eKomercyjnie.pl

Jak często wysyłać e-maile do klientów? W jakie dni? Kiedy e-maile mają najlepsze statystyki?

Prędzej czy później, wśród właścicieli sklepów internetowych korzystających z dobrodziejstw e-mail marketingu, pojawia się pytanie: kiedy najlepiej wysyłać e-maile? Niestety, nie ma tutaj jednej idealnej godziny, złotego środka. Na szczęście – pomimo tego, że każdy odbiorca i każda grupa cechuje się indywidualnymi preferencjami – możemy oprzeć się o szereg badań, które pokrywają się z rynkiem e-commerce.

Testuj samodzielnie, ale najpierw sprawdź dostępne dane!

Przykładowo, według badań przeprowadzonych przez Freshmail najlepszą porą wydaje się być godzina pomiędzy 19 a 22. Wskaźnik CTR jest najkorzystniejszy w piątek (6.78%), a najniższy w niedzielę.

Najsensowniejszym rozwiązaniem jest znalezienie najlepszego dnia na wysyłkę mailingu na podstawie statystyk wysłanych już wiadomości Kluczowe informacje będą znajdowały się oczywiście we wskaźnikach otwarć i kliknięć. Wystarczy spojrzeć, w którym dniu tygodnia są najwyższe. Dobrze jest jednak na bieżąco monitorować te dane, aby aktualizować dzień wysyłki. W ten sposób jest duża szansa, że wysyłane wiadomości osiągną najlepsze efekty. Już po kilku, kilkunastu wysłanych mailach widać już pewne reguły zachowań.

Poniżej zebraliśmy różne, dostępne w Internecie, kluczowe badania na temat skuteczności kampania e-mail marketingowych, tak żeby dać Ci pełny obraz sytuacji i wskazówki do realizowania własnych testów.

Dane z Mailchimp i Experian

Według danych udostępnionych przez Mailchimp, najlepszym dniem na wysyłkę e-maili do odbiorców jest czwartek – wtedy współczynnik open-rate był najwyższy, jednak warto zauważyć, że tylko nieznacznie wyższy niż w pozostałe, robocze dni tygodnia. Wysyłka wiadomości na weekendzie nie daje tak dobrych rezultatów, a najgorzej pod tym względem wypada niedziela.

Wszystko obrazuje poniższy wykres:

Z kolei według raportów firmy Experian, to poniedziałek jest najlepszym dniem pod kątem generowania zamówień z e-mail marketingu, jak i tego dnia zwykle można wygenerować największą sprzedaż kwotową w ramach całego tygodnia.

Jeżeli zaś chodzi o czas wysyłki, to Experian w swoich analizach podaje, że komunikaty wysłane w godzinach porannych (4-8 rano) odpowiadały za największą część transakcji. Inni operatorzy podają, że około 11-12 (tuż przed południem) w ciągu dnia wskaźniki otwieralności potrafią być najlepsze. Najgorzej wypadały zaś wysyłki realizowane około północy.

Dane z GetResponse

Dla GetResponse najlepszym dniem na wysyłanie e-maili jest z kolei wtorek – wówczas wiadomości wysyłane poprzez to narzędzie mają najwyższą otwieralność i klikalność. Znów, różnice między poniedziałkiem czy środą nie są jednak bardzo wielkie, w po- równaniu do wolnych dni weekendowych.

Patrząc na te dane, wysyłki należy planować na początek tygodnia i godziny przedpołudniowe. To właśnie wtedy można liczyć na ich największą skuteczność.

Zobacz sam:

Zatem kiedy wysyłać?

Jeżeli dodamy do tego wszystkiego chęć maksymalnego zadowolenia swojego klienta, to idealnym momentem na wysyłkę mailingów promocyjnych wydaje się być poniedziałek lub wtorek.

