Platformy sklepowe – przegląd nowości (styczeń 2013) - eKomercyjnie.pl : eKomercyjnie.pl

eKomercyjnie.pl

Platformy sklepowe – przegląd nowości (styczeń 2013)

Czas na nową listę najważniejszych nowości wdrożonych w ramach platform sklepowych, które działają na polskim rynku. Dzięki poniższemu zestawieniu możemy wspólnie śledzić rozwój konkretnego oprogramowania, co bez wątpienia ma duże znaczenie podczas jego wyboru dla swojej firmy. Zapraszamy wszystkich dostawców rozwiązań e-commerce do kontaktu z nami. Poniższe zestawienie obejmuje styczeń 2013 roku.

iStore.pl
Na platformie sklepowej iStore.pl dostępna jest komercyjna wersja integratora z Pocztą Polską – programu ENPP Connector. Rozwiązanie pozwala na import zamówień ze sklepu, grupowe przypisywanie szablonów do zamówień, Dodawanie zamówień do wysyłki i przesłanie danych do systemu poczty, co znacznie usprawnia cały proces. Szczegóły działania programu opisano tutaj.

Shoper
Shoper udostępnił bezpłatną aplikację do zarządzania e-sklepem w wersji mobilnej. Aplikacja została przygotowana na urządzenia z systemem operacyjnym Android. Całość daje możliwość prowadzenia e-działalności w nowoczesny i wygodny sposób, dając kontrolę nad obszarem zamówień oraz produktów w e-sklepie z poziomu smartfona. Więcej informacji na ten temat podano tutaj.

Shoplo
W sklepach Shoplo.com pojawiła się tzw. dwukierunkowa integracja z Allegro, dzięki której można szybko wystawiać produkty w ramach tego serwisu oraz obsługiwać zamówienia sprzedaży na aukcjach. Wszystko w jednym panelu. Od stycznia każdy sklep otrzymuje również od razu wersję mobilną, dostosowaną do smartfonów. Firma wprowadziła również program partnerski dla resellerów, grafików i programistów, aplikację SEO Report 2.0 oraz integrację z Sofort Banking.

IAI-Shop
Dzięki wprowadzeniu integracji z usługą Marketplace należąca do międzynarodowego giganta Amazona i dopracowaniu integracji z zagranicznymi serwisami aukcyjnymi grupy Allegro i eBay, IAI-Shop.com ułatwia sklepom ekspansję na rynki zagraniczne. Pojawiły się maski sklepów w języku niemieckim i angielskim oraz integracja z porównywarkami Google Shopping, Kelkoo i LeGuide. Wprowadzono opcję automatycznego wyliczania kursów walut, drukowanie paragonów fiskalnych w różnych walutach i integrację z Google Wallet czy Nochex. Za pomocą integracji z międzynarodowymi przesyłkami DHL (w oparciu o WebAPI DHL) i Europaczką, operatorzy sklepów mogą sprawniej realizować zamówienia zagraniczne.

cStore
Oprogramowanie cStore.pl doczekało się kolejnej aktualizacji, tym razem do wersji 4.3. Wprowadzono w niej możliwość definiowania etapów zamawiania w ścieżce zakupowej, szybsze dodawanie produktów do koszyka bezpośrednio ze strony głównej lub listy produktów + nowy motyw graficzny. Uaktualniono również obsługę plików CSV (opcje dodania do importu, exportu kolumny produkty i stałe cechy).

WellCommerce
Platforma WellCommerce.pl przygotowała obustronną integracja z platformą aukcyjną Allegro. Dodatkowo, w ramach firmy stworzono dedykowany dział do obsługi i wsparcia sklepów, wprowadzono nowy system zgłaszania poprawek i błędów, a także ukazały się nowe poradniki systemowe.

