eKomercyjnie.pl

Nowa usługa InPost Cross Border w Europie – przesyłki międzynarodowe do 15 krajów

InPost – we współpracy z platformą logistyczną Sheepla – wprowadził dostawy międzynarodowe InPost Cross Border. Oferta przesyłek zagranicznych obejmuje usługi kurierskie ‘door-to-door’ do 15 europejskich krajów oraz dostawę do Paczkomatów InPost w Czechach i na Słowacji. InPost Cross Border zapewnia jedne z niższych cen wysyłek zagranicznych na rynku – już od 27,85 zł netto. To kolejny element zintegrowanej oferty InPost, obejmującej usługi pocztowe, kurierskie i paczkomatowe.

Nowa usługa umożliwia nadawanie przesyłek transgranicznych za pomocą kurierów i Paczkomatów® InPost. Skierowana jest zarówno do klientów biznesowych, jak i indywidualnych. Rozwiązanie jest łatwo dostępne za pomocą portalu inpost.pl/crossborder i skorzystać z niego mogą wszyscy użytkownicy Managera Paczek InPost – bezpłatnej platformy do zarządzania przesyłkami. Paczka wysyłana jest bez zbędnych formalności po zalogowaniu się do systemu Cross Border Manager.

inpost-miedzynarodowo

Co istotne, usługę InPost Cross Border można w łatwy sposób zintegrować ze sklepem internetowym – za pośrednictwem dedykowanego API (interfejs umożliwiający integrację różnych aplikacji) lub za pomocą platformy sheepla.com, będącej partnerem technologicznym usługi. Rozwiązanie oferuje także gotowe moduły integracyjne dla najpopularniejszych platform sklepowych.

Usługa InPost Cross Border z opcją doręczenia pod wskazany adres umożliwia obecnie wysyłkę przesyłek z Polski do jednego z 15 państw w Europie: Austrii, Belgii, Czechach, Danii, Finlandii, Francji, Hiszpanii, Holandii, lrlandii, Niemczech, Portugalii, Słowacji, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Włoszech. Natomiast w Czechach oraz na Słowacji InPost dostarcza przesyłki także do Paczkomatów® InPost. Zasięg krajów objętych usługą będzie systematycznie rozszerzany. InPost planuje również uruchomienie podobnej usługi w innych krajach europejskich.

inpost-miedzynarodowo-2

„Dzięki automatyzacji dostaw, świat stał się zdecydowanie mniejszy, a odbiór produktów zamawianych online jest dużo wygodniejszy niż kiedyś. Rynek e-commerce również zaczął być postrzegany w perspektywie globalnej. Usprawnienie doręczeń transgranicznych od dłuższego czasu było naszym priorytetem, a najnowsza usługa InPost powstała w ramach długiego i dokładnie zaplanowanego procesu. InPost Cross Border to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na usługi logistyczne o charakterze międzynarodowym i obniżenie kosztów dostawy” – mówi Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl, właściciela InPost oraz sieci Paczkomatów® InPost.

W ramach oferty InPost Cross Border koszt doręczenia przesyłki o wadze do 5 kg na adres domowy do jednego z wybranych krajów – objętych zasięgiem nowej usługi – waha się od 34,63 PLN do 70 PLN netto. W zależności od wybranej opcji przesyłki można również odebrać w jednym z Paczkomatów® InPost – dotyczy to obecnie Czech i Słowacji. Cena doręczenia przesyłki do jednego z samoobsługowych terminali to w przypadku paczek o wadze do 5 kg 27,85 PLN netto, a w przypadku przesyłek z przedziału 10-20 kg od 50,44 PLN netto.

Więcej informacji dostępnych jest na: www.crossborder.inpost.pl.

Źródło: informacja prasowa

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Jedenaste urodziny Skąpiec.pl – infografika

W październiku 2015 roku minęło 11 lat od pierwszego uruchomienia  jednej z najpopularniejszych w Polsce porównywarek cen, tj.  Skąpiec.pl. Z okazji kolejnych urodzin pracownicy serwisu (który teraz znajduje się w strukturach portalu Onet.pl) przygotowali krótką infografikę, która przedstawia witrynę od innej strony – jest zbiorem ciekawostek o firmie i jej pracownikach.

