eKomercyjnie.pl

Jak najlepiej (i najtaniej) wejść w e-handel?

Podczas rozmów z osobami, które zastanawiają się nad uruchomieniem swojej działalności e-handlowej dosyć często pojawia się pytanie: Jak zacząć?. Zastanawiają się nad oprogramowaniem, wyglądem sklepu, procedurami, a nawet potencjalnymi reklamacjami zanim jeszcze cokolwiek sprzedadzą.

Nie mam oczywiście nic przeciwko planom czy analizom, jednak wszystkie założenia przed faktycznym startem mają jedną zasadniczą wadę: zawsze zakładają wzrosty (nawet przy planie mało optymistycznym). Tymczasem jest szybki sposób na sprawdzenie, czy opłaca się w e-handel wejść i się tego biznesu trzymać – sprzedaż na Allegro.

Pojawienie się na serwisie aukcyjnym ze swoją ofertą jest znacznie prostsze i mniej kosztowne niż uruchamianie sklepu internetowego. Tak naprawdę wystarczy rejestracja działalności, towar do sprzedaży i materiały do jego pakowania. Wystawiamy ofertę i czekamy na klientów, a dzięki temu, że Allegro bije rekordy popularności w kategorii e-commerce w naszym kraju możemy liczyć, że klienci do nas trafią (a przynajmniej przejrzą aukcję). Ew. można zainwestować niewielką kwotę w dobrze wyglądający szablon aukcji, co pozwoli wyróżnić się na tle większości sprzedawców.

Sprzedaż na Allegro pozwoli początkującemu e-handlowcowi sprawdzić, jak działa rynek i jak wyglądają jego mroczne strony. Skoro wszyscy kupują w serwisie aukcyjnym, to znaczy, że między sprzedającymi panuje spora konkurencja i nie ma co tego ukrywać. Gdy dodasz swoje oferty na Allegro to natkniesz się na kilka rodzajów sprzedawców:

  • takich, którzy ZAWSZE muszą mieć cenę mniejszą od innych (nawet o 0,10 zł)
  • takich, którzy sprzedają poniżej Twojej ceny zakupu (towar „przypadkowo” wpadł w ich ręce)
  • takich, którzy mają wyższe ceny, ale sprzedają najwięcej produktów ze wszystkich (Super Sprzedawcy z dużą liczbą komentarzy)

Wśród sklepów internetowych również bardzo łatwo znaleźć osobniki podpadające pod powyższe kategorie :)

Handlując tylko na Allegro poznasz też inny aspekt działalności – olbrzymie prowizje za wystawianie i sprzedaż produktu. O ile te pierwsze opłaty można ograniczyć zakładając sklep Allegro, tak prowizja za wykonane transakcje staję się solidną kulą u nogi. Mając sklep czasami wydajemy większe pieniądze na promocję, które nie przynoszą efektów, dlatego przeżycie prowizji Allegro jest bardzo dobrym, pierwszym krokiem w e-handlu.

Jeżeli po kilku tygodniach (miesiącach) sprzedaży w serwisie aukcyjnym Twoja działalność będzie wyglądała pozytywnie (zwiększający się zysk i przychody), to staniesz przed decyzją czy zakładać sklep internetowy (żeby ograniczać prowizje dla serwisu aukcyjnego) czy ograniczyć się tylko do tego kanału sprzedaży (patrz wpis Po co mi sklep, skoro jest Allegro?).

Gdyby jednak okazało się, że e-handel to nie jest zajęcie dla Ciebie (same koszty, niewielka sprzedaż, ciągłe problemy) i tylko w początkowych założeniach wyglądało to fajnie, będziesz mógł się łatwo z tego rodzaju działalności wycofać, ponosząc przy tym niewielkie koszty.

Sprzedaż w sieci nie dla każdego jest najlepszym sposobem na życie, ale najlepiej jest przekonać się o tym w praktyce. Praktyka na Allegro będzie w tym przypadku najtańsza :)

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Niech Twój sklep internetowy ściga się sam ze sobą

Im więcej rozmawiam z różnymi właścicielami sklepów internetowych, tym coraz częściej zauważam trzy obsesje: do cyferek, rankingów i konkurencji. O ile patrzenie w liczby (konwersja, zamówienia, szybkość ich realizowania) rozumiem (choć u mnie to nie priorytet), tak rankingi i konkurencja są niemal na samym końcu mojej listy rzeczy, na które w prowadzeniu e-handlu trzeba zwracać uwagę.

„Jestem na rynku drugi/trzeci/piąty/dziesiąty!”, „Doganiam konkurencję!”, „Przegoniłem swoją konkurencję według rankingu z gazety X”, „Skopię tyłek liderowi, a później cały świat jest mój” – takie teksty często padają z ust rodzimych sprzedawców (no, może za wyjątkiem tego ostatniego :)). Pytanie brzmi: czy to naprawdę jest aż takie ważne?

To prawda, że rankingi wpływają na postrzeganie sklepu i kojarzenie jego marki wśród potencjalnych klientów (w mniejszym lub większym stopniu). Ale co komu po zestawieniu najlepszych e-sklepów, jeżeli zgłoszenia do rankingu były płatne, a głosować trzeba było poprzez wysyłanie sms-ów? Takie „badanie rynku” jest nic niewarte.

Podobnie jest z konkurencją. „Oni mają promocję, ja też muszę mieć”, „Oni sprzedają dużo produktu Y, a u mnie w ogóle nie znika”, „Konkurencja ma już livechat, a ja nie wiem jak to się robi”. Czy to naprawdę jest aż takie ważne?

