eKomercyjnie.pl

Pozycjonowanie i optymalizacja stron www: Dobór fraz i słów kluczowych przez Google Keyword Tool

Poniższy tekst to fragment najnowszego, trzeciego już wydania książki Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. Jak się to robi. Wydanie III autorstwa Bartosza Danowskiego i Michała Makaruka, która ostatnio ukazała się nakładem wydawnictwa Helion.pl.

Przystępując do pozycjonowania strony, w pierwszej kolejności musisz zadbać o to, aby wybrać odpowiednie frazy i słowa kluczowe. Krótko mówiąc, musisz postawić się w roli osoby poszukującej treści, które oferujesz na swojej stronie, i wybrać słowa najlepiej oddające jej zawartość. Dobór fraz i słów kluczowych to nie wszystko — trzeba jeszcze odpowiednio rozmieścić wybrane słowa kluczowe w treści strony i kodzie dokumentu.

Dobór słów

Prowadzenie serwisu internetowego polega również na wypracowaniu sobie jak największej liczby wartościowych odwiedzin. Wartościowy odwiedzający to taki, który wszedł na naszą stronę w określonym celu i znalazł na niej to, czego szukał. Weźmy jako przykład stronę http://www.zamking.pl i jej ofertę. Jeżeli odwiedzający wchodzi na stronę w poszukiwaniu suwaka do spodni, a znajduje dmuchane zamki we wszystkich kolorach tęczy, to nie można uznać tej wizyty za wartościową. Taki odwiedzający albo zamknie okno przeglądarki, albo cofnie się do wyników wyszukiwania i otworzy inną stronę, albo zada inne pytanie.

Myśl jak potencjalny gość, a nie jak właściciel strony

Wielu właścicieli stron internetowych zazwyczaj nie potrafi obiektywnie spojrzeć na własny serwis, a tym bardziej na dobór słów kluczowych. Przy ustalaniu słów kluczowych, na które strona ma być pozycjonowana, musimy się zastanowić, w jaki sposób naszej strony będzie szukał statystyczny internauta. Wiadomo, że hasła wpisywane przez ludzi w wyszukiwarkach często różnią się od tych, które nam przychodzą na myśl. Bardzo często są to duże, opisowe zapytania, których się nawet nie spodziewamy, np. „jak samemu złożyć komputer”. Dlatego trzeba koniecznie postawić się w roli internauty, a nie twórcy strony, i zastanowić się, jak można by szukać informacji zawartych na danej stronie.

Dobrym sposobem na zorientowanie się w nawykach osób szukających jest zapytanie znajomych czy członków rodziny o to, co by wpisali w wyszukiwarkę w celu znalezienia danych informacji. Pamiętaj o zapisywaniu każdego hasła, które usłyszysz.

Możesz stworzyć odpowiednią listę w arkuszu kalkulacyjnym, a następnie dokładnie ją przeanalizować. Zapisuj wszystkie słowa i frazy, które przyjdą Ci do głowy. Naszym zdaniem lepiej mieć więcej słów i wybrać najbardziej odpowiednie, niż mieć ich za mało.

Skorzystaj z rankingów najczęściej wyszukiwanych haseł

W sieci dostępnych jest kilka narzędzi zbierających słowa kluczowe. Dzięki nim można dowiedzieć się, jakie słowa ludzie najczęściej wpisują w wyszukiwarki, i, co ważniejsze, rozpoznać hasła podobne do naszych. Omówimy tutaj tylko niektóre z nich, te najbardziej popularne (w sieci jest ich dużo więcej).

Google Keyword Tool

Wyszukiwarka Google udostępnia narzędzie, które przedstawia nam propozycje słów kluczowych dla usługi AdWords. Można jednak z tego narzędzia korzystać, nie mając konta Google AdWords, zatem doskonale nadaje się ono do tworzenia własnej listy słów i fraz.

Google Keyword Tool jest prawdopodobnie najlepszym narzędziem służącym do doboru słów kluczowych, ponieważ zawiera wiele przydatnych funkcji i zwraca nawet 200 wyników. Warto nadmienić, że rozwiązanie udostępnione przez Google doskonale współpracuje z polskimi stronami i komunikuje się z użytkownikiem w języku polskim.

