eKomercyjnie.pl

„Link building” w pozycjonowaniu sklepu internetowego

W działaniach SEO (ang. Search Engine Optimization) rozróżniamy dwa typy aktywności: on-site i off-site. Na optymalizację on-site, dotyczącą bezpośrednio serwisu www, składają się przede wszystkim polepszenie użyteczności serwisu, przygotowanie odpowiednich treści, optymalizacja kodu zgodnie z wytycznymi dla webmasterów. Są to działania, które mają na celu polepszenie działania serwisu zarówno dla użytkowników, jak i „robotów” wyszukiwarek. Drugi typ działań wchodzący w zakres SEO to działania off-site, czyli te nie związane bezpośrednio z serwisem www, a które algorytmy wyszukiwarek biorą pod uwagę, ustalając kolejność wyników w SERP-ach na konkretne zapytania. Najważniejszymi czynnikami są m.in: ilość i jakość linków z innych serwisów www czy wideo, aktywność w Social Media, itp.

Algorytm wyszukiwarki Google (która obecnie w Polsce nie ma praktycznie konkurencji) od zawsze brał pod uwagę ilość i jakość linków przychodzących do serwisu www, próbując określać „siłę” tych linków różnymi współczynnikami, jak Page Rank czy Trust Rank. Zdobywanie linków przychodzących (tzw. backlinks) było i dalej jest najskuteczniejszym działaniem SEO. Jednak po ostatnich zmianach, które przyniósł w 2012 roku update o nazwie Pingwin (Google Penguin Update), liczba linków przestała mieć tak duże znaczenie, a teraz liczy się przede wszystkim ich jakość i naturalność.

Zdobywanie wartościowych linków stało się nie lada wyzwaniem i wymaga dużego wysiłku, a dodatkowo dalsze obcowanie z linkami słabej jakości (czyt. spamowymi, nienaturalnymi) może doprowadzić do kar nałożonych na serwis www. Dlatego o strategii link buildingu trzeba myśleć długoterminowo, być cierpliwym i bardzo uważać na jakość i źródło linków, które chcemy pozyskać.

Strategia

Przygotowanie strategii w „link buildingu” jest niezwykle ważne ze względu na długoterminową naturę działań SEO. Aby przynosić efekty, praca musi być wykonywana systematycznie w długim okresie. Zmiana strategii wiąże się często z rozpoczęciem od początku działań przygotowawczych, optymalizacyjnych oraz częściową utratą efektów wcześniejszej pracy. Przygotowując strategię SEO należy przeanalizować i przygotować sobie odpowiedzi na kilka pytań:

  • Jaki typ linku mnie interesuje? Czy będą to tylko linki tekstowe, czy mam może na tyle atrakcyjne zdjęcia produktów lub filmy wideo, które ktoś z chęcią umieści u siebie w serwisie i podlinkuje do źródła czyli sklepu internetowego?
  • Jakie słowa kluczowe (anchor text) mnie interesują? Jakie frazy (keywords) dla mojej branży są popularne, wyszukiwane przez użytkowników, z odwiedzin na jakie frazy mogę liczyć na najlepszą sprzedaż produktów?
  • W jakich serwisach, katalogach, blogach z mojej branży chciałbym postarać się o zdobycie linku?
  • Czy jestem w stanie pisać na tyle atrakcyjne artykuły, aby zacząć prowadzić własnego bloga lub serwis branżowy lub aby liczyć na gościnne wpisy w innych serwisach?
  • Czy obecne linkowanie wewnątrz mojego sklepu internetowego odpowiada mojej strategii SEO, czy nazwy kategorii i produktów zawierają popularne słowa kluczowe, na które chciałbym znajdować się wysoko w wyszukiwarkach?

Odpowiedzi na ww. pytania pomogą przygotować spójną i skuteczną strategię działań. Tworząc zestaw „słów kluczowych”, na które warto być wysoko w wynikach wyszukiwania, warto kierować się własną wiedzą o branży, przeanalizować dokładnie asortyment sklepu, produkty i ceny konkurencji, przemyśleć, jaki typ odwiedzin będzie najłatwiej przełożyć na zwiększenie sprzedaży.

Następnie warto zrobić analizę wybranych fraz w ogólnodostępnych narzędziach on-line, jak Google Keyword Tool, za pomocą którego można sprawdzić popularność słów kluczowych w branży, czy Google Trends, gdzie można prześledzić, jakie frazy mają trend spadkowy i może nie warto w nie teraz inwestować.

