eKomercyjnie.pl

Problemy techniczne Allegro: zaniżone ceny i e-maile o anulowaniu ofert [AKTUALIZACJA]

Ostatnio słyszymy coraz więcej niepokjących informacji o największym w Polsce portalu aukcyjnym. Szereg zmian, który nieustannie serwuje nam serwis, nie dość, że nie zawsze jest przyjazny dla użytkownika, to jeszcze przysparza wielu problemów. Ilość negatywnych komentarzy, jakie możemy znaleźć na forum Allegro daje do myślenia. Dlaczego tak ogromny portal nadal korzysta tylko z e-mailowej obsługi klienta, a na rozwiązanie prostego problemu technicznego trzeba czekać czasem nawet kilka dni?

30 marca 2012 na skrzynkach mailowych wielu użytkowników Allegro pojawił się e-mail z informacją o anulowaniu zakupów na portalu. Przyczyną miała być zaniżona cena artykułów oraz przesyłek. W mailu zawarto także informację o możliwości zwrócenia się do sprzedającego o zwrot wpłaconych pieniędzy (jeśli już wpłaciliśmy gotówkę).

email-allegro

Problemem jest jednak co innego. Wszystkie informacje zawarte w wiadomości są enigmatyczne. Nie mamy podanego numeru aukcji ani żadnej informacji, która może nam pomóc w odnalezieniu usuniętego przedmiotu. Na oficjalnym forum caffe.allegro.pl próżno szukać konkretnych odpowiedzi na temat e-maili oraz samego problemu. Dostajemy tylko lakoniczną informację od administratorów:

„Problemy techniczne w okresie 27.03.2012 6:00 – 28.03.2012 15:00 spowodowały wyświetlanie zaniżonych cen przedmiotów, w niektórych ofertach. W związku z powyższym zakup dokonany w tym czasie, w danej ofercie, której dotyczył problem, nie jest prawnie wiążący.

Kupujący widzieli błędną kwotę oferowanego zakupu, co mogło powodować zaniżone wpłaty za przedmiot.

Jeżeli, jako Sprzedający otrzymaliście zaniżone wpłaty, decyzja o finalizacji transakcji należy do Was.

Za powstałe utrudnienia serdecznie przepraszamy.”

Tak się składa, że również dostałem ten dziwny e-mail od Allegro. W moim przypadku, wiadomość pojawiła się na skrzynce 30 marca o 12:52. W ciągu ostatnich dni kupowałem tylko dwa przedmioty: płytę z muzyką oraz grę na konsolę XBOX360. Obie aukcje nadal są aktywne i ani ceny produktów, ani ceny dostawy nie uległy zmianie. Po kontakcie ze sprzedającymi bez problemu sfinalizujemy transakcję. Może to oznaczać, że Allegro tak naprawdę nie wie, których aukcji dotyczył problem i wysłało informacje „hurtowo” do wszystkich, którzy dokonali jakiejkolwiek transakcji w czasie trwania awarii.

Allegro zostawia sprzedających i kupujących samym sobie. Nie zastanawia się, jakie mogą być konsekwencje błędów technicznych oraz jakie koszty mogą ponosić obie strony transakcji w celu wyjaśnienia sytuacji. A przecież praktycznie każdy klient, który kupił cokolwiek, nawet za niewielką kwotę i dostał podobny e-mail, spróbuje się jakoś dowiedzieć, czy transakcja zostanie zrealizowana.

Skoro Allegro nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności, to całe tłumaczenie leży po stronie sprzedawcy i jego pracowników, którzy zapewne otrzymali (i wciąż otrzymują) mnóstwo e-maili i telefonów od zdezorientowanych klientów. I tu pojawia się pytanie: dlaczego sprzedawcy mają płacić za błędy popełnione przez serwis aukcyjny?

Wątpię, aby ktokolwiek na to pytanie odpowiedział. Teraz pozostaje tylko czekać do następnych zmian i modlić się, aby kolejne modyfikacje nie spowodowały podobnego zamieszania.


Od redakcji eKomercyjnie.pl: poprosiliśmy przedstawicieli Grupy Allegro o oficjalny komentarz. Opublikujemy go od razu po otrzymaniu.

