eKomercyjnie.pl

Jak rozpowszechniać artykuły promujące Twój asortyment i/lub sklep internetowy?

business people in a meeting at officeContent marketing staje się coraz popularniejszy wśród właścicieli e-sklepów, jest przecież rozwiązaniem wielu dotychczasowych problemów. Dzięki ciekawej treści udostępnionej online można wygenerować spory ruch i zdobyć zaangażowanych odbiorów przy zdecydowanie mniejszych kosztach, niż miałoby to miejsce w przypadku reklamy. Aby odnieść sukces, trzeba jednak umiejętnie dysponować przekazem i bardzo rozważnie wybierać dla niego odpowiednie miejsca przeznaczenia.

Wyróżnia się trzy podstawowe sposoby publikacji treści. Można je dystrybuować wewnętrznie, czyli na własnym blogu lub na stronie www sklepu internetowego, można też skupić się na dystrybucji zewnętrznej, czyli publikacji materiałów na stronach mediów branżowych, stronach partnerów i na kanałach społecznościowych. Można też łączyć te dwie możliwości, chociaż nie jest to dość powszechna praktyka przez wzgląd na wymogi związane z SEO czy wydawców – najczęściej będziemy musieli zdecydować się na jedną z tych możliwości.

Publikacja w obrębie sklepu internetowego

Jeśli decydujemy się na publikację contentu we własnym sklepie internetowym lub blogu firmowym musimy zdać sobie sprawę z konsekwencji tego wyboru.

Zwykle blogi czy strony sklepów nie mogą równać się popularnością z mediami o stałej liczbie lojalnych i aktywnych czytelników. Nie płacimy za koszty publikacji na zewnątrz, ale mniejsza poczytność wymaga dodatkowych form promocji – to, co zaoszczędziliśmy na publikacji, często trzeba później wydać na działania promocyjne.

Z czasem nasz firmowy blog lub strona może liczyć na naturalny ruch, jednak może być ciężko dogonić pod tym względem media specjalistyczne lub wielotematyczne. Ponadto trudno uciec od wrażenia subiektywności, jakie powstaje u odbiorcy, w końcu content zamieszczony jest na stronie określonego sklepu – jest poczucie, że nie robi on tego bezinteresownie. Publikacja na własnych platformach komunikacji to także brak linków zewnętrznych z dobrych stron oraz niski efekt SEO na konkretną treść.

Jednak zdecydowanym plusem tego rodzaju dystrybucji jest kontrolowanie przekazu, zarówno jego formy, jaki i treści. Mamy również możliwość stosowania dowolnych mechanizmów, kodów, skryptów oraz kierowania wszelkich działań promocyjnych na własną stronę, która – stale wzbogacana o nowe treści – zwiększa wiarygodność u klientów.

Publikacja materiałów na zewnątrz

Publikacje w mediach i kanałach zewnętrznych mogą zapewnić dotarcie do dużo większej liczby odbiorców, niż w sytuacji komunikowania w obrębie swojego sklepu online. Wydawcy mogą mieć dodatkowe wymagania merytoryczne i techniczne, do których musimy się dostosować, ale w zamian możemy zyskać dodatkową promocję na Facebooku lub Google+, ponieważ media często dzielą się atrakcyjnymi treściami z własnej inicjatywy.

Obecność w tematycznych mediach może zwiększyć wrażenie obiektywności, daje prestiż, generuje także wysoki efekt SEO na konkretną treść, a pozyskane linki wzmacniają witrynę sklepu zarówno w „oczach” Google jak i klientów.

Jednakże firma, która decyduje się na ten rodzaj komunikacji, musi mieć świadomość kosztów związanych z opłatami za artykuł w danym medium czy kosztami usług PR.

Aktualnie większość popularnych wydawców coraz mniej chętnie publikuje za darmo treści opracowane przez podmioty komercyjne. Jeżeli chcemy wyraźnie w treści artykułu odnieść się do nazwy sklepu, czy oferowanych produktów i dodać odnośniki pozycjonujące to musimy się liczyć z kosztami publikacji.

