o produktach oraz eksperci (ekipa sklepu), którzy mają prawa administracyjne do profilu i potrafią odpowiedzieć na każde pytanie związane z asortymentem księgarni.

Czasem coś jednak nie działa…

Dobra współpraca i wewnętrzna komunikacja jest kluczem do sukcesu podczas administrowania fanpage’em. Zdarzyło mi się oczywiście pracować także i z firmą, w której ten element nie działał tak, jak należy. Ich pomysłem na prowadzenie strony był brak pomysłu, co skończyło się totalną katastrofą. Zleceniodawca dał nam dostęp do FTP oraz następującą informację: „W katalogu Kreacje znajdziecie wszelkie potrzebne do wrzucenia na wall grafiki.” Brak możliwości skorzystania z bazy klientów firmy (w celu poinformowania ich o założeniu profilu), budżet miesięczny na poziomie 200 zł i ciągłe problemy w komunikacji (np. brak informacji, które kreacje są finalnymi i mogą być użyte na stronie jako promujące firmę) doprowadziły do tego, że po 2 miesiącach profil miał nadal 30 użytkowników, a posty „lajkował” tylko prezes firmy.

Przykładem złego podejścia do social media może być także zdarzenie, które miało miejsce na profilu Apple Polska kilka tygodni temu. Administrator fanpage’a dał upust swoim emocjom, krytykując reklamę smartfonów firmy Samsung (która z kolei wyśmiewała produkt Apple – iPhone’a). Ta wypowiedź wywołała falę bardzo negatywnych komentarzy ze strony użytkowników. Strony na Facebooku są prowadzone przez ludzi, a jak wiadomo, czynnik ludzki może czasem zawieść. Jedna takie błędy mogą firmę bardzo dużo kosztować.

Nagradzaj aktywnych użytkowników

Niezależnie do tego, czy prowadzimy profil sami czy robi nam to firma zewnętrzna, trzeba pamiętać, że czasem warto nagrodzić aktywnych userów jakimś drobiazgiem. Może to być mały upominek, kupon zniżkowy do zrealizowania w naszym sklepie albo inny rodzaj drobnej gratyfikacji. Dobre efekty przynosi także organizacja konkursów. Pamiętajmy jednak, że nie można przyciągać użytkowników samymi cyklicznymi konkursami, bo wówczas nie zobaczymy, którzy z nich są naszymi prawdziwymi fanami, a którzy są z nami tylko dlatego, że mogą wygrać nagrodę.

Jeśli zdecydujemy się na organizowanie konkursów na profilu to warto zastanowić się nad ich treścią, zasięgiem oraz wielkością nagród. Oczywiście, im nagroda bardziej wartościowa, tym więcej chętnych może się pojawić na jej zgarnięcie. Nie zapominajmy jednak o restrykcjach dotyczących konkursów organizowanych na Facebooku. Źle przeprowadzony konkurs może doprowadzić nawet do zablokowania naszej strony przez administratorów serwisu. Poniżej przedstawiam najistotniejsze zasady:

  • Udział w konkursie nie może być uzależniony od „lajkowania” postów na tablicy lub dodawania czy komentowania zdjęć na tablicy.
  • Nie wolno powiadamiać zwycięzców o przyznanych nagrodach za pomocą czatu, wiadomości prywatnych czy poprzez zamieszczanie postów na ich wallach.
  • Jeśli podczas przeprowadzania konkursu zbierane są dane osobowe, należy o tym poinformować uczestników – najlepiej w oddzielnym, łatwo dostępnym regulaminie.

To tylko kilka punktów z regulaminu, który obowiązuje od maja 2011 roku. Jeśli nie jesteście pewni, czy Wasz konkurs jest zgodny z zasadami ustanowionymi przez administratorów portalu, skontaktujcie się z osobami, które zajmują się konkursami na Facebooku zawodowo. Na rynku pojawiło się już kilka dobrych firm, specjalizujących się w tego typu działalności.

Czasy się zmieniają. Kiedyś wystarczyła reklama prasowa lub baner, teraz jednym z głównych źródeł informacji o produkcie staje się internet. Fanpage’e na Facebooku pozwalają na szybkie dotarcie do klienta, a klientowi umożliwiają uzyskanie szybkiej odpowiedzi na wszelkie pytania. Podczas zakładania strony nie bójmy się eksperymentować w celu najlepszego dopasowania się do naszych klientów, ale róbmy to w ramach określonej strategii i zgodnie z profilem działalności firmy. Profil na Facebooku jest wizytówką i jeśli nie będziemy prowadzić go w odpowiedni sposób, możemy zrazić do siebie obecnych oraz potencjalnych klientów.


