eKomercyjnie.pl

Pokaż Swój Sklep [PSS]: e-walizki.pl

e-walizki.plW wywiadach z serii Pokaż Swój Sklep (PSS) staramy się regularnie promować sklepy internetowe z różnych branż, zaś odpowiedzi naszych rozmówców przy okazji pomagają też osobom, które dopiero rozważają start w e-handlu. Wszystkich, którzy chcieliby opowiedzieć nam o swojej działalności zapraszamy do kontaktu z redakcją. Tym razem na pytania odpowiada Katarzyna Obrocka, Specjalista eCommerce w sklepie e-walizki.pl.

Reklama

Barbara Skórzewska (eKomercyjnie.pl): Czym zajmowaliście się przed uruchomieniem sklepu?

Katarzyna Obrocka (e-walizki.pl): Właścicielem sklepu jest Agencja Interaktywna PROJECT4YOU – Rozwiązania Internetowe, której zakresem działania jest szeroko rozumiana aktywność internetowa. Branża więc pokrewna, aczkolwiek zdecydowanie szersza.

Dlaczego zdecydowaliście się na działalność w e-commerce?

Pomysł na sklep powstał, jak to często bywa, podczas rodzinnego spotkania – gdy połączyliśmy wiedzę merytoryczną wspólnika, który działa w branży walizkowej już od ponad 20 lat, z naszym 10-letnim internetowym doświadczeniem. Od pomysłu do realizacji była zatem naprawdę krótka droga.

Skąd pomysł na sprzedawanie toreb podróżnych?

Torby podróżne to zdecydowanie główna gałąź naszej oferty – był to naturalny kierunek w związku z posiadanym już doświadczeniem w tej materii. Obecnie do toreb dołączają sukcesywnie dziesiątki innych kategorii dla wszystkich gustów, grup wiekowych, potrzeb i możliwości finansowych.

e-walizki.pl

Czy zdecydowaliście się na gotową platformę sklepową czy stworzyliście własną?

Profesjonalne zaplecze jakim dysponuje PROJECT4YOU pozwoliło nam dostosować gotową platformę idealnie pod nasze oczekiwania – czyli można powiedzieć, że mamy własną, gotową platformę :-) Oczywiście prace nad udoskonalaniem trwają przez cały czas, ponieważ nasze nieograniczone wyobraźnią pomysły oraz nowe pojawiające się możliwości są stałym motorem zmian. Na szczęście nasz partner technologiczny jest w tym zakresie bardzo wyrozumiały…

Jakim budżetem dysponowaliście na początku swojej e-handlowej działalności? Ile trwało uruchomienie sklepu?

Budżet na szczęście nie był determinantem warunkującym rozpoczęcie działalności. Ciężko w ogóle mówić o przeznaczonym budżecie, ponieważ główne narzędzia (np. sklep, reklama, zasoby ludzkie) zostały wniesione niejako do e-walizek przez PROJECT4YOU. Podobnie rzecz miała się z warunkami współpracy z dostawcami – tutaj opieraliśmy się na wypracowanych już ścieżkach i modelach współpracy. Również nie musieliśmy inwestować nowych środków w tak prozaiczne rzeczy, jak powierzchnia magazynowa, wyposażenie biura etc.. A terminy? Od startu prac nad koncepcją poprzez testy i oddanie do użytkowania w wersji podstawowej – ok. 8 tygodni.

Kiedy wpisuję w wyszukiwarkę Google frazę „walizki”, pojawiacie się na pierwszym miejscu w rankingu stron. Jakie inne metody promocji jeszcze stosujecie?

Pozycjonowanie to nasza główna metoda promocji – nasze działania są precyzyjnie zaplanowane i skorelowane z bieżącymi wydarzeniami (np. elastyczna reakcja na pozycjonowanie nowych produktów). Poza pozycjonowaniem zaczynamy działania w mediach społecznościowych – zależy nam na tym, aby nawiązać interakcję z klientem, być doradcą (jaki bagaż kupić, jeśli lecisz samolotem, a jaki na weekendowy wypad z kumplami do Rzymu), partnerem (jasne i czytelne warunki współpracy), znajomym (interakcja na naszym profilu na facebooku), pomocną dłonią (serwis uszkodzonego bagażu).

naprawa walizek w e-walizki.pl

W serwisie uszkodzonego bagażu oferujecie naprawę walizek – czy dotyczy ona tylko klientów którzy kupili produkt w Waszym sklepie, czy zewnętrznych klientów również?