W uzyskaniu lepszych cen mogą nam pomóc platformy do dystrybucji artykułów i treści content marketingowych. Zwykle też nie możemy stosować tu skomplikowanych kodów czy skryptów, oraz nie mamy wpływu na komentarze czy oceny naszego materiału. Może dojść do sytuacji, że pod naszą dopracowaną i atrakcyjną infografiką pojawi się ogromna reklama konkurencyjnego serwisu ecommerce, a przecież nie możemy liczyć na to, że wszyscy czytelnicy bez wyjątku potrafią docenić wartościową treść i w dodatku cierpią na współczesną przypadłość, jaką jest banner blindness.

Dystrybucja połączona

Chociaż najczęściej nie będziemy mogli zastosować jednocześnie dystrybuowania treści wewnętrznie i zewnętrznie, w trzech przypadkach jest to jednak możliwe. Przede wszystkim w sytuacji, gdy chcemy wypromować wartościowe grafiki lub raporty, przykładowo atrakcyjne wizualnie infografiki przedstawiające ciekawe dane. Ta forma nie wymaga unikalności, zatem istnieje duże prawdopodobieństwo, że część wydawców zgodzi się na dystrybucję z ewentualnym zastrzeżeniem wyłączności na pewien okres lub przy dołączeniu do takiej infografiki unikalnej analizy albo komentarza.

Kolejną możliwością na połączenie komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej jest podzielenie udostępnianych treści. W tej sytuacji media zewnętrzne otrzymują cząstkowy materiał (mogą to być wybrane grafiki, jeden z kilku wątków), który odsyła do pełnej treści, zamieszonej na wewnętrznym serwisie. Trzeba pamiętać, że nie wszyscy wydawcy godzą się na taką formę współpracy.

Ostatnim przypadkiem jest budowa unikalnych, a zarazem merytorycznie zbliżonych do siebie komunikatów. Znacząca część artykułów pojawia się w wielu mediach (a ostatecznie na stronie autora). Jednak w każdym przypadku treść artykułu skupia się na innych elementach, jest unikalna i publikacje następują w różnym czasie. Jednak tutaj również sytuacja nie jest idealna – strategia jest najmniej lubiana przez wydawców, którzy oczekują materiałów na wyłączność i jako pierwsi.

Podsumowanie

Jak zatem widać, mamy spore możliwości działania z treściami budowanymi wokół sklepu internetowego. Dobrze jest zastanowić się, które treści warto zatrzymać „u siebie”, a które wysłać do mediów i partnerów. Są treści, które pomimo swojej atrakcyjności merytorycznej niekoniecznie spełnią się jako artykuł. To dla nas idealna sytuacja, bo nie mamy wątpliwości jak je wykorzystać. Treści ciekawe, wartościowe i pożądane przez rynek warto opracować w taki sposób, żeby ich wykorzystanie było jak najszersze. Trzymając się podziału „wewnątrz-na zewnątrz” żaden z tworzonych przez nas materiałów nie zmarnuje się.

whitepress-logoAutorem powyższego poradnika jest dr Paweł Strykowski z Content Marketing Polska. Platforma Whitepress.pl to nowe na polskim rynku narzędzie, które wspiera działania PR i content marketing. Funkcjonuje na rynku od końca 2013 roku i obecnie skupia ponad 1800 portali internetowych, będących własnością Wydawców. Reklamodawcy, którzy zarejestrują się na platformie zyskują ułatwione, bezpośrednie dotarcie ze swoimi treściami (eksperckimi i promocyjnymi) właśnie do Wydawców, którzy mogą je opublikować w swoich serwisach. W portalu może zarejestrować się każda firma.



Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Zgoda UOKiK na zakup firmy kurierskiej Siódemka S.A. przez DPD Polska

dpd-logo1 października 2014 Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał pozwolenie na przeprowadzenie przez DPD Polska transakcji zakupu firmy kurierskiej Siódemka S.A. W wyniku połączenia powstanie podmiot zajmujący wiodącą pozycję na rynku usług kurierskich z 24% udziałem i rocznym obrotem przekraczającym 1 miliard złotych.

Zgoda UOKiK oznacza, że transakcja, w której DPD Polska przejmie 100% akcji od dotychczasowego właściciela Siódemki (fundusz venture capital Abris CEE), zostanie sfinalizowana w ciągu najbliższych dni. Po zamknięciu transakcji Siódemka stanie się częścią Grupy Kapitałowej DPD Polska.