Na podstawie wyników warto zrobić analizę obecnego linkowania wewnętrznego w sklepie internetowym. Przede wszystkim trzeba zadbać o to, aby nazwy kategorii pokrywały się z najpopularniejszymi frazami w branży (nazwy kategorii zawierają link do podstrony w sklepie i tak je indeksują wyszukiwarki). Dodatkowo należy sprawdzić, czy sklep posiada linki wewnętrzne dla wszystkich popularnych słów kluczowych dotyczących asortymentu, nie pokrywających się z nazwami kategorii i podkategorii, np. [nazwa kategorii + nazwa atrybutu]. Jeśli skrypt sklepu nie posiada możliwości tagowania produktów, warto stworzyć ręcznie chmurę tagów, w której takie frazy będą kierowały na odpowiednio dobrane wyniki wyszukiwania w sklepie.

Przykład. Jeśli popularną frazą w branży jest „monitory lcd”, a sklep nie posiada takiej kategorii i aby wyświetlić listę monitorów LCD trzeba skorzystać z wyszukiwarki i dostępnych filtrów w sklepie, wyszukiwarka internetowa nie ma możliwości zaindeksować i pokazać w wynikach wyszukiwania danego sklepu na frazę [monitory lcd]. W tym przypadku trzeba sobie pomóc ręcznie, umieszczając w sklepie link do wyników wyszukiwania z podlinkowaniem na frazie „monitory lcd”.

Jak i gdzie zdobywać wartościowe linki?

„Jak zdobywać linki” to chyba najtrudniejsze pytanie, które zadają sobie osoby zajmujące się pozycjonowaniem, na które nie ma gotowej odpowiedzi, a samo działanie wymaga dużego nakładu pracy, sprytu i pomysłowości. Rozpoczynając pracę warto zacząć od „własnego podwórka”, sprawdzić czy ktoś wśród krewnych, znajomych, pracowników, partnerów biznesowych, stałych klientów posiada wartościowy serwis w Internecie (najlepiej w tematyce zahaczającej o asortyment sklepu) i poprosić o umieszczenie linku. Następnie warto przygotować listę wartościowych (nie spamowych, bez moderacji) katalogów branżowych, w których można zostawić wpis na temat firmy lub sklepu internetowego. Jest to działanie dość łatwe, takie katalogi łatwo odszukać w wyszukiwarkach internetowych.

Dodatkowo warto sprawdzić, jakie serwisy www linkują do bezpośredniej konkurencji i pokusić się o zdobycie linku również w tych serwisach. W tym celu można skorzystać ze stron internetowych oraz narzędzi (płatnych, częściowo płatnych lub bezpłatnych), które oferują dostęp do aktualnych oraz historycznych wskaźników backlinków dla wskazanej domeny, bez wymogu zweryfikowania się jako jej właściciel. Narzędzia tego typu to np.: MajesticSeo, Ahrefs.com, Seomoz Linkscape.

Aby nie skupiać się jedynie na obcych serwisach, warto rozważyć stworzenie własnego „zaplecza” w postaci blogów czy serwisów tematycznych powiązanych z oferowanym w sklepie asortymentem. Prowadzenie bloga branżowego przynosi korzyści na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony, jest znakomitym źródłem dodatkowych informacji o produktach, wsparciem sprzedaży, platformą do komunikacji z potencjalnym Klientem oraz narzędziem do autopromocji. Z drugiej strony, odpowiednio prowadzony blog może być źródłem linków prowadzących do sklepu, czyli narzędziem strategii SEO.

Od prowadzenia własnego serwisu z informacjami branżowymi jest tylko jeden krok do rozpoczęcia działań w zakresie e-PR. Tworząc interesujące i wartościowe dla użytkowników treści, można się starać o gościnne wpisy w obcych serwisach www. Dzięki temu obok korzyści czysto PR-owych zyskuje się dodatkowe stałe i wartościowe źródła linków. Wpisy gościnne, udzielanie się na forach dyskusyjnych, zostawianie wartościowych komentarzy pod artykułami, recenzowanie produktów – to są znakomite działania do wsparcia „link buildingu”.