Serwis uszkodzonego bagażu jest usługą adresowaną do każdego, kto taki uszkodzony bagaż ma. To właśnie doświadczenie i profesjonalizm świadczonych przez nas usług serwisowych jest naszym największym atutem. Dodatkowo oferujemy klientowi różnorodne opcje w zakresie dostarczenia / odbioru bagażu – osobiście, pocztą, kurierem – dzięki temu, klient może nadać do nas i potem odebrać naprawioną walizkę bez wychodzenia z domu.

Czy klienci często korzystają z opcji DOOR to DOOR? Czy odsyłają produkt sami?

Dzięki swojej prostocie i wygodzie usługa jest coraz bardziej popularna. Są oczywiście klienci, którzy wolą przywieźć nam walizkę, powiedzieć podczas rozmowy bezpośredniej, w czym jest problem i potem ją od nas odebrać. Jest ich jednak coraz mniej – każdy w coraz większym stopniu ceni swój czas i tam, gdzie może, go oszczędza. Dobrze, że ma u nas taką możliwość.

Zauważyłam, że stosujecie metodę podobną, co Amazon – jeżeli przesyłka do klienta zaginie, to wysyłacie mu nową. Czy często zdarzają się takie przypadki? Jak oceniacie takie podejście ze swojego doświadczenia?

Od początku współpracujemy z jedną firmą kurierską, która przez cały czas współpracy nie zgubiła ani jednej przesyłki. Wiemy jednak, że zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa wszystko się może zdarzyć. Podkreślając więc nasze partnerskie relacje z klientami, oferujemy im taki ochronny parasol – my możemy ponosić ryzyko związane z prowadzeniem działalności. Nigdy jednak nie pozwolimy, aby klient ponosił jakiekolwiek ryzyko związane z zakupem u nas.

Jakie macie plany związane z rozwojem e-sklepu?

Asortyment, asortyment i jeszcze raz asortyment. Klienci chcą nowości, różnorodności i oryginalności – chcemy zaspokoić każdy gust, nawet najbardziej wysublimowany (dlatego też jesteśmy w stanie na życzenie klienta sprowadzić niemal każdy rodzaj walizek dostępnych w ofercie komercyjnej). Oprócz tego w dalszym ciągu będziemy pracować nad uwierzytelnianiem procesu zakupu – niestety internet jest wciąż miejscem działania nieuczciwych sprzedawców. Klienci chcą mieć pewność, że transakcja będzie bezpieczna – dlatego też chcemy posiadać certyfikaty dodatkowo uwierzytelniające naszą działalność. A w tzw. międzyczasie cała reszta – czyli porównywarki cenowe, serwisy oceniające sklepy internetowe, reklama bannerowa…

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Grupa Integer.pl uruchomi 1000 nowych Paczkomatów do końca 2012 roku

Grupa Integer.pl – operator i dostawca innowacyjnych Paczkomatów InPost – rozpoczęła pierwszy etap globalnej strategii rozwoju sieci całodobowych urządzeń do nadawania i odbierania przesyłek. Do końca 2012 roku rozlokowanych zostanie 1000 nowych Paczkomatów, z czego około 300 na terenie Polski, 400 w Rosji, 200 na Ukrainie oraz ponad 100 w Czechach i na Słowacji.

Reklama

Międzynarodowa strategia Grupy Integer.pl – realizowana przy współudziale PineBridge Investments, globalnego funduszu private equity – zakłada uruchomienie w ciągu czterech lat 16 tys. Paczkomatów w Europie i krajach Wspólnoty Niepodległych Państw. Projekt wyceniany jest na 300 mln euro.

Zwiększania dostępności Paczkomatów InPost na terenie Polski obejmie w drugiej połowie 2012 roku między innymi 6 największych aglomeracji, wśród których znajdą się: Poznań, Trójmiasto, Wrocław, Śląsk, Kraków i Warszawa. Równolegle Grupa Integer.pl prowadzi aktywną działalność biznesową na rynkach europejskich, zakładającą realizację bieżących oraz pozyskiwanie nowych kontraktów na usługi paczkomatowe.

