eKomercyjnie.pl

Pięć sprawdzonych sposobów na poprawę obsługi klienta w e-commerce

young woman with computer. BloggerZałóżmy, że przeczytałeś już wszystkie książki Gitomera, Carnegie, Vaynerchucka i kilku innych guru sprzedaży. Wdrożyłeś ich zalecenia. Jak możesz dalej poprawiać swoją obsługę klienta i zaoferować lepsze doświadczenia zakupowe?

Kilka lat temu pracowałem w obsłudze klienta jednej z wrocławskich firm e-commerce. Mój szef, stary sprzedawca, powtarzał mi: „Pamiętaj, że ci ludzie kupują tak tylko dlatego, że Polska po 50 latach komunizmu nie ma ani wykształconej kultury handlowej, ani dobrych sprzedawców, których warto szanować. I dokładnie ze względu na deficyt takich sprzedawców, tacy jak ja i ty zawsze będą mieli dobrze płatną pracę”.

Nie pomylił się. Minęły już 4 lata odkąd pracuję w e-handlu, a obsługa klienta w większości firm e-commerce nadal leży. I kwiczy na klientów.

Oto pięć uniwersalnych sposobów na odróżnienie się od konkurencji:

1. Telefony z podziękowaniami. Przyjmijmy: Jesteś kobietą. Po pracy surfujesz w Internecie/buszujesz po sklepach internetowych w poszukiwaniu sukienki. Jest! Udało ci się kupić super ciuch w dobrej cenie. Sklep zasugerował ci też rewelacyjne kolczyki i buty. Kupiłaś. Endorfiny skaczą pod sufit – czujesz się świetnie, jak po każdych zakupach. Po 5 minutach dzwoni telefon. Niski męski głos mówi:

– Dzień Dobry, nazywam się Paweł Zarobiony i dzwonię tylko po to, żeby powiedzieć Pani, że jestem bardzo wdzięczny za to, że zdecydowała się Pani zrobić zakupy w naszym sklepie. Dziękuję. To dużo dla nas znaczy. Życzę miłego dnia.

Kupno sukienki stało się właśnie jeszcze lepsze. Właściciel sklepu poświęcił na to 3 minuty i 10 groszy na połączenie. Tylko nie mów, że nie da się tego skalować przy 100 zakupach dziennie. W call centers można się rozliczać per minuta rozmowy. Przy okazji posiadając w sklepie 24-godzinną infolinię, zamiast wisieć na telefonie można poświęcać czas na rozwój biznesu.

2. Popraw użyteczność sklepu. Klient traktuje cały proces zakupowy od wejścia na stronę sklepu do momentu rozpakowania paczki jako jednolite doświadczenie. Nie utrudniaj mu kupowania poprzez mało użyteczny sklep. Najlepsza książka o projektowaniu serwisów internetowych nazywa się „Nie każ mi myśleć”. 7/10 sklepów, z którymi się spotykam nie stosuje się do tej podstawowej zasady. Dlatego wymagają terapii poprawiającej użyteczność zaordynowanej przez zewnętrzną agencję. Z oszczędnością czasu zakupy w Internecie kojarzy już 23.8% respondentów powyżej 25 roku życia (Polski e-konsument: Typologia, Zachowania. Magalena Jaciow, Robert Wolny, Helion 2011). Dlatego zainstaluj silnik rekomendacji personalizowanych, zamów audyt w agencji wyspecjalizowanej w usability, a jeśli nie masz na to pieniędzy przeprowadź testy korytarzowe na swojej rodzinie, przyjaciołach – najlepiej, gdy są wczorajsi albo po kilku drinkach. Nie zapomnij notować – jestem pewien, że wielu z nich będzie miało problem w zrealizowaniu zakupów w twoim sklepie.

3. Przestań myśleć o obsłudze klienta w kategorii kanałów komunikacji. Nie jest prawdą, że każdy klient, który ma problem dzwoni do sklepu albo pisze mail. Wielu z nich pisze do ciebie poprzez fanpage na Facebooku, a niektórzy (i ta grupa rośnie) wylewa żale na swoim prywatnym profilu psując ci opinię w sieci. Takie sytuacje należy przecinać zanim będą miały większe rozmiary – kluczową jest szybka reakcja niezależnie od godziny. Każdy biznes od czasu do czasu popełnia błędy –liczy się jednak to jak sobie z nimi poradzimy.