Wtedy spokojnie zdążysz wyrobić się z wysyłką zamówień, a już w środę czy maksymalnie piątek zadowolony z transakcji, bo otrzyma swoje zamówienie. Gdy zaś nadamy mailing promocyjny w czwartek, to raczej są niewielkie szanse na zadowolenie klienta przed weekendem :)

Masz teraz trochę czasu?

Przygotuj zatem mailing promocyjny na poniedziałek, przetestuj go i ustaw do wysyłki. A później patrz, jak do Twojego sklepu wpadają nowe zamówienia! :)

Jeżeli spodobała Ci się powyższa pigułka wiedzy o e-mail marketingu, to wiedz, że pochodzi ona z naszej książki, pt. Konwersja w e-commerce. To raptem jedynie niecałe 3 strony z całego, 310-stronicowego kompendium na temat optymalizacji konwersji.

Tylko przez najbliższy tydzień, całość w wersji elektronicznej lub drukowanej jest dostępna w niższej cenie, tj. 39,90 zł brutto! (+ darmowa dostawa!).

Dodatkowo, wraz z każdym zamówieniem zapewniamy Ci dostęp do uproszczonego pliku analizy opłacalności źródeł pozyskiwania zamówień w sklepie internetowym. Uwzględnia on koszty specyficzne dla promocji e-handlu oraz pozwala oszacować, które kanały marketingowe przynoszą oczekiwane zwroty z inwestycji.

Autor wpisu

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Prasówka e-commerce #21

Zapraszamy do lektury najnowszej, dwudziestej pierwszej pasówki e-commerce, w której znajdziecie newsy dotyczące e-handlu oraz tematów z nim związanych. W tym tygodniu przeczytacie między innymi o końcu patentu Amazona na zakupy realizowane jednym kliknięciem, o preferencjach zakupowych mieszkańców Austrii, a także o tym, że Facebook uruchamia w Europie Marketplace.

Prenumeruj nasz newsletter!

Nasz cykl jest także na bieżąco przekazywany do wszystkich subskrybentów newslettera – spodziewajcie się wiadomości od eKomercyjnie.pl co tydzień w swojej mailowej skrzynce odbiorczej. Jeżeli jeszcze nie jesteś prenumeratorem newslettera, to możesz zapisać się tutaj.

Koniec patentu Amazona na zakupy realizowane jednym kliknięciem

Już w przyszłym miesiącu, dokładnie 12 września, minie 20 lat odkąd Amazon opatentował zamawianie produktów poprzez system 1-kliknięcia. To oznacza, że kończy się okres ochronny i teraz z takiego rozwiązania będzie mógł skorzystać dowolny e-commerce na świecie. Dzięki temu użytkownicy będą mogli przejść bezpośrednio ze strony produktu na stronę finalizacji zamówienia – w teorii będzie to koniec z podawaniem danych czy rezygnacją nawet na etapie ścieżki zakupowej składającej się z jednego kroku. Oby to rozwiazanie jak najszybciej trafiło także do naszego kraju. Trochę więcej na ten temat znajdziecie na łamach ThirtyBees – klikajcie tutaj.

Konsumenci w Austrii wydają online 885 euro w ciągu roku

Handel elektroniczny w Austrii rozwija się wręcz wybornie, co przekłada się także na to, że mieszkańcy tego kraju coraz chętniej robią zakupy online. Co ciekawe, Austria stała się jednym z najlepszych zakątków globu pod względem sum, które wydawane są w ciągu roku na zakupy internetowe – na jednego mieszkańca przypada 885 euro. To całkiem niezły wynik!

Na 19 krajów, które zostały przebadane przez RegioData, Austria zajmuje czwarte miejsce. Króluje Wielka Brytania z wynikiem 1118 euro. Następne pozycje należą do Szwajcarii (1033 euro) i Norwegii (920 euro). Kolejne po Austrii miejsca zajmują Dania, Niemcy i Turcja.