W swoich działaniach nie można pominąć działań związanych z Social Media, które w coraz większym stopniu mają wpływ na wyniki w wyszukiwarkach internetowych. Fan Page na Facebooku, konto na Twitterze, strona firmowa w G+, pisanie postów i linkowanie w sieciach społecznościowych, tworzenie treści, które inni użytkownicy będą udostępniali na swoich kontach, zbieranie „plusjedynek” – to działania, które obecnie działają pozytywnie na SEO.

Oczywiście nie warto zatrzymywać się tylko na ww. serwisach, każda sieć społecznościowa jak LinkedIn, Goldenline, YouTube, Pinterest, etc. przynosi korzyści nie tylko z punktu widzenia pozycjonowania.

Nie tylko treści, ale też zdjęcia powinny stanowić część przygotowanej strategii SEO. Zdjęcia/obrazy są bardzo ważną częścią kontentu (prezentacji produktów) w sklepach internetowych. Z jednej strony mają wpływ na budowanie wizerunku sklepu, z drugiej mogą stanowić znakomitą bazę do „link buildingu”, a wykorzystanie zdjęć w tym celu ma bardzo duży wpływ z punktu widzenia dywersyfikacji typu linków kierujących do sklepu.

W jaki sposób tworzyć wartościowe linki i jakich błędów nie popełniać?

1. Liczy się naturalność i zróżnicowanie „podlinkowanych” słów kluczowych (anchor text). Nie można wszystkich zdobywanych linków umieszczać na jednym słowie kluczowym. Po pierwsze, warto stworzyć mapę synonimów dla wszystkich słów kluczowych ujętych w strategii i wykorzystywać te synonimy naprzemiennie z „pozycjonowanym” słowem kluczowym. Swoją wartość mają też linki przychodzące ze słów takich, jak: nazwy firmy, nazwy domeny, słów typu „zobacz więcej”, „kliknij tu”, „kup teraz”, aby zachować odpowiednie proporcje i pozory naturalności linków.

2. Nie warto kupować linków na dużą skalę. Linki kupowane są z definicji nienaturalne, a cały proceder w przypadku wykrycia jest surowo karany przez Google. Jeśli strategia SEO zakłada linkowanie z katalogów firm/produktów, to uważaj na jakość katalogów, w których chcesz pozostawić link do swojego sklepu. „Siła linków” z tego typu serwisów nie jest duża, jednak działania na katalogach są w miarę łatwe i dlatego często wykorzystywane w pozycjonowaniu. Wiele ogólnodostępnych katalogów bez moderacji jest traktowana przez Google jako serwisy spamowe, a korzystanie z nich może spowodować skutek odwrotny do zamierzonego, czyli depozycjonowanie. Decydując się na linkowanie w katalogach, warto korzystać tylko z tych moderowanych przez człowieka, bez spamowych wpisów, gdzie okres akceptacji może potrwać kilka dni. Im trudniej umieścić wpis w katalogu, tym lepiej.

3. Decydując się na pozyskiwanie linków z zewnętrznych serwisów, warto zwrócić uwagę na sąsiedztwo w jakim się znajdą (ang. link neighborhood). Umieszczanie linków w otoczeniu innych, prowadzących do witryn o kiepskiej reputacji w wyszukiwarkach bądź podejrzanej treści, może skutkować pogorszeniem rangowania naszego sklepu internetowego. Przyczyną będzie „skojarzenie” przez algorytmy wyszukiwarki naszej witryny, jako uczestnika sieci wzajemnych powiązań pomiędzy witrynami słabej jakości. W przypadku „kar” ze strony wyszukiwarki Google, w postaci obniżenia rangowania bądź wykluczenia z indeksu jednej lub kilku stron z tego typu „sieci”, może się to dodatkowo odbić na pozycjonowaniu naszego sklepu.

4. Od pewnego czasu rośnie także rola tzw. „tematyczności” w pozyskiwaniu linków, a więc korelacji treści strony, w obrębie której znajduje się link ze słowem kluczowym pod linkiem (anchor text) oraz samej strony docelowej. Należy się spodziewać, że zbieżność tematyczna w pozycjonowaniu (linkowaniu) będzie zyskiwać na znaczeniu, ponieważ wynika ona z pierwotnych przesłanek umieszczania odnośników hipertekstowych w treści jako wskazywania materiałów uzupełniających temat.

Lepiej więc umieszczać linki w kontekście danego tematu (artykule bądź komentarzu) związanego z ofertą sklepu, niż upychać je w przypadkowych miejscach. Zwiększa to przydatność linka dla użytkowników, a tym samym poprawia nie tylko pozycjonowanie, ale także szanse na zdobywanie użytkowników bezpośrednio z witryny, na której umieszczony został tekst oraz nasz link.