[AKTUALIZACJA] Joanna Wagner z Działu Komunikacji Korporacyjnej Grupy Allegro przesłała do szczegółowe informacje w tej sprawie:

Potwierdzam, że w dniach 27.03.2012 od godziny 6:00 do godziny 15:00 w dniu 28.03.2012 serwis Allegro miał problemy techniczne polegające na tym, że w niektórych ofertach w tym czasie wyświetlały się zaniżone ceny przedmiotów. Kupujący widzieli zatem błędną kwotę oferowanego zakupu, co mogło powodować zaniżone wpłaty za przedmiot. W związku z powyższym zakup dokonany w tym czasie, w danej ofercie, której dotyczył problem, nie jest prawnie wiążący.

Serwis Allegro podjął decyzję o anulowaniu ofert, których problem dotyczył, stąd informacje wysłane 30 marca do Kupujących i Sprzedających. Anulowanie dotyczy kwot pobieranych za wystawienie oferty i opcje dodatkowe w czasie trwania awarii. Oferty natomiast nie zniknęły z listy, nadal trwają (zakupy dokonane przed lub po awarii w tych samych ofertach są bowiem poprawne i prawnie wiążące). Po ich zakończeniu zwrócimy Sprzedającym opłaty za wystawienie przedmiotu, proporcjonalnie do czasu trwania awarii. Aby otrzymać zwrot prowizji Sprzedający powinien wypełnić i wysłać do nas formularz zwrotu prowizji. Sprzedający otrzymają zwrot proporcjonalny dopiero po 26 kwietnia, ponieważ wówczas kończy się ostatnia aukcja, której sprawa dotyczy.

Oferty dokonane w czasie trwania awarii nie są wiążące prawnie. Sprzedający i Kupujący mogą się jednak w tej sprawie porozumieć. Jeżeli Kupujący zapłacili za zakupy, muszą się skontaktować ze Sprzedającym w celu otrzymania zwrotu wpłaconej kwoty.

O wszystkich szczegółach użytkownicy dowiadują się w korespondencji bezpośredniej z administratorami serwisu Allegro.

Potwierdzam również, że problem został już rozwiązany i wszystkie kwoty wyświetlają się poprawnie.

Raz jeszcze przepraszamy naszych użytkowników za niedogodności, jakie napotkali w związku z awarią. Prosimy o kontakt z serwisem Allegro wszystkich Kupujących i Sprzedających, którzy w tej sprawie potrzebują pomocy administratorów.

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Marzec 2012 na eKomercyjnie.pl – podsumowanie

Postanowiliśmy wrócić do tradycji podsumowywania tego, co się działo na łamach eKomercyjnie.pl w ostatnim miesiącu. Przed Wami aktualne statystyki serwisu, a także lista dziesięciu najpopularniejszych tekstów, które zanotowały największą oglądalność marcu bieżącego roku. Bez wątpienia jesteśmy jednym z najczęściej odwiedzanych serwisów o e-commerce w Polsce.

Zaczynamy od podziękowań! Marzec to kolejny miesiąc wzrostu oglądalności eKomercyjnie.pl, który nie byłby oczywiście możliwy, gdyby nie nasi Czytelnicy :)

Liczba wizyt przekroczyła 40 tysięcy, a liczba odsłon – 91 tysięcy. To wszystko wygenerowało 18 612 użytkowników (dane z Google Analytics). Rok temu mieliśmy „jedynie” ponad 20 tys. wizyt i 46 tys. odsłon, co pokazuje w jakim tempie rozwija się serwis. Jeszcze raz dziękujemy!

W marcu opublikowaliśmy aż 66 artykułów na temat e-commerce.