Selly
W sklepach działających na Selly.pl pojawiła się integracja z systemem eNadawca Poczty Polskiej, który usprawnia przygotowanie różnych rodzajów przesyłek pocztowych. W pełni automatyczny sposób można wygenerować etykiety na przesyłki, zmienić statusy zamówień i wysłać o tym fakcie informację do klientów poszczególnych sklepów.

RedCart
RedCart.pl przygotował nowe narzędzie o nazwie Manager Paczek, które pozwala na zarządzanie procesem wysyłania paczek, a ponadto daje pełną kontrolę nad każdą wysyłką. Wprowadzono też szybką możliwość ukrywania regulaminu w wynikach wyszukiwania Google oraz integrację z systemem Wiarygodnych Opinii o sklepach internetowych, który prowadzi serwis Opineo.pl.

eCommerce24h
Dostawca oprogramowania eCommerce24h.pl opracował w styczniu aktualizację systemu wielomagazynowego. Dodano na przykład możliwość szybkiej aktywacji/dezaktywacji systemu wielomagazynowego w konfiguracji magazynów, zmodyfikowano formularz dodawania produktu do zamówienia, czy sposób zapisywania produktu pochodzącego z różnych magazynów w zamówieniu.

Ebexo
Platforma Ebexo.pl wzbogaciła się o nowe integracje: Azymut, SalesMedia, NetSales, Raty mBank, iFirma. Ponadto znacznie rozbudowana narzędzia SMS (m.in. powiadamianie o nowych zamówieniach w sklepie, powiadamianie klientów o zamianach statusów zamówień, czy opcja kontakt SMS z klientem, dostępna w mini CRM w ebexo.





Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Pytania i odpowiedzi o e-commerce: Czy e-sklep może publikować zdjęcia produktów znalezione w Internecie?

Najwyższej jakości zdjęcia produktów odgrywają w Internecie kluczową rolę – nawet najlepszy opis nie przyciągnie uwagi klienta tak skutecznie, jak prezentacja wizualna. W związku z tym producenci zwykle umieszczają na swoich stronach fotografię produktową, która imponuje profesjonalizmem i jakością oraz… kusi, aby z niej korzystać do własnych potrzeb. Czy sprzedawcy detaliczni mogą swobodnie korzystać ze zdjęć publikowanych w Internecie przez producentów?

W jakich sytuacjach prawo autorskie chroni fotografię?

Zdjęcia produktów, podobnie jak inne fotografie, podlegają ochronie wynikającej z prawa autorskiego. Fotografie są bowiem uznawane za „utwory”, tzn. stanowią przejaw działalności twórczej (kreacyjnej) o indywidualnym charakterze.

Warto podkreślić, że objęcie zdjęcia ochroną nie zależy od tego, czy jest ono opatrzone symbolem „©” – copyright, nazwiskiem lub pseudonimem autora, czy też danymi osoby (instytucji) dysponującej prawami majątkowymi do zdjęcia. Dla powstania ochrony prawem autorskim nie jest również konieczne zastrzeżenie zdjęć w jakiejś instytucji, czy umieszczenia w urzędowym rejestrze. A zatem należy domniemywać, że każde znalezione w Internecie zdjęcie, niezależnie od źródła i tego co przedstawia, wyklucza możliwość wykorzystania go w jakikolwiek sposób bez zgody autora bądź podmiotu dysponującego majątkowymi prawami autorskimi do niego, chyba że wyraźnie postanowiono inaczej (np. w regulaminie danego serwisu internetowego).

Co za tym idzie, nie można mówić o dorozumianej zgodzie na wykorzystanie zdjęcia w sytuacji, kiedy na stronie internetowej nie ma żadnych informacji na temat przysługujących do niego praw autorskich. Tego faktu nie zmienia również sytuacja, w której właściciel strony www (np. sklepu) publikuje obok zdjęcia źródło, tj. nazwisko autora lub inną stronę internetową, z której pozyskał takie zdjęcie, w tym stronę www producenta danego produktu.