Zapraszamy do przejrzenia przygotowanego materiału:

infografika-skapiec-11lat

Źródło: informacja prasowa

AdvertisementReklama

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Historia Bonobos.com, czyli jak sklep internetowy zmienił się przez 8 lat (i dzięki pozyskaniu 128 milionów dolarów)

bonobos ekomercyjnie

E-commerce na Zachodzie często kieruje się innymi trendami niż te, które znamy w Polsce. Oczywiście, czytając o rozwoju e-sklepów, które pojawiły się w innych krajach, spotkamy się z przypadkami ogromnych porażek i wielkich sukcesów. Czasami drobne zmiany w systemie zarządzania, zmiany w procesie myślenia lub po prostu wprowadzenie nowych rozwiązań są kluczami do sukcesu. Dziś przedstawiamy Wam markę Bonobos.com – na rynku działa już od ośmiu lat i pokazuje, jak z małego sklepu internetowego można zmienić swój biznes w duży e-commerce.

AdvertisementReklama

Bonobos – amerykański sen?

1 czerwca 2015 roku Fran Della Badia zaczęła pracować jako CEO dla firmy odzieżowej Bonobos, specjalizującej się w męskich ubraniach. Był to bardzo ciekawy ruch, który obserwowały nie tylko osoby związane z brandem, ale i konkurencja. No i przede wszystkim inwestorzy. Miało być cudownie, ale to małżeństwo rozpadło się już niecałe 3 miesiące później. Ruch w stylu Kim Kardashian? Nie do końca.

Ze startupami tak właśnie jest. Dobry pomysł, odpowiedni kop na rozpęd, a potem zabawa – zabawa w biznes. Jedni upadną, ale z bagażem doświadczeń, który często wpływa na ich dalsze kariery, a innym się uda. Zainteresują się nimi wpływowi i zasobni „medyceusze”, którzy „rozprują kapsę z kapuchą”, ładując w świeży potencjał i czas, i środki. Sukcesy potrafią być spektakularne. Porażki, niestety – również. Gilt Groupe poszedł w odstawkę. FAB spalił się, a Zulily po fajnym wzroście zatonął. I to przed sprzedażą.

Jak na tym tle wygląda wymieniony na wstępie Bonobos? Przeanalizujmy ten brand.

Historia Bonobos.com

Wszystko zaczęło się w 2006 roku, kiedy Brian Spaly… uszył sobie spodnie. Nie byle jakie. Spodnie te były idealnie skrojone i dopasowane do jego atletycznej sylwetki. Każdy facet o tym wie, że dobrze uszyty garnitur to skarb. Wkrótce do Spaly’ego zgłosiło się kilku kumpli, wszyscy z tym samym problemem. Potem na Uniwersytecie Stanforda, na którym studiował Spaly, trzeba było zaprojektować hipotetyczną firmę na potrzeby projektu badawczego. Brian postawił na markę z dobrze dopasowanymi spodniami.

Pomysł okazał się tak dobry, że wykładowca, zajmujący się przedmiotem, zasugerował, by przenieść go z wersji „hipotetycznej” do prawdziwej. Tak też się stało. Większość swojego czasu wolnego Spaly wykorzystywał na dopieszczanie firmy, dopinanie kontraktów. Nazwał swój brand „Bonobos” – zainspirował go przeczytany artykuł o małpach. To właśnie ten gatunek ma genotyp najbardziej zbliżony do ludzkiego.

Po ukończeniu studiów, Spaly sprzedawał swoje spodnie dosłownie z bagażnika samochodowego. Wtedy do akcji wkroczył Andy Dunn – przyjaciel i współlokator z czasów studenckich. Postanowił on zająć się firmą na pełny etat, jako CEO tego projektu. Panowie przekształcili „hobby-firmę” w prawdziwy biznes. Zbierali fundusze, stworzyli stronę internetową, budowali strukturę i… ryzykowali.

boobos nomad

Trudne początki ogromnego biznesu

Do jesieni 2009 sklep – nadal z wyłącznie męskimi spodniami – zdobył 3,75 mln dolarów od inwestorów, którzy uwierzyli w pomysł i jego autorów. Wspólnicy otworzyli biuro w Nowym Jorku.

Jednak napięcia między Spaly’m a Dunn’em sukcesywnie wzrastały. Dunn mawiał, że spotkały się bardzo silne i władcze „alfa osobowości”. Czytajcie między wierszami: żaden nie chciał oddawać władzy. Spaly dodawał, że obaj chcieli coś z firmą robić, ale nie wiedzieli co. Pod koniec października 2009 ich drogi się rozeszły. Spaly opuścił firmę.
Na szczęście rozwiązanie to nie odbiło mu się czkawką. Został CEO firmy Trunk Club, która szybko została przejęta przez Nordstorm. 350 mln dolarów potrafi rozbudzić wyobraźnię, prawda? To jednak materiał na osobną historię, którą być może przytoczymy niedługo na eKomercyjnie.pl.

