O krok od cyfrowej rewolucji - eKomercyjnie.pl : eKomercyjnie.pl

eKomercyjnie.pl

O krok od cyfrowej rewolucji

„Otworzył swój przenośny zestaw DJ-a przestrzeni, po czym szybko wpisał coś na klawiaturze. Na ekranie pojawiła się długa lista dostępnych tytułów, które mógł swobodnie przeglądać i segregować. Zastanowił się chwilę, po czym zaznaczył kilka elementów i przeniósł je na dysk twardy. Zanim jednak zaczął się transfer, z jego chipu płatniczego zostało automatycznie pobranych kilkanaście dolarów. Cała czynność nie trwała nawet kilku minut.”

Powyższy fragment, opowiadający o zakupie plików przez sieć, mógłby być napisany przez jednego z twórców cyberpunka. Science-fiction, które jeszcze 15-20 lat temu było dla nas abstrakcją, stało się codziennością. Rozwój technologiczny pozwala na coraz to nowsze sposoby magazynowania i przetwarzania obrazów, tekstu czy dźwięku. Nasze przenośne odtwarzacze mieszczą ogromne ilości muzyki, a tablety i e-readery pozwalają na posiadanie przy sobie małych bibliotek. To wszystko dzięki pomysłom, które zrodziły się w głowach pisarzy i naukowców. Dzięki szybkiemu i prężnemu rozwojowi Internetu, e-dystrybucja weszła na bardzo wysoki poziom, a to jeszcze nie koniec…

e-dystrybucja – gdzie jesteśmy?

Najczęściej kupowanymi w sieci produktami są książki, muzyka, filmy oraz gry. Czyli wszystko to, co możemy zdigitalizować. Zachodnie sklepy są przed Polską, jeśli chodzi o wielkości sprzedaży oraz ilość oferowanych produktów, ale trzeba zauważyć, że startowały znacznie wcześniej. Piotr Turek, Kierownik Zespołu ds. Usług Muzycznych i Rozrywkowych, rozwijający portal Muzodajnia.pl, mówi: „Rynek e-dystrybucji treści cyfrowych, np. kontentu muzycznego jest paradoksalnie dojrzały, a zarazem raczkujący – zależy to tylko od punktu widzenia. Ale patrząc na zjawisko w szerszym kontekście, jesteśmy w pierwszej fazie okresu nazywanego rewolucją cyfrową i zarówno przed nami, jak i przed klientami, jest jeszcze dużo wyzwań. W końcu stale uczymy się zmian, które w naszym życiu wprowadza zastosowanie nowoczesnej technologii.”

Jak widać, to dla naszego pokolenia pierwszy duży krok, który razem będą mogli pokonać klienci i sprzedawcy. Zapotrzebowanie na taką formę dystrybucji jest widoczne, mimo że pierwsze analizy nie zawsze wyglądają pozytywnie. Małgorzata Błaszczyk, Marketing i PR Manager w VIRTUALO.pl, zapytana o rynek i sprzedaż e-booków w Polsce mówi: „Rozwija się on bardzo dynamicznie i chociaż jeszcze nie stanowi 1% rynku książki, najmocniejsi gracze notują kilkukrotne wzrosty sprzedaży”. E-dystrybucja jest na tyle nowa w e-commerce, że nadal można wejść na rynek i zarobić na niej pieniądze.

Kto kupuje cyfrowe produkty w sieci?

Można powiedzieć, że każda osoba, która choć trochę potrafi surfować po sieci, choć raz poczyniła zakup drogą elektroniczną. Oczywiście, jest to duże uogólnienie, bo kto inny kupuje książki, a kto inny gry komputerowe. Przenośne urządzenia do odtwarzania cyfrowych plików (czy to muzyki, czy też gier) stają się coraz bardziej casualowe. Osoba z tabletem to już nie geek, a trendsetter. „Klientem muzyki cyfrowej w Polsce jest głównie młody człowiek, choć nie można generalizować, bo mamy też stałych klientów, których trudno już nazwać młodzieńcami, a dla których ważne jest ściąganie muzyki z legalnego źródła z poszanowaniem własności intelektualnej. Cieszy fakt, że coraz częściej po muzykę cyfrową sięgamy dlatego, że tak wygodniej, niż kupić w sklepie CD i być uzależnionym od tego fizycznego nośnika” – mówi Piotr Turek.