Dziesięć najpopularniejszych tekstów przedstawia się następująco:

  1. Jeden z największych błędów SEO popełnianych przez sklepy internetowe
  2. Siódmy numer magazynu eKomercyjnie.pl – zapraszamy do lektury (86 stron)!
  3. Jak NIE robić promocji w serwisie zakupów grupowych? Gaszenie pożaru przy pomocy benzyny na przykładzie Stereo.pl
  4. Zakupy w subskrypcji – nowy trend na rynku e-commerce
  5. Szósty numer magazynu eKomercyjnie.pl – zapraszamy do lektury!
  6. Dobre praktyki w projektowaniu sklepu internetowego: DeeZee.pl
  7. Jesteśmy fanami gier – wywiad z Arturem Jedlińskim z REBEL.PL, czyli jak się robi e-handel w Polsce
  8. Reklamacje i zwroty – co powinien wiedzieć każdy sprzedawca internetowy?
  9. Dobre praktyki w projektowaniu sklepu internetowego: sklep.gram.pl vs. muve.pl
  10. DollarShaveClub.com, czyli rewelacyjny sposób na promocję niszowego sklepu

Bardzo cieszy nas też rosnąca popularność Katalogu firm eCommerce – codziennie dochodzi tam po kilka wpisów, dlatego nie zapomnijcie do niego regularnie zaglądać. Podobnie jest z Magazynem eKomercyjnie.pl, którego liczba pobrań i wyświetleń na Issuu.com na stałe zbliżyła się do 10 tysięcy i coraz częściej tę granicę przekracza.

W tym miejscu chciałbym również podziękować Partnerom eKomercyjnie oraz Reklamodawcom, dzięki którym nasz serwis rozwija się w tak szybkim tempie. To przyjemność z Wami współpracować :)

Do przeczytania w kolejnym podsumowaniu za miesiąc!

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz kolejny artykuł

Jak konkurenci próbują przełamać hegemonię Groupona na rynku zakupów grupowych?

Jak podaje PAP, zeszłoroczne przychody serwisów zakupów grupowych w Polsce wyniosły 345 milionów złotych. 2/3 tej sumy trafiło do polskiej wersji Groupon. Tylko 120 mln zł podzieliło między siebie około 100 innych tego typu portali, istniejących w polskiej sieci. W która stronę zatem powinny zmierzać serwisy zakupów grupowych, aby pokonać dominację amerykańskiego potentata?

Groupon pojawił się w Polsce w 2010 roku. Od tego czasu rozpoczęła się rewolucja w polskim e-commerce. Powstały dziesiątki nowych platform zakupów grupowych, które próbują podążać szlakiem, wyznaczonym przez amerykańskiego potentata. – Pobieramy i kategoryzujemy codziennie setki kuponów i mogę z całym przekonaniem powiedzieć, że rabaty oferowane przez pozostałe portale są bardzo często o wiele lepsze jakościowo, niż te oferowane przez Groupona – przekonuje Kamil Kaniuk z agregatora zakupów grupowych Godealla. Ale czym, oprócz jakości można jeszcze pokonać Groupona?

Niższe opłaty

Obecnie Groupon pobiera najczęściej 50% prowizji od wartości zakupionego vouchera. Dodatkowo dochodzi jeszcze obowiązkowa minimum 50% obniżka ceny każdego kuponu. Wiele portali próbuje rywalizować z Groupona poprzez obniżenie prowizji. Na platformie B2Bdeal.pl jest to 25%. – W rezultacie oferty stają się atrakcyjniejsze cenowo, niż na innych portalach. Bo wartość prowizji można „przełożyć” na sumę upustu – mówi Tomasz Krobski z serwisu B2Bdeal.pl. Wiele innych portali oferuje również znacznie niższe prowizje mieszczące się najczęściej w przedziale od 10 do 40 proc.

Nowe technologie

Technologie mobilne to obecnie bardzo dynamicznie rozwijający kanał e-commerce. – Dziś jeszcze nie jest to narzędzie mogące zastąpić on-linową formułę zakupów grupowych, ale może za jakiś czas stanie się standardem. Wyobrażam sobie sytuację, kiedy idąc ulicą nasz telefon będzie nas informował o możliwości o ofercie zakupów grupowych w najbliższej okolicy – przekonuje Marcin Bobruk, członek zarządu Snuper.pl.

