eKomercyjnie.pl

Pokaż Swój Sklep [PSS]: Klaudia i Krzysztof Rokselowie, gryfnie.com

gryfnie.plZnacie tę historię o tym jak Bóg po stworzeniu świata rozdawał narodom języki? Ci będą mówili tak, tamci trochę inaczej – miał generalnie ręce pełne roboty. Ale w końcu załatwił wszystkich. No prawie. Gdzieś z boku stała dosyć duża grupa ludzi, którzy na migi dawali mu znać, że „Helllooooł, jeszcze my”. Pónbóczek zatroskany podrapał się po brodzie i zaczął głośno się zastanawiać:” – Jeronie, jeszcze Wy? A nic… – machnął ręką – Bydziecie godać tak jak jo” (a szerzej o tym temacie opowiadał Kabaret Młodych Panów w skeczu „Opowieści biblijne po śląsku”).

Jestem rodowitą Ślązaczką, która nie tylko biegle posługuje się tą gwarą, ale również jest zafascynowana swoją Małą Ojczyzną i wszelkie „nowości” na rynku przyjmuję z wielką radością. Nie inaczej było, gdy dowiedziałam się o pomyśle Klaudii i Krzysztofa Rokselów, którzy są rodzicami projektu „Gryfnie.com”. O tym, że „godka ślonsko je „gryfno” i warto ją poznawać” z autorami pomysłu rozmawia Paulina Wawrzyczek.

AdvertisementReklama

W wywiadach z serii Pokaż Swój Sklep (PSS) staramy się regularnie promować sklepy internetowe z różnych branż, zaś odpowiedzi naszych rozmówców przy okazji pomagają też osobom, które dopiero rozważają start w e-handlu. Wszystkich, którzy chcieliby opowiedzieć nam o swojej działalności zapraszamy do kontaktu z redakcją.

Paulina Wawrzyczek (eKomercyjnie.pl): Czym zajmowaliście się zanim narodziło się gryfnie.com?

Klaudia i Krzysztof Rokselowie (gryfnie.com) Po skończonych studiach Krzysiek pracował jako programista, a ja jako etnolog, odbywałam praktyki w różnych instytucjach kulturalnych.

Jakie było Wasze doświadczenie w e-commerce?

Nie mieliśmy żadnego doświadczenia w sprzedaży internetowej. Był to nasz pierwszy raz. Sami uczyliśmy się na własnych błędach, co zresztą trwa do tej pory.

1

Skąd pomysł na taki e-biznes?

Pomysł na stworzenie serwisu gryfnie.com tkwił w naszych głowach już od dłuższego czasu. Przypatrywaliśmy się różnym działaniom na rzecz promowania mowy śląskiej, które nie do końca nam odpowiadały. Zawsze brakowało nam w nich estetycznego podejścia. Były pokazywane albo w kabaretowej, albo ludowej formie. Chcieliśmy to zmienić. Od pierwszego wpisu na facebooku, do utworzenia serwisu nie myśleliśmy też o tym projekcie jako o biznesie. Bardziej chodziło o ideę, o to by przekonać młodych ludzi do tego, że godka ślonsko je „gryfno” i warto ją poznawać.

Czym jest gryfnie.com?

Gryfnie.com to serwis promujący mowę śląską w nowoczesny sposób. Od czasu do czasu zamieszczamy w nim artykuł poświęcony rozważaniom na temat jakiegoś śląskiego słowa, inicjatyw związanych ze śląską mową, czy jakimś wydarzeniom kulturalnym. W ramach projektu sprzedajemy również śląskie rzeczy promujące region. Dzięki nim utrzymujemy serwis. A podział ról jest określony. Ja zajmuję się opracowywaniem artykułów i sprzedażą, a Krzysiek stroną techniczną, czyli by wszystko dobrze działało w serwisie. Razem wymyślamy co ma się pojawić nowego oraz koordynujemy działania osób, z którymi współpracujemy.

2

Ile osób zajmowało się projektem na starcie, a ile obecnie?