„Ogólnopolska ofensywa Grupy Integer.pl w zakresie rozszerzania zasięgu Paczkomatów InPost zakłada nie tylko uruchamianie nowych maszyn aż do pełnego ‘nasycenia’ w danym regionie, ale uwzględnia również relokację funkcjonujących już urządzeń. Aktualnie na terenie Polski działa 420 Paczkomatów InPost. Do końca 2012 roku liczba ta wzrośnie do ponad 700. Docelowo krajowa sieć ma liczyć około 1000 automatów, ale nie wykluczamy, że – wraz z rosnącym zainteresowaniem naszą usługą – zdecydujemy się na rozlokowanie dodatkowych Paczkomatów, które z powodzeniem zastępują tradycyjne formy doręczania przesyłek nie tylko w Polsce, ale na całym świecie” – zapowiada Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl.

Paczkomaty InPost to druga co do wielkości sieć urządzeń na świecie i jedyne dostępne na polskim rynku innowacyjne rozwiązanie, umożliwiające szybkie oraz bezpieczne nadawanie i odbieranie paczek przez całą dobę, 7 dni w tygodniu, bez kolejek i w dogodnej lokalizacji. Samoobsługowe urządzenia gwarantują oszczędność czasu i terminowość oraz znacząco obniżają koszty przesyłki.

Paczkomaty są wsparciem dynamicznie rozwijającej się branży e-commerce, ale ich funkcjonalność i praktyczność doceniają – poza klientami i właścicielami e-sklepów – również prywatne osoby i firmy nie zajmujące się sprzedażą w internecie. Opcję ‘dostawy’ do Paczkomatów InPost oferuje ponad 3000 sklepów internetowych. Aktualnie z usługi korzysta także około 10 tys. tysięcy aktywnych e-sprzedawców.

Pierwszy etap zwiększania dostępności usługi paczkomatowej na terenie Polski wspiera dedykowana kampania reklamowa w sieciach kin Multikino oraz NAM. Już od 27 czerwca 10-sekundowy teaser i 40-sekundowe spoty emitowane będą w blokach specjalnych tuż przed seansami filmowymi. Partnerami akcji są e-sklepy weltibild.pl oraz TopSecret, które ufundowały – w ramach konkursu sms’owego towarzyszącego kampanii reklamowej – bony rabatowe o wartości 200 zł każdy oraz gwarantowane rabaty dla każdego, kto wyśle konkursowego sms’a.

Źródło: Grupa Integer.pl

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Jasny JIT! Magazyn sklepu internetowego w praktyce

Autorem poniższego artykułu jest Marcin A. Dobkowski.

W poprzednim, 9. numerze eKomercyjnie.pl Paweł Fornalski opublikował artykuł „Brak gospodarki magazynowej to główny powód niezadowolenia klientów w sklepie internetowym”. Paweł omówił w nim podstawowe operacje magazynowe oraz znaczenie stanów magazynowych dla wiarygodności i zadowolenia klientów. Właściwie nie sposób się z nim nie zgodzić, polityka magazynowa to fundamentalny „must have”.

Doskonale rozumiem relację zadowolenie klienta – sukces sklepu, o czym pisałem w „Klient nasz Pan!” (eKomercyjnie #5). Nie jestem jednak ekstremalnym altruistą. Chciałbym, aby moje działania sprawiały zadowolenie i przynosiły zyski nie tylko moim klientom, ale również mnie. Spójrzmy więc jeszcze raz na magazyn w małym sklepie z perspektywy egoisty.

Reklama

W trakcie swoich menedżerskich wojaży miałem przyjemność uczyć się zasad funkcjonowania magazynów na wielu przykładach. Najbardziej wartościowe i praktyczne lekcje odebrałem od: Tadeusza (magazyn dużej firmy budowlanej, w 90% na świeżym powietrzu), Aleksandra (mały magazyn lokalnego browaru), Adama (olbrzymi magazyn wysokiego składowania firmy zajmującej się produkcją elektroniki użytkowej) i Rzeczywistości (bardzo mały magazyn naszych sklepów internetowych). Zakładam na potrzeby artykułu, że mały sklep (do 1 miliona obrotu lub 15 tysięcy transakcji rocznie) posiada mały magazyn, ale proporcjonalny do swojej branży. W przypadku, jeżeli mały sklep ma duży magazyn… cóż, ma również duży problem.