Decydując się na ściganie konkurencji i zajmowanie swojego (drugiego/piątego/dziesiątego) miejsca na rynku nigdy nie skupisz się na rzeczach, które są najważniejsze. Nigdy nie wprowadzisz nowego rozwiązania sam, tylko zawsze będziesz kopiował rozwiązania innych. Nigdy nie wyjdziesz przed szereg podobnych sklepów internetowych, tylko zawsze będziesz siedział na ławce rezerwowych.

Prowadząc sklep internetowy musisz przede wszystkim rozwiązywać problemy swoich klientów. Oni chcą dostać zamówione produkty szybko, w nienaruszonym stanie, dobrej cenie i przy okazji mieć dokładne informacje od swojego sprzedawcy na temat tego jak idzie mu realizacja zamówienia. Zadbaj o to, a zamienisz swojego przypadkowego klienta w stałego.

Twoja konkurencja ma inny kapitał, inne możliwości, inne problemy i inne rozwiązania. Warto oczywiście najlepsze pomysły przenieść do swojego sklepu, ale nawet w najlepszym pomyśle da się coś poprawić. Trzeba szukać nowych ścieżek zamiast ciągle uparcie iść tymi, które wydeptali inni.

Na Zachodzie już dawno doszli do tego, że aby mieć dobry sklep internetowy trzeba skupić się na innowacji i mieć pozytywną obsesję na punkcie obsługi klienta. U nas taki postulat zastępowany jest narzekaniem o finansach i trudnościach w realizacji. Przez takie marudzenie faktycznie można odnieść wrażenie, że polski e-handel siedzi w piwnicy.

Dlaczego tak wielu firm/sklepów, które sobie świetnie radzą na co dzień, nie ma w rankingach czy mediach (notki PR-owe)? Ponieważ skupiają się na sobie i problemach swoich klientów – to jest dla nich najważniejsza część biznesu.

Zamiast zajmować drugie/piąte/dziesiąte miejsce w rankingu lepiej wysyłaj drugie/piąte/dziesiąte zamówienie do tego samego klienta. Wtedy możesz być pewien tego, że odnosisz sukces w e-handlu.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

7 sposobów na to, jak wyróżnić swój sklep internetowy z tłumu innych sprzedawców

7 sposobów na to, jak wyróżnić swój sklep internetowy z tłumu innych sprzedawców

Od 7,5 tys. do ponad 20 tys. – szacunki dotyczące liczby sklepów internetowych działających w naszym kraju są różne, ale ogólnie można powiedzieć, że w naszej branży jest niezły tłum. Każdy sprzedawca na swój sposób stara się zdobyć i zatrzymać klienta. Co robić, aby się na polskim rynku skutecznie wyróżnić?

1. Pokaż swoją twarz.
Niech sklep internetowy nie będzie bezduszną machiną wysyłającą paczki, tylko niech na maile odpowiada w nim Krzysiek, przelewy księguje pani Bożenka, a paczki pakuje Tomek. Nie trzeba ukrywać się za logotypem sklepu, tylko można pokazać/opisać coś więcej na temat jego działania. Prosty przykład? Viren Bhandari. Kto go nie kojarzy? :)

2. Szybko i sprawnie realizuj zamówienia
Zainwestuj w magazyn oraz informowanie klientów o poszczególnych etapach realizacji zamówienia. Dzięki temu przesyłki docierają do kupującego na drugi, maksymalnie trzeci dzień i w żadnym momencie nie będzie się on czuł przez sklep ignorowany.

3. Postaw na obsługę klienta
Musisz dobrze znać towar, który sprzedajesz – inaczej nie będziesz w stanie nikomu sensownie doradzić. Odpowiadaj na maile, odbieraj telefony, pomagaj jak możesz, rób klientom drobne niespodzianki przy okazji, nie utrudniaj ewentualnych zwrotów czy reklamacji. Wystarczy chcieć, a zadowolony klient powie o Tobie stu znajomym.

4. Miej dobre ceny
Przez „dobre ceny” rozumiem to, że nie są one najwyższe i jednocześnie ZDECYDOWANIE nie są najniższe na rynku! Są klienci, którzy chcą mieć tanio i resztę mają w nosie. Wcale nie musisz mieć takich klientów. Znajdź optimum dla Twojej firmy – w końcu musisz zarabiać i poprawiać jakość swoich usług. Za 5 zł brutto na zamówieniu nie będziesz w stanie tego zrobić.

5. Niech Twój sklep działa!
Co z tego, że masz najdroższą grafikę a Twój sklep programiści pisali przez pół roku, skoro albo nie działa albo złożenie w nim zamówienia to prawdziwa droga przez mękę. Nie stawiaj na wizualne wodotryski, tylko rzetelne i sprawdzone rozwiązania (tylko nie cofaj się z tym do 2000 roku :)).

6. Twórz społeczność wokół sklepu
Klienci identyfikujący się z tym, co i jak robisz to prawdziwy skarb. Istnieje spora szansa na to, że złożą więcej niż jedno zamówienie i na pewno skojarzą Twoją markę podczas rozmowy o internetowych zakupach, oczywiście polecając Cię innym. Tylko nie bądź przy tym spamerem, plis :)

7. Ciągle zmierzaj do perfekcji
Spójrz na sześć powyższych punktów i odpowiedz sobie szczerze na pytanie: w czym ja i mój sklep rządzimy, a w czym jesteśmy w tyle? Później zacznij działać i poprawiaj każdy element do skutku. Wyciskaj z niego ostatnie soki. Ucz się, zmieniaj, poprawiaj, walcz. Biznes nie znosi próżni. Patrz na sklep długoterminowo.

Mam w tym miejscu nadzieję, że zawiodłem wszystkich, którzy spodziewali się tajemnych konkretów :) Jak sami widzicie, prowadzenie sklepu internetowego nie jest aż takie trudne, jak się niektórym wydaje.





Autor wpisu

1 komentarzy do tekstu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)