5. Nie daj się skusić na uczestnictwo w Systemach Wymiany Linków (SWL). Wzajemna wymiana linkami pomiędzy serwisami nie przynosi praktycznie żadnej wartości SEO, a można się narazić na duże straty wizerunkowe, gdyż nie ma się kontroli, w jakim sąsiedztwie pojawi się pozostawiony wpis. Dodatkowo nowe zmiany w algorytmie Google powodują, że za uczestnictwo w SWL-ach można otrzymać karę od wyszukiwarki.

6. Zapewnij możliwość łatwego oznaczania podstron z produktami (landing page) w mediach społecznościowych. Zadbaj o odpowiednie widgety i buttony do najpopularniejszych serwisów społecznościowych w widocznym miejscu w sklepie, aby użytkownicy sami dzielili się treściami.

Dla sklepów internetowych, które dużą cześć przychodów generują z odwiedzin z wyszukiwarek internetowych nie powinna istnieć bardzo ryzykowna, krótkoterminowa strategia SEO nastawiona na szybkie efekty i obarczona dużym poziomem ryzyka. Kupowanie linków, korzystanie z SWL-i, tworzenie setek linków dla jednego słowa kluczowego (anchor text) może (ale nie musi) przynieść korzyści w krótkim czasie, ale równie dobrze może się zakończyć nagłym spadkiem pozycji lub karą w wyszukiwarkach, co przełoży się na znaczne spadki przychodów sklepu.

Stworzenie skutecznego, silnego i wartościowego dla użytkowników i algorytmów wyszukiwarek zaplecza linków wymaga czasu, myślenia długoterminowego i ostrożności w działaniu. Warto więc w swojej strategii postawić na takie działania, jak: tworzenie wartościowych treści, dobrej jakości zdjęcia, e-PR i rozsądne wybieranie serwisów wykorzystywanych w procesie „link buildingu”.


Sebastian Suma – od 7 lat związany z branżą internetową. Współwłaściciel agencji interaktywnej NetArch. Od 2010 roku odpowiedzialny za rozwój marki Sempai, działającej w obszarze SEO, SEM i analityki webowej.

Powyższy artykuł pochodzi z Magazynu eKomercyjnie #14. Zapraszamy do przeczytania całego numeru!

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Pokaż Swój Sklep [PSS]: Rafał Szymczak i Jerzy Szymański, Bottlabel.com

W wywiadach z serii Pokaż Swój Sklep (PSS) staramy się regularnie promować sklepy internetowe z różnych branż, zaś odpowiedzi naszych rozmówców przy okazji pomagają też osobom, które dopiero rozważają start w e-handlu. Wszystkich, którzy chcieliby opowiedzieć nam o swojej działalności zapraszamy do kontaktu z redakcją. Tym razem na pytania odpowiedzieli Rafał Szymczak i Jerzy Szymański, pomysłodawcy, właściciele i wykonawcy serwisu Bottlabel | etykiety na butelki.

Dlaczego zdecydowaliście się uruchomić sklep internetowy?

Personalizowane etykiety na butelki, które można bezpośrednio przez Internet dostosować do swoich potrzeb to pomysł, który zrodził się w naszych głowach już jakiś czas temu. Sklep jest oczywiście platformą umożliwiającą zakup etykiet przez Internet, choć bardzo istotną częścią całego przedsięwzięcia jest kreator, który pozwala na wpisywanie tekstów i wstawianie zdjęć w czasie rzeczywistym.

Do tej pory osoby chcące wyróżnić swój trunek, lub wręczyć unikatowy prezent z życzeniami i zdjęciem musiały znać się na programie graficznym, mieć odrobinę talentu, umieć przygotować projekt do druku, a potem jeszcze wyciąć etykietę, posmarować ją klejem i dopiero przyłożyć do butelki. Dzięki naszemu serwisowi sytuacja jest dużo prostsza – wystarczy wejść, wybrać profesjonalnie przygotowany wzór, wpisać teksty i zamówić, a po 2 dniach samoprzylepne etykiety są już dostarczone i gotowe do przyklejania.

Czym zajmowaliście się wcześniej?