Po otwarciu strony https://adwords.google.com/select/KeywordToolExternal widzimy krótki opis narzędzia. Szczególną uwagę należy zwrócić na ostatnią linijkę opisu, która informuje o dopasowaniu wyników do danego kraju.

Dopasowanie wyników do danego kraju i języka jest bardzo przydatne, zwłaszcza jeżeli słowa kluczowe są identyczne w różnych językach, a serwis jest adresowany akurat do internautów z Polski. Przykładami takich słów mogą być: „Google”, „Microsoft”, „Windows” itp.

Jeżeli klikniemy znaczki X obok zdefiniowanych lokalizacji i języka, to wybór zostanie usunięty i zastąpiony przez wszystkie. Możemy zmienić dopasowanie kraju i języka, klikając odnośnik Opcje zaawansowane.

Pojawiają się dwie ramki wyboru: w górnej możemy wybrać lokalizację, a w dolnej język. Można zaznaczyć opcję Wszystkie kraje lub Wszystkie języki albo wybrać z listy interesujący nas kraj oraz język. Można też wybrać kilka języków, zaznaczając je lewym przyciskiem myszy z wciśniętym klawiszem Ctrl. Powyżej widać wskazane języki: angielski, japoński, niemiecki oraz portugalski w Brazylii.

W Opcjach zaawansowanych możemy również ustalić, czy chcemy otrzymać propozycje treści dla dorosłych, czy nie.

Kolejną zaawansowaną opcją jest wybór urządzeń, dla których chcemy otrzymać propozycje słów i statystyki. Na potrzeby pozycjonowania najbardziej nadaje się opcja domyślna, czyli Komputery stacjonarne i laptopy. Pozostałe opcje to: Wszystkie urządzenia przenośne, Urządzenia przenośne WAP, Urządzenia przenośne wyposażone w przeglądarki internetowe z pełną funkcjonalnością.

Ostatni w Opcjach zaawansowanych jest Filtr słów kluczowych. Dzięki ustawieniu filtrów możemy zawęzić propozycje i uzyskać jakościowo lepsze słowa kluczowe. Do wyboru mamy tu: Udział w reklamach, Miesięczne wyszukiwania — lokalnie, Miesięczne wyszukiwania — globalnie, Konkurencja, Udział w wyszukiwaniach oraz Szacowany średni CPC. Możemy ustawić kilka filtrów, klikając link Dodaj kolejny.

W tabeli możemy zobaczyć, jak różnią się wyniki dla hasła microsoft w zależności od kraju i języka.

Kraj: Polska, Język: polski Kraj: USA, Język: angielski
microsoft
microsoft word 2007 pobierz
pobierz microsoft word 2007
microsoft word 2003 pobierz za darmo
microsoft word 2007 do pobrania
microsoft word pobierz 2007
microsoft word 2007 pobierz za darmo
microsoft word 2007 pl download
microsoft word 2007 download za darmo
microsoft word 2007 program
microsoft
microsoft updates
microsoft word trial
free microsoft word trial
microsoft office
free microsoft word
free microsoft word 2007
free trial microsoft word
microsoft 2007 free trial
microsoft word 2007 product key

Jak widać, są duże różnice w hasłach wpisywanych w różnych krajach i językach. Podane wyniki zebrano przy wyłączonej opcji Wyświetl tylko propozycje ściśle powiązane z moimi wyszukiwanymi hasłami. Jeżeli zaznaczymy tę opcję, otrzymane wyniki będą zawierały w sobie słowo, które wpisaliśmy. Różnica między wynikami z włączoną i wyłączoną tą opcją dla hasła informatyka jest widoczna w kolejnej tabeli:

Opcja włączona Opcja wyłączona
informatyka
algorytmy informatyka
informatyka europejczyka helion
informatyka i ekonometria
praktyki informatyka
informatyka szczecin
informatyka stosowana
informatyka europejczyka
informatyka europejczyka gimnazjum
matura informatyka 2010
informatyka
co to jest informatyka
informatyka europejczyka
informatyka warszawa
technologia informacyjna
algorytmy informatyka
informatyka europejczyka helion
informatyka śledcza
matura informatyka
informatyka stosowana

Wynik piąty w hasłach z wyłączoną opcją, czyli technologia informacyjna, nie zawiera słowa informatyka, tylko jego pochodną. W przypadku włączonej opcji wszystkie propozycje zawierają słowo, o które pytaliśmy. Poza tym przykładem widać też różnice w samych hasłach, dlatego warto sprawdzać zawsze propozycje z obiema opcjami.