Do czasu połączenia prawnego, czyli dokonania wymaganych prawem wpisów w KRS potwierdzających fuzję DPD Polska i Siódemka S.A, obie firmy będą funkcjonować jako niezależne podmioty.

„Decyzja urzędu antymonopolowego umożliwia rozpoczęcie działań przygotowujących oba przedsiębiorstwa do połączenia prawnego i operacyjnego. Przewidujemy, że zasadnicza faza tego procesu przypadnie na rok 2015. Właśnie powstaje dokładny jego plan” – mówi Rafał Nawłoka, prezes zarządu DPD Polska.

DPD Polska zbudowała swoją mocną pozycję dzięki obsłudze klientów korporacyjnych i międzynarodowych. Fuzja wzmocni ofertę DPD dla małych i średnich przedsiębiorstw, a w szczególności dla e-commerce.

„Ten kanał sprzedaży rozwija się dziś bardzo dynamicznie” – zaznacza Rafał Nawłoka – „Od kilku lat jesteśmy świadkami przenoszenia się relacji handlowych do Internetu. Łącząc się z Siódemką jeszcze silniej zaznaczymy swoją obecność w tym obszarze”.

Transakcja zakupu Siódemki mieści się długofalowej strategii rozwoju DPD Polska. „Obserwując wzrost e-commerce już kilka lat temu postawiliśmy na rozwój interaktywnych narzędzi ułatwiających kontakt z finalnym odbiorcą paczki” – wyjaśnia Rafał Nawłoka – „Klienci biznesowi i konsumenci różnią się wymaganiami. Wszyscy oczekują szybkiej, uporządkowanej i przewidywalnej obsługi. Odbiorcy indywidualnemu zależy także na tym, aby paczka trafiła do jego rąk w najwygodniejszym dla niego terminie i miejscu”.

dpd-samochod

Sprostanie tym wymaganiom i utrzymanie wysokiej jakości wymaga nie tylko najlepszych narzędzi, ale również odpowiedniej ekonomii skali. Zgoda UOKiK pozwoli firmie kurierskiej DPD Polska osiągnąć te cele. „Dzięki wydajniejszej sieci logistycznej będziemy bliżej naszych Klientów” – podkreśla Rafał Nawłoka – „Udostępnimy im silniej zdywersyfikowaną, lepiej dopasowaną do ich wymagań ofertę usług kurierskich, także międzynarodowych. Zaoferujemy jeszcze więcej niż dotychczas wygodnych rozwiązań dla e-commerce”.


Firma DPD Polska rozpoczęła działalność w 1991 roku jako spółka ze stuprocentowym kapitałem polskim. Obecnie zatrudnia ponad 5500 pracowników i współpracowników, dysponuje flotą 3000 pojazdów i 50 oddziałami, w tym nowoczesną i jedną z największych w tej części Europy sortownią w Strykowie. Grupa kapitałowa DPD Polska obejmuje firmę kurierską DPD wraz z firmą DPD Strefa Paczki, której oferta przeznaczona jest dla klientów indywidualnych, oraz agencję celną Air Cargo Poland prowadzącą działalność celną i spedycyjną – lotniczą, morską i drogową. Od 2004 w całości należy do francuskiego holdingu GeoPost, którego właścicielem jest poczta francuska LaPoste.

Siódemka to polska marka, która dysponuje ofertą dla wszystkich segmentów biznesowych: klientów indywidualnych, mikro i małych przedsiębiorstw oraz średnich i dużych firm. Firma zatrudnia 1400 pracowników i 2100 kurierów. Dysponuje 40 oddziałami, w tym centralną sortownią w Rawie Mazowieckiej.

GeoPost, główny gracz na rynku przesyłek ekspresowych w Europie, obsługuje ponad 230 krajów i zajmuje 2. miejsce w europejskim rankingu na rynku ekspresowych przesyłek kurierskich.

Źródło: informacja prasowa

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Sezonowy sklep internetowy – jak go prowadzić i o czym należy pamiętać?

infakt-logo-newDziałalność sezonowa kojarzy się zwykle np. z turystyką, czy ze stoiskami na świątecznych targowiskach. Rzecz jasna jednak nie musi to być biznes prowadzony w konkretnym miejscu. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby działalność sezonowa była prowadzona w formie sklepu internetowego.