Moda na zakupy online dotarła do Austrii relatywnie niedawno. Mieszkańcy tego kraju pokochali zakupy internetowe szczególnie w branży odzieżowej – ok. 70 procent kobiet i jeden na dwóch mężczyzn bardziej preferuje kupowanie ubrań w e-sklepach niż w stacjonarnych. Ogółem aż 59 procent Austriaków wybiera e-butiki.

Drugą gałęzią handlu, która pokonała klasyczną sprzedaż, są książki. 56 procent Austriaków wybiera ofertę dostępną w Internecie, zamiast iść do księgarni.

Przyczyna tego stanu rzeczy tkwi w tym, że mieszkańcy Austrii lubią sprawdzać ceny. Dwóch na trzech kupujących porównuje kwoty zanim dokona zakupu – nawet w przypadku niewielkich sum. Internet sprawia, że porównanie cen butów, koszulek oraz książek jest łatwiejsze i szybsze.

80 proc. wiodących skandynawskich sprzedawców używa aplikacji i zoptymalizowanych witryn internetowych

Badanie, które zostało przeprowadzone wśród przedsiębiorstw w Norwegii, Danii, Finlandii i Szwecji, wykazało, że główni sprzedawcy detaliczni w tym regionie do sprzedaży używają aplikacji e-commerce i witryny, która zoptymalizowana jest pod kątem mobilności. Co piąty detalista skupił się tylko na responsywnej stronie, a tylko 1 procent nie zdecydował się na wdrożenie takich rozwiązań.

29 procent przebadanych detalistów to marki, które funkcjonują tylko on-line. Większość z nich sprzedaje swoje produkty na tereny Europy Zachodniej, a tylko 37 procent – do krajów Europy Wschodniej. Jedna czwarta firm z tego regionu kieruje swój produkt do krajów Ameryki Północnej.

Każdy chce aplikację – to trend, który mocno zwyżkuje w krajach skandynawskich. Widoczny jest szczególnie wtedy, gdy marka chce wprowadzić dodatkowe usługi, jak np. dobrze zoptymalizowany system lojalnościowy.

Istotne jest również to, że blisko jedna czwarta realizowanych zakupów w Skandynawii pochodzi z ruchu mobilnego. Większość marek generuje od 11 do 20 procent sprzedaży za pośrednictwem urządzeń przenośnych: smartfonów lub tabletów.

E-handel w krajach skandynawskich napędzany jest również mocno poprzez personalizację witryn. Ponad jedna trzecia przebadanych sprzedawców ujawniła, że korzysta z rozwiązań opartych na algorytmach, by odpowiednio personalizować witryny w oparciu o wcześniejsze zachowania użytkownika. 27 proc. indywidualizuje strony za pomocą danych CMS, bazując na tym także w spersonalizowanym marketingu: w newsletterach i w mediach społecznościowych. 19 procent korzysta z personalizacji w czasie rzeczywistym w oparciu o profil użytkownika.

Deutsche Post: silny wzrost przychodów dzięki e-commerce

Grupa Deutsche Post odnotowała wzrost przychodów o 4,4 procent, do 14,8 mld euro w drugim kwartale tego roku. Odbyło się to głównie za pomocą działań w zakresie handlu elektronicznego, który napędził tę zwyżkę.

Drugi kwartał 2017 roku był najsilniejszym w historii marki. Niemiecka firma pobiła swoje własne rekordy. Rozwój tej działki e-commerce mocno powiązany jest z ciągłym rozwojem całego e-handlu. Wreszcie zwrócono uwagę na to, że jedno idzie w parze z drugim. Wzrosty o nawet 60 procent (jak w wypadku Parcel Europe) nie dziwią – to naturalna kolej rzeczy.

Kolejny krok to eko-ecommerce. Do 2020 roku zakłada się, że wzrośnie do 45 procent dochodów.