Prawo chroni również zdjęcia w serwisach zagranicznych

Co w przypadku fotografii znalezionych w zagranicznych serwisach www? Ochrona przewidziana w polskich przepisach o prawie autorskim rozciąga się również na fotografie, które zostały wykonane przez autorów zagranicznych oraz takie, które są publikowane na stronach internetowych innych niż polskie. Dzieje się tak, ponieważ Polska zawarła wiele umów i przystąpiła do konwencji międzynarodowych, które przewidują, że osoba pokrzywdzona naruszeniem jej praw autorskich może ich dochodzić w oparciu o polskie przepisy. Oznacza to, że w przypadku pobrania zdjęcia z zagranicznej strony internetowej należy liczyć się z tym, że osoba mająca do niego prawa może poszukiwać ochrony na drodze postępowania sądowego w Polsce.

W tym zakresie przysługują jej również analogiczne roszczenia jak autorom pochodzącym z Polski. Osoba taka może zatem żądać m.in.:

  • zaniechania naruszania,
  • usunięcia skutków naruszenia,
  • odszkodowania bądź zadośćuczynienia,
  • wydania uzyskanych korzyści.

Nie zapominajmy jednak, że wyżej opisana odpowiedzialność z tytułu naruszenia praw autorskich (w oparciu o polskie przepisy i przed polskim sądem) nie jest jedyna. Może się bowiem okazać, że za naruszenie praw autorskich odpowiadać będzie się w oparciu o prawo obce i przed obcym sądem (w szczególności kiedy twórca nie jest obywatelem jednego z krajów skupionych w EFTA). Jako przykład może posłużyć Facebook, którego regulamin mówi, że spory są rozstrzygane w sądzie stanowym lub federalnym hrabstwa Santa Clara (USA).

Jak legalnie pozyskać zdjęcia?

Mimo powyższych zastrzeżeń, oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby autor zdjęcia lub instytucja, do której ono należy, wyrażali zgodę na wykorzystanie fotografii. W przypadku zdjęć produktów, w większości przypadków powinno to leżeć w interesie producenta, ale zawsze trzeba się upewnić, czy polityka firmy to uwzględnia. Niekiedy na stronach producentów można znaleźć zakładki z materiałami do komercyjnego wykorzystania. W tym zakresie nie ma jednak reguły, dlatego przed każdym pobraniem zdjęcia należy skrupulatnie zapoznać się z treścią strony.

Poszukiwania należy z pewnością rozszerzyć poza strony polskich oddziałów danych firm. Zdarza się bowiem, że ten sam producent zastrzega różne warunki korzystania z materiałów zamieszonych na swoich stronach internetowych w różnych krajach. Pobranie zdjęcia z zagranicznej strony nie stanowi naruszenia polskiego prawa, o ile na takiej stronie producent to dopuszcza, nawet jeżeli to samo zdjęcie jest zastrzeżone przez polski oddział tej samej firmy.

Może się jednak zdarzyć, że na stronie internetowej znajduje się wyraźne zastrzeżenie, że zawartych na niej treści nie można w ogóle wykorzystywać do celów komercyjnych lub brak jest informacji w tym zakresie. W takiej sytuacji jedyna możliwość to zwrócenie się bezpośrednio do producenta z prośbą o zgodę na wykorzystanie materiałów. Można to zrobić e-mailowo.

Czy zdjęcia prasowe można wykorzystać w sklepie internetowym?

Udostępnianie treści zawartych na stronach internetowych dla celów komercyjnych należy odróżnić od udostępniania ich dla celów prasowych. Z tych ostatnich mogą bowiem korzystać jedynie podmioty określone w prawie prasowym. Zazwyczaj producenci tworzą w tym zakresie oddzielną zakładkę na stronie opisaną np. „Dla prasy”. Zdjęcia prasowe są również często rozsyłane e-mailem wprost do dziennikarzy i później z łatwością można je znaleźć na stronach informacyjnych o produktach. Zdjęcia prasowe produktów nie dają jednak automatycznie możliwości wykorzystania ich w sklepie internetowym.