Dlatego monitoruj social media np. za pomocą brand24, chociażby na frazy takie jak nazwa twojego sklepu czy nazwy sklepów konkurencyjnych. W ten sposób dowiesz się, co twoi klienci o tobie mówią ale też, jakie są słabe i mocne strony twojej konkurencji. Gdybyś np. pod postem narzekającym na twoją konkurencję o 23:00 w sobotę napisał, że zaoferujesz 30% zniżkę u siebie za straty moralne spowodowane przez konkurencję prawdopodobnie zrobiłbyś wrażenie. Własnoręczny telefon do klienta z mini wywiadem o tym jak mu się podobało i co mógłbyś robić lepiej też nie byłby od rzeczy.

4. Zaskakuj swoich klientów. Masz perfumerię? Wrzuć do paczki próbkę produktu komplementarnego do tego, który zamówiła klienta. Masz księgarnię? Wrzucaj do paczek zakładki, które są jednocześnie kodem rabatowym. Sprzedajesz ciuchy? Wrzuć do paczki list dziękczynny podpisany odręcznie przez Właściciela sklepu / prezesa spółki z prośbą o referencję na Facebooku lub na portalu z opiniami. Każdą paczkę da się też wzbogacić poprzez zainwestowanie w taśmę lub pudełko zgodne z identyfikacją wizualną twojej firmy. Jeśli nigdy nie kupowałeś MacBooka zacznij monitorować zakupy swoich znajomych i wproś się do ich domu, gdy będą otwierali pudełko z nowym nabytkiem. A jeśli się nie da, to zobacz na YouTube. Rób notatki, sprawdź jak łatwo się taką przesyłkę otwiera, jak bardzo jest użyteczne i jak niewiele trzeba wysiłku, żeby cieszyć się nowym laptopem. Twoje paczki nie powinny być gorsze.

5. Thank you economy. Rób inaczej, niż wszyscy. W epoce social mediów i wszechogarniającego ekshibicjonizmu marki wiedzą o klientach znacznie więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Ludzie piszą na swoich blogach czy Facebooku o tym, co naprawdę ich zajmuje, co jest ich pasją i trafia prosto w serce. Jeśli prowadzisz sklep odpowiednio długo, prawdopodobnie jesteś w stanie zidentyfikować kilku czy nawet kilkudziesięciu klientów, którzy kupili od ciebie za kilka tysięcy złotych lub więcej. Dlaczego nie wysłać im prezentu bez okazji, związanego dokładnie z tym, co kochają najbardziej? Znajomy jest kibicem Barcelony i zalewa mi facebookowy wall postami o Messim i innych zawodnikach. Gdyby dostał oryginalną koszulkę w przeddzień ważnego meczu od delikatesów, w których zostawia grube tysiące złotych, z pewnością stałby się ambasadorem marki i nakłaniałby wszystkich znajomych do kupowania tam. Koszulka kosztuje 150 złotych. Taki ambasador marki jest w stanie przekonać znajomych do zostawienia w twoim sklepie kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Na koniec historyjka: kilka lat temu, krótko przed świętami do jednego z amerykańskich domów poprzez Amazon zamówiono PlayStation 3. Pracownicy Amazona na dwa dni przez Wigilią dostali telefon od klienta, że PS3, któremiało być prezentem dla dziecka, nie doszło.. Coś nie zagrało – prawdopodobnie nastąpił błąd w adresowaniu paczki. Konsultant, który odebrał rozmowę po pracy wsiadł w samochód i dowiózł PS3 do domu klienta położonego 100 km dalej. Nie zastanawiał się czy klient czasami nie oszukuje i nie chce mieć dwóch PS3, tylko złożył życzenia i uratował Święta. Nie wiedział, że trafił do publicysty New York Timesa i, że swoją postawą pozyskał kolumnę pochwał na drugiej stronie tego dziennika. Wartą kilka milionów dolarów. Pierwsza przesyłka z PlayStation 3 po Sylwestrze wróciła do Amazona.

W epoce Facebooka wiemy kto od nas kupuje, ale nie wiemy czyimi ci ludzie są przyjaciółmi, sąsiadami ani z kim sypiają. Być może kiedyś uratujesz parapetówkę słynnej blogerki? Albo urodziny żony lub dziecka Igora Zalewskiego, który wielokrotnie już rugał na różnych łamach obsługę klienta w wielu instytucjach?

Zaangażowania nie da się podrobić. W epoce social media karma nie wybacza. Ani nie zasypia.