Omawiane narzędzie pozwala jeszcze na wyświetlanie:

  • konkurencji reklamodawcy,
  • przybliżonej liczby wyszukiwań miesięcznie (średnia z 12 miesięcy),
  • prognozowanej pozycji reklamy,
  • udziału w reklamach,
  • udziału w wyszukiwaniach.

Oczywiście nie wszystkie wymienione powyżej możliwości przydają się podczas tworzenia własnej listy słów kluczowych. Nie zmienia to jednak faktu, że narzędzie Google stanowi nieodzowne wyposażenie każdego, kto poważnie myśli o pozycjonowaniu strony.

Poniżej znajdziecie przykładowe propozycje słów kluczowych dla hasła pozycjonowanie w domyślnym zestawie wyświetlanych opcji. Należy pamiętać o tym, że haseł można wprowadzać więcej. Jeżeli dysponujemy już jakąś listą haseł, to każde z nich można wpisać w osobnej linijce w polu zapytania i otrzymamy propozycje uwzględniające wszystkie hasła.

Domyślny zestaw opcji zawiera następujące kolumny: Słowa kluczowe, Konkurencja, Miesięczne wyszukiwania — globalnie oraz Miesięczne wyszukiwania — lokalnie.

Konkurencja reklamodawcy pokazuje nam skalę konkurencyjności reklam dotyczących danego hasła. Przy ustawieniu myszki nad paskiem w tej kolumnie pojawi się chmurka określająca konkurencję reklamodawcy jako: Duża konkurencja, Średnia konkurencja lub Niska konkurencja. Opcja Miesięczne wyszukiwania — globalnie pozwala dowiedzieć się, jak często dane hasło jest wyszukiwane przez internautów korzystających z wyszukiwarki Google, natomiast Miesięcznie wyszukiwania — lokalnie zawęża ten wynik do ustawień kraju i języka, o ile takie wprowadziliśmy.

Poza domyślnymi opcjami, w pozyskiwaniu słów kluczowych przydaje się opcja Trendy intensywności wyszukiwania.

Kolejną funkcją Google Keyword Tool jest wyszukiwanie potencjalnych słów kluczowych poprzez analizę danej strony. Korzystanie z tej funkcji jest bardzo proste. W górnej części strony znajdują się dwie ramki: jedna z nich to Słowo lub wyrażenie, gdzie wpisujemy słowa kluczowe, a druga to Witryna, gdzie wpisujemy adres strony, co zaznaczyliśmy czarnym obramowaniem:

Uzyskiwane wyniki są przedstawione w takiej samej formie jak propozycje dla słów kluczowych.

Głównym celem, dla którego Google udostępnia opisane tutaj narzędzie, jest ułatwienie tworzenia kampanii reklamowych w AdWords. Dzięki dodaniu słów kluczowych — opcja Dodaj słowa kluczowe — można później przejść do tworzenia kampanii reklamowej z tymi słowami.

Na uwagę zasługuje również fakt, że możliwy jest eksport wyników do formatu tekstowego albo CSV (na potrzeby Excela) lub prognozowanie ruchu w sieci wyszukiwania. Te opcje są dostępne na pasku nad propozycjami haseł, co przedstawia obramowanie na kolejnym zrzucie:

Na koniec przypominamy, że narzędzie Google Keyword Tool jest dostępne pod tym adresem.

Powyższy tekst pochodzi z książki „Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. Jak się to robi. Wydanie III. Książkę można kupić w księgarni Helion.pl (link). Podczas składania zamówienia użyjcie kodu ekomercyjnie, aby otrzymać 10 zł zniżki.

 

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Prawo w ecommerce – pytania i odpowiedzi #7: Czy nieodebranie przesyłki jest równoznaczne z prawem do zwrotu w ciągu 10 dni?