Zaczynaliśmy tworzyć projekt we dwójkę, ale potem doszliśmy do wniosku, że lepiej będzie, gdy poprosimy o pomoc naszych kolegów, którzy znają się od nas dużo lepiej na ilustracji, projektowaniu oraz działaniu internetowego sklepu. Od niedawna działa również z nami osoba, która zajmuje się pisaniem artykułów. Obecnie pomaga nam około 10 osób, głównie ilustratorów, ale do tego dochodzą jeszcze nasi modele, którzy występują w sesjach fotograficznych.

Z jakim nakładem finansowym startowaliście?

Zaczynaliśmy od strony na facebooku i wtedy pieniądze nie były nam potrzebne. Potem przyszła myśl, że można by utrzymywać jakoś to, co robimy. Więc zaczęliśmy korzystać własnego, domowego budżetu. Nie były to za duże sumy. Przez pierwsze pół roku wydaliśmy około 10 tys. Stopniowo inwestowaliśmy w nowe rzeczy, ucząc się przy okazji jak zarządzać finansami, by wszystko w miarę sprawnie działało. Obecnie mamy zyski ze sprzedaży. Może nie są one jakieś duże, bo staramy się nie robić rzeczy niskim kosztem, ale wiemy, że są, bo od razu inwestujemy je w kolejne produkty.

3

Jak długo trwały prace nad portalem i sklepem?

Praca nad serwisem pochłania prawie cały nasz czas. Dobrze, że możemy pracować w domu, bo dojazdy do pracy, np. do Katowic, odbierałyby kilka godzin dziennie. Przykładowo: przygotowanie internetowej strony trwało około 2 miesięcy, a z kolei produktu – to ok. 3 miesiące. A co nas zaskoczyło? To chyba to, że to tak wszystko długo trwa, że tyle czasu trzeba czekać na przygotowanie produktu do sprzedaży.

Jakie metody marketingowe są Waszym zdaniem najlepsze i z których korzystacie najczęściej?

Hmm, trudne pytanie. Na pewno ważna jest autentyczność naszych działań. Robimy to, co kochamy, więc marketing w tym wypadku wychodzi naturalnie. Chyba też ważne w jakiejkolwiek działalności jest traktowanie każdego klienta równo, niezależnie od tego czy kupi kartkę za 5 zł, czy koszulkę za 58 zł. Istotna jest też identyfikacja wizualna. Najczęściej kupujemy oczami. I po trzecie, to to, że produkt wykonywany jest od początku do końca w Polsce.

4

Jaki jest Wasz stosunek do promowania marki za pośrednictwem portali społecznościowych?

Widzimy ogromny potencjał w promowaniu różnych działalności poprzez portale społecznościowe. To najlepsza i najszybsza droga do tego, by jak najwięcej osób w jak najkrótszym czasie dowiedziało się o tym co robimy. Ale też trzeba pamiętać, że z facebooka nie korzysta cały świat.

Gdy już pozyskacie nowego klienta, w jaki sposób budujecie jego przywiązanie do Waszej marki?

Przede wszystkim produkty muszą być dobrej jakości, bo inaczej klient nie wróci. Z drugiej strony im bardziej ludzie poznają śląską mowę, tym bardziej będą zainteresowani naszymi produktami.

5

Skąd czerpiecie pomysły na wzory?

Pomysły na nowe projekty rodzą się w naszej głowie. Nie szukamy inspiracji w Internecie, czy jakiś publikacjach. To przychodzi samo, w różnych okolicznościach. Ponieważ mówię w domu po śląsku, to Krzysiek wyłapuje te słowa i one później znajdują się na jakimś produkcie. Potem szukamy ilustratora, który najlepiej odnajdzie się w tym temacie i rozmawiamy z nim o projekcie.

Kim jest przeciętny klient gryfnie.com?

Osoby, które odwiedzają serwis gryfnie, to osoby młode. Najwięcej osób ma od 20 do 35 lat. Większość z naszych klientów pochodzi ze Śląska, przede wszystkim z Katowic.

7

Jakie są Wasze plany na przyszłość?