Obaj współpracujemy w ramach firmy Fragaria Systems świadczącej szeroki zakres usług informatycznych, marketingowych i wizerunkowych. Mamy możliwość realizowania swoich autorskich pomysłów i jednym z nich jest serwis Bottlabel. Staramy się łączyć oba pola naszej działalności.

Wybraliście dość nietypowy asortyment. Skąd pomysł, aby sprzedawać etykiety na butelki? Jak długo szukaliście swojej niszy w e-commerce?

Mając możliwość realizowania własnego pomysłu staraliśmy się wybrać taką tematykę, która jednocześnie wiązałaby się z naszymi umiejętnościami informatycznymi, a z drugiej była ciekawa i odmienna od wszystkiego co można znaleźć w Internecie. Sam pomysł wyklarował się po miesiącu rozmów i dyskusji. Poza tym mamy w naszym zespole piwowara domowego, który zawsze chciał mieć własne etykiety na piwo;)

Czy zdecydowaliście się na gotową platformę sklepową czy stworzyliście własną?

Zdecydowaliśmy się na gotową platformę, choć wymagała ona bardzo wielu modyfikacji. Sam silnik sklepu to jedno, a mechanizm odpowiedzialny za kreowanie etykiet on-line, to drugie. Byliśmy w stanie wykonać nawet bardzo zaawansowane modyfikacje, więc platforma nas nie ograniczała.

Ile czasu trwało uruchomienie sklepu?

Dość długo. Pomimo tego, że byliśmy w stanie poświęcić się w znacznym stopniu temu zadaniu, na co dzień realizowaliśmy również nasze standardowe prace informatyczne. W trakcie prac zmieniliśmy wybraną na początku platformę sklepową, co również trochę przesunęło datę premiery. Ogólnie pierwsze przymiarki do realizacji takiego projektu pojawiały się już na początku 2012 roku. Sklep uruchomiliśmy pod koniec czerwca.

Jakim budżetem dysponowaliście na początku e-handlowej działalności?

Realizacja całego przedsięwzięcia to nie tylko sama platforma sklepowa. Sami jesteśmy odpowiedzialni za projekty graficzne, wydruk, obróbkę i wysyłkę zamówienia. Dość ciężko jest oszacować budżet tego projektu, gdyż większość prac informatycznych byliśmy w stanie wykonać sami. Oczywiście musieliśmy kupić dodatkowy sprzęt, dzięki któremu możemy zaoferować produkt najwyższej jakości.

Jak wygląda sposób składania zamówień w Waszym sklepie? Ile etykiet zamawia przeciętny klient?

Sposób zamawiania etykiet jest bardzo prosty. Wystarczy wejść na stronę www.bottlabel.com, wybrać interesującą kategorię (piwo, wino lub okazje), wskazać wzór i rozpocząć jego personalizację. W intuicyjnym kreatorze wpisujemy teksty lub wstawiamy zdjęcia, a efekty naszych działań widzimy od razu na ekranie. Możemy zamówić etykiety przednie i tylne, a w przypadku piwa również i krawatki. Do wyboru przygotowanych jest wiele gotowych wzorów – przeznaczonych na domowe trunki, ale także na różnego rodzaju imprezy, parapetówki, spotkania firmowe, wieczory panieńskie i kawalerskie itd.
Po wprowadzeniu tekstów i wgraniu zdjęcia wybieramy liczbę etykiet i przechodzimy do formularza zamówienia i płatności.

Piwowarzy oraz winiarze często zamawiają po kilkadziesiąt etykiet na swoje piwo lub wino domowe. Na weselu oklejanych jest około 80 butelek wódki – tak przynajmniej wynika z naszych statystyk ;) Największe zamówienia składają firmy, które organizują imprezy firmowe lub konferencje i szkolenia. Dla nich realizujemy zamówienia na kilkaset etykiet. Po 10 czy 20 etykiet zamawiają osoby, które chcą w jakiś sposób wyróżnić swoją uroczystość – choćby urodziny przyjaciela lub rocznicę ślubu dziadka.

Jakie kanały promocji są najbardziej efektywne w przypadku produktów, które sprzedajecie?

Nasi klienci tworzą kilka dość odmiennych grup. Do jednej można zaliczyć piwowarów i winiarzy domowych, którzy skupiają się na forach internetowych, mają swoje zjazdy, festiwale i konkursy. Do nich docieramy poprzez reklamę na stronach branżowych oraz aktywne działanie i sponsorowanie nagród podczas konkursów.