Facebook uruchamia Marketplace w Europie

Marketplace ma trafić do 17 krajów w Europie. Facebook oferuje tę funkcję użytkownikom serwisu, którzy chcą odkrywać, kupować i sprzedawać przedmioty w ramach tej społeczności. Początkowo opcja ta była dostępna w Wielkiej Brytanii, ale teraz zostanie zaprezentowana innym krajom europejskim.

Facebook Marketplace będzie dostępny w Austrii, Belgii, Czechach, Danii, Finlandii, Niemczech, Holandii, Irlandii, Luksemburgu, Holandii, Norwegii, Portugalii, Hiszpanii, Szwecji i Szwajcarii, a także we Francji i Włoszech. Poza Wielką Brytanią Marketplace działał już w Australii, Kanadzie, Chile, Meksyku, Nowej Zelandii i Stanach Zjednoczonych.

Obecnie Facebook Marketplace jest dostępny tylko w aplikacji Facebook. W programie znajduje się ikona sklepu, która otwiera zdjęcia rzeczy, jakie osoby znajdujące się w pobliżu użytkownika wystawiły na sprzedaż. Użytkownicy mogą także szukać określonych elementów i filtrować wyniki według lokalizacji, kategorii lub ceny.

Czy opcja ta sprawdzi się na rynkach europejskich? Być może, ale w większości krajów istnieją serwisy oferujące sprzedaż produktów używanych: Marktplaats w Holandii, Gumtree w Wielkiej Brytanii, Patatam we Francji, Letgo w kilku krajach na całym kontynencie i oczywiście – eBay. Facebook jednak nadal wygrywa zasięgami, liczbami i pomysłami na wdrażanie nowości.

A skoro jesteśmy już przy eBay…

eBay uruchamia spersonalizowaną stronę główną po polsku

Bezsprzecznie eBay jest jednym z największych graczy w świecie e-handlu. To największy portal aukcyjny na świecie, który ciągle wzbogaca swój interfejs i rozwiązania, a teraz idzie w kierunku personalizacji zakupów. Nowa strona, dostosowana do kupującego, trafiła już do Wielkiej Brytanii, Niemiec, USA, Kanady, Australii, Francji, dostępna jest także we Włoszech i w Hiszpanii. Teraz ma funkcjonować również w wersji polskiej.

Nowa strona wyposażona jest w rozwiązania oparte o technikę sztucznej inteligencji i uczenie maszynowe. Dzięki temu oferty dopasowywane są do preferencji konkretnych użytkowników, ich nawyków i zachowań zakupowych. Celem jest oczywiście ułatwienie zakupów: zarówno dla osób, które chcą kupić konkretny produkt, jak i dla tych, którzy szukają inspiracji.

Nowością jest także sposób prezentacji rekomendowanych produktów, które są uporządkowane według typów ogólnych kategorii.

Prasówka e-commerce powstaje dzięki:

DPD PolskaDPD Polska jest częścią DPDgroup, drugiej pod względem wielkości międzynarodowej sieci kurierskiej w Europie. Jest wiodącą firmą na polskim rynku. Z DPD kooperuje ponad 5000 kurierów doręczających rocznie ponad 100 mln paczek. Grupa kapitałowa DPD Polska obejmuje firmę kurierską DPD wraz ze spółką DPD Strefa Paczki, której oferta DPD Pickup przeznaczona jest dla klientów indywidualnych oraz firmę spedycyjną ACP GF.

Sempai.pl
Sempai.pl
– od ponad 11 lat pomagamy naszym Klientom osiągać jak najwyższe zyski ze sprzedaży online. Działamy w obszarze marketingu w wyszukiwarkach internetowych, świadcząc usługi z zakresu SEO, PPC i analityki webowej. Jako certyfikowany Partner Google PREMIUM specjalizujemy się w obsłudze sklepów internetowych w zakresie marketingu konwersji. Najlepsza Agencja Generująca Sprzedaż wg Ekomersów 2016.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

O czym musisz pamiętać planując sprzedaż online zagranicą?