Chcemy by w serwisie gryfnie.com pojawiały się teksty nie tylko nasze, ale też różnych innych autorów. Chcielibyśmy robić więcej materiałów filmowych i oczywiście tworzyć nowe produkty ze śląskimi słowami.

Gdybyście mogli zacząć od nowa, z aktualnym bagażem doświadczeń, co zrobilibyście inaczej? 

Pewnie staralibyśmy się więcej czasu poświęcić na pisanie artykułów, bo widzimy, że ten temat trochę zaniedbujemy i częściej dzwonilibyśmy za zamawianymi rzeczami. Widzimy, że trzeba się przypominać.

Gryfnie.com w liczbach to:

– ponad 32 tys fanów na facebooku,
– prawie 70 tys odsłon na stronie gryfnie.com w maju,
– około 40 produktów.

Czego Wam życzyć?

Przede wszystkim wytrwałości i jak najmniej pomyłek. Pyrsk!

fotoKlaudia i Krzysztof Rokselowie – twórcy projektu gryfnie.com. Małżeństwo mieszkające w Pszczynie (ale tylko jedno z nich jest prawdziwym Ślązakiem). Z wykształcenia: etnolog i programista. Starają się o to, by w tym co robią obecny był dobry dizajn.







Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Make Your Shop Responsive – konkurs platformy eCommerce24h.pl z atrakcyjnym pakietem graficznym jako nagrodą główną

ec24h-logoPlatforma sklepowa eCommerce24h.pl wystartowała z konkursem dla osób, które planują uruchomić lub ulepszyć swój sklep internetowy. Biorąc udział w Make Your Shop Responsive można wygrać pakiet graficzny dostosowany do wielu urządzeń o wartości ponad 10 000 zł.

AdvertisementReklama

responsive-ec24h

Jedynym warunkiem uczestnictwa w konkursie jest przedstawienie ciekawego, przemyślanego i mającego szanse odniesienia sukcesu pomysłu na sklep. Konkurs skierowany jest do osób stawiających pierwsze kroki w e-commerce, jak i właścicieli istniejących sklepów. Najważniejszy jest potencjał rozwoju Twojego sklepu!

Zgłoszenia eCommerce24h przyjmuje do 15 lipca. Wystarczy wypełnić formularz umieszczony na oficjalnej stronie konkursowej.

Główną nagrodą będzie wspomniany już pakiet graficzny Responsive, czyli projekt szaty graficznej sklepu wraz z usługą wdrożenia na oprogramowaniu eCommerce24h. Wartość pakietu to ponad 10 000 złotych (brutto)! Dodatkowo, organizatorzy konkursu przewidują przyznanie wyróżnienie za drugie miejsce w postaci pakietu StartUp, którego wartość wynosi ponad 1 000 złotych (brutto).

Więcej informacji, w tym także regulamin konkursu, znajdziecie tutaj.

Jako jeden z partnerów tego wydarzenia zapraszamy do jak najszybszego wypełnienia formularza!

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Pokaż Swój Sklep [PSS]: Norbert Wilandt, Siegajpozdrowie.pl

siegajpozdrowie.plDziś z pytaniami w cyklu Pokaż Swój Sklep zmierzył się Norbert Wilandt z Siegajpozdrowie.pl, które oferuje różnego rodzaju nutraceutyki. Co tajemniczego kryje się pod tą nazwą? Jak sam wyjaśnia: „(…) to jeszcze nisza na polskim rynku, który obecnie zalewany jest popularnymi suplementami diety, czy środkami ziołowymi i bardzo często zdarza się, że nieświadomy klient nas również wrzuca do „jednego worka”. Tym bardziej mamy poczucie dodatkowej misji, aby edukować społeczeństwo (…)”.

AdvertisementReklama

W wywiadach z serii Pokaż Swój Sklep (PSS) staramy się regularnie promować sklepy internetowe z różnych branż, zaś odpowiedzi naszych rozmówców przy okazji pomagają też osobom, które dopiero rozważają start w e-handlu. Wszystkich, którzy chcieliby opowiedzieć nam o swojej działalności zapraszamy do kontaktu z redakcją.