W przypadku książek jest nieco inaczej, jednak pamiętajmy, że cyfrowa dystrybucja muzyki wystartowała wcześniej. „Obecnie rynek jest jeszcze zbyt młody, by móc zaklasyfikować klientów do jakiejś konkretnej grupy. Z doświadczeń z prowadzonej przez nas księgarni Virtualo.pl wynika, że mamy obecnie dwie grupy klientów – pierwsza grupa posiada dużą wiedzę na temat rynku e-booków, druga grupa dopiero zaczyna swoją przygodę z e-czytaniem” – opowiada Małgorzata Błaszczyk. W przypadku muzyki, nie mamy problemów z jej odtworzeniem na dowolnym odtwarzaczu. E-booki natomiast mają różne formaty i ważne jest, aby dopasować odpowiedni do urządzenia, jakie posiadamy. Według Małgorzaty Błaszczyk, istnieją też widoczne różnice w podejściu do e-czytania u mężczyzn i kobiet: „Panie pytają o ogólne kwestie związane z e-czytaniem (o różnice w czytaniu na komputerze i na czytniku, czy warto zainwestować w czytnik), natomiast panowie zadają raczej pytania techniczne na temat aplikacji, formatów, zabezpieczeń e-booków”.

Cena ma znaczenie

W przypadku e-dystrybucji to jedna z najważniejszych cech (jeśli nie najważniejsza), które wpływają na wybór produktu w formie cyfrowej. Nadal mamy rzesze klientów oldschoolowych, którzy mając do wyboru produkt cyfrowy oraz fizyczny w podobnej lub tej samej cenie, sięgną po jego materialną wersję. Dla tej grupy kupujących liczy się możliwość „poczucia nowości nośnika” – bo przecież nic tak nie pachnie, jak nowa książka prosto z drukarni. Jakie są odczucia sprzedających cyfrowe produkty? Zapytany o te wybory Piotr Turek mówi: „W Polsce to właśnie cena muzyki jest najważniejsza lub przynajmniej bardzo ważna. Nie chcemy płacić za CD, bo są drogie, a tym bardziej nie chcemy płacić za mp3 tyle samo, co za płytę CD. Dlatego ceny muszą być dostosowane do portfeli Polaków.” Klientów możemy więc przyciągnąć do naszego sklepu dzięki promocyjnym ce-nom oraz dostępności produktu, ponieważ zakup realizowany jest praktycznie od ręki. Nie musimy czekać na kuriera, który przyjedzie z paczką dopiero za kilkadziesiąt godzin.

W przypadku e-booków natrafiamy na inny czynnik, który ma wpływ na cenę, a mianowicie VAT. Małgorzata Błaszczyk wspomina o tym podczas rozmowy: „Problemem w przypadku ceny e-booka jest 23% stawka VAT, która w przypadku książki papierowej wynosi tylko 5%. To duża różnica. Ale aby przyciągnąć klientów, e-książki są dostępne w coraz lepszych cenach. Organizowane są często akcje promocyjne, które odbywają się praktycznie we wszystkich sklepach działających na rynku. Rabaty w ta-kich akcjach sięgają nawet 60%-70%. Dzięki temu możemy zakupić książki po 10 zł za sztukę, a nie po 30 zł. Taka promocja może przekonać do zakupu nawet najbardziej zagorzałego fana papieru”.

Czy można na tym zarobić?

Na pewno tak, co potwierdzają statystyki sprzedaży. Pomiędzy 2010 a 2012 rokiem w USA sprzedano e-booki o wartości ponad 440 milionów dolarów. Co czwarty czytelnik posiada czytnik tylko do e-booków. W Polsce nie jest aż tak różowo, ale nie jest też źle. Rynek się rozwija. Muzyka się sprzedaje: „W ciągu czterech lat funkcjonowania portalu muzodajnia.pl,założyło na nim konto blisko 700 tysięcy osób, z czego do tej pory około 350 tysięcy było użytkownikami płacącymi za dostęp do legalnej muzyki. W tym okresie pobrano z Muzodajni ok. 26 mln utworów” – ujawnia dane Piotr Turek. Statystyki dotyczące e-booków też są obiecujące: „Sprzedaż w roku 2011 w stosunku do 2010 roku wzrosła ponad 4,5-krotnie, natomiast warto dodać, że w pierwszym półroczu 2012 roku sieć dystrybucji Virtualo zrealizowała taką sprzedaż, jak w całym poprzednim roku. Podobna statystyka dotyczy liczby Klientów w naszej księgarni” – mówi Małgorzata Błaszczyk.

Gdzie się reklamować?