Sezonowość w biznesie wiąże się z zachowaniami konsumentów, którzy np. w okolicach świąt są skłonni kupować ozdoby choinkowe i prezenty. Takie zachowania nietrudno przewidzieć, dlatego firma, która z założenia ma działać z przerwami jest jak najbardziej możliwa. Gdy popyt na dany towar spada działalność przestaje być opłacalna. Jak taki mechanizm wygląda w przypadku sklepów internetowych?

Sklep internetowy prowadzony sezonowo – podstawowe formalności

Z założeniem i prowadzeniem sezonowego sklepu internetowego wiążą się takie same formalności jak w przypadku standardowej, całorocznej działalności.

Jeżeli przedsiębiorca prowadzi już działalność może ją bez problemu rozszerzyć o handel on-line. Jako przykład można podać właściciela sklepu z akcesoriami sportowymi, który chce sprzedawać przez Internet gadżety związane z dużym wydarzeniem sportowym (w takim przypadku sezon to np. 2-3 miesiące przed wydarzeniem). Może on zdecydować się na sprzedaż za pomocą stoiska ustawionego w atrakcyjnej lokalizacji i jednocześnie wykorzystać Internet.

Takie rozwiązanie pozwala jak najlepiej wykorzystać sezonowy popyt, usprawnia też sprzedaż i znacznie zwiększa jej terytorialny zasięg. Jeżeli sklep internetowy jest tylko elementem szerszej działalności wystarczy zadbać o posiadanie właściwych kodów PKD we wpisie do ewidencji. Zyski osiągane z działalności online rozlicza się wówczas wraz z pozostałymi dochodami uzyskanymi z innych aktywności firmy.

Jeżeli sezonowy sklep internetowy to debiut przedsiębiorcy, musi on:

  • Dokonać wpisu do CEIDG, co jest równoznaczne z nadaniem numeru REGON, rejestracją w urzędzie skarbowym i ZUS-ie.
  • Dodatkowo zarejestrować się w ZUS-ie jako płatnik składek.
  • Dokonać rejestracji dla celów VAT (jeżeli od początku chce być czynnym VAT-owcem). Przedsiębiorca rozpoczynający działalność w ciągu roku podatkowego może również skorzystać ze zwolnienia z VAT, jeżeli wartość sprzedaży nie przekroczy w proporcji do okresu prowadzonej sprzedaży, kwoty 150 tys. zł. Zawieszenie działalności nie powoduje zmiany progu obrotu liczonego proporcjonalnie, który uprawnia do korzystania ze zwolnienia z VAT.

W trakcie prowadzenia firmy on-line przedsiębiorca musi opłacać składki ZUS, składać deklaracje VAT i płacić wyliczony w nich podatek, a także regularnie uiszczać zaliczki na podatek dochodowy.

Zawiesić czy zamknąć?

W przypadku działalności, która przynosi dochód jedynie w niektórych miesiącach, na koniec sezonu przedsiębiorca może zdecydować czy wyrejestrować firmę z CEIDG, czy też jedynie ją zawiesić. Dla firm sezonowych bardziej korzystna wydaje się ta druga opcja, czyli zawieszenie, tym bardziej że zawieszać i odwieszać działalność można nieograniczoną ilość razy.

Zamknięcie firmy ma charakter definitywny i oznacza dodatkowe obowiązki związane przede wszystkim z finalnym rozliczeniem podatków. Wielu przedsiębiorców nie decyduje się już na ponowną rejestrację działalności z początkiem sezonu. Odwieszenie firmy to również mniej formalności niż ponowna rejestracja – wystarczy złożyć stosowny wniosek do CEIDG.

WAŻNE! Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w trakcie zawieszenia działalności funkcjonowała strona www sklepu internetowego. Wystarczy tylko umieścić informację o czasowym zawieszeniu sprzedaży i braku możliwości składania zamówień.

Jak zawiesić sklep internetowy po sezonie?