Pytanie: Czy nieodebranie przesyłki jest równoznaczne z prawem do zwrotu w ciągu 10 dni? Czy sklep ma prawo żądać zwrotu kosztów poniesionych przez sklep jeżeli ten wyśle towar, a klient go nie odbierze?

Odpowiedź kancelarii prawnej:
Obowiązkiem kupującego, gdy zostaje zawarta umowa sprzedaży, jest odebranie rzeczy, która została sprzedana. Sam więc fakt, że kupujący odmówi odebrania rzeczy – w sytuacji, gdy przesyłka nie posiada uszkodzeń, a towar jest zgodny z umową – nie wpływa na zawarcie umowy.

Wówczas sprzedawcy przysługuje roszczenie do kupującego o zapłatę kwoty zamówionego towaru, a także wszelkich poniesionych z tego tytułu kosztów (np. kosztów przesyłki, kosztów magazynowania przez firmę kurierską itp.).

Kupujący nie może także zmienić zdania i domagać się przesłania mu przesyłki po raz kolejny, gdyż zobowiązanie sprzedawcy zostało już wykonane wraz z nadaniem przesyłki przewoźnikowi lub operatorowi pocztowemu.

W ramach uzupełnienia poniższej odpowiedzi warto przeczytać jeszcze część trzecią cyklu Prawo w ecommerce – pytania i odpowiedzi: Czy jest sposób na klientów nieodbierających przesyłki pobraniowe?.


Odpowiedzi udziela kancelaria prawna Sebastian Wawrzyniak i Wspólnicy Spółka komandytowa z Poznania, Os. Zwycięstwa 14, 61-647 Poznań, biuro: Sadowa 32, 61-657 Poznań, kancelaria@swlex.pl, (61) 827-00-17. Świadczy ona usługi na rzecz podmiotów gospodarczych, w szczególności spółek prawa handlowego – start-upów, podmiotów branży e-commerce, funduszów inwestycyjnych, w branży przede wszystkim IT, nowych technologii, konsultingu, PR.


Odpowiedź była możliwa dzięki firmom: Dwiepaczki.pl (usługi kurierskie) oraz Speed-Up Group (inwestor).

Pozostałe wpisy z serii Prawo w ecommerce – pytania i odpowiedzi:

WAŻNE! Niniejsze odpowiedzi nie stanowią porady prawnej, konsultacji prawnej ani opinii prawnej, a mają jedynie charakter konsultacyjny. Wydanie porady prawnej, konsultacji prawnej lub opinii prawnej wymaga wnikliwej analizy stanu faktycznego, w tym dokładnego zakresu działalności przedsiębiorstwa lub osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, a także uzyskania niekiedy informacji, które mają charakter tajemnicy przedsiębiorstwa. Mając na uwadze powyższe, spółka nie doradza żadnych zachowań zgodnych lub niezgodnych z treścią wpisu i informuje, że podjęcie lub niepodjęcie określonych działań w indywidualnej sprawie musi zostać poddane ocenie jedynie w przypadku oceny stanu faktycznego oraz prawnego dotyczącego tej sprawy. Ani spółka, ani serwis, na którym umieszczona zostaje odpowiedź nie składa żadnych zapewnień, wyraźnych czy domniemanych, co do rezultatów uzyskanych przez jakąkolwiek osobę lub podmiot w wyniku wykorzystania tejże odpowiedzi, w tym zapewnień o przydatności do określonego celu. W żadnym wypadku ani spółki, ani serwis nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za utratę korzyści lub szkody wtórne powstałe w wyniku wykorzystywania tychże odpowiedzi.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Zobacz kolejny artykuł

Pokaż Swój Sklep [PSS]: Anna Gąsiorowska, Frywolnie.pl

Dzięki wywiadom z serii Pokaż Swój Sklep (PSS) staram się regularnie promować sklepy internetowe z różnych branż, zaś odpowiedzi moich rozmówców przy okazji pomagają też osobom, które dopiero rozważają start w e-handlu. Tym razem z pytaniami „zmierzyła się” Anna Gąsiorowska ze sklepu Frywolnie.pl (sex shop kierowany do kobiet, w którym – uwaga – użytkownicy przeprowadzają testy oferowanych produktów!).