Autorem tekstu jest Dawid Marut – freelancer, specjalista w zakresie social media i e-commerce. Pasjonat fotografii koncertowej oraz zapalony gracz konsolowy. Ukończył marketing i zarządzanie na warszawskiej WSP.

Powyższy artykuł pochodzi z Magazynu eKomercyjnie.pl #4. Zapraszamy do przeczytania całego numeru!

Autor wpisu

2 komentarzy do tekstu

  1. A jak przedstawia się sytuacja w firmach, które działają na zasadzie wykonywania usług ? Warto prowadzić profil na FB ? czy Klientów będą interesowały „później” wykonane projekty ?

    Odpowiedz ↓

  2. Julia Joanna

    Hej Dawid,
    dzieki za obszerny artykuł. Powiedz mi czy masz jakies rady dla fanpaga który ma Polskich i zagranicznych użytkowniów, jakis pomysł na prowadzenie dwu języcznego fanpaga?

    z góry dzięki za odp

    Pozdrawiam

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Jak kupuje polski e-konsument? Motywy dokonywania zakupów w sieci

Poniższy tekst to fragment książki Polski e-konsument – typologia, zachowania, którą napisali Magdalena Jaciow i Robert Wolny. Całość ukazała się nakładem wydawnictwa Onepress.pl.

E-konsumenci lubią robić zakupy. Na czym im najbardziej zależy podczas robienia zakupów innych niż codzienne zakupy spożywcze? Sporządzony na podstawie wyników badań portret psychologiczny polskiego e-konsumenta wskazał, iż konsumenci dokonują wyborów w sposób racjonalny dla siebie.

Racjonalność działania polskich e-konsumentów przejawia się w dążeniu do zakupów tanich i dobrych jakościowo. Te dwa motywy: „dobra cena” i „wysoka jakość” kupowanych produktów niezmiennie „rywalizują” ze sobą. Najbardziej zadowolony nabywca to taki, który ma poczucie, że kupił produkt wysokiej jakości w dobrej (niskiej) cenie.

Tym, na czym najbardziej zależy co trzeciemu polskiemu e-konsumentowi podczas robienia zakupów innych niż codzienne zakupy spożywcze, jest oszczędzanie pieniędzy. Również co trzeci badany dąży do kupowania produktów najwyższej jakości. Dla co piątego badanego najważniejsze jest poświęcenie na zakupy jak najmniej czasu. Przyjemne spędzenie czasu na zakupach najważniejsze jest dla co piętnastego badanego.

Kobietom bardziej niż mężczyznom podczas zakupów zależy na oszczędzaniu pieniędzy oraz czerpaniu przyjemności z zakupów. Mężczyźni bardziej nastawieni są na kupowanie produktów najwyższej jakości oraz poświęcanie na zakupy jak najmniejszej ilości czasu.

Na oszczędzanie pieniędzy i przyjemne spędzanie czasu na zakupach częściej też zwracają uwagę młodzi respondenci (do 24. roku życia). Z kolei starsi (25 lat i więcej) częściej dążą do poszukiwania produktów najwyższej jakości oraz zakupów, które nie zajmą im wiele czasu.

Zakupy online mają swoje wady i zalety. Z reguły niższa cena produktu nie jest dla wielu konsumentów wystarczającą rekompensatą za konieczność oczekiwania na kupiony produkt nawet kilka dni. Oszczędność kosztów nie jest już tak oczywista, jeśli do niższej ceny produktu dodamy koszty jego wysyłki. Oszczędność czasu też nie jest już tak oczywista. Wprawdzie nie chodzimy po sklepach, pokonując różne odległości, ale też nie otrzymujemy produktu w chwili dokonania wyboru (musimy na niego poczekać). W Internecie mamy dostęp do wielu informacji o produkcie, w tym opinii innych użytkowników, ale tak naprawdę to nie możemy go sami ocenić, zobaczyć, jak wygląda, dotknąć itp. (zdjęcie nie zawsze nas przekonuje). Niemożność dotknięcia czy przymierzenia produktu (w przypadku odzieży) jest dla konsumentów dużą uciążliwością, która w wielu przypadkach prowadzi do zawarcia niefortunnych transakcji.