Internet jest zdecydowanie najlepszym medium do reklamowania treści cyfrowych. Sklepy wykorzystują różne narzędzia, aby dotrzeć do klientów – najpopularniejsze są kampanie SEM, mailing do bazy własnej i zewnętrznej, SEO, marketing szeptany. Ale to także portale społecznościowe czy cross-promocje z innymi mediami. „Produkty cyfrowe, z uwagi na swoją specyfikę, umożliwiają organizowanie niestandardowych i angażujących działań, jak przykładowo akcja zorganizowana we współpracy Virtualo, YetiPay i Antyweb z wykorzysta-niem widżetu sprzedażowego. Atrakcyjne dla klientów są również rozmaite aplikacje na Facebooka z nagrodami w postaci ebooków” – mówi Małgorzata Błaszczyk. „Z off-line’owych narzędzi można wymienić najbardziej popularne w branży, czyli udział w Targach Książki, outdoor oraz reklamę w prasie papierowej. Ważne są również rozmaite patronaty i konkursy, a także działania z zakresu e-PR i PR klasycznego” – dodaje.

Dlaczego e-dystrybucja?

Przede wszystkim adekwatnie niskie koszty startu oraz dystrybucji. Małym sklepem z e-bookami może zarządzać dosłownie kilka osób. Niepotrzebne nam są zapasy magazynowe, piętrzące się na półkach, nie musimy mieć umowy z firmami kurierskimi, wystarczy tylko dobre oprogramowanie sklepowe i stabilne serwery. Poza tym, nasza baza produktów może być ogromna, każdy nowy pojawiający się tytuł to po prostu kolejny plik zapisany w zerach i jedynkach. Szybki rozwój rynku ma jeszcze miejsce na przyjęcie nowych graczy, ważne tylko, aby iść za trendami, dopasowywać swoją ofertę do potrzeb klientów oraz dbać o ich zadowolenie. Warto wspomnieć jeszcze o zagrożeniu, a mianowicie o piractwie, które jest, było i pewnie będzie. Przez nie-legalne ściąganie plików rynek traci dużo pieniędzy, ale trzeba brać też pod uwagę, że wiele osób ściąga pliki jako sample, demo, które jeśli się im spodobają, pomogą podjąć decyzję zakupową.

Jak wspominałem wcześniej, to nie jest fantastyka, ale rzeczywistość. Ludzkość zaskoczy nas jeszcze wielokrotnie swoimi dokonaniami, a rynek i sprzedaż będą się za-wsze prężnie rozwijać. Jeśli potrafimy dotrzymać kroku trendom, to już połowa sukcesu. Dzięki temu możemy się starać wejść w coraz to nowsze formy sprzedaży, które teraz mogą wydawać się dziwne, a za kilka lat będą już chlebem powszednim.

Powyższy artykuł pochodzi z Magazynu eKomercyjnie #13. Zapraszamy do przeczytania całego numeru!

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Rok mobile już za nami – wnioski z ostatnich paneli e-nnovation

„Google aktywuje codziennie ok. 1,3 mln urządzeń z systemem Android, w 2012 r. w Stanach Zjednoczonych po raz pierwszy sprzedano także więcej smartphonów niż komputerów” – stwierdził Don Dodge, Developers Advocate w Google podczas panelu poświęconego technologiom mobilnym, który odbył się drugiego dnia konferencji e-nnovation. Jego zdaniem to dowód na to, że 2012. jest rokiem technologii mobilnych, a pytanie czy ktoś jest online jest już nieaktualne. Wielu ludzi jest w sieci przez cały czas, dlatego teraz należy pytać, czy ktoś jest już na nogach, czy nadal śpi?

Panel mobile był jednym z sześciu, które odbyły się w ramach konferencji branży e-commerce organizowanej w Poznaniu przez Grupę Allegro. Wziął w nim udział również Peter Vesco z Deutsche Telecom AG, który wskazał że na drodze ku wizji zaprezentowanej przez Dona stoją problemy związane z infrastrukturą. Jednym z najnowszych trendów jest wprowadzanie technologii NFC [Near Field Communications], która pozwala używać telefonu również jako środka do dokonywania płatności w punktach sprzedaży. Jego zdaniem potrzeba jednak ok. 2 lat by konsumenci nabyli technologię pozwalającą użyć telefonu w charakterze portfela oraz aż 4-5 lat by do tej zmiany przystosowali się przedsiębiorcy, którzy będą musieli nabyć urządzenia przystosowane do obsługi takich płatności. Dodatkowo Don Dodge wskazywał olbrzymi potencjał rozwoju usług internetowych spowodowany tym, że w wielu krajach telewizja przechodzi na nadawanie cyfrowe zwalniając częstotliwości umożliwiające szybki, niezakłócony transfer olbrzymich ilości danych.