Paulina Wawrzyczek (eKomercyjnie.pl): Dlaczego zdecydowałeś się uruchomić sklep internetowy?

Norbert Wilandt (Siegaj po zdrowie.pl): Od zawsze interesowały mnie nowe technologie, Internet, jego potencjał i możliwości. Dlatego moim marzeniem była realizacja własnych pomysłów i projektów internetowych. Wcześniej miałem już okazję zetknąć się z tworzeniem sklepu internetowego, co pokazało mi możliwości takiego przedsięwzięcia i zainspirowało do stworzenia projektu siegajpozdrowie.pl. Jak do tej pory jest to nasze największe przedsięwzięcie, które przetarło szlaki dla dalszych internetowych realizacji.

4

Czym zajmowałeś się przed uruchomieniem sklepu?

Sklep internetowy z nutraceutykami jest kontynuacją wcześniejszych działań związanych z firmą Biovico, która zajmuje się wprowadzaniem innowacyjnych produktów na polski rynek.

Ile trwało uruchomienie sklepu?

Około miesiąca. Na chwilę obecną w sklepie znajduje się starannie wyselekcjonowany trzon naszych najlepszych produktów, a więc samo ich dodawanie oraz opisy nie zajęły dużo czasu. Znacznie więcej pracy wymagało dostosowanie samej platformy sklepowej tak, aby każdy użytkownik w łatwy, szybki i intuicyjny sposób mógł się po niej poruszać i odnaleźć to, czego potrzebuje. Każdy z produktów posiada inną grupę docelową klientów – różny wiek, dolegliwości, itp., w związku z czym staraliśmy się dobrać optymalne rozwiązanie dla poszczególnych grup klientów.

2

Dlaczego wybrałeś właśnie tę branżę i tak specyficzny asortyment?

Rzeczywiście nutraceutyki, które oferuje sklep siegajpozdrowie.pl, to jeszcze nisza na polskim rynku, który obecnie zalewany jest popularnymi suplementami diety, czy środkami ziołowymi i bardzo często zdarza się, że nieświadomy klient nas również wrzuca do „jednego worka”. Tym bardziej mamy poczucie dodatkowej misji, aby edukować społeczeństwo w zakresie produktów, którymi mogą sobie pomóc w walce z dolegliwościami, czy po prostu w poprawie jakości życia, które poparte są badaniami naukowymi i co najważniejsze nie mają skutków ubocznych. Ściśle współpracujemy z bezpośrednim i jedynym przedstawicielem nutraceutyków na polskim rynku. Wierzę, że jest to branża bardzo rozwojowa i przyszłościowa, tym bardziej, że coraz więcej osób bardzo stawia na zdrowy i aktywny tryb życia.

Jakim budżetem dysponowałeś na początku e-handlowej działalności?

Budżet nie był duży. Trochę oszczędności starczyło, żeby strona funkcjonowała w podstawowej wersji.

Czy zdecydowałeś się na gotową platformę sklepową czy stworzyłeś własną?

Od początku była to gotowa platforma sklepowa PrestaShop. Nie ulega jednak wątpliwości, że aby dostosować sklep pod względem funkcjonalnym i wizualnym, trzeba poświęcić trochę czasu na dopracowanie również gotowego rozwiązania. Tak też było w przypadku sklepu siegajpozdrowie.pl. Po wybraniu platformy i gotowego szablonu sklepu, około 2 miesiące zajęły jeszcze dalsze poprawki i przystosowanie go do działania. Ta lista wcale się nie wyczerpała, codziennie przychodzą nowe pomysły na usprawnienie sklepu, lepsze jego dostosowanie do potrzeb klientów.

1

Ile zamówień pojawiło się w Twoim sklepie w pierwszym dniu/tygodniu po starcie?