 

Autorem powyższego tekstu jest Bartosz Majewski, który na co dzień zwiększa sprzedaż w e-commerce. Jego klienci to zarówno małe e-sklepy, jak i duzi detaliści. Jako New Business Developer w Divante doradza klientom i konsultuje ich biznesy. Prowadzi własnego bloga pod adresem bmajewski.wordpress.com.Wcześniej New Business Developer w Grupie Unity, Dyrektor ds. Strategii w Mass Gravity oraz Doradca w portalu finansowym hipotekaplus.pl. Pasjonat innowacji, marketingu i e-commerce.

Tekst został wcześniej opublikowany w serwisie NowyMarketing.pl.
 

Więcej o obsłudze klienta w sklepie internetowym piszemy również w naszej książce – Sklep internetowy od A do Z. Zapraszamy do zakupu!

sklep-internetowy-a-z-okladkakup-teraz





Autor wpisu

2 komentarzy do tekstu

  1. Dziękuję za artykuł. Ciekawa szczególnie historyjka na końcu tekstu! Dla mnie jest to bardzo motywujący tekst i fajnie… bo od razu zmienia coś w moim nastawieniu :)

    Ostatnio byłam w pewnym sklepie firmowym marki kosmetycznej. Sytuacja off-line, ale można ją odnieść także do e-sklepu. Kupiłam tam kilka drobiazgów. Pani była bardzo miła, a na koniec wyciągając wnioski z tego co już wybrałam i położyłam przy kasie, wrzuciła do siateczki chyba 5 próbek kosmetyków tłumacząc krótko do czego mogą mi się przydać. Podziękowałam mówiąc że to na prawdę miłe. Teraz już nie kupuję w żadnym innym sklepie. Uwielbiam wracać do tego sklepu, a zawsze jak widzę logo tej marki to przypomina mi się miła sytuacja.

    Dodałabym też „sprawdzony sposób nr 6”. Mamy zawsze na magazynie kilka drobiazgów awaryjnych – jak coś z zamówieniem pójdzie nie tak to dzwonimy z przeprosinami i informujemy, że w ramach rekompensaty dokładamy miły upominek. Klienci są zadowoleni :)

    Odpowiedz ↓

  2. Dobrze też działa list z podziękowaniem, a w nim mały prezencik od firmy :)

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Relacja z konferencji e-mail marketingowej M@il My Day

22 maja w krakowskim Multikinie odbyła się po raz pierwszy konferencja e-mail marketingowa M@il My Day. Ponad 200 mailingożerców z całej Polski zjechało do Krakowa, aby w ciągu 8 godzin, wysłuchać 16 ekspertów z e-mail marketingu i dziedzin pokrewnych. Podczas konferencji zadebiutowała również nowa wersja systemu Freshmail, oznaczona numerem 5.0.

“Po sukcesie organizowanych przez nas jesienią “Poranków z e-mail marketingiem” zrozumieliśmy, że jest na rynku luka. E-mail marketing pojawia się jako jeden z wielu tematów na konferencji, jako 20-30 minutowa prelekcja, w której można tylko zajawić jak efektywnie prowadzić działania e-mail marketingowe oraz jakie są najnowsze trendy. Owszem odbywają się całodzienne szkolenia czy warsztaty, ale brakuje wydarzenia, w trakcie którego dostaniemy kompleksową dawkę wiedzy i inspiracji od ludzi, którzy temat e-mail marketingu znają jak nikt inny. Przeszła nam przez myśl obawa czy znajdzie się aż tyle osób gotowych słuchać cały dzień o e-mail marketingu, niepotrzebnie. Konferencja od początku cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem.” – mówi Paweł Sala – dyrektor zarządzający FreshMail.

Tuż po rozpoczęciu rejestracji pojawili się pierwsi goście. Organizatorom udało się zgromadzić ludzi z dużym doświadczeniem, ale i pasją do tego co robią. Wśród prelegentów pojawili się specjaliści z FreshMaila oraz wielu znanych w środowisku marketingowym prelegentów jak: Paweł Tkaczyk, Rafał Szymański czy Wojciech Tomaszewski. Prezentacje w formie video można znaleźć na: https://vimeo.com/freshmail. Pyszne jedzenie tylko zaostrzyło apetyt na serwowaną przez specjalistów wiedzę, a after party pozwoliło osobiście i mniej oficjalnie skonfrontować swe opinie.