Rzeczywistość: „Bestsellery najdłużej leżą na półkach.”

Ilekroć dałem się skusić na zakup większej ilości jakiegoś bestsellera, żałowałem tego. Żałowałem, pomimo posiadania pełnego prawa zwrotu. Tak zwane „bestsellery” mają wszyscy. Najczęściej rynek jest nadmiernie nimi nasycony, co prowadzi do wojny cenowej, a co za tym idzie, do spadku rentowności. Najlepiej zarabia się na końcówkach serii i ostatnich egzemplarzach.

Adam: „Ordnung muss sein!”

Brak porządku w magazynie skutkuje katastrofalnymi konsekwencjami. Dlatego warto pamiętać o elementarnych zasadach magazynowej higieny.

Strefa wejścia i wyjścia z magazynu, nawet jeżeli oddzielone kreską na podłodze, muszą być. Towar przechodzi zawsze od WE(jście) – PO(le odkładcze – regał/półka) – WY(jście). Etapy „podróży” dokumentują dokumenty magazynowe lub księgowe (w małym magazynie można sobie tak uprościć obieg dokumentów).

Nieważne, jaka jednostka, sektor, alejka, regał, półka – stosujemy jednolitą zasadę oznaczania i rozmieszania, np. w MadBooks są to regały z literą, której odpowiada pierwsza litera tytułu książki.

Mapa magazynu, zwłaszcza małego, wydaje się niepotrzebna. Wierzcie mi, rozplanowanie nawet pustej przestrzeni ułatwia później pracę, np. nie musisz kul do kręgli magazynować na najwyższej półce.

Magazyn to nie mieszkanie, nie „przemeblowujemy” go bez potrzeby. W trakcie przemieszczania w obrębie magazynu szansa uszkodzenia towarów wynosi około 0.3% (średnia z 200 magazynów objętych badaniem w 2010 roku).

Adam: „Pełny magazyn to bardzo zły sygnał dla zarządzającego.”

Pełny magazyn podzespołów oznaczał, że plany produkcyjne nie są realizowane lub dział zaopatrzenia popełnia rażące błędy. Pełny magazyn produktów oznaczał, że dział sprzedaży nie realizuje planu sprzedaży. Pełny magazyn zawsze oznaczał kłopoty z płynnością finansową, przestoje produkcyjne, konieczność „wietrzenia” magazynu produktów promocjami, co skutkowało zmniejszeniem rentowności.

Zdaniem Adama, magazyn musi mieć czym oddychać. Im mniejszy magazyn, tym mniej wolnej przestrzeni potrzebuje. Magazyn małego sklepu internetowego powinien mieć zawsze minimum 10-15% wolnej powierzchni.

Adam: „Biciem martwego psa nie nauczysz aportować.”

Największym wrogiem dla wydajnej pracy i porządku w magazynie jest jego przepełnienie. Jeszcze gorsze jest przepełnienie towarami niechodliwymi. Im mniejszy magazyn, tym mniejszy należy ustalić poziom „nierotów”, czyli towarów nie sprzedających się i nazywanych również „cegłami”, „kurzołapami” itp. Dla magazynu małego sklepu maksymalnie 10%. Im mniejszy magazyn, tym częstsze wietrzenie z „nierotów”. Inwentaryzacja i ocena, czego trzeba się pozbyć z magazynu, powinna następować co miesiąc. Metod na pozbycie się „kurzołapów” jest kilka: zwrot dostawcy, promocja/wyprzedaż, oddanie w komis do dyskontu, itd.

Aleksander: „Wynieśli z magazynu w pojemniku organicznym.”

Zasada nadrzędna: każdy kto ma dostęp do magazynu odpowiada za niego materialnie! Dlatego liczba osób z dostępem na magazyn powinna być określona i mała. Odpowiedzialność dotyczy również właścicieli i zarządzających. Z wszystkich firm, tylko w jednej miałem przepustkę na magazyn. Był to skrót do R&D, inaczej biegałbym niepotrzebnie 600 metrów, co przy mojej kondycji mogłoby trwać godzinami.