Krzysztof Bartnik (eKomercyjnie.pl): Czym zajmowałaś się przed uruchomieniem swojego sklepu?
Anna Gąsiorowska (Frywolnie.pl): Pracowałam w działach marketingu internetowego, najpierw w dużej sieci hurtowej, a później w wydawnictwie fachowym.

Dlaczego zdecydowałaś się uruchomić sklep internetowy?
Od dziecka byłam uczona, że w życiu zawodowym największą satysfakcję czerpie się z budowania i rozwijania własnego biznesu. Na studiach zainteresowała mnie moc możliwości, jaką Internet daje przedsiębiorcom. W tamtym okresie co chwilę powstawał nowy serwis świadczący kolejną usługę. Rynek reklamy rósł w niesamowitym tempie.

Miałam wiele pomysłów na biznes oparty na Internecie, ale brakowało mi środków i doświadczenia. Odłożyłam więc biznesplany na półkę i rozpoczęłam pracę w marketingu internetowym dla jednej z dużych sieci hurtowych.

Minęły cztery lata i przyszedł odpowiedni moment, żeby odwiesić plany o własnym biznesie. Przez te kilka lat nauczyłam się, że nie muszę na siłę szukać rozwiązania, które zrewolucjonizuje rynek internetowy. To może być popularny i sprawdzony model biznesowy, taki jak sklep internetowy. Niezbędne jest jednak doświadczenie, zapał do pracy i pewne środki finansowe.

Ile trwało uruchomienie Twojego sklepu?
Od pomysłu do startu komercyjnego minęło około sześć miesięcy. Poświęciliśmy je m.in. na szukanie dostawców, analizę konkurencji i dobór asortymentu. Jednak najwięcej czasu zajęła nam sama budowa serwisu i wypełnianie go treścią. Bardzo dużo pracy włożyłam w dokładne, unikatowe opisy produktów.

Cały sklep został stworzony z myślą o Kobietach – od momentu projektowania serwisu, wyboru szaty graficznej, przez dobór asortymentu i opisy produktów, aż po obsługę. Staraliśmy się zadbać o każdy szczegół – nawet wszystkie komunikaty kierowane są do kobiet (np. „zapomniałaś hasła?” zamiast „zapomniałeś hasła?”). Bardzo zależało mi, żeby moje Klientki czuły się dopieszczone na każdym etapie realizacji zamówienia – od wyboru produktu do chwili rozpakowania przesyłki.

Bardzo dużo pracy włożyłam w opisy produktów. Nie umieszczam opisów udostępnianych przez dystrybutorów, wszystkie informacje piszę sama. Staram się żeby każdy produkt był jak najdokładniej opisany. Chcę żeby Klientki były pewne jaki produkt kupują, jakie posiada cechy i czy będzie spełniał ich oczekiwania. Zajęło mi to mnóstwo czasu przed uruchomieniem sklepu (i zajmuje nadal, za każdym razem gdy w sklepie pojawiają się nowości). Nie żałuję jednak ani jednej chwili, którą na to poświęciłam. Po pierwsze niesamowicie pomogło mi to w optymalizacji sklepu pod kątem SEO. Po drugie Klientki doceniają dokładne i oryginalne opisy produktów. Zresztą nie tylko Klientki, zauważyłam, że niektóre konkurencyjne sklepy inspirują się moimi opisami przy tworzeniu własnej oferty.

Jakim budżetem dysponowałaś na początku działalności?
Na starcie miałam ok. 50 tys zł. Wydałam je na zatowarowanie sklepu (mam własny magazyn, co umożliwia błyskawiczną realizację zamówień), konstrukcję platformy sklepowej i materiały graficzne. Nawet najładniejszy, najbardziej funkcjonalny i najlepiej wyposażony sklep nie będzie jednak sprzedawał, jeśli klienci do niego nie trafią. Tutaj potrzebny jest marketing, prawdziwa studnia bez dna. Przeznaczyłam na ten cel dużą część wstępnego budżetu.

Dlaczego wybrałaś właśnie tę branżę?

Od początku zależało mi na otwarciu sklepu, którego grupą docelową będą kobiety. Nie chciałam sprzedawać asortymentu, z którym nie będę mogła się utożsamiać, dlatego odpadały opony, militaria, odżywki dla kulturystów i inne, męskie produkty. Pomysł na sklep z akcesoriami erotycznymi padł w rozmowie z jedną z moich znajomych.