Bartosz Dąbrowski z Hitdeal.pl uważa natomiast, że rozwój technologii mobilnej nie ma większego wpływu na wzrost sprzedaży zakupów grupowych. – Przeglądanie ofert na urządzeniach mobilnych jest bardzo niewygodne. Zakup voucherów przy użyciu tego typu urządzeń jest bardzo rzadki – mówi. Zakupy grupowe mają mobilną przyszłość, ale na razie dominującym źródłem wejść pozostaje strona internetowa oraz e-mail.

Potwierdzają to badania z amerykańskiego rynku. Okazuje się, że najczęściej wskazywanym źródłem wejść jest email (55%), bezpośrednie odsłona strony (47%), aplikacja mobilna (25%) oraz agregatory ofert (21%). Obecnie na palcach jednej ręki można policzyć serwisy zakupów grupowych, które oferują mobilną wersję strony internetowej dostosowaną do różnych marek telefonów i ich oprogramowania.

Specjalizacje

Idea portali zakupów grupowych pochodzi od założenia, że oferty są podzielone na miasta. W ostatnim czasie coraz więcej serwisów decyduje się na podstrony z kategoriami takimi jak turystyka, biznes czy kultura. – Specjalizacja wertykalna czy regionalizacja – to strategie, które mogą pozwolić na utrzymanie się na rynku mniejszym portalom zakupów grupowych. Koncentracja na obsłudze konkretnej branży, rodzaju usług czy ofertach z danego regionu, może pozwolić takim serwisom wyróżnić się na tle wielkich konkurentów – mówi Bobruk. W sieci obecnie pojawia się wiele nowych serwisów z bardzo profilowaną widownią. – Zgłasza się do nas coraz więcej portali, które oferują niszowe produkty/usługi. Przykładem może być portal ze zniżkami dla mam, dzieci czy rodzin, kupony na książki, oferty turystyczne, sporty ekstremalne, kupony na produkty dla zwierząt i wiele innych – mówi Kaniuk.

Od firm dla firm

Sukces Ci w sektorze zakupów grupowych osiągają, którzy potrafią stale dostosowywać swoją ofertę do potrzeb klientów. Przykładem tego typu działań jest serwis B2BDeal.pl, który w odróżnieniu do Groupona, jest skierowany do biznesowych partnerów i nabywców.

– Większość platform zakupów grupowych działających w Polsce wcześniej czy później upadnie. Zostanie około 20 podmiotów. Obecnie, na rynku jest po prostu zbyt duża konkurencja. Przetrwać mogą Ci, którzy oferują wartość dodaną. Widząc ten trend, wprowadziliśmy wiele zmian, rozwijając tradycyjny model zakupów grupowych – mówi Tomasz Krobski. – Teraz, oprócz oferty Deal of the Day klient ma także dostęp do całorocznej bazy produktów i usług w zniżkowych cenach w 17 biznesowych kategoriach. Dzięki temu B2Bdeal stało się platformą oszczędnościową, gdzie niezmiennie każdego dnia można znaleźć wartościowe oferty dla biznesu – dodaje Krobski.

Portal ten jest przykładem większego trendu w zakupach dla biznesu. Obecnie jest już 6 takich serwisów w polskiej sieci. – Faktycznie przybywa kuponów skierowanych dla firm (b2b). Przykładowo, w lutym było o 25% więcej tego typu voucherów, niż miesiąc wcześniej – mówi Kaniuk.

Źródło: B2BDeal.pl

Autor wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

BONUS: Jak się robi e-handel w Polsce?
72-stronicowy ebook (pdf)
- zbiór wywiadów z właścicielami sklepów

Zamknij

Najlepsze poradniki i informacje
e-commerce prosto na Twój e-mail!

Bonus dla Ciebie:
PDF, 72 strony!

Wpisz swój adres e-mail, aby rozpocząć prenumeratę newslettera od eKomercyjnie.pl.

Od razu wyślemy do Ciebie:

  • BONUS #1: Jak się robi e-handel w Polsce? Rozmowy z właścicielami sklepów internetowych (magazyn .pdf, aż 72 strony!)
     
  • BONUS #2: Piętnaście gotowych sposobów na ulepszenie sklepu internetowego!
    (poradnik .pdf)