Aby zawiesić działalność sklepu internetowego po sezonie wystarczy złożyć wniosek o zawieszenie do CEIDG (osobiście, przez internet lub drogą pocztową). W trakcie zawieszenia nie jest konieczne opłacanie comiesięcznych składek do ZUS ani składanie deklaracji VAT-7 (chyba że w okresie zawieszenia przedsiębiorca otrzymuje i opłaca faktury np. za hosting czy obsługę informatyczną i chce odliczyć z nich VAT, wówczas konieczne jest składanie deklaracji uwzględniających kwoty z tych faktur). W czasie zawieszenia nie trzeba również opłacać zaliczek na podatek dochodowy. Z początkiem kolejnego sezonu należy jedynie złożyć ponownie formularz do CEIDG informujący o powrocie do aktywnej działalności firmy.

Zdecydowanym plusem takiego rozwiązania jest brak konieczności informowania o tym fakcie urzędu skarbowego i ZUS-u. W przypadku ZUS-u trzeba jednak pamiętać o składaniu ZUS DRA w przypadku zawieszania bądź odwieszania działalności w trakcie miesiąca, co sprawia, że składki za te miesiące płaci się od innej podstawy niż najniższa.

WAŻNE! W trakcie zawieszenia działalności przedsiębiorca nie może korzystać z bezpłatnych świadczeń zdrowotnych, a okres zawieszenia nie wlicza się do okresu składkowego branego pod uwagę przy wyliczaniu emerytury. W trakcie zawieszenia płynie ponadto 2-letni okres uprawniający do korzystania z „małego ZUS-u”.

Sezonowy sklep internetowy a kasa fiskalna

W sytuacji, gdy przedsiębiorca sprzedaje przez internet towary osobom nieprowadzącym działalności gospodarczej pojawia się pytanie czy musi on rejestrować sprzedaż na kasie fiskalnej. W przypadku sprzedaży niektórych towarów kasy fiskalnej uniknąć nie można. Dotyczy to m.in. sprzedaży tytoniu i alkoholu, sprzętu radiowego i telewizyjnego, części samochodowych, sprzętu fotograficznego, wyrobów z metali szlachetnych, czy też oprogramowania i muzyki zapisanych na nośnikach fizycznych. Pod tym względem „sezonowość” działalności nie ma znaczenia.

Jeśli jednak działalność nie nakazuje stosować kasy fiskalnej odgórnie, można rozważać zwolnienie. W przypadku działalności sezonowej zakup kasy może być sporym obciążeniem dlatego dobrze wiedzieć jak takiego zakupu uniknąć:

  • Kasy nie muszą stosować przedsiębiorcy, którzy nie przyjmują od klientów płatności gotówką, a tylko za pośrednictwem banku (przelew, system płatności elektronicznych, karta kredytowa, przekaz pocztowy). Aby zwolnienie było skuteczne każdy wpływ na konto przedsiębiorcy musi być jednak dokładnie opisany i zawierać dane klienta i nazwę towaru lub usługi. Przedsiębiorca musi prowadzić odrębną ewidencję takiej sprzedaży.
  • Kasy nie muszą stosować także przedsiębiorcy, których obroty w poprzednim roku podatkowym nie przekroczyły 20 000 zł netto. Jeżeli działalność dopiero startuje limit jest obliczany od daty pierwszej sprzedaży na rzecz osoby fizycznej proporcjonalnie do liczby dni, jakie pozostały do końca roku. Co istotne po przekroczeniu limitu nie trzeba instalować kasy od razu, są na to pełne dwa miesiące kalendarzowe.

Autorem powyższego materiału jest Sebastian Bobrowski, Dyrektor Finansowy inFakt – firmy oferującej księgowość z dostępem do dokumentów i finansów w aplikacji online, darmowym kurierem i profesjonalną obsługą księgową.

Nowa aplikacja inFakt.pl na Androida – do pobrania za darmo z Google Play

Korzystając z okazji przedstawiamy nową, darmową aplikację inFakt.pl dla smartfonów z Androidem. W aplikacji można szybko wystawiać faktury i wysyłać je klientom e-mailem. Nie trzeba nawet znać danych klienta do faktury. Wystarczy wpisać NIP, a aplikacja pobierze dane prosto z GUS-u. Aplikację można sprawdzić w Google Play klikając w ten link.

Autor wpisu

Tagi

1 komentarzy do tekstu

  1. Moim zdaniem przy sprzedaży sezonowej wszystko było by dobrze gdyby nie wielkość składek zus, bo wtedy można by dalej prowadzić działalność tylko mniej zarabiać a tak to zupełnie się nie opłaca gdy 20 dni zbieramy na samą składkę.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)