Uznałam, że temat jest całkiem ciekawy, a dodatkowo może być sporym wyzwaniem marketingowym, szczególnie w zakresie przełamywania pewnych barier. Poza tym sprzedawanie produktów, które kojarzą się z przyjemnością, wolnym czasem i relaksem
sprawia dużą frajdę.

Momentem przełomowym była wizyta na targach branżowych w Niemczech. Oglądając przedmioty pięknie zaprojektowane, wykonane z wysoką dbałością o szczegóły, upewniłam się, że właśnie takie produkty chcę sprzedawać w moim sklepie.

Czym wyróżniasz się wśród konkurencji? Zauważyłem u Ciebie testy produktów, które oferujesz – jak to jest zorganizowane w praktyce?

Nasz program „osobiście przetestowane” to zdecydowanie pionierski pomysł w branży erotycznej. Co może być bardziej ekscytujące od testowania akcesoriów erotycznych? :) Ale od początku. Idea programu „osobiście przetestowane” polega na sprawdzaniu przez nas jakości sprzedawanych produktów i potwierdzaniu bądź obalaniu obietnic producentów.

Zależało nam na jak największym obiektywizmie i wiarygodności testów, dlatego program skierowaliśmy do całej społeczności internetowej. Testerem mógł zostać każdy, kto miał ukończone 18 lat i przesłał do nas próbny opis wybranego przez siebie produktu. Szukaliśmy osób, które mają „lekkie pióro”, są kreatywne i nie będą krępowały się pisać o własnych doświadczeniach z akcesoriami erotycznymi. Ogłoszenie o poszukiwaniu testerów pojawiło się w kilku serwisach internetowych, trafiło nawet na Wykop. Dostaliśmy bardzo dużo zgłoszeń. Ostatecznie wybraliśmy kilka osób – pary i kobiety (w związkach oraz singielki).

A jak wyglądają same testy, czyli najbardziej przyjemna część całego programu? :) Raz na jakiś czas układam listę produktów do testów, przy czym staram się żeby były to akcesoria z różnych kategori. Każdy tester może wybrać dowolny produkt. Podstawowa zasada, to „kto pierwszy ten lepszy”. Część produktów testujemy również sami, jest to zdecydowanie najlepszy sposób na poznanie swojego asortymentu. Publikuję wszystkie opnie, również te negatywne. Chcę żeby Klientki miały pełną świadomość, czy dany produkt spełnił nasze oczekiwania. Produkty z negatywną oceną są przez nas wycofywane ze sprzedaży. Dopuszczamy ich wyprzedaż, po mocno obniżonej cenie, ale z wyraźną informacją, że produkt nie przeszedł pozytywnie testu.

Czy zdecydowałaś się na gotową platformę sklepową czy stworzyłaś własną?
Zdecydowaliśmy się na stworzenie własnej platformy sklepowej. Przeanalizowaliśmy sklepy konkurencji, jak i wiele sklepów z innych branż, pod kątem rozwiązań systemowych. Na podstawie analizy wyciągnęliśmy wnioski, jakie zmiany należałoby wprowadzić w gotowych platformach, żeby dostosować je do naszych wymagań. Przygotowanie tych zmian okazało się, w zależności od platformy, albo zbyt kosztowne, albo trudne, albo wręcz niemożliwe. Postanowiliśmy stworzyć sklep od początku, zgodnie z naszymi wytycznymi i z myślą o przyszłych funkcjonalnościach.

Gdybyś miała teraz od nowa robić swój e-sklep, to co zrobiłabyś inaczej?
Na szczęście otwarcie sklepu poprzedziliśmy dokładnym zaplanowaniem wszystkich jego elementów i funkcjonalności. Na razie wszystko działa zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

Jedyną zmianę wprowadziłabym w asortymencie. Otwierając frywolnie.pl nie byłam w stanie przewidzieć co się będzie sprzedawało, a co nie. Teraz część produktów zalega na magazynie, a zainteresowanie nimi jest znikome. Z drugiej strony mam w ofercie produkty, które po uruchomieniu sklepu rozeszły się jak ciepłe bułeczki i musiałam bardzo szybko domawiać je u dostawców.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)