Stery firmy w rękach Fran Della Badia

Ale Dunn najwyraźniej potrzebował kogoś obok siebie. W 2010 roku przez znajomego poznał Fran Della Badia, która miała już całkiem spore doświadczenie w sprzedaży detalicznej. Dunn żartował wówczas, że chciałby stworzyć firmę, która zasłuży na to, by Della Badia była jej CEO. Zaczęli ze sobą współpracować. Della Badia była zaskoczona tym, jak dobrze rozwijało się przedsiębiorstwo, które nadal słynęło tylko z idealnie skrojonych spodni. Współpraca między Della Badia a Dunn’em musiała odbywać się dobrze, bo w końcu po zdobyciu kolejnego dyrektorskiego stołka, dostała to upragnione stanowisko. Od czerwca 2015 figurowała jako CEO. Do tego wrócimy za moment.

bonobos kurtka

Pomysł Dunna na Bonobos zakładał przede wszystkim wyjątkowo dobry kontakt z klientami. Swobodna rozmowa, niezależnie od tego jak długo trwa – ekspercko-kumpelski ton, zależnie od rozmówcy. Obsługa klienta w Bonobos miała być taka, jak nigdzie indziej. Przyniosiło to świetne efekty.

W 2009 firma osiągnęła przychód brutto około 4 milionów USD, a rok później – 10 mln USD. W 2011 Dunn zdecydował, że czas rozszerzyć asortyment. Pojawiły się koszule, marynarki, garnitury, wszystko oczywiście idealnie skrojone – pod wymogi klienta. Cel 1: spełnienie oczekiwań młodszych i starszych. Cel 2: trzymanie ręki na modowym pulsie. Cel 3: dalszy rozwój firmy i zepchnięcie ze statusu lidera tych najlepszych.

Rozpoczęła się faza eksperymentowania. Pojawiły się guideshopy, które według koncepcji marketingowej, miały służyć bezpośredniemu i osobistemu kontaktowi z marką. Potrzeba było również mocno określić kim jest klient Bonobos. Guideshopy (czyli coś na kształt showroomów) zostały zaakceptowane i sukcesywnie tworzone. W kwietniu 2012 Dunn wynegocjował umowę z Nordstorm. 16,4 mln $. Modernizacji uległ cały brand. Określono kupującego: mężczyzna pomiędzy 18 a 40 rokiem życia, który chce mieć dobrze skrojony garnitur, koszulę, spodnie, marynarkę. Chce też być modny. Nie chce trzymać się utartego schematu, który wdarł się w męskie linie odzieżowe.

Wewnętrzne zmiany

W 2013 i 2014 nastąpiły kolejne rewolucje. Wprowadzono eksperymentalne linie produktów, między innymi dla kobiet. No i nadszedł wreszcie czas Fran Della Badia (czerwiec 2015). Firma była w świetnym momencie. Obiecującym – dodam. Guideshopów było już 19, stoisk w Nordstorm prawie 120, a wśród chinos (bawełniane spodnie) Bonobos stał się numerem jeden.

Firma zanotowała wzrost pracowników o 20% (do ok. 320), a asortyment typu „nie spodnie” doszedł do 50%. W ciągu 12 miesięcy w Bonobos zakupy zrobiło ok. 250 000 klientów, a firma kroczyła w stronę następnego progu: 100 mln USD rocznych przychodów.

przychody bonobos
*2015 r. – prognoza

Fran Della Badia chciała jednak czegoś więcej. Chciała stworzyć bardziej dojrzałą firmę. To chyba nie do końca podobało się Andy’emu Dunnowi. Po niecałych 3 miesiącach Della Badia ustąpiła, a u steru ponownie stanął Dunn. W oficjalnym oświadczeniu wszystko brzmiało dobrze i poprawnie, jak przy rozwodzie bez orzekania o winie. W kuluarach – jak zwykle jest dużo ostrzej.

Dunn wyciągnął jednak z tego wszystkiego wnioski. Brand wchodzi w nową fazę, ale wymaga to pracy. Musi go ustabilizować i rozszerzyć o coś więcej, niż tylko lojalnych klientów. Musi zmienić swoje podejście marketingowe. Musi zdecydować jak dysponować kasą. Celem jest 30 guideshopów do końca 2016 roku i jak najmniejsze korzystanie z oszczędności.

Żonglerka rolami w firmie pokazała, że tak naprawdę to Dunn i jego wizja się liczą. Ten biznesmen jest bardzo pewny. Miał moment na wytchnienie, przyglądanie się firmie pod innym kątem, może bardziej obiektywnym. Jest pewny siebie i swojego sukcesu. Inwestorów ta roszada ponoć nie przeraziła. Tylko dlaczego można zaryzykować stwierdzeniem, że przyglądają mu się nieco uważniej?

Źródła artykułu: TechCrunch, Business Insider, Bonobos.com

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)