Nonszalanckie podejście do magazynu dziwi mnie, przecież towar = pieniądze. Zamknijcie oczy, zamieńcie leżące na półkach produkty w stosiki pieniędzy… nadal pozwolilibyście na swobodne przemieszczanie się między regałami każdemu, komu przyjdzie na to ochota?

A Aleksander pił do braków na magazynie piwa butelkowego. Klienci skarżyli się, że trafiają do nich skrzynki zawierające puste butelki. Przedsiębiorczy pracownicy nie wynosili z magazynu butelek z piwem, a piwo w sobie.

Tadeusz: „Dziś mi mówisz, że na dziś? Oci…..?!” (przepraszam, ale Tadeusz to budowlaniec)

Planowanie to podstawa! Magazyn jest tylko jednym z elementów logistycznej układanki. Nieliczne sklepy są w stanie zaoferować 100% pokrycia swojej oferty stanami magazynowymi. Większość nie może sobie na to pozwolić. Zresztą, dla mnie idea pełnego pokrycia stoi w oczywistej sprzeczności z moimi ulubionymi JIT i Kaizen. JIT (just in time) to strategia zarządzania stanami magazynowymi w taki sposób, aby były one adekwatne do potrzeb na teraz. W moim rozumieniu i praktycznym zastosowaniu oznacza to, że książkę potrzebuję w chwili, kiedy muszę ją wysłać – nie wcześniej i nie później.

Zastosowanie JIT wymaga dobrego planowania i niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwa. Zarządzanie ryzykiem łańcuchów dostaw to ciekawy temat, ale zbyt złożony, aby go tu poruszać. Z pomocą przychodzi prosta jak budowa cepa ideologia Kaizen, którą najprościej określić jako ideologię samodoskonalenia. Nie myśl, że to, co i jak robisz jest idealne. Nie jest! Zawsze można wnieść poprawki. Obserwuj, ucz się na błędach
i poprawiaj.

Nie wiem, jaką częścią ciała firmy jest magazyn. Na pewno nie jest sercem czy mózgiem, ale zdecydowanie jest organem witalnym. Z pozoru prosty i nieciekawy, ma olbrzymie znaczenie dla naszego biznesu. Jego prawidłowe zorganizowanie poprawia opinię o sklepie i wynik finansowy (mniejsze zaangażowanie środków, większa sprzedaż itd.)

Od 10 lat uczę się magazynu i wiele przede mną. Obecne parametry funkcjonowania moich magazynów cieszą mnie, choć są jeszcze dalekie od planowanych. Z wszystkich wskaźników, którymi operują wytrawni logistycy, wybrałem i dostosowałem do swoich potrzeb trzy, których używam do swoich „pomiarów”. Na dzisiaj czas realizacji zamówień wynosi mniej niż 24h. Średnia wartość towaru na magazynie po zakończeniu wysyłek jest mniejsza niż 10% średniej dziennej sprzedaży. Zwroty zamówionych i niesprzedanych towarów to mniej niż 1%. Oznacza to, że pomimo posiadania małego magazynu, szybko realizujemy zamówienia, a sprawność łańcucha dostaw pozwala nam na zachowanie wysokiego wskaźnika płynności bieżącej.

E-commerce się zmienia, jednak uwierzcie mi na słowo, nie zmieni się potrzeba posiadania dobrze zorganizowanego magazynu. Spójrzcie na swój magazyn i zastanówcie się, co można w nim poprawić. Zapewniam Was, że warto.


Autorem powyższego tekstu jest Marcin A. Dobkowski – absolwent prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W latach 2003-2008 prezes zarządu Browar Fortuna sp. z o.o. – członek BCC i SRB. Od 2008 roku interim menedżer specjalizujący się w zarządzaniu kryzysowym. Właściciel Genius Creations, współwłaściciel Madbooks.pl i Bookiatryk.pl.

Powyższy artykuł pochodzi z Magazynu eKomercyjnie #10. Zapraszamy do przeczytania całego numeru!

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)