O zaletach i wadach zakupów przez Internet wypowiedzieli się także polscy e-konsumenci. Wzrastająca popularność zakupów w sieci wynika z wielu pozytywnych stron takich zakupów, skłaniających kupujących do zakupów. Głównym motywem zakupów przez Internet dla polskich e-konsumentów jest niższa cena oferowanych produktów oraz oszczędność czasu. Respondenci wskazywali również na duży wybór produktów w Internecie oraz możliwość porównywania produktów różnych producentów pod względem ceny i parametrów technicznych.

Co czwarty badany wskazywał na wygodę zakupów przez Internet (fakt, że nie musi wychodzić z domu lub pracy) oraz brak ograniczeń czasowych w otwarciu sklepów (możliwość dokonywania transakcji 24 godziny na dobę). Co szósty badany podkreślał fakt, iż zakupy w Internecie są bardziej przemyślane, nie kupuje się pod wpływem impulsu.

Na wygodę dokonywania zakupów online związaną z możliwością porównywania produktów, brakiem konieczności wychodzenia za domu, dostępnością produktów w sklepach 24 godziny na dobę, dogodną formą płatności częściej zwracały uwagę kobiety.

Mężczyźni, dokonując zakupów przez Internet, częściej niż kobiety kierują się oszczędnością czasu i pieniędzy, szeroką ofertą i szczegółowymi informacjami o produkcie.

Młodzi e-konsumenci, dokonując zakupów w sieci, częściej niż starsi kierują się dużym wyborem towarów i dogodną formą płatności. Częściej też oceniają zakupy online jako bardziej przemyślane i mniej impulsywne. Dla starszych takie zakupy są zdecydowanie bardziej wygodne, bo nie wiążą się z koniecznością wychodzenia z domu lub pracy.

Wadą zakupów w sieci, na którą zwracało uwagę najwięcej respondentów, jest ryzyko otrzymania towaru niezgodnego z zamówieniem. Poza tym zdaniem co trzeciego badanego ludzie obawiają się oszustw związanych z płatnościami w Internecie.

Z opinią, że z zakupami online wiąże się niebezpieczeństwo utraty prywatności danych osobowych, zgadza się co ósmy badany, częściej kobiety i ludzie młodzi. Również kobiety i ludzie młodzi częściej obawiają się oszustw związanych z e-płatnościami. Na brak kontaktu ze sprzedawcą podczas zakupów online zwrócił uwagę co dziesiąty badany. Częściej brak kontaktu ze sprzedawcą postrzegany jest jako wada e-zakupów przez mężczyzn oraz ludzi młodych (do 24 lat). Z opinią, iż zakupione w Internecie towary otrzymuje się z opóźnieniem, zgadza się jedynie 6% badanych, w tym zdecydowanie więcej mężczyzn i ludzi młodych.

Niewielki jest też odsetek badanych, którzy zgadzają się z opinią, iż w społeczeństwie nie ma zaufania do takiej formy robienia zakupów. Na brak zaufania do zakupów online częściej zwracały uwagę kobiety oraz młodsi respondenci (do 24 lat).

Z żadną z wyróżnionych negatywnych opinii o zakupach w Internecie nie zgadza się co czwarty badany. Świadczy to o pozytywnej postawie badanych wobec zakupów w sieci. Zresztą trudno byłoby oczekiwać zupełnie negatywnego stosunku do zakupów online wśród osób, które dokonują takich zakupów często.

Polscy e-konsumenci świadomi są zarówno plusów, jak i minusów zakupów przez Internet. E-zakupy dla polskich e-konsumentów są korzystniejsze w stosunku do zakupów tradycyjnych ze względu na niższą cenę produktów w e-sklepach, wygodę związaną z oszczędnością czasu na zakupy, możliwością porównania produktów różnych producentów ze względu na wybrane cechy i funkcje produktu oraz szeroką ofertą produktową e-sklepów. E-zakupy są również ryzykowne, głównie ze względu na możliwość otrzymania towaru niezgodnego z zamówieniem, oszustwa podczas dokonywania e-płatności oraz brak możliwości obejrzenia produktu w rzeczywistości.

Powyższy tekst pochodzi z książki „Polski e-konsument – typologia, zachowania. Książkę można kupić w księgarni Onepress.pl (link).
 

 

Autor wpisu

Tagi

1 komentarzy do tekstu

  1. Mika Majkowska

    Witam, czy wiadomo na jakiej próbie osób zostały przeprowadzone badania?

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)