Podczas panelu o social media Serhad Bolukcu, Manager na Środkową i Wschodnią Europę w Facebook Global Marketing Solutions stwierdził, że social media są doskonałą platformą dla e-commerce. Jego zdaniem model, w którym reklamy służą po prostu do przekierowania ruchu na sklep jest już przestarzały. Obecnie sukces komercyjny na Facebooku osiąga ta marka, która potrafi wzbudzić dyskusję dotyczącą branży i samego produktu. Konieczne jest zbudowanie zaangażowanej społeczności, ale ważne by to zaangażowanie dotyczyło produktu lub usługi, a nie było kolejnym przykładem bezsensownej aktywności po opublikowaniu zdjęć „słodkich kotków”, które często wzbudzają emocje tak wielu użytkowników serwisu. Serhad potwierdził również wnioski wielu panelistów z pierwszego dnia konferencji, którzy wskazali że w e-commerce konieczne jest wdrażanie narzędzi umożliwiających dostosowanie prezentowanej oferty do potrzeb konkretnego użytkownika. Jako przykład takiej personalizacji podał usługę Facebook Gifts, która jest obecnie testowana w Stanach. Polega ona na tym, że system sugeruje użytkownikom opcje zakupu np. prezentu urodzinowego dla znajomego. Sugestie oparte są o wnioski płynące z analizy działań danego użytkownika w sieci.

W drugim dniu konferencji ogłoszono także wyniki glosowania na najlepszy projekt w konkursie „Start with e-nnovation”. W finale zmierzyły się dwa start-upy.: pochodzący z Rumunii Vibetrace i polska Sheepla. Sheepla to narzędzie, które pozwala zarządzać przesyłkami, umożliwiając sprzedawcom łatwe i spersonalizowane nadawania paczek, klientom zaś ich śledzenie. Vibetrace to start-up, którego celem jest poprawa konwersji sprzedaży internetowej – autorzy pomysłu dowodzą, że możliwe jest zwiększenie przeciętnego wskaźnika 3 % nawet dziesięciokrotnie dzięki zastosowaniu dedykowanych narzędzi w sklepie internetowym. Zdaniem uczestników konferencji lepsza okazała się Sheepla.pl, której twórcy otrzymali nagrodę w postaci czeku na 10 000 euro.

Źródło: dotPR

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

114 mln zł odzyskane dzięki systemowi do automatycznej windykacji eWezwanie

Już 114 mln zł odzyskali polscy przedsiębiorcy dzięki aplikacji eWezwanie. System do automatycznej windykacji w chmurze został udostępniony firmom dopiero 8 miesięcy temu, a już dziś przynosi znaczące efekty zmniejszając średnie opóźnienie płatności o 14 dni.

To ważna wiadomość dla firm, borykających się z problemem opóźnień płatności. Narzędzie, które rzeczywiście skutecznie pomaga w szybszym otrzymywaniu należności od kontrahentów, rozwiąże wiele kwestii związanych z utrzymaniem płynności finansowej, m. in. problem zapotrzebowania na coraz większy kapitał obrotowy, wynikający z zamrożenia środków finansowych.

Automatyczna windykacja odciąża pracowników, przejmując na siebie działania, związane z odzyskiwaniem długów – kontrolowanie spływu należności, generowanie wezwań do zapłaty i wysyłanie ich do dłużnika w różnych formach (np. e-mail, sms, list polecony czy wiadomość głosowa) wybierając optymalny, który będzie najlepszy wobec konkretnego dłużnika. Pracownik może więc skupić się na innych obowiązkach – system nadzoruje reakcje na wezwania do zapłaty i w razie potrzeby wysyła kolejne. Osobista interwencja jest konieczna tylko wtedy, gdy dłużnik ewidentnie nie reaguje na określoną liczbę kolejnych powiadomień. Dla firmy to ogromna oszczędność przy równoczesnym podniesieniu skuteczności windykacji.

Dodatkowym udogodnieniem jest integracja systemu eWezwanie z programami do zarządzania przedsiębiorstwem – informacje przekazywane są automatycznie, z zachowaniem bezpieczeństwa danych. Obecnie eWezwanie współpracuje z oprogramowaniem Comarch ERP Optima, XL i Altum oraz Subiekt GT i Symfonia Handel, w dalszym ciągu prowadzone są także prace nad integracją z kolejnymi systemami.

Źródło: DobryPlatnik.pl

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)