Zdjęcia produktów można także znaleźć w serwisach gromadzących i udostępniających fotografie (np. Flickr.com). Takie strony często pozwalają na określenie zakresu możliwości wykorzystania danego zdjęcia. Niestety, nigdy nie ma pewności, że osoba zamieszczająca w Internecie zdjęcie z licencją na jego komercyjne wykorzystanie sama dysponuje prawami autorskimi do tej fotografii.

 

Autorem powyższego materiału jest Sebastian Bobrowski, Dyrektor Finansowy inFakt – firmy oferującej księgowość z dostępem do dokumentów i finansów w aplikacji online, darmowym kurierem i profesjonalną obsługą księgową.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Paczkomaty InPost – podwyżka cen i gwarancja 1-dniowego terminu dostawy przesyłek

Dwie ważne informacje od Grupy Integer.pl, która stoi za Paczkomatami InPost. Po pierwsze, najpierw od 1 lutego wzrosły opłaty za przesyłki nadawane przez tego operatora. Po drugie, firma wprowadziła dość rewolucyjny, 1-dniowy standard dostawy dla wszystkich przesyłek zamawianych w sieci, gwarantując zwrot 50% kwoty nadania jeżeli dostawa do Paczkomatu nastąpi po tym terminie.

O podwyżce napisał np. serwis ekonomia24.pl (link), podając, że „od 1 lutego za nadanie paczki klienci indywidualni InPost zapłacą od 8,99 zł do 12,99 zł wraz z koniecznością dodawania 8% opłaty paliwowej do cen brutto. Potwierdza to lektura oficjalnego cennika firmy – klikajcie tutaj lub zobaczcie poniższy zrzut:


 
Poniżej znajdziecie zaś informację prasową o wprowadzeniu gwarancji 1-dniowego terminu dostawy przesyłek. Na uwagę zasługuje zwłaszcza zapewnienie, że „każda przesyłka dotrze do Paczkomatu InPost w zaledwie 1 dzień od nadania – za wszystkie dostarczone po terminie, InPost zwróci zaś na konto Nadawcy 50% kosztu dostawy”.

InPost, największy prywatny operator pocztowy i właściciel sieci 650 Paczkomatów, rzuca wyzwanie rynkowi i gwarantuje 1-dniowy standard dostawy dla wszystkich przesyłek zamawianych w sieci. Każda przesyłka dotrze do Paczkomatu InPost w zaledwie 1 dzień od nadania – za wszystkie dostarczone po terminie, InPost zwróci zaś na konto Nadawcy 50% kosztu dostawy.

Wprowadzona od lutego reguła to poważny impuls dla całego rynku – Paczkomaty InPost jako pierwsze i jedyne w Polsce podjęły się zagwarantowania 1-dniowego standardu obsługi dla wszystkich zamówień, na stałe. Decyzja jest elementem długofalowej strategii biznesowej firmy, która w 2013 roku postawi na kolejne inwestycje w innowacje, logistykę oraz najwyższą jakość serwisu.

Jak działa gwarancja 1-dniowej dostawy do Paczomatów InPost?

Od lutego każdy, kto zrobi zakupy przez internet i jako opcję dostawy wybierze Paczkomaty InPost, może być pewien, że przesyłka dotrze do wybranego Paczkomatu w ciągu 1 dnia roboczego od jej nadania. To jakość, której nie gwarantuje w ramach podstawowego wariantu żaden kurier ani operator pocztowy. Wyższy poziom obsługi będzie dostępny w ramach podstawowej oferty cenowej dostawy, a więc w dalszym ciągu w cenie niższej niż znaczna większość usług kurierskich.