Drugą grupą są młode pary przygotowujące się do wesela, pragnące zaplanować każdy szczegół ich najważniejszego dnia w życiu. Również tutaj działamy w porozumieniu z serwisami tematycznymi oraz na forach internetowych. Najmniej spójną grupę klientów stanowią osoby mogące zakupić etykiety na okazję lub na prezent. Staramy się dużo pisać i informować, że w ogóle istnieje taka możliwość, że podczas 18 urodzin można mieć etykiety ze swoim zdjęciem, że nawet mała firma może mieć trunek ze swoim logo.

Ile zamówień pojawiło się w Waszym sklepie w pierwszym tygodniu po starcie?

Kilkanaście – nasi znajomi długo czekali na uruchomienie serwisu ;)

Jakie macie plany związane z rozwojem sklepu?

Plany na rozwój sklepu są dość spore. Oczywiste jest to, że musimy powiększać bazę dostępnych wzorów. Prace nad tym cały czas trwają. Chcemy zaoferować naszym klientom możliwość zamawiania zestawów etykiet w różnych wariantach kolorystycznych – tak aby każdy gatunek piwa lub rocznik wina miał swój kolor. Myślimy również nad uruchomieniem i promocją serwisu za granicą – w szczególności w krajach, gdzie kultura winiarska i piwowarska ma dłuższą tradycję.

Co byście poradzili osobom, które dopiero rozważają założenie sklepu internetowego?

Jest sporo pracy zarówno od strony informatycznej, jak i marketingowej, ale zaoferowanie swoim klientom unikatowych usług lub produktów daje dużą satysfakcję – w szczególności podczas czytania pozytywnych opinii.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

MCI, Ventech oraz Edipresse inwestują w 21Diamonds

MCI Management SA – wiodący fundusz private equity w regionie CEE znalzł się w gronie nowych inwestorów 21DIAMONDS. Zastrzyk kapitału od MCI, Ventech oraz Edipresse umożliwią dalszy, dynamiczny rozwój niemieckiego startupu.

„Cieszymy się, że możemy powitać Ventech, Edipresse oraz MCI w gronie naszych inwestorów. Wierzymy, że doświadczenie, wiedza oraz wsparcie nowych partnerów pomoże nam osiągnąć nasze ambitne cele” – komentują Moritz Werner i Josef Biller, dyrektorzy 21DIAMONDS.

Partner Ventech, Claire Houry: “Misją 21DIAMONDS jest stworzenie wiodącego sklepu internetowego z biżuterią i zegarkami. Ambitny projekt obejmuje Europę, Brazylię oraz Indie. Jesteśmy pod wrażeniem kadry zarządzającej, która w ciągu tak krótkiego czasu zdołała rozwinąć firmę globalnie. Dynamiczny wzrost sprzedaży potwierdza potencjał projektu i zadowolenie klientów”.

Dyrektor zarządzający Edipresse, Michel Lamunière: “Rynek e-commerce biżuterii i zegarków ma ogromny potencjał i nie jest jeszcze nascycony. Jesteśmy pewni, że 21DIAMONDS odniesie skuces. Wizja firmy oraz umiejętności menedżerskie założycieli są godne podziwu. Dodatkowo, inwestycja ta idealnie pasuje do naszej strategii inwestycyjnej – projektów z zakresu e-commerce odnoszących się do dóbr luksusowych”.

Parten MCI, Sylwester Janik: “Nasza strategia inwestycyjna skupiona jest na ambitnych projektach ecommerce. Globalny rynek biżuterii warty jest ponad 130 miliardów USD, podczas gdy sprzedaż internetowa wciąż nie jest rozwinięta. Wierzymy, że połączenie strategii biznesowej 21DIAMONDS, doświadczenia kadry zarządzającej oraz inwestorów pomoże firmie uzyskać wiodącą pozycję na globalnym rynku biżuterii”.

Sklep internetowy 21DIAMONDS powstał zaledwie rok temu w Monachium. W ofercie sklepu znajduje się biżuteria jubilerska, markowe zegarki oraz biżuteria czołowych marek europejskich. 21DIAMONDS operuje dziś w 18 krajach na świecie, w tym od niedawna, w Polsce. Ekspansję umożliwiło wsparcie otrzymane od Rocket Internet – czołowego gracza na rynku e-commerce (Zalando, e-Darling, Glossy Box).

Źródło: 21Diamonds

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)