Wielu właścicieli sklepów internetowych zastanawia się dziś, jak rozpocząć sprzedaż na rynkach zagranicznych. Co prawda Polska nadal jest jednym z najlepiej prosperujących rynków w dziedzinie e-commerce, jednak stosunkowo łatwy dostęp do wspólnego rynku krajów Unii Europejskiej, ich geograficzna bliskość oraz wspólne przepisy sprawiają, że ekspansja zagraniczna jest łatwiejsza niż kiedykolwiek. Poniżej prezentujemy krótką listę rzeczy, które warto przemyśleć, zanim rzucimy się na głęboką wodę.

1. Czy wystarczająco znam rynek, na którym zamierzam konkurować?

Zacznijmy od tego, jak w danym kraju postrzegany jest e-commerce. Warto przyjrzeć się statystykom Eurostatu pokazującym jak bardzo handel online jest popularny. Dowiemy się z nich m. in. jaki procent populacji dokonał przynajmniej jednego zakupu online w ubiegłym roku i jak liczba ta zmieniła się od czasu poprzedniego badania. Innego rodzaju danych (m.in. częstość dokonywania zakupów online, najpopularniejsze kategorie produktów i metody płatności) dostarcza badanie Masterindex 2017. Warto też poszukać informacji nt. cech demograficznych konsumentów online z interesującego nas kraju. Z łatwością znajdziemy je w Internecie.

2. Czy jestem w stanie dostosować ofertę do oczekiwań nowego rynku?

Gdy już poznamy upodobania i zachowania lokalnych konsumentów, powinniśmy dostosować naszą ofertę produktową, a także oferowane usługi przed- i posrzedażowe do wymogów danego rynku. Warto w tym celu zapoznać się z ofertą konkurencji i sprawdzić, co jest standardem, a co rzadkością, ilu i jak dużych graczy oferuje podobne do nas produkty i usługi. Wreszcie powinniśmy sprawdzić, czy i w jakim zakresie lokalne przepisy różnią się od rodzimych.

3. Jak wypromować moją ofertę?

Poznawszy odpowiedzi na te pytania, powinniśmy przygotować komunikację marketingową odpowiednią dla naszego nowego rynku. Sprawdźmy, co robi konkurencja, z jakich mediów korzysta, w jaki sposób się komunikuje. Czy na nowym rynku jest jeszcze miejsce na kolejnego gracza? Czy przy założonym budżecie jesteśmy w stanie konkurować z istniejącymi podmiotami?

4. Jaką formę obecności wybrać?

Decydując się na ekspansję na rynki zagraniczne powinniśmy zdecydować, w jakiej formie chcemy być tam obecni. Opcja podstawowa, to zachowanie dotychczasowej domeny, a jedynie przygotowanie strony w języku kraju, w którym będziemy teraz prowadzić sprzedaż, z odpowiednią wersją naszej oferty, cenami, a także opcjami płatności i dostawy. Druga opcja, to domena z danego kraju. Opcja trzecia to otworzenie w danym kraju swojego przedstawicielstwa lub osobnej spółki. Ma to niewątpliwie wpływ na formalną stronę naszego biznesu (jak choćby kwestie podatkowe).

5. Czy warto rozważyć lokalny marketplace?

Inną formą obecności, nie wymagającą tak dużych dostosowań technicznych, czy podatkowych, jest obecność na lokalnej platformie marketplace. Niektóre z nich, jak choćby Shopalike.pl działają na wielu rynkach europejskich. Dołączając więc do nich raz, możemy z łatwością sprzedawać nasze produkty na wszystkich z nich, korzystając z wypracowanej już popularności i pozycji rynkowej platformy od. Oczywiście, w tym przypadku będziemy musieli podzielić się zyskiem (w postaci opłaty za przekierowanie potencjalnego klienta do sklepu), jednak odpadną nam koszty związane z całą organizacją sprzedaży zagranicznej.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)