Zobacz prezentację Komunikacja newsletterowa na przykładzie ANSWEAR.com – Wojciech Tomaszewski:

Uczestnicy konferencji jako pierwsi poznali datę premiery nowej wersji systemu FreshMail 5.0, która nastąpiła dzień po M@il My Day. Z widowni padło dużo interesujących pytań o możliwości nowego systemu. Dyrektor FreshMaila obiecał również, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy wprowadzone zostaną kolejne rewolucyjne rozwiązania, które odmienią oblicze nie tylko polskiego, ale i światowego e-mail marketingu. Wraz z nowym systemem, FreshMail postanowił odświeżyć także stronę internetową, logo, a nawet tak przez wszystkich lubianego Pana Cytrynkę.

Organizatorzy zapewniają, że M@il My Day na stałe zagości w kalendarzu konferencji nie tylko dla marketerów, ale i przedsiębiorców, specjalistów z branży ecommerce, startupowców oraz wszystkich zainteresowanych tematyką mailingów.

Źródło: Elżbieta Wróbel / M@il My Day

Autor wpisu

1 komentarzy do tekstu

  1. Wszystko fajnie ale najpierw trzeba zbudować listę :(

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Westwing ma już ponad 8 milionów użytkowników w Europie i Brazylii

Liczba zarejestrowanych użytkowników Westwing Home & Living na całym świecie przekroczyła 8 milionów. Według prognoz, wartość rocznej sprzedaży ma wynosić ponad 175 milionów dolarów po zaledwie 21 miesiącach działalności firmy. Na każdym z dziesięciu rynków, gdzie działa Westwing, firmie udało się osiągnąć pozycję lidera w kategorii klubów zakupowych Home & Living.

„Już teraz sprzedajemy aż pięć produktów na minutę i to 24 godziny na dobę. Zanotowaliśmy pięciokrotny wzrost sprzedaży w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Wszystko to było możliwe tylko dzięki wyjątkowej lojalności naszych klientów” – mówi Stefan Smalla, założyciel i CEO Westwing. „Przeciętny klient Westwing robi zakupy 3 – 4 razy w roku i jednorazowo wydaje średnio 150 dolarów” – dodaje Stefan Smalla.

„Zarówno w Polsce, jak i na całym świecie, Westwing jest niekwestionowanym liderem rynku Home & Living w Internecie. Sukces ten jest możliwy dzięki starannej selekcji marek, które każdego dnia prezentujemy naszym klientom. Każda kampania sprzedażowa jest pięknie prezentowana na stronie. W każdym kraju nad wyborem asortymentu i prezentacją produktów czuwa zespół doświadczonych stylistek” – mówi Tomasz Kasperski, założyciel i Dyrektor Zarządzający Westwing Polska. „To właśnie dzięki przemyślanej ofercie klienci Westwing wykazują się niespotykaną lojalnością. Aż 70% transakcji dokonują osoby, które już wcześniej korzystały z Westwing.”

Przeczytaj też:

Po niespełna dwóch latach działalności Westwing jest numerem jeden na każdym z rynków, gdzie funkcjonuje, włączając w to kraje rozwijające się, jak Brazylia i Rosja, a także bardzo wymagające rynki europejskie: Niemcy, Polska, Włochy czy Francja. Spośród ponad 8 milionów użytkowników aż 90% stanowią kobiety, a jedna czwarta transakcji dokonywana jest poprzez urządzenia mobilne.

„Od początku działalności zespołowi Westwing udało się nawiązać współpracę z ponad dwoma tysiącami producentów i dostawców – mówi Przemysław Kowalewski, założyciel i Dyrektor Zarządzający Westwing Polska. „Naszym partnerom zapewniamy nie tylko sukces sprzedażowy, ale także promocję ich marki oraz oferty, także w krajach Europy Zachodniej. Do tej pory zorganizowaliśmy kampanie sprzedażowe ponad 50 polskich marek za granicą.”

westwing-sg-pl

„Ambicją Westwing jest wykorzystanie w pełni potencjału ciągle rosnącego rynku Home & Living. Jego wartość obecnie przekracza 500 miliardów dolarów i dorównuje rynkowi mody. Nieuchronnym zjawiskiem jest przenoszenie sprzedaży do Internetu – mówi Tomasz Kasperski. Planujemy globalnie podwoić sprzedaż w ciągu następnych 12 miesięcy, zwiększyć zakres działania i osiągnąć próg rentowności w 2014 r. Nie jest to koniec ambicji Westwing. W przyszłości chcemy być największym międzynarodowym biznesem w kategorii Home & Living” – dodaje Przemysław Kowalewski.

Źródło: Westwing

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)