Co ważne, wprowadzonej przez Paczkomaty InPost gwarancji towarzyszy także dodatkowe zobowiązanie: jeżeli przesyłka dotrze po terminie, InPost zwróci na konto Nadawcy 50% kosztu jej dostawy. Klienci mają także przez cały czas możliwość śledzenia statusu swojej przesyłki – można to zrobić dwoma kliknięciami na stronie paczkomaty.pl.

„Wiele firm działających na rynku dostaw mówi o deklarowanym czasie dostawy. My ustanawiamy nowy standard i mówimy o czasie gwarantowanym – w tym tkwi różnica. W momencie nadania towaru przez sklep, zamawiający otrzyma SMS-a z wiadomością – w ciągu 1 dnia roboczego od tego momentu przesyłka dotrze do Paczkomatu, o czym także poinformujemy go wygodnym sms-em. Warto dodać, że gwarancja będzie działać przez cały rok, także w najbardziej intensywnych dla rynku e-zakupów okresach, jak Święta, Walentynki czy sezonowe wyprzedaże. Nie obawiamy się tego zobowiązania – podnosimy rynkowi poprzeczkę, bo wiemy, że jesteśmy na to gotowi. Najlepszym dowodem na to są dotychczasowe bardzo wysokie statystyki terminowości doręczeń” – mówi Rafał Brzoska, Prezes Zarządu Integer S.A.

Paczkomaty InPost to sieć pokrywająca całą Polskę – lokalizowane w dogodnych punktach (centra handlowe, stacje benzynowe etc.) są obecne już w 160 miastach, a liczba maszyn wynosi już 650.

Źródło: Grupa Integer.pl / Paczkomaty InPost

Autor wpisu

2 komentarzy do tekstu

  1. Niestety dziś przekonałem się że to jest fikcja Po złożeniu reklamacji czekałem równie 15 dni (bez 3 min) i otrzymałem odpowiedz od Inpost „….

    W związku z powyższym nie możemy przychylić się do Pana wniosku o zwrot 50% kosztów
    nadania przesyłki ponieważ przesyłka została umieszczona w Paczkomacie docelowym w
    przewidzianym Regulaminem terminie D+2. Natomiast Gwarancja Dostawy przysługuje nadawcy po
    spełnieniu wszystkich następujących warunków:
    – przesyłki nadane tylko w dni robocze w Oddziale InPost lub przez kuriera
    – wypełnienie formularza Gwarancja dostawy
    – nadawca posiada umowę handlową z InPost Sp. z o.o….”

    Aby nie wyglądało to tak ładnie są „gwiazdki” o których nie mówi się już w reklamie czyli ” Gwarancja Dostawy przysługuje nadawcy po
    spełnieniu wszystkich następujących warunków: ” Problem w tym że przy reklamie tej usługi na stronie inpost nie ma odsyłacza/ linku do regulaminu….

    Odpowiedz ↓

  2. Dokładnie tak jak napisał kolega powyżej. Zamówiłem paczkę w pewnym sklepie internetowy. O godzinie 12 została odebrana z paczkomatu a do mnie dotarł mail i sms z podziękowaniami od Pnpost za wybranie ich usług. W mailu oczywiście było napisane o 1 dniowym terminie dostawy i gwarancji. Podobnie jest na ich stronie. Minął kolejny dzień, a ze strony paczkomatów cisza. 0 informacji, 0 przeprosin o opóźnieniu. Napisałem do sklepu, z którego zamawiałem paczkę ale odpisali mi, że znają już haczyki „gwarancji” i nie mogą nic zrobić.
    Uważam, że wiele do życzenia pozostawia też śledzenie paczki. Moja paczka przez dłuższy czas miała status „przesyłka nadana” ale nie miałem bladego pojęcia gdzie w danym momencie się znajdowała. Teoretycznie mogła zostać wyjęta z Paczkomatu i leżeć w oddziale InPost kilometr dalej.
    Podsumowując moja opinia jest taka, że jeśli zależy nam na czasie i nerwach to lepiej dopłacić parę złotych do kuriera

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)