Przyznam szczerze, że było ich bardzo niewiele. Wynikało to jednak z przeoczenia przez nas bardzo istotnej rzeczy, jaką jest odpowiednie zaindeksowanie strony w Google. Całe szczęście szybko udało nam się wykryć i naprawić nasz błąd. Po tym jednak jak zoptymalizowaliśmy stronę, zalożyliśmy konta na porównywarkach cenowych, pojawiliśmy sie na portalach społecznościowych oraz rozpoczęliśmy współpracę z sieciami afiliacyjnymi – zamówienia gwałtownie wzrosły.

Jakie działania marketingowe są najbardziej skuteczne w Twoim sklepie/w przypadku tego asortymentu?

Wcześniej nie były prowadzone działania na szerszą skalę, jeśli chodzi o promocję. Dopiero od kilku miesięcy tak naprawdę wdrażamy te najpopularniejsze, czyli pozycjonowanie sklepu w wyszukiwarce Google, płatne kampanie PPC AdWords oraz w sieciach afiliacyjnych, czy też inne kampanie bannerowe. Posiadamy również profil na Facebooku, ponadto wdrażamy mechanizmy marketingu automatycznego. Dla klientów sklepu przygotowaliśmy również program lojalnościowy, w którym już od pierwszych zakupów każda zarejestrowana osoba może uczestniczyć. Dość często organizujemy różnego rodzaju promocje cenowe itp. Obserwujemy wszelkie działania marketingowe, analizujemy, by w niedługiej przyszłości określić, które z nich są dla nas najefektywniejsze.

5

Gdybyś miał teraz robić swój e-sklep, to co zrobiłbyś inaczej?

Przede wszystkim nie zwlekałbym tak długo z decyzją o jego powstaniu. Początkowo również korzystałem z licznych firm zewnętrznych, które zajmowały się poszczególnymi działami. Teraz na pewno starałbym się od początku zbudować jeden zespół ludzi zaangażowanych w ten projekt, bo codzienna, wspólna praca nad ulepszaniem serwisu bardzo procentuje i daje ogromne ilości pozytywnej energii i satysfakcji.

3

Jaki odsetek zamówień pochodzi od klientów z zagranicy?

Zdarzają się sporadyczni klienci z zagranicy, ponieważ preparaty, które oferujemy są bardzo popularne w Europie Zachodniej – przyciąga ich z pewnością cena. Na chwilę obecną głównie jednak posiadamy klientów z naszego kraju, niemniej w dalszych planach na pewno będziemy chcieli rozszerzyć działalność sklepu na inne rynki.

Norbert Wilandt – od 4 lat związany z branżą farmaceutyczną, razem z dwoma braćmi prowadzi firmę, która wprowadzana na rynek innowacyjne nutraceutyki. Odpowiedzialny za rozwój działu IT w firmie oraz zarządzanie działem sprzedaży. Od 2 lat prowadzi także spółkę informatyczną, wdrażającą oprogramowanie dla programów lojalnościowych. Prywatnie pasjonat nowych technologii, aktywny biegacz, właściciel dwóch psów.







Autor wpisu

4 komentarzy do tekstu

  1. Ładny projekt, fajnie to działa, ale jak się chce złożyć zamówienie to kosztów dostawy nie można nigdzie sprawdzić, a przynajmniej nie można ich odnaleźć w szybki i łatwy sposób, co jest irytujące.

    Odpowiedz ↓

  2. Aha, i strona na facebook z linku w stopce nie działa… Blok do logowania w lewej kolumnie nie działa… Nie wiem, to jakiś sklep od wczoraj w sieci?

    Odpowiedz ↓

  3. Strona ciekawa, kolorystyka i czytelność także na plus.
    Świeży pomysł na przedstawienie sprzedaży preparatów medycznych ;)

    Odpowiedz ↓

  4. Dzięki za wszystkie opinie i uwagi. Link do FB został już poprawiony, wzięliśmy sobie też do serca uwagę odnośnie widoczności kosztów dostawy. Robert, mógłbyś dokładniej jeszcze odnieść się do bloku logowania na lewej belce, bo standardowe logowanie działa, ale nie bardzo wiem, o którym mówisz.Sprawdziliśmy wszystkie opcje. Z góry dzięki.

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)